"Prawo Agaty" a polskie sądownictwo

  • Autor wątku Autor wątku Bartuś1999
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Bartuś1999

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2014
Odpowiedzi
19
Dobry wieczór :)
Z góry przepraszam, jeśli temat założyłem w złym dziale.
Interesuję się prawem. W przyszłości bardzo chciałbym zostać sędzią lub prokuratorem. Mimo to interesuje mnie bardzo "Prawo Agaty". W sumie to mój jedyny "kontakt" z sądem, bo w prawdziwym nigdy nie byłem (chociaż może to i dobrze...? :P ). Zastanawia mnie jednak, co w tym serialu jest niezgodne z polskimi realiami. Przesłuchiwanie świadków na stojąco, "sprzeciw!"...? To wydaje mi się jakieś takie "hamerykańskie" :o Może mógłby ktoś zaspokoić moją ciekawość? :)

Pozdrawiam serdecznie ;)
 
Data urodzenia w nicku. A jaki to ma związek?
 
od 18 możesz oglądać rozprawy w sądzie w charakterze publiczności,

co do Prawa Agaty nie oglądam, świadkowie zeznają na stojąco i można wyrazić "sprzeciw " wobec pytania zadanego przed drugą stronę
 
Albo mogę iść ze szkołą :)

Miałem na myśli zadawanie pytań przez adwokatów. Świadek stoi przy barierce, a pełnomocnik chodzi wokół niego i zadaje pytania wymachując rękami na prawo i lewo.
 
Prokurator i adwokat podczas przesłuchiwania świadka.
 
"Prawo Agaty" ma mniej więcej tyle wspólnego z Polskim sądownictwem ile "na dobre i na złe" z Polskim system opieki zdrowotnej.

Wyidealizowana wizja która ma się nijak do skrzeczącej rzeczywistości (najwolniej i najgorzej działający system sądowniczy w całej UE w dodatku (w przeliczeniu do PKB) diabelnie drogi)
 
dearon napisał:
(najwolniej i najgorzej działający system sądowniczy w całej UE

Ostatnio widziałem opracowanie bodaj Komisji Europejskiej, z którego wynikało - o dziwo - że wcale nie najwolniej, a nawet zdecydowanie lepiej niż te najwolniejsze.
 
Bartuś, to tylko telewizja :!: Na realu jest ciekawiej, świeże powietrze, prawdziwi ludzie, prawdziwe emocje.:cool:
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS Nie wiesz, że telewizja kształci ? :lol:
 
Tak, coraz większych analfabetów, nie wspominając o poprawności językowej "państwa" redaktorów. :x
 
Bartuś, jeżeli w przyszłości chcesz być prawnikiem pracującym na sali sądowej, to raczej nie przywiązuj zbyt dużej wagi do tego, co widzisz w tych programach telewizyjnych. To jest może fajne dla laików jako źródło rozrywki, ale nie jest dobre źródło do nauki.

Lepiej poczytaj dobre książki.

Te programy momentami mają niewiele więcej wspólnego z realiami, niż np. film o doktorze Dolittle (z Eddie'em Murphy zdaje się) z realiami pracy weterynarza ;)
 
Niszczycie mój światopogląd. Jeszcze napiszcie, że Komisarz Alex nie pokazuje prawdy o pracy policji :o.
 
Kolejny wątek w rodzaju "oglądałem W-11, fajnie się szczelają i mają super radiowozy - chcę zostać policjantem" ? (pisownia celowa ;))
 
Powrót
Góra