Problem z byłym osadzonym

  • Autor wątku Autor wątku JR-STS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Syphar napisał:
To jest naczelna zasada prawa już rzymskiego, zawarta w Konstytucji RP - domniemanie niewinności.
Powalasz mnie. :mad: Sprowadzasz prawo do represji. Co innego domniemanie niewinności, a co innego system prawny. Jak to ktoś powiedział, już ponad dwa tysiące lat temu: "Prawa ustanowione są dla sprawiedliwych nie dlatego, by nie popełniali nieprawości, lecz by jej nie doznawali".
 
Ewelinkax napisał:
Kodeks kodeksem, realia są inne. Nawet recydywisty nie wsadza się do więzienia za to, ze ktoś go pomówił bez dowodów o groźby.

A skoro wiecie, ze wynajmuje dom, to ja uderzyłabym do właścicieli tego domu i tam spróbowałabym delikatnie mówiąc pozbyć sie problemu.

Była już właścicielka (tak która wynajęła dom z dziadkami) sprzedała dom. Całkiem innym osobom. Teraz ci nowi właściciele mają problem, bo ten facet nie chce się wyprowadzić. Lata wszędzie z kartką w kratkę (niby przyrzeczenie sprzedaży domu) i na jej podstawie każe się zameldować i wystawić decyzję podatkową. Nowi właściciele mają nakaz sądowy i nic nie mogą zrobić, bo.... mieszka tam samotna matka z dwójką dzieci, która jest opiekunem tego faceta (tego co grozi) i która pozwała tego gościa o alimenty. Za chwilę każą gminie przydzielić lokal socjalny tym cwaniakom.
Groźby nie są bez dowodów. Dowody są. Aktualnie jest prowadzonych kilka postępowań. Na razie bez rezultatu.
 
Syphar napisał:
Czyli nie wiecie.


A dowody na to są? Bo jak tak to problemu nie ma, zgłosić na policję. Zapewne pracownicy OPS już to nawet zrobili. A przynajmniej mieli obowiązek.


Przepraszam za ton, ale śmiesz podważać Konstytucję RP?


Chyba żartujesz.... Ten człowiek na razie nie popełnił żadnego przestępstwa, a jeśli takowe popełnił, to dlaczego mimo obowiązku nie zgloszono go do prokuratury?

Sprawy są w prokuraturze. W dwóch miastach. Z pierwszego miejsca zamieszkania ciągnie się już drugi rok. Bez rezultatu. Jak działają są dy każdy wie.
 
Dziękuję za dyskusję w sprawie. Jak widzę wszystko sprowadza się do tego co mówi policja. "Niska szkodliwość", "Domniemanie niewinności".To tylko groźby. CZEKAMY ZATEM NA BARDZIEJ RADYKALNE DOWODY. Widzę, że ustanowione prawa są by chronić byłych oprawców niż niewinne osoby. Podobna sytuacja z tą nauczycielka co to zabiła dziecko, po 20 latach wróciła do zawodu bo się wyrok zatarł. Gdyby nie dochodzenie dziennikarskie Mariusza Szczygła to babka dalej pracowałaby z dziećmi. No i ta sprawa z tym mężczyzną co groził pracownikom OPS i w końcu rozlał benzynę w pokoju, podpalił i zaryglował drzwi. Dwie niewinne kobiety (które nie raz zgłaszały sprawę na policję) zginęły w męczarniach. Ciekawa jestem jakby Państwo podchodzili do sprawy, gdyby taka osoba zamieszkała w waszej miejscowości, tak niedaleko - za płotem. Macie np małe dzieci i wiecie, że gość był skazany w przeszłości za molestowanie (informacje pochodzą od samej policji) no i wiecie,że siedział 17 lat w więzieniu. Takich długich odsiadek nie dostaje się za kradzież batonika sklepie. Ciekawa jestem czy równie radykalnie bronilibyście swoich przekonań. Pozdrawiam.
 
JR-STS napisał:
Jeździ bez prawa jazdy.
Zgłaszacie to?

JR-STS napisał:
Czy można zastosować przepisy tej ustawy o bestiach? Czy można gościa zamknąć w zakładzie zamkniętym? Przymusowo wysłać na leczenie?
Czemu tak szybko przychodzi Ci do głowy leczenie przestępcy? Sprawcy chorzy psychicznie to naprawdę margines. Gdyby był chory psychicznie to nie siedziałby tyle lat w więzieniu. Gdyby podlegał pod ustawę o bestiach to miałby już orzeczony co najmniej nadzór prewencyjny.
 
Ostatnia edycja:
rozapcp napisał:
Groźby całkowicie wystarczają, jeśli sa realne. Skoro policjanci się nimi nie przejmują, zgłoś sprawe do ich przełożonych, a jeszcze lepiej do prokuratury.

Zgłoszone. Sprawy w toku
 
askirkov napisał:
Zgłaszacie to?

Czemu tak szybko przychodzi Ci do głowy leczenie przestępcy? Sprawcy chorzy psychicznie to naprawdę margines. Gdyby był chory psychicznie to nie siedziałby tyle lat w więzieniu. Gdyby podlegał pod ustawę o bestiach to miałby już orzeczony co najmniej nadzór prewencyjny.

Zgłaszamy to, że jeździ bez prawa jazdy. Najbliższa komenda od wsi jest 13 km. Policja wyraźnie zaznacza, że muszą go złapać jak prowadzi. Zanim dojeżdżają na miejsce to gościa już nie ma, bo zdążył wrócić do domu.


Nie chce leczyć przestępcy. Nie zależy mi na tym absolutnie. To nierealne, że osoba, która zrobiła coś za co siedziała 17 lat nagle została zresocjalizowana, uzdrowiona społecznie czy psychicznie. CHCĘ....CHCEMY JAK NAJSZYBCIEJ POZBYĆ SIĘ TEGO MĘŻCZYZNY Z NASZEJ WSI, GMINY. Obojętnie w jaki sposób. Jeśli on doskonale zna swoje prawa i możliwości i doskonale to wykorzystuje na swoją korzyść, to my chcemy też swoje prawa i możliwości znać. Ustawa o bestiach weszła niedawno, facet wyszedł z tego więzienia kilka lat wcześniej po odbyciu tej kary. Mieszkał w jednym dużym mieście, gdzie właśnie toczą się wobec niego te postępowania (mamy informacje z tamtejszego MOPS), od roku mieszka u nas i zdążył już się poznać od tej najgorszej strony.
 
no i wiecie,że siedział 17 lat w więzieniu. Takich długich odsiadek nie dostaje się za kradzież batonika sklepie.
Nie. Ale na przykład za kradzież 5 mln zł w podatku VAT już owszem. A nie powoduje to, że człowiek robi się niebezpieczny, oszust to nie zabójca. A za co siedział - nie wiemy.
 
Syphar napisał:
Nie. Ale na przykład za kradzież 5 mln zł w podatku VAT już owszem. A nie powoduje to, że człowiek robi się niebezpieczny, oszust to nie zabójca. A za co siedział - nie wiemy.

Gdyby siedział za kradzież 5 ml w podatku VAT to nie korzystałby tak namiętnie ze świadczeń OPS. Po drugie byłby "niewidzialny" bo nie zależałoby mu na rozgłosie, gdyż chciałby część z tych wyłudzeń sobie pokonsumować. Poza tym molestowanie z wyłudzeniem 5 mln podatku VAT to raczej się kupy nie trzyma. Stąd też moje pytanie na samym początku. Jak sprawdzić za co siedział? Czy jest możliwość jakoś "z urzędu" wystąpić o te informacje? Nasi gminni urzędnicy są mało operatywni, chcemy jako mieszkańcy pomóc.
 
Ostatnia edycja:
JR-STS napisał:
Zgłaszamy to, że jeździ bez prawa jazdy. Najbliższa komenda od wsi jest 13 km. Policja wyraźnie zaznacza, że muszą go złapać jak prowadzi. Zanim dojeżdżają na miejsce to gościa już nie ma, bo zdążył wrócić do domu.
Możecie go nagrać, jeśli naprawdę Wam zależy. Pewnych organizacyjnych ograniczeń nie przeskoczycie.
 
Jak sprawdzić za co siedział? Czy jest możliwość jakoś "z urzędu" wystąpić o te informacje? Nasi gminni urzędnicy są mało operatywni, chcemy jako mieszkańcy pomóc.
To akurat zrobić można. Na podstawie ustawy - dostęp do informacji publicznych. Polecam:

http://isap.sejm.gov.pl/Download;js...C4AFA091C6F31A650C0A?id=WDU20011121198&type=3

Ustalcie sygnaturę i z wnioskiem do sądu, który go skazał. Tyle, że po tylu latach jest spora szansa, że akt już nie ma.
 
Syphar napisał:
To akurat zrobić można. Na podstawie ustawy - dostęp do informacji publicznych. Polecam:

http://isap.sejm.gov.pl/Download;js...C4AFA091C6F31A650C0A?id=WDU20011121198&type=3

Ustalcie sygnaturę i z wnioskiem do sądu, który go skazał. Tyle, że po tylu latach jest spora szansa, że akt już nie ma.

Przepraszam, ale tak wstępie tej ustawy to czytam
"3. Przepisów ustawy w zakresie przekazywania informacji publicznej do
centralnego repozytorium oraz jej udostępniania w tym repozytorium nie stosuje się
do:
(...)
2) Krajowego Rejestru Karnego, o którym mowa w art. 1 ustawy z dnia 24 maja 2000 r. o Krajowym Rejestrze Karnym (Dz. U. z 2015 r. poz. 1036 i 1629 oraz z 2016 r. poz. 862 i 1579); (...)

Poza tym na wstępie ustawy czytamy "Art. 1. 1. Każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną"
No przecież nas wyśmieją, jakaż to sprawa publiczna? My nie pytamy ile wójt wydał pieniędzy na festyn wiejski, tylko za co został skazany obywatel N.N ?
Przecież tu w grę wejdą nam przepisy o ochronie danych osobowych. Czy aby na pewno otrzymamy informacje w trybie w/w ustawy?
 
Czy aby na pewno otrzymamy informacje w trybie w/w ustawy?
Nie otrzymacie na pewno wypisu z Krajowego Rejestru Karnego, ponieważ jak sama zauważyłaś - to nie są informacje jawne. Ale wyroki sądów są sprawą publiczną i są jawne, tyle, że aby otrzymać wyrok, potrzebujecie sygnatury oraz sporo nadziei, że ten wyrok w ogóle jeszcze istnieje w sądzie.

Tylko ja nie do końca rozumiem po co Wam to? Przecież jeśli wyszedł po odbyciu kary to na daną chwilę jest osobą niewinną, do następnego skazania.
 
Ostatnia edycja:
Syphar napisał:
Nie otrzymacie na pewno wypisu z Krajowego Rejestru Karnego, ponieważ jak sama zauważyłaś - to nie są informacje jawne. Ale wyroki sądów są sprawą publiczną i są jawne, tyle, że aby otrzymać wyrok, potrzebujecie sygnatury oraz sporo nadziei, że ten wyrok w ogóle jeszcze istnieje w sądzie.

Tylko ja nie do końca rozumiem po co Wam to? Przecież jeśli wyszedł po odbyciu kary to na daną chwilę jest osobą niewinną, do następnego skazania.

Chcemy wiedzieć, czy ten człowiek może stanowić poważne zagrożenie dla otoczenia. Zwłaszcza, że zachowuje się tak, że można domniemywać, że dla niego skrzywdzić drugą osobę to pestka. Jeśli zabił - może to powtórzyć. Nie chcemy mieć tak "niewinnego" człowieka za sąsiada. Jeśli z tego wyroku wynikałoby, że gość oszukał masę ludzi, nie wiem - wyłudził ten VAT to wiadomo, że tylko głośno krzyczy, ale że raczej nie posunie się do najgorszego.
 
JR-STS napisał:
Jeśli zabił - może to powtórzyć.
Tak jak każdy zabójca, który opuszcza zakład karny w stanie żywym i z zachowaną elementarną sprawnością fizyczną. I nie wsadza się ich wszystkich z automatu do ośrodka w Gostyninie.

JR-STS napisał:
Nie chcemy mieć tak "niewinnego" człowieka za sąsiada.
Do przeprowadzki go nie zmusicie, więc albo zaczniecie w większym stopniu zbierać dowody na własną rękę i wykażecie gotowość do złożenia zeznań, albo będzie tak jak do tej pory. Policja nie teleportuje się wszędzie w ciągu 5 sekund.
 
Ostatnia edycja:
Tak jak każdy zabójca, który opuszcza zakład karny w stanie żywym i z zachowaną elementarną sprawnością fizyczną. I nie wsadza się ich wszystkich z automatu do ośrodka w Gostyninie.
Ba! Każdy człowiek może zabić...
 
Za dużo pary idzie w wyszukiwaniu możliwości dotarcia do "kwitów" "przestępcy", niż na dokumentowaniu jego obecnych wyczynów. Tematy pod sklepem się skończyły??
 
Powrót
Góra