Prawo o ruchu drogowym...nie przyjęcie mandatu

  • Autor wątku Autor wątku Dam80
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dam80

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2026
Odpowiedzi
8
Sytuacja na ośnieżonej drodze. Jezdnia dwupasmowa w jednym kierunku. Ja jadę prawym pasem. Lewym pasem jadą 3 pojazdy. Pojazd nr 1 motocykl za nim następnie 2 samochody. Ze względu na złe warunki motocyklista się wywraca w wyniku czego pojazd nr 2 zjeżdża gwałtownie na prawy pas bez kierunkowskazu i ja wjeżdżam mu w tył samochodu. A 3 pojazd ostatni z lewego pasa uderza w motocykl. Po przyjeździe na miejsce policja uznała iż pojazd który wjechał nagle na mój pas już nim jechał i to ja powinnem zastosować należytą odległość od niego i wyhamować i jak uderzyłem w jego tył to moja winna. Motocyklista dostał pouczenie za to że się wywrócił...ostatni kierowca pouczenie , że wjechał w motocykl a ja miałem dostać pouczenie za to ,że wjechałem w tył pojazdu który nagle skręcił na mój pas przyhamował i nie dał kierunku ale , że wjechałem w tył to moja winna a jak bym wjechał w bok to już była by wina zmieniającego pas. Odmówiłem przyznania się do winny gdyż wtedy naprawa by szła z mojego OC. Sprawa trafi do Sądu. Są jakieś szanse na wygraną czy raczej marne szanse ????
Mam 2 świadków którzy jechali ze mną samochodem.
 
Dam80 napisał:
Są jakieś szanse na wygraną czy raczej marne szanse ????
to sąd zdecyduje o końcowej decyzji, a nie internet. To sąd będzie miał dostęp do akt sprawy, a nie internet. Dziwię się że w tych czasach ludzie dalej nie mają w swoich pojazdach kamerek samochodowych lub przynajmniej jakiegoś starego fona w uchwycie. Na necie można prowadzić luźną niezobowiązującą dyskusje, ale problem taki, że dany temat jest przedstawiany tylko z jednego punktu widzenia i na tym opierana jest dyskusja.

Zacznij czytać ustawę prd i to z dużą uwagą. Pierwsza uwaga jako podpowiedź: nie "droga dwupasmowa", a droga dwuPASOWA. PASY na jezdni, a nie PASMA.

Wskaż przykładowe art. z ustawy, które wg ciebie mogą dotyczyć sytuacji oraz kilka słów jak odczytujesz te artykuły
 
Dam80 napisał:
Odmówiłem przyznania się do winny gdyż wtedy naprawa by szła z mojego OC.
No i? Co ci to przeszkadzało? To nie twoje pieniądze.
Uznaję jak policja - twoja wina.
Zaraz mi się przypominają odcinki "STOP Drogówka" i tacy sprawcy jak ty wzywali na siebie policję bo łooo panie policjancje łun se chce pół auta wyremontować za moje ŁoCe, a ta mała rysa była na pewno już wcześniej. I kończą z mandatem na 1500PLN. Zamiast kończyć na oświadczenie.
A ty dostałeś pouczenie - mogło się to dla ciebie skończyć bez kosztowo - to sobie sąd wymyśliłeś.
 
Pan_robotnik napisał:
No i? Co ci to przeszkadzało? To nie twoje pieniądze.
Uznaję jak policja - twoja wina.
Zaraz mi się przypominają odcinki "STOP Drogówka" i tacy sprawcy jak ty wzywali na siebie policję bo łooo panie policjancje łun se chce pół auta wyremontować za moje ŁoCe, a ta mała rysa była na pewno już wcześniej. I kończą z mandatem na 1500PLN. Zamiast kończyć na oświadczenie.
A ty dostałeś pouczenie - mogło się to dla ciebie skończyć bez kosztowo - to sobie sąd wymyśliłeś.
Tak bezkosztowo a kto mi naprawi moje uszkodzenia w samochodzie??? Same się nie naprawią za darmo. I jeszcze dodatkowo zwyżki OC. Mógł sobie hamować na swoim pasie a nie odbijać w prawo nie zachowując szczególnej ostrożności.
 
Ostatnia edycja:
qwertu70 napisał:
to sąd zdecyduje o końcowej decyzji, a nie internet. To sąd będzie miał dostęp do akt sprawy, a nie internet. Dziwię się że w tych czasach ludzie dalej nie mają w swoich pojazdach kamerek samochodowych lub przynajmniej jakiegoś starego fona w uchwycie. Na necie można prowadzić luźną niezobowiązującą dyskusje, ale problem taki, że dany temat jest przedstawiany tylko z jednego punktu widzenia i na tym opierana jest dyskusja.

Zacznij czytać ustawę prd i to z dużą uwagą. Pierwsza uwaga jako podpowiedź: nie "droga dwupasmowa", a droga dwuPASOWA. PASY na jezdni, a nie PASMA.

Wskaż przykładowe art. z ustawy, które wg ciebie mogą dotyczyć sytuacji oraz kilka słów jak odczytujesz te artykuły
No racja Pasowa ale potocznie się mówi Dwupasmówka także wiadomo o co chodzi. No żałuję, że nie miałem kamerki. Dobrze , że chociaż byli świadkowie zdarzenia.
Art 19 zachowanie odległości i art 22 o zmianie pasa ruchu.
Kierujący zmieniając PAS ruchu musi to zasygnalizować kierunkowskazem z zachowaniem szczególnej ostrożności oraz nie ma pierwszeństwa gdy na tym pasie znajduje się już jakiś pojazd.
 
Ostatnia edycja:
Dam80 napisał:
Kierujący zmieniając PAS ruchu musi to zasygnalizować kierunkowskazem z zachowaniem szczególnej ostrożności oraz nie ma pierwszeństwa gdy na tym pasie znajduje się już jakiś pojazd.
Jeśli kierowca pojazdu w który uderzyłeś nie kwestionuje tego, że wjechał na Twój pas no to kluczowe będą faktycznie szczegóły. I odległości miedzy pojazdami. Nic nie piszesz jakie czynności na miejscu zdarzenia przeprowadziła Policja - czy dokonano jakiś pomiarów, czy któryś z uczestników zdarzenia może ma nagranie. Na jakiejś podstawie policjant uznał, że jednak nie doszło do wymuszenia pierwszeństwa na Tobie. My nie wiemy dlaczego tak uznał. Oczywistym dla każdego jest przecież, że nie można od tak sobie wjechać na sąsiedni pas i zmusić jadący nim pojazd do gwałtownego hamowania. Ale gdzieś jest granica - a ta granica jest uzależniona choćby od prędkości poruszających się pojazdów. Zatem sąd i biegły będą mieli robotę.
 
forg napisał:
Jeśli kierowca pojazdu w który uderzyłeś nie kwestionuje tego, że wjechał na Twój pas no to kluczowe będą faktycznie szczegóły. I odległości miedzy pojazdami. Nic nie piszesz jakie czynności na miejscu zdarzenia przeprowadziła Policja - czy dokonano jakiś pomiarów, czy któryś z uczestników zdarzenia może ma nagranie. Na jakiejś podstawie policjant uznał, że jednak nie doszło do wymuszenia pierwszeństwa na Tobie. My nie wiemy dlaczego tak uznał. Oczywistym dla każdego jest przecież, że nie można od tak sobie wjechać na sąsiedni pas i zmusić jadący nim pojazd do gwałtownego hamowania. Ale gdzieś jest granica - a ta granica jest uzależniona choćby od prędkości poruszających się pojazdów. Zatem sąd i biegły będą mieli robotę.
Dzięki za odpowiedź. Właśnie o tą granicę mi chodzi i teraz trzeba walczyć o swoje. Nagrania nie ma. Ja mam świadków. Odległości nie były mierzone tylko zdjecia. Na jezdni był śnieg. Policja stwierdziła,że sprawa jest nietypowa i zrobili z tego łącznie 3 zdarzenia. Kierowca nie kwestionował,że wjechał na mój pas ruchu aby ominąć przewracającego sie motocyklistę. Ale , że wjechałem w tył pojazdu to już moja winna bo nie zachowałem odpowiedniej odległości. I tak jest w Kodeksie. art. 19 i dlatego moja wina. Prędkości moja zgodna z przepisami tym bardziej , że padał śnieg i warunki na drodze były ciężkie. Dziwne ,że nikt mandatem nie został ukarany tylko pouczenia sypali. Sami nie wiedzieli jak to rozwiązać pewnie. Przed ich przyjazdem wszyscy byli przekonani ,że będzie winna motocyklisty bo od niego się wszystko zaczęło. Niech Sąd rozstrzyga trudno.
 
Ostatnia edycja:
Dam80 napisał:
oraz nie ma pierwszeństwa gdy na tym pasie znajduje się już jakiś pojazd.
Oczywiście że nie ma pierwszeństwa. Bardzo często tak tłumaczą się " mistrzowie lewego pasa" Zobaczą lewy pas zjeżdżają na niego i gdy ktoś próbuje zmienić pas nawet kilometr przed nim to światłami zaznaczają swoją obecność. Trzeba obserwować sytuację na drodze. Zadziało się bardzo dużo a ty wjechałeś komuś w tył. Gdyby wymusił to zepchnął by ciebie z drogi. Ale sąd zdecyduje, a to było moje zdanie
 
Ty wiesz jak było. Pójdziesz do sądu i zapytasz od kogo miałeś utrzymywać odległość w momencie, kiedy pojazd jechał na pasie obok Ciebie. Brzmi to trochę abstrakcyjnie. no ale bez szczegółów trudno komentować.

victor.jan napisał:
Gdyby wymusił to zepchnął by ciebie z drogi. Ale sąd zdecyduje, a to było moje zdanie
No nie!! Gdyby zepchnął z drogi to byłby bezdyskusyjnym sprawcą kolizji w postaci wjechania w inny pojazd. Naprawdę nie można wjechać przed kogoś nagle, z dużo niższą prędkością. Zmuszenie kogoś do hamowania wskutek swojego manewru to właśnie jest wymuszenie pierwszeństwa.
 
forg napisał:
Ty wiesz jak było. Pójdziesz do sądu i zapytasz od kogo miałeś utrzymywać odległość w momencie, kiedy pojazd jechał na pasie obok Ciebie.
I to jest bardzo dobre pytanie 👏🏻

 
forg napisał:
kiedy pojazd jechał na pasie obok Ciebie
To znaczy że sprawca wjechania widział co się dzieje i jaka była jego reakcja na zaistniałą sytuację. Przyhamował czy mrugał światłami dla zmieniającego pas. Czy można mówić o nagłym wjechaniu skoro zdążył zmienić pas.
victor.jan napisał:
Gdyby wymusił to zepchnął by ciebie z drogi
Na 100% sprawca wymuszenia
Ciekawi mnie finał sprawy
 
victor.jan napisał:
To znaczy że sprawca wjechania widział co się dzieje i jaka była jego reakcja na zaistniałą sytuację. Przyhamował czy mrugał światłami dla zmieniającego pas.
Gdyby autor tego tematu musiał przyhamować to wymuszono by na nim pierwszeństwo.
 
Ja przyhamowuję (nie mrugam) widząc sytuację na drodze i myślę że to świadczy o roztropności i kulturze jazdy. To że ktoś nie chciał przejechać leżącego na drodze też świadczy o roztropności i kulturze jazdy. Czy to wymuszenie?. Można to i w ten sposób rozpatrywać.
 
victor.jan napisał:
Ja przyhamowuję (nie mrugam) widząc sytuację na drodze i myślę że to świadczy o roztropności i kulturze jazdy. To że ktoś nie chciał przejechać leżącego na drodze też świadczy o roztropności i kulturze jazdy. Czy to wymuszenie?. Można to i w ten sposób rozpatrywać.
Mógł sobie hamować na swoim pasie jak nie chciał nikogo przejechać bo też powinien zachować odpowiednią odległość od motocyklisty zgodnie z art. 19. A tak nie mógł wyhamować bo padał śnieg i żeby nie rozjechać leżącego człowieka wjechał na mój pas zwalniając i nie sygnalizując tego zamiaru. I tylko ,że go uderzyłem w centralnie w tył a nie w bok lub lewy tył to ma być moja winna??? A naprawa mojego auta będzie kosztowna bo byłem dziś w ASO.
 
Powołujesz się na art.19 i brak kierunkowskazu. Nic nie zastąpi myślenia. Art. 19 to bardziej do motocyklisty.
Poczytaj art. 4 Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.
Jak widzisz na dwoje babka wróżyła.
Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.

To nie jest wykładnia przepisów drogowych lecz moje zdanie
Polscy kierowcy zamiast obserwować ruch na drodze jeżdżą z kodeksem na kierownicy. Przez co nic nie widzą co wokół się dzieje w większości brak też kultury jazdy. Często jest tak że włączenie kierunkowskazu do zmiany pasa ruchu powoduje przyspieszenie samochodu będącego na tym pasie.
Nie twierdzę że to twoja wina obstawiam 50/50 . Przypuszczam że miałeś dużo większą prędkość niż dopuszczalna i nie zdążyłeś zareagować. Nie chcę porównywać do podobnego wyjechania gdzie zginęła cała rodzina
Poczekajmy na decyzję sądu
 
Dam80 napisał:
nikt mandatem nie został ukarany tylko pouczenia sypali. Sami nie wiedzieli jak to rozwiązać pewnie.
może uszkodzenia w danym pojeździe nie były duże, między wami nie było jakiś kłótni, nikomu nic się nie stało itd., to uznali że pójdą w te pouczenia. Ale ale ... zastosowanie pouczenia , to także stwierdzenie że Kowalski lub Nowak naruszył prawo !. Jak to bywa w życiu, to oni bazują na tym co uczestnicy powiedzą tj jak to opiszą z swojego punktu widzenia. I na podstawie m.in. słów uczestników podejmują jakąś decyzję bazując na ustawie prd. Sąd też będzie opierał się na waszych słowach opisu sytuacji i jak napisałeś - zdjęciach, itd. To wy wszyscy braliście w tym udział i wy wiecie jak to było CZASOWO, ODLEGŁOŚCI, a i ZALEŻNOŚCI pomiędzy tymi pierwszymi słowami, itd.
Poza wskazanymi przez ciebie art., jest jeszcze tzw worek tj art. 3 prd, gdy brak przepisu szczegółowego w kolejnych art. A jest w ustawie prd kilka sytuacji z drogi, gdzie żaden art. nie odnosi się do danej sytuacji/manewru.
Warto, po ochłonięciu, samemu robić w takiej sytuacji zdjęcia (lub znajomi), ale i także nagrać film zanim uczestnicy poprzestawiają pojazdy, zanim pozacierane zostaną ślady na pojazdach, na drodze. Ten będzie dotykał, tamta chodziła tu i tam, przyjedzie straż pożarna, to oni już wszystko zacierają jak leci, mając gdzieś że to później innym znacznie utrudnia. To później utrudnia służbom, bo nie zawsze opis słowny może być precyzyjny,a i osoba może być w emocjach i tutaj umykają pewne szczegóły lub jest przeinaczenie tego co było.
Prędkość i inne parametry z pojazdu można odczytać gdy było bum. Motocykle chyba nie maja takich czujników, ale samochody już tak. To też może być pomocne. Warto złożyć taki Wniosek dowodowy, bo wątpię aby którykolwiek organ "z urzędu" to robił do wykroczenia.
I kup sobie tę kamerkę. Polecam na tył i przód. Są takie które jeszcze rejestrują wnętrze od przodu ku tyłowi, zahaczając część bocznych stron. Warto, jednorazowy wydatek ciut większy, ale to na lata.
 
Dam80 napisał:
Mógł sobie hamować na swoim pasie jak nie chciał nikogo przejechać bo też powinien zachować odpowiednią odległość od motocyklisty zgodnie z art. 19.
i to też może być kluczowe mając na uwadze konkretne zapisy z ustawy prd w tym m.in. ten 3 ;) . Ustawa nie wskazuje tej bezp. odległości , gdyż jest to niemożliwe. Zbyt wiele zmiennych. To dany kierowca ma tak właśnie jechać itd. aby odpowiednio zareagować.

W Polsce nie ma obowiązku wymiany opon, ale już brak odpowiednich co do warunków może mieć wpływ na decyzję w konkretnej sytuacji kolizyjnej i tutaj wchodzą art. z prd dot. stanu technicznego pojazdu, czyli jego wyposażenia a użytkowanie. I np art. 66 ust. 1 pkt 1 prd. To czas i miejsce itd bardzo często decydują w połączeniu z odpowiednimi zapisami z danej ustawy, tak jak np jeszcze jazda jednośladem po śniegu w ruchu ulicznym. Jakie ten ktoś miał umiejętności, bo to od tego się wszystko zaczęło i poszło jak domino ?. Na necie są wyroki w tej materii co do rodzaju opon a dana sytuacja drogowa - zawsze to jakiś punkt odniesienia, inne spojrzenie, gdyż wyrok dotyczy konkretnej sytuacji

Jest też i takie coś jak "działanie przez zaniechanie" - art. 3. Tylko musisz sobie o tym poczytać tj jak rozumieć takie sformułowanie, a nie bazować na domyśle/wyobrażeniu.
 
victor.jan napisał:
Powołujesz się na art.19 i brak kierunkowskazu. Nic nie zastąpi myślenia. Art. 19 to bardziej do motocyklisty.
nie zgodzę się z tobą tj z tym zawężeniem. Ten art. a dokładnie to m.in. ustęp 1 dotyczy WSZYSTKICH którzy kierowany przez siebie taki lub inny pojazd wprowadzają w ruch, nawet rowerka i tych popierdułek typu hulajnogi itd. Późniejsze ustępy są już częściowo zawężane do danego rodzaju pojazdu. Masz użyte ogólne słowo pojazd. Art. 2 prd i poszczególne punkty rozbijają to ogólne pojęcie.

Początek zabawy:
31) pojazd – środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz maszynę lub urządzenie do tego przystosowane, z wyjątkiem urządzenia wspomagającego ruch;

Masz też w art. 19 ust. 1 użyte pojęcie "droga", a nie jedynie jakąś część drogi, czyli np jezdnia, chodnik, czy nawet zawężenie rodzaju drogi itd. Jest to ogólna wyjściowa dyrektywa.
 
Dam80 napisał:
Odmówiłem przyznania się do winny gdyż wtedy naprawa by szła z mojego OC.
i to jest chyba klucz całej sytuacji. Także nie dziwię się twojej decyzji. Ale dalej miej na uwadze mój pierwszy tutaj wpis tj kto podejmuje końcową decyzję.
 
Dam80 napisał:
wjechałem w tył to moja winna a jak bym wjechał w bok to już była by wina zmieniającego pas.
jak to jest nijako "przywołanie słów policjantów", to jest to lipa z ich strony, bo wróżenie z fusów to gdzie indziej i nie dopuszczalne jest uznawanie że zawsze i wszędzie to ten z tyłu jest ... winny ;) bez względu na okoliczności w jakiej ten z przodu znalazł się na nie swoim pasie ! Z opisu wynika splot wydarzeń, a nie że ten "PRZODownik" tam był od początku a ty w niego ciach. "PRZODownik" (bez właściwego znaczenia słowa ;) ) jechał pasem obok za jednośladem, który wywinął fikołka.
I tutaj powstaje kilka poważnych pytań do tego "PRZODownika" w tym jak ogarniał sytuację przy zmianie pasa w takiej sytuacji, w jakiej był odległości od jednośladu że doszło do zmiany pasa gdzie się wpakował na inny pas a po którym jechał już pojazd, dlaczego nie hamował na swoim pasie; no i jak hamował, depnął po hantlach czy jak ? itd. itp.

I tutaj poza art. 19 itd. wchodzi często ogólny zapis z art. 3 ust 1 prd. "UNIKASZ DLA SIEBIE SYTUACJI ZAGROŻENIA, ale !! NIE GENERUJ TAKIEJ SYTUACJI DLA INNYCH, a którzy prawidłowo jadą/idą".
 
Powrót
Góra