Problem z kuratorem

  • Autor wątku Autor wątku Guest1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Guest1

Zostałem zatrzymany przy próbie sprzedaży przedmiotu (kwota 1000zł). Nie wiedziałem, że jest kradziony, pomagałem tylko w jego sprzedaży, nie był moją własnością. Osoba od której go miałem dawała mi także inne przedmioty o mniejszej wartości. Powiedziano mi, że tych przedmiotów było jednak zbyt wiele by przekonać sędziego, że było to paserstwo nieumyślne. Poddałem się więc dobrowolnej karze, zaproponowano 10 miesięcy w zawieszeniu na 4 lata + 800zł grzywny + dozór kuratora na 4 lata, podpisałem papier.

Za kilka miesięcy skończę 21 lat, podobno kurator jest do 21 roku życia. Powiedziano mi, że i tak gdy skończę 21 lat kurator zostanie jeszcze do 25 roku życia.

Całe zdarzenie miało miejsce kilka dni temu. Nie chcę odwoływać się od całego wyroku. Chciałbym skrócić czas dozoru kuratora lub najlepiej zamienić to na dozór policyjny. Wtedy nie musiałbym się umawiać z kuratorem tylko przychodziłbym np. na komendę.

Domyślam się, że cała sprawa zostanie przeprowadzona w trybie zaocznym ? Czy powinienem poprosić o skrócenie dozoru kuratora już teraz np. w ciągu najbliższych dni ? Czy dopiero po tym jak wyrok będzie prawomocny ?

Nigdy nie byłem karany, jestem studentem drugiego roku. Nie wyobrażam sobie comiesięcznych spotkań z kuratorem, tym bardziej gdy będę mieć już 25 lat i prawdopodobnie własną rodzinę.
 
W wyroku Sąd albo daje kuratora albo kuratora nie daje.

W przypadku kary w zawieszeniu dla młodocianego dozór jest obligatoryjny.

Nie orzeka się w wyroku dozoru Policji . Dozór Policji stosuje się w toku postępowania.

Przyjmuję, że zarzucono Panu paserkę umyślną.

Co do grzywny-proszę przeczytać wątek wyróżniony.

Co do skrócenia dozoru - wg mnie jest to możliwe, choć z tego co pamiętam niektóre sądy w przypadku młodocianych sie nie zgadzają na skrócenie.
 
[cytat="atmosphere"]W przypadku kary w zawieszeniu dla młodocianego dozór jest obligatoryjny.[/cytat]

Dodam że okres dozoru który Sąd obligatoryjnie stosuje wobec młodocianego wynosi od 3 do 5 lat liczonych od uprawomocnienia się wyroku.
 
Mimo obligatoryjnego orzeczenia dozoru kuratorskiego (wobec młodocianego czy recydywisty) istnieje mozliwośc zwolnienia od tego dozoru - w praktyce po połowie środka probacyjnego.
 
To kurator decyduje czy mozesz byc zwolniony od dozoru czy nie. Co miesiac raczej nie bedzie do Ciebie przyjezdzal. Na początku pewnie tak a pozniej to moze pojawiać sie nawet co pół roku. Mojemu mezowi został zniesiony dozór kuratora po 2 latach.
 
[cytat="atmosphere":3qa7rb9c]Co do skrócenia dozoru - wg mnie jest to możliwe, choć z tego co pamiętam niektóre sądy w przypadku młodocianych sie nie zgadzają na skrócenie.[/cytat:3qa7rb9c]
Zwłaszcza w pewnej apelacji, której prezes stoi na stanowisku, iż nie jest możliwe zastosowanie instytucji zwolnienia od dozoru (przewidzianej w art. 74 § 2 k.k.) w odniesieniu do dozorów, o których mowa w art. 73 § 2, art. 95 § 2 i art. 98 k.k
[cytat="Barbie":3qa7rb9c]To kurator decyduje czy mozesz byc zwolniony od dozoru czy nie.[/cytat:3qa7rb9c]
Decyduje o tym Sąd.
 
Nadal podtrzymuję stanowisko,że istnieje możliwośc zwolnienia od dozoru mimo obligatoryjnego jego orzeczenia. Oczywiście decyzje podejmuje Sąd najczęściej na wniosek kuratora zawodowego,ale taki wniosek może także złożyc osoba skazana.
Dodam,że mimo takiej możliwości - istotnie - Sąd podejmuje bardzo ostrożnie decyzję w przedmiocie takiego zwolnienia.
 
[cytat="marika39"]Mimo obligatoryjnego orzeczenia dozoru kuratorskiego (wobec młodocianego czy recydywisty) istnieje mozliwośc zwolnienia od tego dozoru - w praktyce po połowie środka probacyjnego.[/cytat]

Tak, jak pisze Marika - nie ma żadnych przeciwskazań do zwolnienia młodocianego przestępcy z dozoru kuratora.

W tej kwestii wypowiadał się już SN

Uchwała SN z dn. 18.10.2001 r. I KZP 22/2001

[cytat:3mbqg9gk]Na podstawie art. 74 § 2 k.k. możliwe jest zwolnienie od dozoru każdego
skazanego na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem
jej wykonania, a więc także młodocianego sprawcy przestępstwa
umyślnego oraz sprawcy określonego w art. 64 § 2 k.k.[/cytat:3mbqg9gk]

Oczywiście uchwały SN nie są wiążące dla sądów. I tak w Apelacji Lubelskiej np. raczej nie zwalnia się z dozoru młodocianych. Jest to podyktowane tym, iż prezes SA w Lublinie SSA Postulski jest autorem krytycznej glosy do ww. uchwały.

Generalnie art. 74 par. 2 kk, który daje podstawę do zwolnienia z dozoru, nie wskazuje w swojej treści, iż nie mozna zwolnić młodocianego z dozoru kuratora. A co nie jest zakazane, jest dozwolone ;)

Problem w interpretacji pojawił się tutaj własnie z powodu pewnej różnicy treściowej w przepisach dot. obligatoryjnego dozoru przy warunkowym zawieszeniu i warunkowym zwolnieniu.

- art. 73 p.2 kk mówi, iż dozór jest obowiązkowy - co wskazywałoby, iż obowiązkowy przez cały okres próby,

natomiast art. 159 kkw, podaje, iż oddanie pod dozór jest obowiązkowe - co z kolei wskazywałoby, iż sam fakt oddania pod dozór jest obligatoryjny.

Inna kwestia, iż sądy orzekając o zwolnieniu z dozoru młodocianego, traktują tę sprawę bardzo delikatnie i ostrożnie.
 
Co do pytania Mariusza - "Za kilka miesięcy skończę 21 lat, podobno kurator jest do 21 roku życia." - tak jest w przypadku orzeczenia nadzoru kuratorskiego przez Sąd Rodzinny i Nieletnich. Jeżeli jednak zostałeś skazany i odpowiadasz jako dorosły (co w Twoim przypadku ma miejsce) wówczas nie ma granic wiekowych do ustanowionego dozoru.
 
[cytat="MariuszN"]
(...)
Za kilka miesięcy skończę 21 lat, podobno kurator jest do 21 roku życia. Powiedziano mi, że i tak gdy skończę 21 lat kurator zostanie jeszcze do 25 roku życia.[/cytat]

MariuszN, Ty masz dozór kuratora dla osób dorosłych, a taki dozór nie jest ograniczony górną granicą wieku skazanego. Do 21. roku życia stosuje się, ale nadzór kuratora rodzinnego wobec nieletniego, gdzie ten nadzór jest orzekany jako środek wychowawczy na podstawie ustawy o postęp. ws. nieletnich

[cytat="MariuszN"]Całe zdarzenie miało miejsce kilka dni temu. Nie chcę odwoływać się od całego wyroku. Chciałbym skrócić czas dozoru kuratora lub najlepiej zamienić to na dozór policyjny. Wtedy nie musiałbym się umawiać z kuratorem tylko przychodziłbym np. na komendę.

Domyślam się, że cała sprawa zostanie przeprowadzona w trybie zaocznym ? Czy powinienem poprosić o skrócenie dozoru kuratora już teraz np. w ciągu najbliższych dni ? Czy dopiero po tym jak wyrok będzie prawomocny ?

Będą się ze mną kontaktować listownie ?

Nigdy nie byłem karany, jestem studentem drugiego roku. Nie wyobrażam sobie comiesięcznych spotkań z kuratorem, tym bardziej gdy będę mieć już 25 lat i prawdopodobnie własną rodzinę.
[/cytat]

Dozór prowadzi się w miejscu pobytu lub zamieszkania skazanego. Kurator ma prawo wejścia do mieszkania od godz. 7 do 22, również bez zapowiedzi, albowiem musi w sposób obiektywny sprawdzić sposób Twojego funkcjonowania w środowisku zamieszkania. Ma prawo zbierać na Twój temat (jeśli uzna to za stosowne i jeśli będzie to potrzebne) opinii wśród sąsiadów itp.
Przede wszystkim nie traktuj już teraz kuratora, jako zło konieczne i jako wroga, jeśli jak sam piszesz, nie wiesz "z czym to się je"
Zapoznaj się z art. 169 - 174 kkw
 
Przekonuje mnie pogląd że młodocianego można zwolnić z dozoru, tyle że w praktyce zwolnienie jest fakultatywne i zawsze Sąd może stwierdzić choćby i to że co prawda zwolnienie nie jest niedopuszczalne ale względy wychowawcze za zwolnieniem z dozoru nie przemawiają i ominąć sprytnie całą tę ciekawą dyskusję o niuansach redakcyjnych poszczególnych przepisów.
 
Kadi-> to nie Ciebie ma przekonac pogląd o zwolnieniu od dozoru młodocianego sprawcy przestępstwa. Temat ma służyc innym zainteresowanym osobom.....orzeczenie dozoru jest obligatoryjne wobec młodocianego, recydywisty...ale zwolnienie od tego dozoru jest fakultatywne.
Jeżeli człowiek popełnil po raz pierwszy przestępstwo, prowadzi ustabilizowany tryb życia, ma pozytywną opinię środowiskową, ma poczucie winy z powodu zła wyrządzonego swoim czynem,przebywa w środowisku pozytywnego odniesienia społecznego etc..etc....to zwolnienie, od dozoru na dobrze umotywowany wniosek kuratora, winno przekonac Sąd o pozytywnej prognozie kryminologicznej dla danej osoby :)
 
[cytat="marika39"]Jeżeli człowiek popełnil po raz pierwszy przestępstwo, prowadzi ustabilizowany tryb życia, ma pozytywną opinię środowiskową, ma poczucie winy z powodu zła wyrządzonego swoim czynem,przebywa w środowisku pozytywnego odniesienia społecznego etc..etc....to zwolnienie, od dozoru na dobrze umotywowany wniosek kuratora, winno przekonac Sąd o pozytywnej prognozie kryminologicznej dla danej osoby :)[/cytat]

Całkowicie się zgadzam. Moja poprzednia wypowiedź dotyczyła czegoś innego.
 
Ponadto, jeśli jest tak jak pisze Marika, to ten dozór, zamiast celów wychowawczych może czynić odwrotny skutek i właśnie w takich sytuacjach, jak najbardziej ze względów wychowawczych nalezałoby zwolnic z dozoru.

Generalnie wiem chyba o co Ci chodzi Kadi - co sąd to inny zwyczaj ;)
 
Chodzi mi o to że przy czymś co jest fakultatywne Sąd wcale nie musi wywodzić że zwolnienie jest niedopuszczalne, żeby zwolnienia odmówić - może po prostu oprzeć uzasadnienie na tym, że decyzja jest fakultatywna i nawet przy spełnionych przesłankach Sąd nie ma obowiązku zwolnić.

[cytat="Aurelius"]ten dozór, zamiast celów wychowawczych może czynić odwrotny skutek [/cytat]

Rozumiem co masz na myśli ale moim zdaniem to dośc odważne twierdzenie. Dozór z zasady ma być pomocą (szczególnie dla młodocianych) a więc wydaje mi się ze tak naprawdę niełatwo jest wykazać że dozór jest awychowawczy. To trochę stawianie całej istoty tej instytucji na głowie. Ja bym raczej nie odważył się napisać w imieniu skazanego, że dozór stał się nie-wychowawczy. Ale oczywiście moga być jakieś wypadki szczególne.
 
Wiesz, jeśli jest tak jak pisała Marika, czyli wszystko "tip-top", to kurator, który miesiąc, miesiąc pojawia się w mieszkaniu, wchodzi "w życie prywatne", rozpytuje itp., (rozmumiem - profilaktyka), to tak naprawdę, taki dozór może stać się utrapieniem dla rodziny dozorowanego i dla samego dozorowanego.

Kadi spróbuj uzyć empatii i postawić się w sytuacji osoby, której przydarzył się wyrok. Pierwszy wyrok, bo np. nabył rzecz pochodzącą z kradzieży, zupełnie nieświadomie, ale sąd uznał, iż powinien mieć świadomość i takie jego prawo. Został oddany pod dozór. Dozór jest prowadzony, ale wszytsko jest generalnie ok - osoba, rodzina, środowisko miejsca zamieszkania bez żadnych dysfunkcji odnośnie postaw i trybu życia, no i ten kurator, który jest miły, fajny, ale cały czas rozpytuje o różne rzeczy itp. itd.

Ja osobiście nie wiem, jakbym to odbierał. Ponadto ten kurator, swój czas poświęcany tej osobie, mógłby przezaczyć naprawdę wobec innej osoby, która tego wymaga...
 
Jak napisałem - rozumiem o co Ci chodzi. Generalnie jestem zwolennikiem zwalniania z dozoru jeśłi tylko są przesłanki.

Ale mimo to zamiast twierdzić że dozór nie jest wychowawczy napisałbym raczej w ewniosku że jest wychowawczy, prawidłowo spełnia swe cele oraz rolę (bo wśród normalnych cech dozoru jest też jego pewna "upierdliwość") ale nie jest po prostu już konieczny z uwagi na okoliczności jakie przytaczasz w swoim przykładzie..
 
Może nie tyle dozór w późniejszym czasie długiego okresu próby staje się "antywychowawczy" ,ale moim zdaniem staje się fikcją i ja we wnioskach o zwolnienie od dozoru po prostu ujmuje,iż cele dozoru zostały osiągniete a osoba dozorowana nie wymaga dalszych oddziaływań readaptacyjnych. :)
 
Powrót
Góra