Problem z chwilówkami! Prośba o radę prawnika.

  • Autor wątku Autor wątku marekkk666
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marekkk666

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
15
Ten temat był poruszany na forum ale mam dodatkowe pytania i prosiłbym jakiegoś prawnika o radę. Mianowicie córka wzięła kilka kredytów przez internet tzw. chwilówki gdzie nie wymagają żadnych dokumentów. Po czym wymeldowała się z mieszkania (mieszkanie należy do mnie - posiadam akt własności) i wyjechała za granicę. Miało to miejsce ponad miesiąc temu.
Wiem, że komornik czy windykatorzy nie mogą zabrać rzeczy, które należą do mnie ale co z faktem, że córka mieszkała w tym mieszkaniu od urodzenia. Nie jest to dowodem, że mamy jakąś wspólnotę majątkową jako, że była zameldowana przez tyle lat a ja jestem jej ojcem.
Dużo się słyszy o sposobach postępowania takich "ściągaczy długów" i o tzw. "twardej windykacji" Nie mam z córką kontaktu. Czego mogę się spodziewać? Czy może mi coś grozić? Wszystko co mam w mieszkaniu należy do mnie. Nie znam się na prawie dlatego proszę o wyrozumiałość.
Z góry dziękuję bardzo za pomoc.
 
Ostatnia edycja:
wymeldowala sie- czyli ślad się urwał. nie zamieszkuje, powiedz to w razie czego zgodnie z prawda
 
No to oczywiste, że tak ale czy to wystarczy? Co dalej mogą zrobić? Dobrze by było, żeby jakiś prawnik się wypowiedział na ten temat...Jakie są procedury w takim wypadku.
 
Otwierasz drzwi i mówisz ze od tego i tego nie mieszka i nie jest zameldowana, dziękujesz i żegnasz.
Windykatorzy nic nie mogą, mogą córkę grzecznie prosić.
 
I tak sobie "grzecznie" pójdą i odpuszczą? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć...
 
Tym bardziej, że znalazłem takie coś:
Wśród rzeczy ruchomych, które może zająć komornik, znajdą się na przykład: sprzęt, w tym AGD i RTV, pojazdy mechaniczne, komputery, wyposażenie mieszkania itd. Zajmując daną rzecz ruchomą, komornik nie musi sprawdzać, do kogo ona należy.
Wygląda na to, że ma mogę stracić swoje rzeczy nawet jeśli należą do mnie a nie do córki. A na tym forum jest wątek, w którym piszą, że nie może - bzdura!
 
Oczywiście może zająć. Wtedy Tobie będzie służyć powództwo opozycyjne do sądu (art. 841 kpc). Najlepiej, skłoń córkę do skontaktowania się z komornikiem i załatwienia uczciwie sprawy.
 
córka nie mieszka, więc w twoim mieszkaniu nie ma ruchomości będących w jej władaniu
 
Poza tym nie wolno mieszać sprawy egzekucji komorniczej a działalności firm windykacyjnych!
 
Wiem, że nie wolno ale pytam już ostatecznie jak dojdzie do egzekucji komorniczej. Córka nie mieszka ale jeszcze miesiąc temu mieszkała od kilkunastu lat. Nie ma to znaczenia dla komornika?
 
Zastanawiam się czy te porady na tym forum mają jakąkolwiek wartość skoro jeden piszę jedno a drugi zupełnie co innego..
Robilee pisze, że komornik może zająć a marian.pazdzioch, że nie może bo nie są w jej władaniu. Co mi więc z takich rad. Z całych szacunkiem ale czego mam się trzymać jak każdy ma inne zdanie! Pisałem wyraźnie wymeldowała się.
 
Jak sobie poczytasz więcej podobnych tematów to dojdziesz do wniosku,że najczęściej zajmuje a na Ciebie spadnie potem obowiązek udowadniania,że to wszystko Twoje (faktury zakupu np.-masz?).
 
marekkk666 napisał:
Z całych szacunkiem ale czego mam się trzymać jak każdy ma inne zdanie!
Jest trzecia opcja. Korzystać z pomocy prawnika w realu i zapłacić.
marekkk666 napisał:
czy te porady na tym forum mają jakąkolwiek wartość skoro jeden piszę jedno a drugi zupełnie co innego..
Jest czwarta opcja; unikać projekcji i dostosować działania prawne do faktów.
Odstąpi? Jak zreferujesz mu sytuację i wskażesz faktyczne miejsce pobytu dłużnika. Wyskoczyć do góry i krzyknąć huraaaa
Zajmie; skarga, powództwo przeciwegzekucyjne.
Jest jeszcze piąta opcja; czytać ze zrozumieniem.
 
Ze zrozumieniem czytam. Racja najlepiej udać się po poradę do prawnika w realu. Wtedy uzyskam fachową pomoc. Faktury mam choć nie od wszystkiego. Temat do zamknięcia.
 
Ostatnia edycja:
marekkk666 napisał:
Robilee pisze, że komornik może zająć a marian.pazdzioch, że nie może bo nie są w jej władaniu.
najprawdopodobniej robilee nie doczytał, że córka nie zamieszkuje ani nie jest zameldowana. należy więc komornikowi wyjaśnić ten fakt. i musi sobie pójść (gdyby było inaczej to przecież mógłby zbierać fanty po całej rodzinie i znajomych, prawda?) bo jak wejdzie a ty ani słowa nie zamienisz to rzeczywiście uzna że córka tutaj sobie pomieszkuje.
 
Fakt nie doczytał. Tylko jeszcze raz zapytam. Czy nie ma to znaczenia, że jeszcze niedawno mieszkała?
 
marekkk666 napisał:
Czy nie ma to znaczenia, że jeszcze niedawno mieszkała?
– Wczoraj jechałem tędy, tych domów jeszcze nie było.
– Tak mówicie? A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był, to wy byście staruszkę przejechali, tak? A to być może wasza matka!
 
.
marekkk666 napisał:
Fakt nie doczytał.
Doczytał, doczytał. Jak będzie dobry komornik (z jajami), to dokona zajęcia, a Ty będziesz mógł wnieść pozew opozycyjny. Czyli nic się nie zmienia.
Robilee napisał:
Oczywiście może zająć. Wtedy Tobie będzie służyć powództwo opozycyjne do sądu (art. 841 kpc). Najlepiej, skłoń córkę do skontaktowania się z komornikiem i załatwienia uczciwie sprawy.
 
Powrót
Góra