Problem Holenderski.

  • Autor wątku Autor wątku kasia90k7
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kasia90k7

witam. Mam problem : Mój mąż będąc w Holandii a ja w tym czasie w Polsce opiekując się dziećmi , założył mi bez mojej wiedzy w 2009 roku sofi- numer na nazwisko panieńskie ( chociaż jestem w związku małżeńskim) . Następnie w 2010 roku dostałam pismo z Urzędu Skarbowego z Holandii ,że mam zwrócić pieniądze z podatku dochodowego za 2007r. Nigdy tam nie byłam , nie pracowałam . Następna sprawa dostałam informacje z Holandii ,że mam założone konto bankowe w Holandii (też bez mojej wiedzy) na nazwisko po mężu, nie otrzymałam żadnych dokumentów typu karta płatnicza ani żadnej umowy którą miałabym podpisać na wyrobienie tego konta w Holandii . Również mam wyrobiony tzw. Podpis Elektroniczny i mam nadany numer z Urzędu Skarbowego na 2 nazwiska panieńskie i po mężu , zostało to wyrobione w Holandii bez mojej wiedzy .
Mam pytania
Czy mąż ma takie prawo do żony aby wyrabiać jej takie dokumenty bez żadnej wiedzy ani zgody?
Czy ja mogę podejrzewać ,że ktoś się mógł pode mnie podszyć?
 
Za granica zazwyczaj brane jest pod uwage nazwisko rodowe ,a nie po mezu.

Jako malzenstwo mogl sie rozliczac razem z zona i dziecmi.

A czy rozmawiala Pani na ten temat z mezem,bo wyglada to tak,jakby miala Pani tam pobyt.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuje za zainteresowanie moją sprawą. Mam rozumieć ,że sofi numer wyrobiony na panieńskie nazwisko jest ok? Z tego co się orientuję w sofi numerze jest data urodzenia w moim sofi numerze daty urodzenia nie ma . Mąż twierdzi ,że ze mną się nie rozliczał również mówi ,że nie wyrabiał mi żadnego konta w banku ale jednak to konto istnieje i ktoś musiał mi je wyrobić skoro sama go sobie nie wyrabiałam . Wiem o istnieniu tego konta tylko z informacji która do mnie przyszła na adres Polski . Nie chcę nikogo pochopnie osądzać dlatego szukam dowodów z różnych źródeł.
 
Jeżeli stwierdza się ,że w Holandii nie może mąż wyrabiać żonie przebywającej w Polsce dokumentów bez jej zgody a tym bardziej podpisu to pytam jakim CUDEM stało się tak ,że mam te dokumenty wyrobione ??? Tym bardziej , że nie jesteśmy w separacji ani po rozwodzie tylko jesteśmy normalnie funkcjonującym małżeństwem.
 
Czy mąż ma takie prawo do żony aby wyrabiać jej takie dokumenty bez żadnej wiedzy ani zgody?
skoro Twoj maz dokonal rozliczenia wraz z ulga podatkowa na zone niepracujaca lub malo zarabiajaca, to najpierw trzeba bylo wyrobic sofi nr. Widocznie musialas cos podpisac.

Czy ja mogę podejrzewać ,że ktoś się mógł pode mnie podszyć?
nikt sie nie podszyl, podpisalas dokumenty nie wiedzac do czego sa. Zapytaj meza o tzw. rozlakowe, ktore zapewnie zostalo uwzglednione w rozliczeniu podatkowym jako ulga na zone.

Najwazniejsze jest to aby pamietac co sie podpisuje, a szczegolnie jezeli podpisuje sie dokumenty w jezyku obcym.
 
nollewska napisał:
Czy mąż ma takie prawo do żony aby wyrabiać jej takie dokumenty bez żadnej wiedzy ani zgody?
skoro Twoj maz dokonal rozliczenia wraz z ulga podatkowa na zone niepracujaca lub malo zarabiajaca, to najpierw trzeba bylo wyrobic sofi nr. Widocznie musialas cos podpisac.

Czy ja mogę podejrzewać ,że ktoś się mógł pode mnie podszyć?
nikt sie nie podszyl, podpisalas dokumenty nie wiedzac do czego sa. Zapytaj meza o tzw. rozlakowe, ktore zapewnie zostalo uwzglednione w rozliczeniu podatkowym jako ulga na zone.

Najwazniejsze jest to aby pamietac co sie podpisuje, a szczegolnie jezeli podpisuje sie dokumenty w jezyku obcym.

wie Pani co , chyba nie przeczytała Pani mojego postu dokładnie .
Napisałam ,że NICZEGO nie podpisywałam . Mąż nie dawał mi niczego do PODPISANIA tylko później przychodziły mi do domu informację ,że takie dokumenty są . A jeżeli mąż się ze mną rozliczał z podatku i dodatków i za dużo nam wypłacili to chyba dokumenty powinny przyjść na męża nie na mnie. Nie podpisywałam niczego ani w j.Polskim ani w żadnym innym jak mi to Pani sugeruje . Pytam o to czy jest możliwość załatwienia tego wszystkiego bez mojego podpisu , czy ktoś musiał mi go podrobić ???? O TO PYTAM.
 
Przeczytalam dobrze, tylko nie jest mi wiadomo co Pani maz faktycznie zrobil, a czy Pani cos podpisala czy tez nie. Jezeli jest Pani pewna ze nic nie podpisywala, to zglosic trzeba ten fakt tam gdzie trzeba. Urzad niczego nie wyda, bez podpisania dokumentow oraz BEZ PRZEDSTAWIENIA STOSOWNYCH DOKUMENTOW, jak np. dowod osobisty/paszport, podpisy na dokumentach, a takze podania swojego dochodu itp.
Maz mogl sam dokonac rozliczenia podatkowego, zakladajac iz zna jezyk holenderski lub tez zlecic czynnosci kancelarii rozliczajacej przedstawiajac wymagane dokumenty.
Tak wiec nalezy zwrocic sie do urzedu w tej sprawie, napisac ze nic Pani nie podpisywala, a oni sprawdza i dojda do tego kto podpisal lub podrobil Pani podpis. Urzad wydaje decyzje dot. zwrotu podatku/dodatku na osobe, ktora dokonala rozliczenie czyli sa to dwie decyzje: dot. zwrotu podatku/dodatku dla meza i dla Pani: DWIE ODREBNE DECYZJE, bo sa to dwa odrebne zeznania podatkowe!
Odpowiedz na Pani pytanie BRZMI: dokumenty do urzedu musza byc podpisane przez zainteresowane osoby, a bez podpisu nie mozna dokonac zadnej czynnosci zarowno w polskim jak i holenderskim czy tez innym urzedzie.
 
Dziękuje za Pani dokładne przeczytanie mojego postu . Właśnie jutro wybieram się w tej sprawie do pewnych organów . Nie rozumiem co Pani miała na myśli pisząc "zainteresowane osoby" ? Chodzi Pani o mnie jako zainteresowaną osobę czy mojego męża lub xyz? Proszę mi to bardziej wyjaśnić . I bardzo prosiłabym Panią o odpisanie mi dzisiaj ponieważ już jutro idę tak jak już pisałam do pewnych organów . Czyli mam rozumieć ,że podpis musiał być mój w Polskim i Holenderskim Urzędzie ( Czego Ja nie dokonałam) .Widzę ,że Pani zrozumiała mnie i mam takie jeszcze jedno pytanko Czy mogę Ja widnieć o jednym numerze sofi na 2 nazwiskach : konkretnie mówię Sofi mam na nazwisko panieńskie bez daty mojego urodzenia a długi jak już wcześniej pisałam przychodzą mi na nazwisko po mężu o tym samym numerze sofi już z datą mojego urodzenia . Proszę mi to wyjaśnić jeżeli Pani może .
 
Powrót
Góra