W
waterwall
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Jestem wykonawcą niemal całości prac związanych oprogramowaniem płyty CD, która jest dołączana do książki. Między mną a wydawnictwem jest jedna firma pośrednicząca.
Podpisałem z tą firmą umowę o dzieło rozliczoną z 50% kosztami uzyskania przychodu. Treść paragrafu mówiącego o prawach autorskich wygląda następująco:
---
Wykonawca oświadcza, że jego prawa autorskie do wykonanego dzieła są
nieograniczone i że przenosi na <<nazwa firmy pośredniczącej>> prawa autorskie do tego dzieła i wyłączne prawa do wykorzystania dzieła, wprowadzenia do obrotu, wprowadzenia do pamięci komputera.
---
Kontaktując się z firmą pośredniczącą w sprawie wpisania mnie do książki jako osoba, która się przyczyniła do jej powstania (a konkretnie do powstania zawartości płyty CD), otrzymałem informację, że wydawca nie przewiduje takiej możliwości.
Jednakże po finalizacji projektu dostałem nieoficjalną informację, że jako posiadacz praw autorskich osobistych, które są niezbywalne, mam prawo oczekiwać bym się tam znalazł. Ponieważ firma odmówiła twierdząc, że posiadła wszelkie moje prawa autorskie do dzieła, skontaktowałem się z wydawcą, który stwierdził, że jak najbardziej istnieje możliwość wpisania mnie do książki, co jedynie musi potwierdzić tamta firma.
Jednocześnie z tego, co się dowiedziałem, tamta firma podpisała umowę z wydawcą przedstawiając się jako posiadacz praw autorskich osobistych.
Wiem, że to ma znaczenie, więc od razu potwierdzam, że nie jestem zatrudniony na etacie w tamtej firmie.
Firma postawiła mnie w następującej sytuacji:
jeśli chcę, czegokolwiek, muszę o to walczyć w sądzie.
Jak więc jest? Czy ta firma przejęła moje prawa autorskie osobiste (jeśli jej wkład w powstanie tej płyty ograniczył się jedynie do pośredniczenia, drobnej ilości prac odtwórczych i znacznie mniejszej ilości prac twórczych)? Czy odebrali mi prawo do bycia wymienionym w książce? Czy jest jakaś inna możliwość walki "o swoje", niż drogą sądową (posiadam umowy podpisane przez tamtą firmę oraz kody źródłowe wszystkich prac znajdujących się na płycie)? Złożenie wniosku to już 2 000 zł., co już dla mnie pewnym wydatkiem jest.
Jestem wykonawcą niemal całości prac związanych oprogramowaniem płyty CD, która jest dołączana do książki. Między mną a wydawnictwem jest jedna firma pośrednicząca.
Podpisałem z tą firmą umowę o dzieło rozliczoną z 50% kosztami uzyskania przychodu. Treść paragrafu mówiącego o prawach autorskich wygląda następująco:
---
Wykonawca oświadcza, że jego prawa autorskie do wykonanego dzieła są
nieograniczone i że przenosi na <<nazwa firmy pośredniczącej>> prawa autorskie do tego dzieła i wyłączne prawa do wykorzystania dzieła, wprowadzenia do obrotu, wprowadzenia do pamięci komputera.
---
Kontaktując się z firmą pośredniczącą w sprawie wpisania mnie do książki jako osoba, która się przyczyniła do jej powstania (a konkretnie do powstania zawartości płyty CD), otrzymałem informację, że wydawca nie przewiduje takiej możliwości.
Jednakże po finalizacji projektu dostałem nieoficjalną informację, że jako posiadacz praw autorskich osobistych, które są niezbywalne, mam prawo oczekiwać bym się tam znalazł. Ponieważ firma odmówiła twierdząc, że posiadła wszelkie moje prawa autorskie do dzieła, skontaktowałem się z wydawcą, który stwierdził, że jak najbardziej istnieje możliwość wpisania mnie do książki, co jedynie musi potwierdzić tamta firma.
Jednocześnie z tego, co się dowiedziałem, tamta firma podpisała umowę z wydawcą przedstawiając się jako posiadacz praw autorskich osobistych.
Wiem, że to ma znaczenie, więc od razu potwierdzam, że nie jestem zatrudniony na etacie w tamtej firmie.
Firma postawiła mnie w następującej sytuacji:
jeśli chcę, czegokolwiek, muszę o to walczyć w sądzie.
Jak więc jest? Czy ta firma przejęła moje prawa autorskie osobiste (jeśli jej wkład w powstanie tej płyty ograniczył się jedynie do pośredniczenia, drobnej ilości prac odtwórczych i znacznie mniejszej ilości prac twórczych)? Czy odebrali mi prawo do bycia wymienionym w książce? Czy jest jakaś inna możliwość walki "o swoje", niż drogą sądową (posiadam umowy podpisane przez tamtą firmę oraz kody źródłowe wszystkich prac znajdujących się na płycie)? Złożenie wniosku to już 2 000 zł., co już dla mnie pewnym wydatkiem jest.