Problem z firmą windykacyjną BEST - co robić?

  • Autor wątku Autor wątku pla000
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pla000

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2010
Odpowiedzi
6
witam, przeglądałam inne posty jednak nie znalazłam odpowiedzi na dręczące mnie pytania - dlatego założyłam nowy wątek.
Od jakiegoś czasu mam problem z firmą windykacyjną BEST. Mam dług - to jest bezsporne - w firmie finansowej.Życie mi się tak potoczyło, że nie mam możliwości spłaty go w całości. Firma ta przekazała swój dług firmie windykacyjnej. I tu zaczynają się problemy. Od czasu sprzedania długu codziennie mam około 20 - 30 telefonów z numeru prywatnego. Odbierając telefon pierwszą rzeczą o jaką jestem pytana to moje dane osobowe łącznie z nazwiskiem rodowym mojej matki. W związku z tym, iż są to telefony z numerów zastrzeżonych nie podaję takich danych - po prostu się boję. Którymś razem przekazałam rozmówczyni informację, że proszę wszelkie informacje przekazywać mi drogą pisemną. W odpowiedzi uzyskałam informację, że cytuję:" chyba pani oszalała, nie będziemy robili tego co pani sobie wymyśli.To my tu jesteśmy firmą windykacyjną a nie pani i my ustalamy zasady. Będziemy dzwonili do pani póki pani nie poda nam swoich danych i nie porozmawia z nami." Zgłupiałam... Nie odbieram już tych telefonów ale jest to bardzo uciążliwe - dzwonią do mnie od 7ej rano do 21ej wieczorem - średnio co 1h. Nie wiem co już robić. Wiem, że jestem dłużnikiem, ale chyba nawet dlużnik ma jakieś prawa? Błagam pomóżcie!
 
RE: Nękanie przez firmy windykacyjne

witam,

1. 20-30 tel dziennie? czy nie jest to przekolorowane aby przypadkiem?
2. kazda firma windykacyjna ma ustalone standardy jakosci rozmow, sa one oczywiscie pisane w oparciu o kodeks; jest wyszczeg. coi im wolno a czego nie;
- zawsze musza sie przedstawic (imieniem, nazwiskiem, skad dzwonia0 to prosze zapisywac
- weryfikacja owszem odbywa sie poprzed zapytaniwe dluznika o np date urodzenie, nazwisko rodowe; jesli nie podasz maja prawo nie prowadzic dalej rozmowy
3. dowiedz sie czy firma dlug sprzedala czy przekazała; jesli przekazala zawsze mozesz skladac skarge u wierzyciela jesli sprzedala dlug jest wlasnoscia firmy windykacyjnej (a pewnie tak nie jest w Twoim przypadku)
4. zawsze mozesz nagrac rozmowy i ewentualnie zglosci na policje fakt zaklucenia miru domowego.
5. powracajac do p-ktu 3; jesli dlug nie jest sprzedany mozesz dogadac sie z wierzycielem, napisac pismo z prosba o raty przedstawiajac swoja sytuacje.
6. w drodze wyjatku mozesz zaczac splacac w rakich ratach na jakie cie stac - wowczas odsetki beda rosly ale nie moga sprawy oddac do komornika.

Najlepiej dostosowac sie do punktu 5.

pozdrawiam
 
RE: Nękanie przez firmy windykacyjne

IronMan napisał:
witam,
6. w drodze wyjatku mozesz zaczac splacac w rakich ratach na jakie cie stac - wowczas odsetki beda rosly ale nie moga sprawy oddac do komornika.

Bzdura. Jedna z wielu.
 
RE: Windykacje

Wszystkie sieci (chyba - a na pewno Plus i Era) mają dostępną bezpłatną usługę, polegającą na tym, że nikt z prywatnego nru się do Ciebie nie dodzwoni: usłyszy tylko komunikat, że "włącz identyfikację i wykręć nr ponownie". Polecam włączyć, choć to oczywiście nie rozwiąże zasadniczego problemu.
 
RE: Nękanie przez firmy windykacyjne

Gordon Lameman napisał:
Bzdura. Jedna z wielu.

krytykowac wszyscy potrafia - pomoc nieliczni.
bzdura sa wlasnie takie odpowiedzi.
 
RE: Nękanie przez firmy windykacyjne

IronMan napisał:
krytykowac wszyscy potrafia - pomoc nieliczni.
bzdura sa wlasnie takie odpowiedzi.
Bzdurą jest twierdzenie, że częściowa spłata wymagalnego roszczenia zasądzonego prawomocnym wyrokiem bądź nakazem uniemożliwia skierowanie sprawy na drogę postępowania egzekucyjnego. To jest wierutna bzdura.
 
RE: Windykacje

Zacznę od tego, że:
IronMan- NIE JEST TO PRZEKOLOROWANE! Nie będę załączała przecież bilingów na fora, żeby ktoś uwierzył w moje słowa, nieprawdaż? Wiem, że każda firma powinna mieć swoje standardy, jednak ta tego nie przestrzega.
Forumek - Kolejną rzeczą jest fakt, że nie mam możliwości zablokowania połączeń nieznanych ponieważ mój charakter pracy wymaga ode mnie odbierania innych, niejednokrotnie właśnie zastrzeżonych numerów.
Gordon - ta sprawa nie miała jeszcze swojego finiszu w sądzie. Nie bylo wydania nakazu zapłatyy ani skierowania sprawy do komornika. Są to działania wyłącznie wewnątrz firmy.
 
RE: Windykacje

umiesz czytac?
kto napisał ze jest prawomocny wyrok?
człowieku, spokojnie - nie napinaj sie tak.
sprawa jest w firmie windykacyjnej a nie po wyroku sadowym (co oczywiscie jedno nie wyklucza drugiego - ale w tym przypadku tak nie jest)

btw. pla00 - zrob najlepiej tak jak mowilem - dogadaj sie z wierzycielem.


ps. do forumowych jatrzycieli i poszukiwaczy slownych przepychanek (czyt. Gordon Lameman) najpierw czytamy ze zrozumienie a potem piszemy posty.
 
Ostatnia edycja:
RE: Windykacje

IronMan napisał:
umiesz czytac?
kto napisał ze jest prawomocny wyrok?
człowieku, spokojnie - nie napinaj sie tak.
sprawa jest w firmie windykacyjnej a nie po wyroku sadowym (co oczywiscie jedno nie wyklucza drugiego - ale w tym przypadku tak nie jest)
W takim układzie wytłumacz mi w jaki sposób zapłata wymagalnych roszczeń uniemożliwia skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego, a dalej egzekucyjnego?

W jaki sposób tego nie napiszesz same spóźnione wpłaty nie uniemożliwiają kierowania sprawy do Sądu i w konsekwencji do Komornika.


IronMan napisał:
ps. do forumowych jatrzycieli i poszukiwaczy slownych przepychanek (czyt. Gordon Lameman) najpierw czytamy ze zrozumienie a potem piszemy posty.
Do pseud-doradców - nie radźcie, skoro nie umiecie.
 
RE: Windykacje

z bardzo prostej przyczyny - nieoplacalnosc.
w obecnych czasach bardziej oplaca sie poczekac nawet na spoznione wpłaty niz oddawac sprawe do sadu.

wczesniej owszem moze zle to ujałem - ale sens jest jeden.

do Gordon Lameman - strasznie sie spinasz. forum jest po to zeby pomagac a nie pokrzykiwac. jesli masz jakies ale to zapraszam na priv.

w temacie chodzi zeby pomoc komus, chyba ze Ty masz inne postrzeganie sprawy..
 
RE: Windykacje

Apeluję o spokojną, merytoryczną dyskusję.
 
RE: Windykacje

IronMan napisał:
z bardzo prostej przyczyny - nieoplacalnosc.
w obecnych czasach bardziej oplaca sie poczekac nawet na spoznione wpłaty niz oddawac sprawe do sadu.

wczesniej owszem moze zle to ujałem - ale sens jest jeden.

do Gordon Lameman - strasznie sie spinasz. forum jest po to zeby pomagac a nie pokrzykiwac. jesli masz jakies ale to zapraszam na priv.

w temacie chodzi zeby pomoc komus, chyba ze Ty masz inne postrzeganie sprawy..
Nie można komuś pomóc przedstawiając mu fałszywe informacje. Nie jest prawdą, że nie opłaca się kierować sprawy do Sądu w przypadku opóźnienia wpłat. Jeżeli firma windykacyjna widzi, że dłużnik ma jakiś majątek, a nie płaci regularnie to opłaca im się kierować sprawę do Sądu, skapitalizować odsetki, uzyskać koszty procesu itp.

Informacja, którą podałeś w punkcie 6 pierwszego postu jest po prostu nieprawdziwa i w żaden sposób nie pomaga autorowi wątku. Może mu zaszkodzić, bo zacznie płacić po 300 zł miesięcznie, a nagle listonosz przyniesie nakaz zapłaty. I co wtedy? Weźmiesz odpowiedzialność za wprowadzenie w błąd?



Jedyne wyjście to dogadać się z nimi, albo wierzycielem, jeśli nie doszło do cesji wierzytelności, a BESt ma jedynie upoważnienie inkasowe.
 
RE: Windykacje

Gordon Lameman napisał:
Jedyne wyjście to dogadać się z nimi, albo wierzycielem, jeśli nie doszło do cesji wierzytelności, a BESt ma jedynie upoważnienie inkasowe.

napisałem to juz wczesniej :ok:
teoria i praktyka to dwie rozne rzeczy; jesli jestes taki "szukajacy pseudo wrazen" to zacznijmy od tego ze;
- nikt nie napisal jaka jest kwota dlugu - moze jest to 150 zł? wowczas tez twierdzisz ze oddanie sprawy do sadu jest oplacale?
- samo zachowanie pracownika firmy windykacyjnej swiadczy o jakosci firmy a co za tym idzie o wielkosci obslugiwanych sprawy
- meritum bylo; co ma zrobic dana osoba w takiej sytuacji - wiedz odpowiedz juz ma.
- od kazdej reguly jest wyjatek wiec nie ma sie co sprzeczac co sie oplaca a co nie bo nie jest to sedno tematu. nie doradzasz wierzycielowi co ma zrobic tylko komus w problemie jak z niego wyjsc.

temat uwazam za zakonczony.

Gordon L. - dziekuje za dyskusje.
 
RE: Windykacje

IronMan napisał:
napisałem to juz wczesniej :ok:
teoria i praktyka to dwie rozne rzeczy; jesli jestes taki "szukajacy pseudo wrazen" to zacznijmy od tego ze;
- nikt nie napisal jaka jest kwota dlugu - moze jest to 150 zł? wowczas tez twierdzisz ze oddanie sprawy do sadu jest oplacale?
I własnie dlatego nie można jednoznacznie stwierdzić czy jest to opłącalne, bo równei dobrze dług może opiewać na 50 tys. złotych, a dłużniczka moze posiadać nieruchomosć, bądź nowe auto.

IronMan napisał:
- samo zachowanie pracownika firmy windykacyjnej swiadczy o jakosci firmy a co za tym idzie o wielkosci obslugiwanych sprawy
To nie ma nic do rzeczy jeśli idzie o problem autorki wątku. Sam jestem pracownikiem firmy windykacyjnej, ale my działamy w sektorze B2B.

IronMan napisał:
- meritum bylo; co ma zrobic dana osoba w takiej sytuacji - wiedz odpowiedz juz ma.
Ale to był tylko jeden z 6 punktów. W dodatku 6 punkt wprowadzał w błąd.

IronMan napisał:
- od kazdej reguly jest wyjatek wiec nie ma sie co sprzeczac co sie oplaca a co nie bo nie jest to sedno tematu. nie doradzasz wierzycielowi co ma zrobic tylko komus w problemie jak z niego wyjsc.

temat uwazam za zakonczony.

Gordon L. - dziekuje za dyskusje.
No i własnie dlatego nie można stwierdzić czy postępowanie cywilne w tej sytuacji jest dla wierzyciela opłacalne. Dziękuję.
 
RE: Windykacje

widze ze sam sobie zaprzeczasz - ok. pogratulowac firmie takich pracowników 8)
 
RE: Windykacje

IronMan napisał:
widze ze sam sobie zaprzeczasz - ok. pogratulowac firmie takich pracowników 8)

Nie rozumiem. W czym sobie zaprzeczyłem? Napisałem wyraźnie, że nie znamy sprawy i w związku z tym, nie można ustalić czy skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego jest opłacalne czy też nie jest. Ty jednoznacznie stwierdziłeś w pierwszym poście, że nie jest.
 
RE: Windykacje

brak umiejetnosci czytania nie swiadczy o Tobie najlepiej.

to moj ostatni post - bo nie ma sensu prowadzic rozmowy z laikiem.

prosze moderatora o posprzatanie w temacie.
 
RE: Windykacje

IronMan napisał:
brak umiejetnosci czytania nie swiadczy o Tobie najlepiej.

to moj ostatni post - bo nie ma sensu prowadzic rozmowy z laikiem.

prosze moderatora o posprzatanie w temacie.

Ja również o to proszę, ale Twoje zadufanie mnie zdumiewa. Tym bardziej, że nie idą za tym ani wiedza, ani nawet umiejętność przyznania się do błędu ;)
 
RE: Windykacje

Gordon Lameman napisał:
Ja również o to proszę, ale Twoje zadufanie mnie zdumiewa. Tym bardziej, że nie idą za tym ani wiedza, ani nawet umiejętność przyznania się do błędu ;)

a jednak zmusiles mnie do odpisania :cool:
widac ze nie umiesz czytac ze zrozumieniem - napisalem przeciez wczesniej ze faktycznie moze niezbyt jasno sie wyrazilem.

ale mam nadzieje ze zalozyciel tematu wie juz co ma robic - a jatrzyciele i Ci co maja problemy z czytaniem zawsze zostaną w tyle.
 
RE: Windykacje

IronMan napisał:
a jednak zmusiles mnie do odpisania :cool:
widac ze nie umiesz czytac ze zrozumieniem - napisalem przeciez wczesniej ze faktycznie moze niezbyt jasno sie wyrazilem.

ale mam nadzieje ze zalozyciel tematu wie juz co ma robic - a jatrzyciele i Ci co maja problemy z czytaniem zawsze zostaną w tyle.
Tak, napisałeś to i jednocześnie zarzuciłeś mi, że się spinam i robię z igły widły. Jeśli komuś pomagasz to trzeba robić to dokładnie. Nie sztuką jest napisać byle co i 'na odczep się'. Ważne, żeby poskutkowało.

Ja mam nadzieję, że Ty przestaniesz mieć problemy z pisaniem ;)
 
Powrót
Góra