G
Guest1
- Autor Autor
- #21
Re:
[cytat="Aurelius":2ti46wz6]Wiesz, jeśli jest tak jak pisała Marika, czyli wszystko "tip-top", to kurator, który miesiąc, miesiąc pojawia się w mieszkaniu, wchodzi "w życie prywatne", rozpytuje itp., (rozmumiem - profilaktyka), to tak naprawdę, taki dozór może stać się utrapieniem dla rodziny dozorowanego i dla samego dozorowanego.
Kadi spróbuj uzyć empatii i postawić się w sytuacji osoby, której przydarzył się wyrok. Pierwszy wyrok, bo np. nabył rzecz pochodzącą z kradzieży, zupełnie nieświadomie, ale sąd uznał, iż powinien mieć świadomość i takie jego prawo. Został oddany pod dozór. Dozór jest prowadzony, ale wszytsko jest generalnie ok - osoba, rodzina, środowisko miejsca zamieszkania bez żadnych dysfunkcji odnośnie postaw i trybu życia, no i ten kurator, który jest miły, fajny, ale cały czas rozpytuje o różne rzeczy itp. itd.
Ja osobiście nie wiem, jakbym to odbierał. Ponadto ten kurator, swój czas poświęcany tej osobie, mógłby przezaczyć naprawdę wobec innej osoby, która tego wymaga...[/cytat:2ti46wz6]
Zgadzam się w 100% z całą tą wypowiedzią.
Co do zwolnienia z dozoru, sędzia powiedziała mi na rozprawie, że mogą wcześniej odwołać dozór. Tak też pewnie będzie w moim przypadku.
[cytat="Aurelius":2ti46wz6]Wiesz, jeśli jest tak jak pisała Marika, czyli wszystko "tip-top", to kurator, który miesiąc, miesiąc pojawia się w mieszkaniu, wchodzi "w życie prywatne", rozpytuje itp., (rozmumiem - profilaktyka), to tak naprawdę, taki dozór może stać się utrapieniem dla rodziny dozorowanego i dla samego dozorowanego.
Kadi spróbuj uzyć empatii i postawić się w sytuacji osoby, której przydarzył się wyrok. Pierwszy wyrok, bo np. nabył rzecz pochodzącą z kradzieży, zupełnie nieświadomie, ale sąd uznał, iż powinien mieć świadomość i takie jego prawo. Został oddany pod dozór. Dozór jest prowadzony, ale wszytsko jest generalnie ok - osoba, rodzina, środowisko miejsca zamieszkania bez żadnych dysfunkcji odnośnie postaw i trybu życia, no i ten kurator, który jest miły, fajny, ale cały czas rozpytuje o różne rzeczy itp. itd.
Ja osobiście nie wiem, jakbym to odbierał. Ponadto ten kurator, swój czas poświęcany tej osobie, mógłby przezaczyć naprawdę wobec innej osoby, która tego wymaga...[/cytat:2ti46wz6]
Zgadzam się w 100% z całą tą wypowiedzią.
Co do zwolnienia z dozoru, sędzia powiedziała mi na rozprawie, że mogą wcześniej odwołać dozór. Tak też pewnie będzie w moim przypadku.