Problem z kuratorem

  • Autor wątku Autor wątku Guest1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Re:

[cytat="Aurelius":2ti46wz6]Wiesz, jeśli jest tak jak pisała Marika, czyli wszystko "tip-top", to kurator, który miesiąc, miesiąc pojawia się w mieszkaniu, wchodzi "w życie prywatne", rozpytuje itp., (rozmumiem - profilaktyka), to tak naprawdę, taki dozór może stać się utrapieniem dla rodziny dozorowanego i dla samego dozorowanego.

Kadi spróbuj uzyć empatii i postawić się w sytuacji osoby, której przydarzył się wyrok. Pierwszy wyrok, bo np. nabył rzecz pochodzącą z kradzieży, zupełnie nieświadomie, ale sąd uznał, iż powinien mieć świadomość i takie jego prawo. Został oddany pod dozór. Dozór jest prowadzony, ale wszytsko jest generalnie ok - osoba, rodzina, środowisko miejsca zamieszkania bez żadnych dysfunkcji odnośnie postaw i trybu życia, no i ten kurator, który jest miły, fajny, ale cały czas rozpytuje o różne rzeczy itp. itd.

Ja osobiście nie wiem, jakbym to odbierał. Ponadto ten kurator, swój czas poświęcany tej osobie, mógłby przezaczyć naprawdę wobec innej osoby, która tego wymaga...[/cytat:2ti46wz6]

Zgadzam się w 100% z całą tą wypowiedzią.
Co do zwolnienia z dozoru, sędzia powiedziała mi na rozprawie, że mogą wcześniej odwołać dozór. Tak też pewnie będzie w moim przypadku.
 
A mojemu mężowi dozór wogóle nie przeszkadzał :) to była dla niego rutyna i jak kuratorka poinformowała go że złoży wniosek o zwolnienie od dozoru to tylko zażartował sobie "już ma mnie Pani dosyć" ale wiadomo każdy inaczej to odczuwa
Mariusz mój mąż miał kuratora w wieku 26 lat :ok:
 
witam,

podepne sie bo niechce tworzyc nowego tematu a ten jest chyba odpowiedni...

otóz moja dziewczyna od ponad 2 lat ma kuratora za karadziez i chodzi o samego kuratora...ja rozumiem ze musi sie wypytywac o jej srodowisko ale czy w moje zycie prywatne tez moze sie mieszac? tzn chodzic do mojej pracy i sie o mnie wypytywac albo czy wogole moze pytac sie gdzie pracuje? dziewczyna wlasnie skonczyla 18 lat i za kazdym razem kiedy przychodzi kurator to wyznacza nowy termin wniosku o zaprzestanie dozoru chocby to z byle jakich powodow i ostatnio co byl, pojawil sie problem, bo nadzzorowana w odpowiedzi na pytanie na moj temat wybuchla i zaprzestala rozmowe z kuratorem..a wszystko szlo dobrze, dobre wyniki w szkole (kurator mowil ze jak bedzie miala dobre wyniki na polrocze to zwolni ja), srodowisko, troszke problemow z rodzicami (ale nie u kazdego jest wszystko wspaniale). Wiem juz ze mozemy napisac sami wniosek o zaprzestanie nadzoru ale nie wiem jakie to pismo i jak to wszystko w nim ująć, wiec bardzo prosze o pomoc z tym pismem i o uwagi na moj post.

Dziekuje.
 
Skazana może sama napisać wniosek o zwolnienie od dozoru. Warto pamiętać że zwolnienie z dozoru nie jest obowiązkowe.

Tu masz informację jakie elementy pismo musi zawierać: http://forumprawne.org/prawo-karne/231-jak-powinno-wygladac-pismo-procesowe.html

Uzasadnienie wniosku pisze się normalnie, po polsku, własnymi słowami. Warto opisać to, co zdaniem skazanej świadczy, że efekt wychowawczy dozoru został osiągnięty (czyli wszelkie pozytywy w życiu i sposobie zachowania skazanej w okresie dozoru).
 
Witam! Chciałam dowiedzieć się czy można się starać o skrócenie nadzoru kuratorskiego. w 2008r. od kwietnia do 2010r. przyznano mi opiekę kuratorską. Mam 20 lat nigdy nie byłam karana czy moge w jakiś sposób starać sie o skrócenie nadzoru? Moja sprawa została umozona z tym ze dostałm tego kuratora na dwa lata. Proszę o pomoc lub jakiekolwiek wskazówki.DZIĘKUJE.
 
Mgłą napisał:
Witam! Chciałam dowiedzieć się czy można się starać o skrócenie nadzoru kuratorskiego. w 2008r. od kwietnia do 2010r. przyznano mi opiekę kuratorską. Mam 20 lat nigdy nie byłam karana czy moge w jakiś sposób starać sie o skrócenie nadzoru? Moja sprawa została umozona z tym ze dostałm tego kuratora na dwa lata. Proszę o pomoc lub jakiekolwiek wskazówki.DZIĘKUJE.

Jak już zostało w tym wątku napisane - środek probacyjny można skrócić o połowę. Wynika z tego, że jeśli wszystko w Twoim życiorysie będzie składało się w obiecującą prognozę - dozór może zostać skrócony.
 
kurator sadowy a zawiasy

witajcie. rok temu zostalam skazana na 1,5 roku w zawieszeniu na 4 za udzial u obrocie i utrudnianie sledztwa i 1ooo zl grzywny. dobrowolnie poddalam sie karze. Nie dostalam dozoru kuratorskiego, w chwili wydania wyroku mialam 23 lata i 6 miesiecy. Jestem osoba wyksztalcona, wykonuje wolny zawod i mieszkam poza miejscem zameldowania.
staralam sie o rozlozenie grzywny na raty, wtedy sad przyslal kuratora, bylo to w tamtym roku. nie chcialam zeby kurator nachozil moj dom wiec zaplacilam grzywne od razu.
dzisiaj dostalam telefon z domu, ze znow zjawila sie kuratorka, zrobic wywiad ogolny. gdzie pracuje, czy skonczylam studia etc. Rozmawiala z moim rodzicami. Nie podala przyczyn wizyty,tylko zlecenie z sadu.
Moje pytanie, po co przychodzi taki kurator? skoro nie jest zasadzony, ani nie skladalam wnioskow do sadu.
Dodam tylko ze oficjalnie zostalam uznana za konkubine mojego narzyczonego. Obcenie jest tymczasowo aresztowan do jednej sprawy, dostal wyrok 3,5 roku za handel srodkami odurzajacymi. Akt oskarzenia poszedl ostatnio do sadu, ale nie skladalam wnioskow o widzenie. Czy to moze miec zwazek z moim statusem w tej sprawie? nie pytala o moj zwiazek.czy moge i powinnam zadzwonic do sadu i domagac sie informacji? o co moze chodzic
 
Powrót
Góra