Problem z kancelarią windykacyjną

  • Autor wątku Autor wątku Krisu20
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
K

Krisu20

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2015
Odpowiedzi
17
Witam. Mam następujący problem z firmą windykacyjną tj. jakoś 2 tygodnie temu przyszły do mnie do mieszkania 2 osoby otworzyła im moja mama (bo byłem w pracy) najpierw kobieta unosiła się żebym zadzwonił do Pana... wręczając mojej mamie kartkę z ręcznie napisanym nr tel oraz imieniem i nazwiskiem(kartka się zniszczyła) jakoś chwilę później natarczywie pukał i łapiąc za klamkę otworzył drzwi mojego mieszkania w średnim wieku mężczyzna i wykrzykiwał coś że ten Pan jest zły i że to pilne i czeka na telefon o de mnie więc mama do mnie zadzwoniła podała numer i oddzwoniłem. Okazało się że jest to W/w firma windykacyjna i chodzi o sprawę nie zapłaconych mandatów MPK Pan zaczął krzyczeć i mi grozić postępowaniem sądowym i że będą wysłani ludzie terenowi do mnie do domu (do tej pory ich nie było) a ja nie dostałem żadnego pisma od nich (twierdzą że wysłane zostały) z dnia na dzień owa firma zaczęła mnie nękać telefonami i nie dawno jakoś 2 dni temu pan zaczął mi grozić przez telefon że pójdę do aresztu. Nie da rady się dogadać i Pan ciągle krzycząc mówi "GDZIE ŚĄ PIENIĄDZE" kilkukrotnie powtarzając to. Próbowałem się dogadać i prosić o rozłożenie na raty lecz powiedziano mi że nie da rady że muszę spłacić wszystko od razu. Kwota nie jest wielka zaledwie 360 zł ale wolał bym spłacic na raty . i moje następujące pytania :
1. Co mam robić w danej sytuacji płacić czy nie ? bo nie chcę iść do aresztu
2.Czy to co robią jest zgodne z prawem ?
3. czy jest taka możliwość żeby zamiast do aresztu komornik mi ściągał dług?
4. Czy mogę złożyć zawiadomienie na policję o nękanie mnie w takiej sytuacji i czy mogę nagrać rozmowę aby mieć dowód przeciwko tej firmie (panu) ?
Proszę o pomoc ! :( boję się najgorszego:(
 
Krisu20 napisał:
jakoś chwilę później natarczywie pukał i łapiąc za klamkę otworzył drzwi mojego mieszkania w średnim wieku mężczyzna i wykrzykiwał coś że ten Pan jest zły i że to pilne i czeka na telefon o de mnie
Szkoda że do mnie nie chcą tak przyjść (musieliby przez pomyłkę, bo długów nie mam)... Byłoby ciekawe :)
Krisu20 napisał:
mi grozić postępowaniem sądowym
Sąd nie bije ani nie gryzie. Niech idzie do sądu.
Krisu20 napisał:
i że będą wysłani ludzie terenowi do mnie do domu (do tej pory ich nie było)
Ci z Armady byli jak Yeti :) Tu pewnie identycznie
Krisu20 napisał:
pan zaczął mi grozić przez telefon że pójdę do aresztu.
Aresztem to on może grozić swojej żonie. Aresztem domowym :)
Krisu20 napisał:
1. Co mam robić w danej sytuacji płacić czy nie ? bo nie chcę iść do aresztu
2.Czy to co robią jest zgodne z prawem ?
3. czy jest taka możliwość żeby zamiast do aresztu komornik mi ściągał dług?
4. Czy mogę złożyć zawiadomienie na policję o nękanie mnie w takiej sytuacji i czy mogę nagrać rozmowę aby mieć dowód przeciwko tej firmie (panu) ?
Proszę o pomoc ! boję się najgorszego
1. Żaden areszt, przestań wierzyć w takie bzdury. Słowa prawdy ci nie powiedzą. Sądzę że roszczenie przedawnione na 99,9%, gdyż znając specyfikę takich firm, to ich jedyna szansa by strachem coś kasy wyciągnąć od pacjenta. Gdyby było inaczej, to sprawa zakończyłaby się postepowaniem sądowym i komorniczym po krótkiej i spokojnej rozmowie (ale bezskutecznej finansowo), nie zaś takimi żenującymi teatrzykami.
2. W jakimś tam procencie tak, ogólnie metody wymykają się poza granice
3. Jaki areszt, jaki komornik - stawiam że roszczenie przedawnione. To jest roszczenie cywilne, a za takie nie idzie się siedzieć.
4. 2xtak - art. 107 kw oraz 190a kk. Ten z kk nie przyniesie skutku w postaci wyroku skazującego, ale powinien skutecznie utemperować zapędy tych "rycerzy jedi" (tak kazał się nazywać ten szef Markus Macinkiewicz, który wcześniej był w zarządzie Armady). Gdyby jednak szef ich przekonał iż są nieśmiertelni oraz ponad prawem i w trakcie sprawy powtarzali swe wyczyny, to wpadną jak śliwka w kompot.
Zasadniczo to nie ma się czego bać; ty bądź mama winniście spławiać takich absztyfikantów na dzień dobry. A nie masz w domu psa, który wyczuwa złych ludzi i urywa się ze smyczy? :)
 
Ostatnia edycja:
Witam dziękuję za odpowiedź.:) Jeżeli chodzi o ten areszt to powiedziano mi jakiś artykuł z prawa nie pamiętam jaki ale tam rzekomo jest napisane że jest to wyłudzenie przejazdu co jest karane grzywną bądz aresztem . Psa mam ale niestety nie groźny :) szczeka tylko :) Jak mam nagrać rozmowe bo ja próbuje informując go że rozmowa jest nagrywana ten zaczyna się drzeć i krzyczeć że nie wyraża zgody i dalej drąc morde że tak napisze ciągle żąda pieniądze . powiedział że wyśle pracowników terenowych z policją . i że mnie zabiorą .
 
jeszcze jedno pytanie odnośnie nagrania rozmowy jezeli ją nagram to czy jak pójdę na policję nie będę mieć problemów jak puszcze nagranie ? i jak się nie zgodzi to czy dalej nagrywać czy poprosić kulturalnie żeby się rozłączył ? i jeśli się nie posłucha to co w tedy ?? proszę o odpowiedź :)
 
Nic się nie bój jak dasz się zastraszyć to wtedy wygrają.

Żadna Policja nie przyjdzie do ciebie no chyba ze sam ich wezwiesz jak będą znów się dobijać do mieszkania.

A co do nagrywania to moim zdaniem skoro uprzedza się kogoś o nagrywaniu rozmowy a ta osoba pomimo tego się nie rozłączyła to tak jakby wyraziła zgodę.

Jak przyjdą znów do domu to niech Twoja matka pośle im wiązankę a jak będą kozaczyć to dzwonić na Policje.

A Ty się nie bój bo Policja to może z komornikiem przyjść a nie z jakimiś kmiotkami.

Tak jak Marian napisał zapewne wszystko jest przedawnione. Jakby byli pewni swego to by wystąpili o nakaz zapłaty do sądu.
 
ale mogę zgłosić na policję o nękanie ? ja te mandaty dostałem jakoś pod koniec 2014 roku to chyba nie są przedawnione nie znam sie na przedawnianiu spraw. za glupie 360 zł człowiek się denerwuje a jak by normalnie powiedzieli porozmawiali to człowiek by im zapłacił... Ale nie bo się drą i na huki biorą...
 
Ostatnia edycja:
Krisu20 napisał:
ale tam rzekomo jest napisane że jest to wyłudzenie przejazdu co jest karane grzywną bądz aresztem .
Owszem, ale przejazdów musi być kilka. Poza tym to wykroczenie byłoby, więc żadna policja nie przychodzi - zwłaszcza z windykatorem HAHAHA - i nie zabiera do aresztu. Powiedz mu że jego powinni zabrać ale do psychiatryka. W ogóle to nie wdawaj się w dyskusje, bo to nie ma sensu.

Krisu20 napisał:
ja te mandaty dostałem jakoś pod koniec 2014 roku
Jesteś pewny? Bo dziwne mi się to trochę wydaje, że kancelaria windykacjna już się tym zajmuje, ze swoją słynna "kulturą"
 
Ostatnia edycja:
Art. 121. § 1. Kto, pomimo nieuiszczenia dwukrotnie nałożonej na niego kary pieniężnej określonej w taryfie, po raz trzeci w ciągu roku bez zamiaru uiszczenia należności wyłudza przejazd koleją lub innym środkiem lokomocji,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

A jak ten zapis ma się w praktyce? Kara za przejazd bez biletu to chyba 110zł, to jak ten ktoś ma 360zł to 3 przejazdy i odsetki wychodzą, jak było w 2014 roku to się kwalifikuje czy nie i co grozi takiemu człowiekowi jak go zgłoszą na policję za to wykroczenie?
 
No wlasnie mialem 3 przejazdy na gape to teraz pytanie czy podlega to karze aresztu ?
 
Uważam ze taka firma windykacyjna przesadza, wygrażają,straszą, wydzwaniają, smsy wysłają. A nie dociera do nich ze dłużnika we mnie nie maja. Były konkubent posługuje sie dowodem osobistym na ktory ja zamieszkuje, on osobiscie ma ich gdzies nawet nie zamieza tego wyjasnic ale mnie juz doprowadzaja do szału a do nie kompetentych ludzi nie dociera ze on tu nie mieszka. Przestałam odbierac telefony od tej firmy, poprosze operatora o zablokowanie gdyz mój telefon nie posiada tej funkcji. A jak to nie pomoże to zostaje zgłoszenie sprawy na policje. Radze innym to samo szkoda nerwów na takich ludzi.
 
Mandaty moga ulec przedawnieniu, mozna mandat odpracowac w zieleni jesli od tego sie uchyla to wtedy sprawa idzie do sadu aby odsiedziec, dlatego warto zapłaci i niemiec problemu a firmie fax wysłac i problem z głowy
 
Krisu20 napisał:
No wlasnie mialem 3 przejazdy na gape to teraz pytanie czy podlega to karze aresztu ?
Żadnego aresztu, o areszt to trzeba się bardzo mocno postarać. Przestań panikować, pogoń ich w diabły.
 
Witam
Z przykrością muszę stwierdzić, że mnie też spotkało coś niemiłego ze strony tej firmy windykacyjnej. Odnoszę wrażenie, że to raczej są jacyś bandyci, a nie windykatorzy, czy negocjatorzy. Zastraszają właśnie aresztem, policją, Sądem, itp. Przestraszyłam się ich, ale właściwie, jak czytam poprzednie rozmowy, stwierdzam, że podam ich chyba do prokuratury jutro, o zastraszanie, a dług wolę spłacać u komornika, niż jakimś bandytom. Ich rozmowy, raczej nie są nagrywane, bo za dużo wulgaryzmów pada z ich strony, a kiedy ja włączyłam nagrywanie, gościu się zaraz wyłączył. Podejrzana instytucja, która kompletnie nie szanuje ludzi. Jest, jak to się mówi, "nastawiona na wynik", ale z takim brakiem kultury, to dziwię się. Niech sobie wpadają do domu, bo zamierzam nawet ich nagrać i wezwać policję. To jest niesamowite z ich strony. Gościu aż sapał i się pienił przez telefon, a ja tylko słuchałam rozmowy w piątek. Czy słusznie postępuję? Może ktoś poradzić? Dziękuję:(:(:(:(
Pozdrawiam
Gosia
 
Na takich cwaniaków-kozaków jest prosty sposób - ich własny język oraz art. 107 kw
 
Dzięki, ale nie zamierzam używać takiego języka jak oni, bo ja zamierzam ich nagrywać przy najbliższej rozmowie. Ale dzięki, za Wasze informacje, są bardzo cenne:)
 
rakija12 napisał:
a dług wolę spłacać u komornika

Z dodatkowymi kosztami sądowymi i opłatami komorniczymi? Nie jest to mądre bo jak są dogadani z jakąś kancelarią prawną to jeszcze koszty z sufitu ci doliczą, a komornik cię wydoi. Bez sensu.

Nie lepiej ten bilet im płacić po 50zł miesięcznie i po prostu nie odbierać telefonów, albo spuszczać na szczaw?
 
Witam poradziłem się też wiele osób i stwierdziłem sytuację że zapłace im 3 raty każdego dnia kolejno po 10 zł zeby nie było wyłudzenia jak myślicie czy dobrze zrobie ??
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra