problem z wierzycielem

  • Autor wątku Autor wątku Olek11
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Co powinienem zrobić w tej sytuacji? Bardzo proszę o radę
 
jest jakiś czas na przedawnienie weksla???
 
A nie jest jakoś tak, że przed upływem 3 lat wierzyciel może odświeżyć sprawę??? Bo dziwne by było, żeby dłużnik 3lata się maskował, unikał płatności i dług by się w tym czasie zatracał, przedawniał...
 
No dobra, ale 3 lata od jakiej daty??? Pożyczenia pieniędzy??? Bo weksel jest in blanko czyli oprócz podpisu nie ma na nim nic...
 
Od daty płatności podanej na wekslu. Przypomnę pytanie:
jest jakiś czas na przedawnienie weksla???

Weksel bez daty płatności do weksel płatny za okazaniem i przedawnia się w ciągu 4 lat od dnia wystawienia.
 
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Firma telekomunikacyjna wobec której miałem dług sprzedała go firmie windykacyjnej w 2004r. Czyli jeszcze w 2004r. - 2005r. "wyłudzili" podpis na wekslu in blanco od mojej mamy. Od tego czasu nie odzywali się. Czyli rozumiem że 3 lata od daty podpisania weksla to najpóźniej w 2008r. weksel się przedawnił? Czy powinienem coś do tej firmy napisać? Powołać się na jakieś artykuły?
 
Proszę podać treść weksla, wówczas można ocenić czy się przedawnił. Podejrzewam, że nie, bo pewnie był to weksel in blanco, czyli z możliwością wpisania dowolnej sumy i daty płatności przez remitenta. Jaką datę wpiszą, od tej daty będzie biegło 3 lata przedawnienia.
 
No właśnie problem w tym, że nigdy weksla na oczy nie widziałem. Od tej firmy windykacyjnej dowiedziałem się, że mama podpisałam weksel in blanco. Mama jednak nie wie co podpisała. To powinni coś mojej mamie zostawić, jakąś informację, że coś podpisała????
 
Nie, mama powinna wiedzieć, co podpisuje. Jak nie wie, to trzeba się pytać na forum-wróżka.pl, a nie na forumprawne.pl
 
Tak, łatwo się innym mówi. Czasu nie cofnę, dlatego szukam rozwiązania aby wybrnąć z tej koszmarnej sytuacji. Prawnikiem nie jestem, ale domyślam się, że wykorzystali naiwność i niewiedzę mojej mamy i nie do końca postąpili zgodnie z prawem. Przykro mi, że nikt nie potrafi mi pomóc. Czyżby nie było żadnego wyjścia z tej sytuacji?
 
Jasne, dziękuję. Żeby tego się dowiedzieć, nie musiałem szukać pomocy u specjalistów i logować się na forum prawnym.
 
Kolego Olek11 ale ty strasznie kombinujesz pod górkę... Masz dług - więc trzeba go spłacić. W ten sposób załatwisz swój problem, a nie Ty dalej kombinujesz jak nie płacić...
 
W kombinowaniu jak nie płacić nie ma nic dziwnego, tylko że jak się już kombinuje, to trzeba wiedzieć jak.
 
Flicka napisał:
W kombinowaniu jak nie płacić nie ma nic dziwnego, tylko że jak się już kombinuje, to trzeba wiedzieć jak.

Jak nie płacić długów?? Czyli jesteś zwolennikiem oszustwa??
 
crank napisał:
Jak nie płacić długów?? Czyli jesteś zwolennikiem oszustwa??


Co ma niepłacenie długów z oszustwem? Jest cała masa legalnych środków. Przedawnienie, wyszukiwanie błędów w umowach (szczególnie zasadne w przypadku wierzycieli masowych, poprawia bowiem się wówczas jakość tychże umów) itp. itd.

Sama kiedyś zawarłam z Erą umowę, która została źle skonstruowana i operator nie miał prawa do żądania kary umownej z tytułu wcześniejszego rozwiązania umowy, mimo że niewprawne oko 99,99% innych klientów nie zauważyłoby tego.
 
Nie wnikam jaka jest sytuacja kolegi który ma w tym temacie problem z zadłużeniem (może wierzyciel, czy usługodawca go naciągnął), ale dla mnie jest jasne, że jak ktoś pożycza kasę, czy korzysta z odpłatnej usługi dobrowolnie - to należy się za to zapłata. Unikanie tej zapłaty czy zwrotu pożyczki jest dla mnie zwykłym oszustwem.
 
Powrót
Góra