problem z wierzycielem

  • Autor wątku Autor wątku Olek11
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

Olek11

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2011
Odpowiedzi
17
Witam. Mam następujący problem - chodzi o dziwną sytuację z wierzycielem. Kilka lat temu miałem dług wobec jednej firmy i w związku z tym przyszedł ktoś do mnie do domu, ale mnie nie zastał. Przedstawił rodzicom historie mojego zadłużenia i poprosił, żeby mama podpisała jakieś dokumenty, żeby mi pomóc. Mama podpisała, choć sama nie wiedziała co. Okazało się później że firma ta powiedziała, że mama podpisała weksel in blanco i że musi tym samym spłacić za mnie dług. Sprawa ucichła, aż tu niedawno w drzwiach mama znalazła karteczkę z informacją, że ma się skontaktować z windykatorem terenowym.Czy jest to zgodne z przepisami? Czy może obca osoba przyjść do kogoś i wprowadzając go w błąd podać do podpisu taki dokument i na tej podstawie weksel staje się ważny? Czy na tej podstawie mama musi spłacać mój dług?
Z góry dziękuję za pomoc
Pozdrawiam
 
1. długi się spłaca Panie Kolego
2. czy Mama jest ubezwasnowolniona lub w jakiś sposób ma ograniczone postrzeganie?
3. czyta sie co się podpisalo
4. jeśli podpisała weksel to ma go spłacić, chyba że Ty zobowiązanie uregulujesz sam
 
Owszem, długi się spłaca. Matka nie jest ubezwłasnowolniona. A to, że zaufała komuś, bo chciała mi pomóc, ma być czym? Jest zgodne z prawem? Jeśli uważa Pan, że wszyscy wiedzą, czym jest weksel in blanco, to muszę Pana rozczarować - otóż niektórzy nawet nie słyszeli o czymś takim i nie zdają sobie sprawy z konsekwencji podpisania takiego "świstka". Niestety. A jeśli uważa Pan, że firma windykacyjna postąpiła słusznie i zgodnie z prawem, to proszę tylko o podstawę prawną.
Dziękuję
 
Jest zgodne z prawem?
To tak:
Kilka lat temu miałem dług wobec jednej firmy i w związku z tym przyszedł ktoś do mnie do domu, ale mnie nie zastał. Przedstawił rodzicom historie mojego zadłużenia i poprosił, żeby mama podpisała jakieś dokumenty, żeby mi pomóc. Mama podpisała, choć sama nie wiedziała co
Mama przecież została poproszona i dobrowolnie podpisała. Nikt jej nie wprowadził w błąd co do Twojego długu.
 
1. Nieznajomość prawa szkodzi.

2. Proponuję zapoznać się z przepisami o wadach oświadczenia woli, ale kluczowa będzie sprawa - kiedy mam zorientowała się, że podpisała weksel in blanco?

Według mnie masz niewielkie szanse na ugranie czegokolwiek. Weksel, in blanco to potężne narzędzie.

Sądzę, że w tej sytuacji najrozsądniejsze będzie wykupienie weksla.
 
A nie mówimy tu o próbie wykorzystania niewiedzy czy nieświadomości „ofiary” w celu pozbawienia jej przysługujących jej praw czy nakłonienia jej do postępowania niezgodnego z jej interesami.?????

Deklaracja wekslowa chyba czegoś dotyczyła ?

Można by spróbować dochodzić swoich praw, z tytułu wyzysku (wykorzystanie przymusowej sytuacji, niewiedzy, niedoświadczenia, ułomności itp.) - natomiast nie jest to prosta sprawa, wymaga (raczej) współpracy z prawnikiem.
 
Ostatnia edycja:
Może to pomocne będzie w sprawie weksla...



Przedmiotem ochrony omawianego przepisu jest interes podmiotu znajdującego się w przymusowym położeniu, któremu sprawca narzuca w umowie niekorzystne warunki. 2. Sprawcą przestępstwa może być każdy. Jest to zatem przestępstwo powszechne. 3. Zachowanie się sprawcy polega na zawarciu umowy, która jest niekorzystna dla strony znajdującej się w przymusowym położeniu. „Przymusowe położenie” jest sytuacją, w której dana osoba nie może zawrzeć umowy na równych prawach, np. ze względu na zbliżający się terminu płatności, w braku funduszy na ten cel. Przymusowego położenia nie należy interpretować tylko w kategoriach majątkowych, ponieważ może dotyczyć również sytuacji życiowej, zdrowotnej. W tym zakresie art. 304 k.k. jest szerszy niż jego odpowiednik art. 268 z k.k. z 1932 r., który dotyczył tylko obowiązku świadczenia majątkowego oczywiście niewspółmiernego ze świadczeniem wzajemnym. Na gruncie kodeksu karnego z 1932 r. podkreślano, że sprawca musi położenie przymusowe wyzyskać, tj. wykorzystać dla zawarcia umowy. To przymusowe położenie musi być dla drugiej strony motywem skłaniającym ją do przyjęcia krzywdzących warunków umowy zaproponowanych przez sprawcę. Przymusowe położenie jest kategorią ocenną, której nie można rozciągać na większość sytuacji w jakich znajduje się pokrzywdzony. Przymusowe położenie to innymi słowy sytuacja krytyczna w jakiej znalazł się pokrzywdzony, z której poszukuje on wyjścia. Nie można za taką sytuację uznać położenia osoby poszukującej nagle określonej sumy pieniężnej w celu - np. spekulacyjnym. Na ten fakt zwracano już uwagę na gruncie kodeksu karnego z 1932r. podkreślając, że przez przymusowe położenie rozumieć należy taki stan rzeczy, przy którym pokrzywdzony zmuszony jest natychmiast zaciągnąć zobowiązanie na warunkach szczególnie uciążliwych pod groźbą jeszcze większych szkód lub przykrości doraźnych. Nie będzie zatem wyzyskaniem położenia przymusowego zażądanie nawet nadmiernych korzyści w takich warunkach, przy których dłużnik bierze na siebie zobowiązanie, żeby na tym zarobić. Osoba, która o tym wie i pożycza mu pieniądze na bardzo wysoki procent - nie wykorzystuje przymusowego położenia, bo była tu tylko chęć spekulacji [S. Glaser A. Mogilnicki, Kodeks karny..., s. 960 i nast.]. 4. W literaturze przedmiotu, na gruncie kodeksu karnego z 1969 r., formułowano pogląd, iż mówiąc o przymusowym położeniu nie stawia się warunku tego rodzaju, aby położenie to było nie zawinione przez pokrzywdzonego. Przymusowe położenie jest okolicznością obiektywną, należącą do istoty przestępstwa, przyczyny powstania są tutaj obojętne. Polega ono na tym, iż aktualne warunki życia pokrzywdzonego kształtują się tak dalece niekorzystnie, iż bezpośrednio grożą wielką szkodą lub niemożnością zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych własnych i rodziny. W tej sytuacji pokrzywdzony, aby tego uniknąć, skłonny jest przyjąć na siebie - w celu poprawy tych warunków - zobowiązanie nawet niewspółmiernie większe od świadczeń wzajemnych innej osoby [J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski, Kodeks karny..., s. 274]. 5. W teorii prawa karnego obowiązek świadczenia niewspółmiernego ze świadczeniem wzajemnym określano umową krzywdzącą. Za taką uznawano tę, która nakładała na pokrzywdzonego świadczenia niewspółmierne do tych świadczeń, jakie sam otrzymał od sprawcy czynu. Ta niewspółmierność musi być oczywista, tj. niewątpliwa, a więc taka której prawdziwości nie trzeba szczegółowo dowodzić [S. Glaser, A. Mogilnicki, Kodeks karny..., s. 962]. W Motywach Ustawodawczych Komisji Kodyfikacyjnej do Kodeksu karnego z 1932 r. wskazano, że ograniczenie podstawy wyzysku do przymusowego położenia, które skłoniło kontrahenta do przyjęcia krzywdzących warunków umowy odróżnia Projekt od obowiązującego wówczas ustawodawstwa niemieckiego i austryjackiego. Projekt uznał za słuszne odstąpić od wszystkich schematycznych określeń i poprzestać na podkreśleniu tego, co stanowi realną istotę krzywdzącego charakteru umowy, tj. niewspółmierność świadczenia do jakiego się zobowiązuje pokrzywdzony, ze świadczeniem jakie on otrzymuje. Jako określenie tej niewspółmierności projekt podaje tylko jeden warunek: niewspółmierność ta musi być oczywista. Ta formuła zdaniem projektodawców odpowiada konieczności stworzenia kodeksowej podstawy do indywidualnej oceny stosunku, który może być lichwiarskim lub nie, w zależności od szczegółów pojedynczego wypadku [S. Glaser, A. Mogilnicki, Kodeks karny..., s 964]. 6. Przestępstwo to uzależnione jest od obowiązku świadczenia niewspółmiernego ze świadczeniem wzajemnym, wymaga ustalenia, iż zawarta umowa krzywdzi w sposób oczywisty jedną ze stron. W tym zakresie należy zatem ustalić, iż jest ona niewspółmierna do świadczenia wzajemnego, a to z kolei nie może być utożsamiane np. z przekroczeniem w umowie ustawowych odsetek. Zgodnie z art. XXV przep. wpr. k.c. przestępstwem było zastrzeżenie lub pobranie korzyści majątkowej przewyższającej wysokość odsetek określoną w rozporządzeniu Rady Ministrów wydanym na podstawie art. 359 § 3 k.c. Takie zachowanie stanowiło zawsze o odpowiedzialności bez względu na sytuację pokrzywdzonego. Odpowiedzialność była uzależniona od przekroczenia, w umowie pożyczki, maksymalnej stopy procentowej wskazanej w rozporządzeniu Rady Ministrów, bez względu na to czy pokrzywdzony znajdował się w przymusowej sytuacji czy też nie. Art. XXV przep. wpr. k.c. wspominał tylko o tym, że dla ustalenia wysokości odsetek konieczne jest określenie tego w rozporządzeniu Rady Ministrów. Takie rozporządzenie wydawano wielokrotnie. Obecnie ustalone są tylko odsetki ustawowe, a nie maksymalne. Art. 304 k.k. zobowiązuje, aby każdorazowo zbadać czy pokrzywdzony był w sytuacji przymusowej i czy z tego powodu umowa była dla niego krzywdząca. 7. Przestępstwo to nie jest uzależnione od nastąpienia jakiegokolwiek skutku. Jest ono popełnione z chwilą zawarcia krzywdzącej umowy, bez względu na to czy w wyniku tej umowy zostało już wykonane niewspółmierne świadczenie. 8. Omawiane przestępstwo zgodnie z regułą wyrażoną w art. 8 k.k. można popełnić tylko umyślnie. W literaturze podkreśla się, że przestępstwo to popełnić można tylko w postaci zamiaru bezpośredniego. Stanowi o tym znamię „wyzyskanie przymusowego położenia”, które należy interpretować jako celową działalność sprawcy, który zmierza do wykorzystania sytuacji, w której znalazł się pokrzywdzony, dla osiągnięcia korzyści majątkowej. W teorii prawa karnego zwraca się uwagę, że dolus eventualis, czyli samo tylko godzenie się na zawarcie umowy o charakterze lichwiarskim nie wystarcza do odpowiedzialności sprawcy, zresztą życiowo rzecz biorąc, trudno sobie wyobrazić, aby mogło się zdarzyć zawarcie takiej umowy bez zamiaru bezpośredniego [I. Andrejew, W. Świda, W. Wolter, Kodeks karny z komentarzem, Warszawa 1973, s. 632]. Autor: Marek Bojarski - komentarz do kodeksu karnego.
---------------------
 
Dwaj panowie powyżej: Teoretyzujecie.

Podstawowe pytanie, jak te zarzuty opisane w przydługim poście, którego nawet nie czytałam, ale pewnie nic nie straciłam, byłyby udowodnione w zarzutach?

A zakładając, że i ja mogę poteoretyzować: zarzut podpisania weksla pod wpływem błędu, bez woli zaciągnięcia zobowiązania ("podpisała, choć sama nie wiedziała co").
 
Ślimak napisał:
1. długi się spłaca Panie Kolego
2. czy Mama jest ubezwasnowolniona lub w jakiś sposób ma ograniczone postrzeganie?
3. czyta sie co się podpisalo
4. jeśli podpisała weksel to ma go spłacić, chyba że Ty zobowiązanie uregulujesz sam

1) Powiedz to kolegom ze slaska - oni jeszcze o tym nie wiedza.
2) A czy to interesuje polskie prawo? Moze przeciez wyslac prawomocnika.
3) Wielu Niemcow i Polakow czyta swoje ubezpieczenie na zycie, a i tak nie wiedza, ze ich skladki laduja w Grecji.
4) Posluchaj dokladnie tych 300.000 Grekow ktorzy wlasnie skanduja przed
greckim parlamentem ze placic nie beda.
 
Flicka napisał:
A zakładając, że i ja mogę poteoretyzować: zarzut podpisania weksla pod wpływem błędu, bez woli zaciągnięcia zobowiązania ("podpisała, choć sama nie wiedziała co").

Jest dość prawdopodobne, że termin na uchylenie się od skutków prawnych wadliwego oświadczenia woli już minął.
 
Gordon Lameman napisał:
Jest dość prawdopodobne, że termin na uchylenie się od skutków prawnych wadliwego oświadczenia woli już minął.

A termin ten wynosi ... i wynika z ... ?
 
Flicka napisał:
A termin ten wynosi ... i wynika z ... ?

Ekhm. Kodeks cywilny. Art. 88, par. 2.

Przepis prawny:
Art. 88. § 1. Uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli, które zostało złożone innej osobie pod wpływem błędu lub groźby, następuje przez oświadczenie złożone tej osobie na piśmie.
§ 2. Uprawnienie do uchylenia się wygasa: w razie błędu - z upływem roku od jego wykrycia, a w razie groźby - z upływem roku od chwili, kiedy stan obawy ustał.
 
Czyli w przypadku weksla w praktyce będzie to rok od przedstawienia weksla do zapłaty, wówczas bowiem wystawca dowiaduje się, że wystawił weksel (skoro wcześniej o tym nie wiedział).
 
Olek11 napisał:
Mama podpisała, choć sama nie wiedziała co. Okazało się później że firma ta powiedziała, że mama podpisała weksel in blanco i że musi tym samym spłacić za mnie dług.
Pozdrawiam
Zatem o tym, że podpisała weksel już wie od jakiegoś czasu.
 
kiedy mam zorientowała się, że podpisała weksel in blanco?

Niestety nie pamiętam, po jakim czasie mama się zorientowała. Wydaje mi się, że pisaliśmy do tej firmy windykacyjnej wtenczas pismo o zwrot weksla na tej podstawie, że mama została wprowadzona w błąd. Ale jak na razie nie mogę znaleźć tego pisemka. Po tym czasie sprawa umilkła, ale weksla nie oddali. czy jeśli znajdę to pismo (wysłane listem poleconym do tej firmy windykacyjnej) to mi coś pomoże?
 
loco1 napisał:
To tak:

Mama przecież została poproszona i dobrowolnie podpisała. Nikt jej nie wprowadził w błąd co do Twojego długu.
Tak, została poproszona do podpisania dokumentów, żeby mi pomóc. Osoba która wtenczas była zmyślała niesamowite historie:, że akurat jest ostatni dzień na podpisanie ugody, że będę wtenczas płacił mniejsze odsetki, itp. bzdury (szczegółów nie pamiętam). Nie poinformował jednak mamy co podpisuje. Nie zostawił dla mnie żadnej informacji, ani dla mamy. Gdyby postawił sprawę jasno, że mama ma podpisać dokument na podstawie którego zobowiązuje się za mnie spłacić dług, napewno nic by nie podpisała.
 
Flicka napisał:
Czyli w przypadku weksla w praktyce będzie to rok od przedstawienia weksla do zapłaty, wówczas bowiem wystawca dowiaduje się, że wystawił weksel (skoro wcześniej o tym nie wiedział).
Czyli jaki moment jest przedstawieniem weksla do zapłaty? Kartka w drzwiach z informacją o kontakt z windykatorem terenowym?? To pierwsza informacja odnośnie tego weksla po kilku latach
 
Powrót
Góra