Problem z określeniem własności wykonanego materiału

  • Autor wątku Autor wątku bar5
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Owszem, była to współpraca na zasadzie pomocy koleżeńskiej typu "dawaj ziomek mi pomożesz bo masz lepszy sprzęt".
Nadmienię również (ale pewnie nie ma to znaczenia), że tamta redakcja jest tylko i wyłącznie portalem internetowym, ale nie zarejestrowanym jako prasa.

Podejmując współpracę zawarłeś umowę

Ustną? Jaką konkretnie?


Jeżeli zakładam, że zleceniodawca to portal na który trafił wywiad to portal ten nie może udowodnić zlecenia komuś czegokolwiek, o ile sytuacja poniższa nie zalicza się jako takowa: (ja w niej nie uczestniczyłem)
Wyglądało to tak /dialog
"Jedziesz na imprezę XY?
- Tak, wybieram się
- To jak możesz nagraj nam wywiad taki a taki
- Ok" w formie komunikacji elektronicznej.
 
bar5 napisał:
...
"Jedziesz na imprezę XY?
- Tak, wybieram się
- To jak możesz nagraj nam wywiad taki a taki
- Ok" w formie komunikacji elektronicznej.
I w taki właśnie sposób zawarłeś umowę. Fakt, że udowodnienie jej warunków jest trudne dla zleceniodawcy. Kluczowym tutaj jest określenie kogo należy uznać za producenta (czytaj post #16), w doktrynie uznaje się za nią osobę, która przygotowuje i ponosi koszty utrwalenia.
 
Zaznaczam, że przytoczona wcześniej rozmowa była bez mojego udziału.

Jeśli koszty utrwalenia po stronie portalu były zerowe (załatwienie terminu wywiadu) a ja wraz z redaktorem musieliśmy udać się na miejsce wywiadu własnym środkiem transportu (zagranica) i nie mamy żadnych zwrotów od portalu wynikałoby że producentem jestem ja czyli autor nagrania bo poniosłem koszty. Dodatkowo pytania do wywiadu również zostały przygotowane przez nas.
 
Ostatnia edycja:
Uznając Was za twórców, a Ciebie dodatkowo za producenta, wracamy do początku tematu. Możliwy spór między Tobą a Redakcją o prawa producenckie zapewne będzie musiał oprzeć się o Sąd.
 
Powrót
Góra