Dziękuję za odpowiedź. Postaram się trochę bardziej to naświetlić. Pewną żydowską rodzinę z Polski wywieziono do różnych obozów pracy i zagłady. Jedynie matka Pina została w getcie i jej los nie jest do końca znany - Sąd Rejonowy przed miesiącem uznał ją za zmarłą z dniem 31.12.1946 rok (domniemanie z przepisów przejściowych do KC).
Wojnę przeżyło z całej rodziny 2 chłopaków - jeden to syn tej matki Piny, o której piszę wyżej, a drugi to syn jego siostry (jego kuzyn, a wnuczek Piny

Oni dwaj w latach 1947-1948 przeprowadzili przed sądem grodzkim postępowania za uznania za zmarłych po pozostałych członkach rodziny.
Rodzinę tworzyli Mordka (mąż Piny który zmarł w 1929r.) i Pina, którzy mieli 6 dzieci. Z tego 6 dzieci (i ich rodzin tzn żon i dzieci) przeżyło jak wspomniałem 2 chłopaków. Zginęło zatem 5 dzieci Mordki i Piny.
Do ustalenia kręgu spadkobierców potrzebne są przepisy BGB i są one generalnie jasne, tylko problem stwarza mi sytuacja opisana w poprzednim poście.
Sąd Grodzki w 1948 roku uznał że X - syn Mordki i Piny zmarł dnia 28.02.1945r. w obozie Mathausen (tylko datą, bez godziny).(jego żonę i jedyne dziecko uznano za zmarłych rok wcześniej)
Ten sam sąd w kolejnym postępowaniu uznał że jego brat (kolejne dziecko Mordki i Piny) zmarł 15.02.1945 w Norhausen, jego żona 2 lata wcześniej ale jedyny syn 28.02.1945r. w Nordhausen (też bez godziny).
Żeby było ciekawiej, Sąd uznał za zmarłą ich siostrę (kolejne dziecko Mordki i Piny) też 28.02.1945r. tyle że w Buchenwaldzie (jej mąż i jedyne dziecko rok wcześniej).
Mamy też kolejną siostrę uznaną za zmarłą w 1943r. tyle że jej 3 z 4 synów uznano w postanowieniu sądowym za zamarłych tylko tak ogólnie w lutym 1945 roku w Nordhausen

przeżył wojnę ten 4 syn oraz syn Mordki i Piny.
No i ustalając krąg spadkobierców po X wiadomo że należy do niego jego matka(1/2 część), ten brat co przeżył, ten syn siostry co przeżył, ale co z jego siostrą oraz synem brata, których uznano za zmarłych w tej samej dacie ale bez godziny, no i w zupełnie różnych 3 obozach.
Dziękuję serdecznie za pomoc i pozdrawiam