I
ireq92
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2008
- Odpowiedzi
- 1
Mam dziwny problem.
3 miesiące temu kupiłem rower od mojego sąsiada (nazwijmy go Kowalski). Był w niezłym stanie, ale trzeba było zmienić dętkę i uregulować hamulce. Tydzień temu przyszedł do mnie dalszy sąsiad (nazwijmy go Nowak) Kowalskiego i powiedział, że to jest jego rower tylko Kowalski rok temu go ukradł. Dziś przyszedł do mnie zięć Nowaka i powiedział, że jeżeli nie oddam roweru przyjdzie z policją a później do sądu. Ale przepraszam bardzo, nie zapłaciłem 5 zł za ten rower tylko ponad 100 zł, więc kto teraz mi odda pieniądze. Proszę o pomoc w rozstrzygnięciu tej sprawy.
PS. Kowalskiego nie ma w domu i nie ma jak załatwić w trójkę.
A i jeszcze dlaczego mnie się czepia żebym oddał rower, a nie z Kowalskim to załatwił ?
3 miesiące temu kupiłem rower od mojego sąsiada (nazwijmy go Kowalski). Był w niezłym stanie, ale trzeba było zmienić dętkę i uregulować hamulce. Tydzień temu przyszedł do mnie dalszy sąsiad (nazwijmy go Nowak) Kowalskiego i powiedział, że to jest jego rower tylko Kowalski rok temu go ukradł. Dziś przyszedł do mnie zięć Nowaka i powiedział, że jeżeli nie oddam roweru przyjdzie z policją a później do sądu. Ale przepraszam bardzo, nie zapłaciłem 5 zł za ten rower tylko ponad 100 zł, więc kto teraz mi odda pieniądze. Proszę o pomoc w rozstrzygnięciu tej sprawy.
PS. Kowalskiego nie ma w domu i nie ma jak załatwić w trójkę.
A i jeszcze dlaczego mnie się czepia żebym oddał rower, a nie z Kowalskim to załatwił ?