A
aniakub85
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2017
- Odpowiedzi
- 3
Witam!
Mam dość zawikłany problem - proszę o pomoc. W 2015 r. zakupiłam działkę budowlaną. Okazało się,że sąsiad przez moją działkę miał pociągniętą instalację (rury kamionkowe i studzienkę) którą odprowadzał wody deszczowe i ścieki bytowo-gospodarcze do rowu przydrożnego. Jeszcze przed zakupem działki poprzedni właściciele usunęli część tej instalacji został jedynie wylot z rury wychodzący na moją działkę z której cały czas sączy się woda. Nadmieniam, że działka sąsiada położona jest lekko wyżej od mojej. Na dodatek sąsiad w latach 70-tych uzyskał jakąś zgodę z Urzędu Powiatowego na poprowadzenie takiej instalacji (na podst. porozumienia sąsiedzkiego). Jednak tej decyzji nie miał zatwierdzonej przez nadzór budowlany ani nie miał pozwolenia wodno-prawnego. Nie było i nie ma też służebności przesyłu a instalacja nie jest uwzględniona na żadnych mapach. W wyniku obecności tej rury i wyciekania jego wód mam regularnie zalewaną działkę co naraziło mnie na straty finansowe i czasowe przy budowie muru oporowego i ogrodzenia działki. Nadmieniam, że w naszej miejscowości nie ma kanalizacji a sąsiad nie ma na działce szamba ani oczyszczalni. Sprawę zgłosiłam do Gminy, jednak umorzyli postępowanie z art. 29 prawo wodne. Proszę o rozważenie problemu... boję się, że będzie to walka z wiatrakami. Pozdrawiam
Mam dość zawikłany problem - proszę o pomoc. W 2015 r. zakupiłam działkę budowlaną. Okazało się,że sąsiad przez moją działkę miał pociągniętą instalację (rury kamionkowe i studzienkę) którą odprowadzał wody deszczowe i ścieki bytowo-gospodarcze do rowu przydrożnego. Jeszcze przed zakupem działki poprzedni właściciele usunęli część tej instalacji został jedynie wylot z rury wychodzący na moją działkę z której cały czas sączy się woda. Nadmieniam, że działka sąsiada położona jest lekko wyżej od mojej. Na dodatek sąsiad w latach 70-tych uzyskał jakąś zgodę z Urzędu Powiatowego na poprowadzenie takiej instalacji (na podst. porozumienia sąsiedzkiego). Jednak tej decyzji nie miał zatwierdzonej przez nadzór budowlany ani nie miał pozwolenia wodno-prawnego. Nie było i nie ma też służebności przesyłu a instalacja nie jest uwzględniona na żadnych mapach. W wyniku obecności tej rury i wyciekania jego wód mam regularnie zalewaną działkę co naraziło mnie na straty finansowe i czasowe przy budowie muru oporowego i ogrodzenia działki. Nadmieniam, że w naszej miejscowości nie ma kanalizacji a sąsiad nie ma na działce szamba ani oczyszczalni. Sprawę zgłosiłam do Gminy, jednak umorzyli postępowanie z art. 29 prawo wodne. Proszę o rozważenie problemu... boję się, że będzie to walka z wiatrakami. Pozdrawiam