Prawo do żądania długu i sąd

  • Autor wątku Autor wątku WWojtek1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

WWojtek1

Użytkownik
Dołączył
12.2011
Odpowiedzi
69
Nie będę pisał szczegółów, mogę napisać tylko że powstałem dłużnikiem nie z mojej winy tylko z powodu machinacji usługodawcy i nawet miałem na to dowody. I usługodawca też nie podał mnie do sądu tylko oddał sprawę firmie windykacyjnej. Sprawa była przedawniona wtedy po 2 latach. Minęło 20 lat.
W związku z powyższym mam pytania:
1. Kwota długu nieźle urosła – pytanie czy firma windykacyjna ma prawo naliczać odsetki do długu przedawnionego ? I jak długo np. 50 lat?
2. Rozumiem że firma windykacyjna ma prawo do żądania długu dręcząc mnie listami, więc czy – wierzyciel ma prawo wyboru sądu w dowolnym mieście – Polski czy poza Polską, czy w mieście gdzie ja mieszkam ?
3. Czy sąd powiadamia dłużnika czyli mnie listem poleconym czy zwykłym ?
4. Czy wierzyciel po oddaleniu przez sąd zadłużenia z tytułu przedawnienia może znów ubiegać się o zwrot długu a potem znów podać do sądu ?
 
Ostatnia edycja:
1. Tak.
2. Zależy od pierwotnej umowy, ale generalnie tak.
3. Poleconym.
4. Nie.
 
Dziękuję bardzo za odpowiedź.
Tylko ad 2 - Jak ja np. mieszkam w Krakowie i usługodawca też był z Krakowa, a aktualny wierzyciel tj. firma windykacyjna jest zarejestrowana w Berlinie to sąd może być np. w Berlinie ?
Muszę się nauczyć niemieckiego :)
Bardzo mnie cieszy to że list polecony. No i to że podejście do sądu jest jednokrotne.
 
Nie, no sąd polski. Ale można skutecznie pozwać kogoś przed sąd niewłaściwy miejscowo - niewłaściwość miejscowa sądu to jeden z zarzutów, które prócz przedawienia roszczenia, możesz w takiej sytuacji podnieść w sprzeciwie.

Z przedawnieniem się za szybko nie wychylaj, dopiero na rozprawie, wcześniej nie, a z pewnością nie w pierwszym piśmie. Wystraszą się, cofną pozew i będą mieli prawo pozywać nadal, bo formalnie sąd powództwa nie oddali.
 
Co do Ad4 to jak to wygląda w praktyce ? . Dajmy na to firma windykacyjna drugi raz pozywa o to samo . Co robi Sąd ? Reaguje z automatu ? Czy na zarzut w odpowiedzi na pozew , ewentualnie sprzeciw ?
 
po kolei ;)

ad 2
***mod***
więc jednak miejsce zamieszkania dłużnika

z treści wynika że sąd sam na posiedzeniu niejawnym przekazał sprawę do sądu właściwego lokalnie do rozpoznawania sprawy

ad 4
"Z przedawnieniem się za szybko nie wychylaj, dopiero na rozprawie, wcześniej nie, a z pewnością nie w pierwszym piśmie. Wystraszą się, cofną pozew i będą mieli prawo pozywać nadal, bo formalnie sąd powództwa nie oddali."
....
rozumiem jednak mam wątpliwości bowiem tu :
https://forumprawne.org/windykacja/514806-drugi-raz-chca-odzyskac-nienalezny-im-dlug.html
jest jednak opisana sprawa powtórnego zgłoszenie do sądu.
ferdek125 zauważył też:
"Pierwsza wystąpić z pozwem o ustalenie nieistnienia zobowiązania. Niestety ma to jedną wadę, sądy uznają takie działanie za przerwanie biegu przedawnienia. "
Powyższe to naprawdę trudno pojąć :
sprawa jest przedawniona po 2 latach tj. 1998 - 2000
mija 20 lat tj. mamy 2018 rok ----- to jeżeli sąd uzna działanie za przerwanie biegu przedawnienia to dla mnie jest to nielogiczne :rolleyes:

Skoro bieg przedawnienia dawno minął to jak ten bieg można przerwać ?


jak są takie sprawy to nie wierzę w nic - a żeby sąd mógł reagować z "automatu" to musi mieć informację o wcześniejszym zgłoszeniu
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
ad 2
Sąd właściwy do rozpoznania sprawy - Kancelaria Oddłużeniowa
więc jednak miejsce zamieszkania dłużnika
Nieprawda. Przeczytaj dokładnie. Gdyby nie zgłoszono niewłaściwości sąd nie rozpatrywałby jej, a więc udałoby się skutecznie pozwać przed sądem niewłaściwym miejscowo - tak jak pisałem. Jeśli ujmiesz niewłaściwość w zarzutach, wtedy jak najbardziej, sąd ją zbada i przekaże sprawę do właściwego. Ale nadal - mogę Cię pozwać w Łodzi, mimo, że mieszkasz w Krakowie i jeśli nic z tym nie zrobisz - to wyrok zapadnie. Jeśli się upomnisz - sprawa odbędzie się w Krakowie.

jest jednak opisana sprawa powtórnego zgłoszenie do sądu.
Osądzonej nie można, dlatego masz się nie wychylać z przedawnieniem, bo cofną pozew (jak w tamtej sprawie), sprawa nie będzie osądzona i będą mogli pozwać sobie jeszcze raz. Co nie zmienia Twojej sytuacji. Ale właśnie dlatego się nie wychylaj.

Powyższe to naprawdę trudno pojąć
Co w tym trudno pojąć? No przerywa to bieg przedawnienia.

sprawa jest przedawniona po 2 latach tj. 1998 - 2000
Skąd wziąłeś te daty, w tamtej sprawie nikt nie podał dat...

Skoro bieg przedawnienia dawno minął to jak ten bieg można przerwać ?
Nie można go przerwać, jeśli minął, ale pytam ponownie: a skąd Ty wziąłeś informację, że w tamtej sprawie minął?
 
Cytat:
"sprawa jest przedawniona po 2 latach tj. 1998 - 2000"
Tzn. że dług powstał w 1998 roku a w 2000 roku dług się przedawnił. Czyli po 2 latach.
Daty wziąłem retrospektywnie od mojej sprawy, na pewno niefortunnie.
..........
W ogóle to założyłem ten wątek aby się dowiedzieć co mnie grozi i być przygotowany do ewentualnych niespodzianek ze strony wierzyciela i ewentualnie sądu.
Rozmawiałem z kolegami i ci powiedzieli żebym w żaden sposób nie kontaktował się z wierzycielem bowiem to grozi przerwaniem biegu zasiedzenia. Nie wiem czy to prawda.
Ja nie jestem prawnikiem. Ale zaczynam rozumieć styl myślenia prawniczego i związane z tym rzeczywiste zapisy w aktach prawnych.
Np. gdybym np. teoretycznie wierzycielowi 1 zł to zapewne cały dług stał się wymagalny tj . po polsku musiałbym go spłacić nie z powodu przerwania starego biegu zasiedzenia tylko z powodu powstania od nowa długu ? To jest tylko moje przypuszczenie bez znajomości przepisów prawnych tylko na podstawie logicznego myślenia. Prosiłbym tylko o potwierdzenie lub nie.
Jaki rodzaj kontaktu z wierzycielem jest bezpieczny a jaki nie ? :cool:
Mam na myśli tylko moją sprawę.
 
Ostatnia edycja:
"sprawa jest przedawniona po 2 latach tj. 1998 - 2000"
Daty wziąłem retrospektywnie od mojej sprawy, na pewno niefortunnie.
Niefortunnie, bo jak sam zauważyłeś, jeśli bieg przedawnienia upłynął, to nie ma czego przerywać. A w tamtej sprawie mógł, a nie musiał upłynąć (brak dat), więc przykład kompletnie nie pasuje do Twojej sytuacji, gdzie termin upłynął, jak twierdzisz.

To, że jakaś czynność przerywa bieg przedawnienia tego nie wyklucza. Przerywa, jeśli ten biegnie. Jeśli nie biegnie, to nie biegnie, co tu przerywać.

Rozmawiałem z kolegami i ci powiedzieli żebym w żaden sposób nie kontaktował się z wierzycielem bowiem to grozi przerwaniem biegu zasiedzenia. Nie wiem czy to prawda.
Przedawnienia, a nie zasiedzenia. W Twoim przypadku, jeśli wszystko jest tak jak opisałeś, to nie ma czego przerwać, bieg przedawnienia upłynął. Ale ogólnie - prawda, jeśli nie wie się co się gada, to o ile przedawnienie jeszcze biegnie, można je nieświadomie przerwać. Chociaż trzeba się nieźle postarać.

Jaki rodzaj kontaktu z wierzycielem jest bezpieczny a jaki nie ?
A może sobie odpowiedz na pytanie po co w ogóle chcesz się kontaktować?
 
Dziękuję bardzo za wyjaśnienie :D

w linku który wydaje mi się wiarygodny :
https://prawokonsumenta.wordpress.com/2013/03/29/windykacja-i-terminy-przedawnienia-dlugu/

jest propozycja wysłania wierzycielowi takiego pisma :
"WZÓR PISMA DO FIRMY WINDYKACYJNEJ

„W nawiązaniu do korespondencji elektronicznej wysłanej przez (..) otrzymanej przeze mnie w dniu (..), sygnowanej (..), a także wiadomości SMS wysłanych w dniach: (..), informuję, że zadłużenie w stosunku do (..) uległo przedawnieniu.

Jednocześnie wzywam (..) do zaprzestania przetwarzania moich danych osobowych i ich usunięcia w terminie 3 dni roboczych od otrzymania niniejszego wezwania. Dalsze przetwarzanie moich danych osobowych po tym terminie skutkować będzie złożeniem natychmiastowego zawiadomienia do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, a prowadzenie bezprawnych praktyk windykacyjnych zostanie zgłoszone do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.” "

pismo oczywiście należy zmodyfikować i usunąć wyrazy "elektroniczna" "a także wiadomości SMS wysłanych w dniach: (..)"

Czy wysłanie takiego pisma do wierzyciela pismem poleconym z potwierdzeniem odbioru - pomoże i mi nie zaszkodzi ? Czy zablokuje możliwość wystąpienia wierzyciela do sądu...
(termin przedawnienia mojej sprawy wówczas trwał 2 lata minął 20 lat temu i daję słowo honoru że tak jest). A pisma zwykłą pocztą od wierzyciela przychodzą do mnie nadal.
 
Nie wysyłaj tych głupot. Nie rozmawiaj z nimi. Czekaj na ew. pozew sądowy.
 
Czy wysłanie takiego pisma do wierzyciela pismem poleconym z potwierdzeniem odbioru - pomoże i mi nie zaszkodzi ?
Będą wiedzieli, że będziesz chciał powoływać przedawnienie. No to będą pozywać i cofać powództwo w nieskończoność, aż nie przegapisz. Po co chcesz do nich cokolwiek pisać? Bo nadal nie wiadomo w jakim celu? Nawet nie wiadomo czy ten dług istnieje. Chcesz przyznać na piśmie, że istnieje i że jest jakikolwiek wierzyciel? Po diabła?
 
Owszem, zgadzam się i nie będę słał "nowatorskich" pism, ale dlaczego ci co przedstawiają prawa konsumenta - proponują takie wzory pism które osłabiają pozycję dłużnika ? czyli konsumenta ?

à propos #8 jest"biegu zasiedzenia" miało być "biegu przedawnienia" błąd
 
Ostatnia edycja:
No to już wiesz, na ile ten link jest wiarygodny. Czy osłabiają, no formalnie nie osłabiają. Przecież nadal płacić nie musisz. Tylko, że bez smarowania takich pism też nie musisz. Więc pojęcia nie mam co maja one na celu.
 
Powrót
Góra