A
Amelia12535
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2022
- Odpowiedzi
- 1
Ponad 2 miesiące temu zapisałam się na siłownię. Panie tak zakręciły mnie podczas rozmowy, że bez przeczytania podpisałam umowę. Wypytywały czy chodziłam już do podobnych miejsc wcześniej, mówiły o wszystkim ale nie najważniejszym. Podłożyły mi kartkę i powiedziały "Regulamin. Proszę podpisać tu i tu". Podczas rozmowy powiadomiły mnie, że płatnosci za miesiąc są rozliczane od pierwszego, mogę zamrozić karnet kiedy chcę, mam nieograniczony czas dostępu. Pierwsze 2 tyg dostałam za darmo. Za kolejny miesiąc zapłaciłam. W październiku nie byłam ani razu. Jeszcze tydzień przed końcem września zaczęły się telefony, że mój karnet kończy ważność. Jak nie z jednego numeru to z drugiego codziennie do mnie dzwoniono po parę razy. Teraz pod koniec miesiąca dowiedziałam się, że mimo iż nie chodziłam to muszę zapłacić za cały miesiąc, bo mam wykupiony karnet z nieokreśloną datą ważności. Powiedziałam, że nie miałam pojęcia, że tak jest na co pani stwierdziła, że zostałam poinformowana o tym. Oczywiście nie było takiej sytuacji. Dodatkowo stwierdziła, że jeśli chce się wypisać z siłowni mam miesiąc na odstąpienie od umowy i oczywiście za ten miesiąc muszę zapłacić. Jak się okazało także karnet mogę zamrozić ale co miesiąc będzie obciążane moje konto kwotą ok 20 zł. O tym również nie zostałam poinformowana podczas rejestracji. Pani już nie tak miło jak podczas pierwszego spotkania jasno poinformowała mnie, że mimo że nie chodzę mam zapłacić za październik i listopad skoro rezygnuje. W regulaminie nie widzę takich konkretnie informacji. Podczas rejestracji nie zostałam szczegółowo poinformowana jak wygląda rezygnacja itd. Czy da się coś z tym zrobić? Czy faktycznie muszę zapłacić za miesiące podczas których nie korzystałam z usług siłowni?
Ostatnia edycja: