Nie ma "punktu prawneg", który byłby zaczepieniem, prawo to nie wieszanie obrazów.
Znamy tylko pana relację, nie znamy dokumentów i twierdzeń drugiej strony. Nawet, gdybyśmy mięli to wszystko, to nikt z nas nie będzie wypowiadał się autorytatywnie. Zresztą nikt znający się na rzeczy - poza kilkoma idiotami pseudo prawnikami - nie będzie ferował wyroku przed jego zapodnięciem.
Musi pan to wreszcie pojąć.
Nie będę komentował adwersarzy w kilkudziesięciu wątkach, bo piszą kompletne bzdury.
Wystarczy przeczytać pierwszy z brzegu komentarz do przepisów o przedawnieniu, aby wiedzieć, że NIE MOŻNA przerwać biegu terminu przedawnienia, który już upłynął.
Widać, że nie masz co robić i potrzebujesz "wiedzieć". Warto więc udać się na stronę
Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych wpisać stosowne hasła : wpłata na poczet przedawnionego długu, przerwanie biegu przedawnienia itp., i mieć kilka dni na odczytanie orzeczeń. W ten sposób dowiesz się, jak takie czynności odczytuje sąd.
Znane mi sądy w wielu sprawach odczytują wpłatę, jako spłatę należności, która nie ma wpływu na ew. zrzeczenie się (dorozumiane) zarzutu przedawnienia. W Twojej sprawie tylko o to może chodzić. Przerwanie nie nastąpi, bo bieg terminu się zakończył!!!!