[PRESCO]Odnowienie przedawnienia / EPU

  • Autor wątku Autor wątku obrotny
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
cisek222 napisał:
nie wiedziałem, że był przedawniony
W takiej sytuacji - do przekształcenie się roszczenia w zaskarżalne raczej nie doszło. Ale oczywiście jeśli dojdzie do sporu w tym przedmiocie - decydować będzie sąd na postawie wszystkich okoliczności sprawy.
 
Bedek napisał:
W takiej sytuacji - do przekształcenie się roszczenia w zaskarżalne raczej nie doszło. Ale oczywiście jeśli dojdzie do sporu w tym przedmiocie - decydować będzie sąd na postawie wszystkich okoliczności sprawy.


No to pozamiatane :(
 
Dlaczego pozamiatane, nie rozumiesz??!
 

Jednakże zgodnie z Kodeksem Cywilnym (po nowelizacji zwanej ustawą antylichwiarską) :
W myśl art.Art. 3853. (165) W razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności:
5) zezwalają kontrahentowi konsumenta na przeniesienie praw i przekazanie obowiązków wynikających z umowy bez zgody konsumenta,...

Nikt nie daje pisemnej zgody na sprzedaz dlugu, ergo taka cesja wierzytelnosci jest wobec nas konsumentow nieskuteczna. Sady przecieraja oczy widzac taki sprzeciw od nakazu zaplaty ale musza kasowac nakazy.a lichwiarze niech sie gonia
 
i jeszcze pomoze zawiadomic urzad skarbowy presco, intrum, vindexusa i innych lichwiarzy jacy was nekaja takim listem:

ZAWIADOMIENIE
O PRAWDOPODOBNYM ZANIŻANIU PODATKU DOCHODOWEGO
W WIELKIEJ SKALI

Niniejszym przedstawiam Urzędowi Skarbowemu schemat jakim prawdopodobnie posługuje się ....................................... i zaniża podatek dochodowy , a mianowicie:
Podmiot ten skupuje wierzytelności hurtowo od firm .Firmy np. operatorzy telefonii komórkowej , tv kablowej, zakłady energetyczne, banki etc. zawierają umowy z konsumentami o dostarczanie im usług. Następnie firmy te odsprzedają wierzytelności jakich dochodzą od tychże konsumentów -osób prywatnych.
Jednakże zgodnie z Kodeksem Cywilnym (po nowelizacji zwanej ustawą antylichwiarską) :
W myśl art.Art. 385(3). W razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności:
5) zezwalają kontrahentowi konsumenta na przeniesienie praw i przekazanie obowiązków wynikających z umowy bez zgody konsumenta,...
Powyższe oznacza jednoznacznie, że kupujący takie wierzytelności (tu:.............................) nie nabywają żadnych praw do ich egzekwowania od konsumentów/dłużników/zobowiązanych.
Tym niemniej nabywając takie wierzytelności od zbywcy ponoszą koszta, jakie odnoszą do kosztów prowadzenia działalności gospodarczej. Jednakże z powodu wad prawnych takich umów nabycia wierzytelności czyli braku tytułu prawnego do dochodzenia tychże nabytych wierzytelności od dłużników (tu: konsumentów) nie można traktować kosztów ich nabycia inaczej jak wydatek.
Rodzi się tu uzasadnione podejrzenie, że nabywca wierzytelności jednak „wrzuca w koszta” kwoty wydatkowane na ich nabycie. Ponieważ w obrocie są to milionowe sumy tak samo i zaniżenie podatku dochodowego też będzie miało wymiar milionowy.
Mając powyższe na względzie wnoszę o skontrolowanie.......................i powiadomienie mnie o wynikach kontroli.
 
Proszę nie pisać postu pod postem - jest czasowa opcja edytuj.
 
ias707 napisał:
Jednakże zgodnie z Kodeksem Cywilnym (po nowelizacji zwanej ustawą antylichwiarską) :
W myśl art.Art. 3853. (165) W razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności:
5) zezwalają kontrahentowi konsumenta na przeniesienie praw i przekazanie obowiązków wynikających z umowy bez zgody konsumenta,...

Cesji dokonuje się na podst. art. 509 KC i kolejnych, więc gdzie tu jakieś wątpliwości?
 
Przeniesienie praw I przekazanie obowiązków jest niedopuszczalne (chodzi o koniunkcję). Sytuację, gdy podpisujesz umowę z firmą x, a ona mówi, że nei wykona umowy, tylko wykona ją firma y i za to masz mieć ew. zastrzeżenia do firmy y.

Przepis stary jak świat, jednak nadal zdarzają się mecenasi (maszynopisarze), którzy takie głupoty podnoszą.
 
Przeniesienie praw I przekazanie obowiązków jest niedopuszczalne (chodzi o koniunkcję). Sytuację, gdy podpisujesz umowę z firmą x, a ona mówi, że nei wykona umowy, tylko wykona ją firma y i za to masz mieć ew. zastrzeżenia do firmy y.

Przepis stary jak świat, jednak nadal zdarzają się mecenasi (maszynopisarze), którzy takie głupoty podnoszą.
 
Bedek napisał:
To oznacza, iż roszczenie nadal pozostało niezupełnym ( przedawnionym ).

No szczerze, mam mętlik w głowie po przeczytaniu kilkudziesięciu tematów na temat przedawnień i w każdym wskazuje każdy, że jeśli wpłaci się nawet grosza na poczet tego długu również bez podpisywania ugody i "nagrywanej rozmowie telefonicznej" to i tak jest to:
1. przyznanie się do długu
2. Uznanie go
3. i przerwanie biegu przedawnienia.

Ponawiając moje zapytanie "to czy nie świadom tego przedawnienia, pomimo symbolicznych wpłat bez żadnych uzgodnień (telefonicznych, pisemnych, e-mailowych i jakichkolwiek jeszcze istnieją), co się stanie w przypadku przerwania przez moją osobę tych wpłat?

Zaczną się telefony, pisma, meile straszące sądem prawda? Jeśli nic nie podpisze i nie potwierdze telefonicznie (nie uznam długu "podpisem/słowem") to skierują do e-sądu o nakaz zapłaty (który oczywiście podważę) a następnie skierują sprawę do sądu rejonowego właściwego o rozpatrzenie sprawy.

Jeśli do tego dojdzie to jakie mogą być warianty w tym przypadku?

Sąd uzna , iż roszczenie nadal pozostało niezupełnym ( przedawnionym ) czy wbije mnie w ziemię potwierdzając te odsetki itp. Bo w końcu uznałem dług tymi wpłatami i mam to spłacać.
Jeśli zaraz będzie zaraz odpowiedź "zależy jak zdecyduje sąd" to wracamy z powrotem do postów powyżej... Chodzi mi bardziej o punkt prawny, który byłby zaczepieniem w piśmie pisanym jako odpowiedź na ew. akt oskarżenia w w.w. sprawie już w sądzie. :(
 
Nie ma "punktu prawneg", który byłby zaczepieniem, prawo to nie wieszanie obrazów.

Znamy tylko pana relację, nie znamy dokumentów i twierdzeń drugiej strony. Nawet, gdybyśmy mięli to wszystko, to nikt z nas nie będzie wypowiadał się autorytatywnie. Zresztą nikt znający się na rzeczy - poza kilkoma idiotami pseudo prawnikami - nie będzie ferował wyroku przed jego zapodnięciem.

Musi pan to wreszcie pojąć.

Nie będę komentował adwersarzy w kilkudziesięciu wątkach, bo piszą kompletne bzdury.

Wystarczy przeczytać pierwszy z brzegu komentarz do przepisów o przedawnieniu, aby wiedzieć, że NIE MOŻNA przerwać biegu terminu przedawnienia, który już upłynął.

Widać, że nie masz co robić i potrzebujesz "wiedzieć". Warto więc udać się na stronę Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych wpisać stosowne hasła : wpłata na poczet przedawnionego długu, przerwanie biegu przedawnienia itp., i mieć kilka dni na odczytanie orzeczeń. W ten sposób dowiesz się, jak takie czynności odczytuje sąd.

Znane mi sądy w wielu sprawach odczytują wpłatę, jako spłatę należności, która nie ma wpływu na ew. zrzeczenie się (dorozumiane) zarzutu przedawnienia. W Twojej sprawie tylko o to może chodzić. Przerwanie nie nastąpi, bo bieg terminu się zakończył!!!!
 
I o taką wypowiedź mi chodziło. Szczerze? Ujęte lepiej niż stwierdzenia "adwersarzy w kilkudziesięciu wątkach". Dzięki!
 
jezeli nie wolno "a" i "b" , to oznacza , ze wolno tylko "a" ? tylko "b"? bo wg panskiej logiki wolno tylko "a" (prawa przeniesc mozna) a "b" (obowiazki nie mozna) .logika przewiduje jakies roznice miedzy "a" i "b" jesli chodzi o znaczenie,tresc podstawiona?
 
Chodzi o sformułowanie, nie można przenieść praw I obowiązków.

Napisałem, że nie jest to moje stwierdzenie. Proszę o zapoznanie się z treścią komentarzy, a więc odwiedzenie biblioteki lub księgarni.

Gdyby było tak, jak pan pisze, zapewne ktoś panu takich głupot nagadał, wówczas 100% sądów, w tym sąd najwyższy oraz trybunał konstytucyjny, nie znałyby prawa, a znałby je jedynie pan...
 
polecam zatem przeszukanie wspomnianego przez pana portalu orzeczen pod katem art.385(3) ust.5 KC lub wrecz wpisanie brzmienia calego przepisu.
(nie ma tam analogicznej sprawy gdzie pozwany powoluje sie na ten przepis aby bronic sie przed windykatorem-firma skupujaca dlugi).odkad wszedl w uzycie esad w lublinie , ludzie masowo sa robienie w konia przez lichwiarzy.Niekiedy wystarczy po prostu wniesc sprzeciw od nakazu zaplaty do esadu(zwykla droga -poczta polska) by windykator np. z koszalina zrezygnowal z podrozy do sadu wg wlasciwosci-tj siedziby pozwanego np.w zakopanym.
 
a po co miałby podróżować? przecież może wnioskować o rozpoznanie sprawy pod nieobecność powoda, w większości normalnych sytuacji to wystarczy.
 
ias707:

Rozpocznij merytoryczną dyskusję albo przenieś się na inne forum. Na tym forum są ludzie, którzy potrzebują RZECZYWISTEJ pomocy, a nie idiotycznych dywagacji.
 
rafal_26 napisał:
Chodzi o sformułowanie, nie można przenieść praw I obowiązków.

Napisałem, że nie jest to moje stwierdzenie. Proszę o zapoznanie się z treścią komentarzy, a więc odwiedzenie biblioteki lub księgarni.
(...)

A czy znana jest Ci glosa do wyroku NSA z dnia 6 czerwca 2005 r., I OPS 2/05 autorstwa Wojciecha Katnera?

"Nie należy przeceniać posłużenia się koniunkcją, a nie alternatywą w tym przepisie, a tłumaczyć go zgodnie z ratio przepisów, tak dyrektywy, jak kodeksu cywilnego. Jest nim ochrona konsumenta, która wymaga - co przecież dobitnie pokazuje glosowany wyrok - aby był on zapytany o zgodę na cesję wierzytelności. Skoro bowiem jest dowodzone, że jest ona konieczna w razie wzorca umownego, to tym bardziej w indywidualnej umowie. Uważam nawet, że nie jest potrzebne nowelizowanie art. 3853 pkt 5 k.c. po to, aby "i" zamienić na "lub" i expressis verbis wytrącić wszelkie argumenty przeciwnikom wymagania zgody konsumenta na dokonanie cesji."

Twierdzenie ias707 nie jest do końca pozbawione sensu.
 
Powrót
Góra