Problem

  • Autor wątku Autor wątku Dreamm1234
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dreamm1234

Użytkownik
Dołączył
02.2018
Odpowiedzi
39
Witam mam problem.
Sprzedalem na allegro przedmiot.Aukcja byla w pln,wplate za przedmiot otrzymalem w pln,a teraz kupujacy wystapil z wnioskiem o zwrocenie kosztow zakupu pprzedmiotu.
Napisalem mu ze oddam cala kwote zakupu,a on chce zebym mu jeszcze za przewalutowanie zwrocil,bo placil karta przez payu w innej walucie.
Czy to jest zgodne z prawem?
 
Nie. Ma otrzymać zwrot i tyle, tego, co wpłacił. Krótko mówiąc tego, co otrzymałeś.
 
Czyli mam mu tylko zwrocic za przedmiot?
On chce ode mnie zwrotu wszystkich poniesionych kosztow,I zagrozil mi ze jezeli nie oddam calej kwoty jaka poniosl na zakup,to sprawa trawi do windykacji.
 
I jak rozumiem, reklamację uznałeś? Czy nie? Bo pierwotnie myślałem, że tak, ale teraz zwątpiłem.
 
Syphar napisał:
I jak rozumiem, reklamację uznałeś? Czy nie? Bo pierwotnie myślałem, że tak, ale teraz zwątpiłem.
Uznalem,od razu napisalem,ze zwracam cala kwote+koszta za wysylke.Ale nie bede placic za przewalutowanie bo to nie moj problem ze koles placil inna waluta
 
No to zwróć w tym zakresie, w którym uznałeś. I tak, dokładnie, to nie jest Twój problem.
 
Czekam jeszcze na oficjalne stanowisko Allegro,w tej sprawie I dopiero dokonam zwrotu.
Koles dal mi smieszne 3 dni na to,I groxi mi caly czas windykacja.
 
Nie rozumiem tylko dlaczego czekasz na stanowisko allegro? Uznałeś reklamację, to masz zwrócić to, co otrzymałeś, a on to, co otrzymał - czyli towar. 3 dni to dużo czasu.
 
Syphar napisał:
Nie rozumiem tylko dlaczego czekasz na stanowisko allegro? Uznałeś reklamację, to masz zwrócić to, co otrzymałeś, a on to, co otrzymał - czyli towar. 3 dni to dużo czasu.
Tylko,ze on jak to stwierdzil,towaru mi nie odda bo to podrobka I odda to na policje w celu zniszczenia co rowniez wedlug mnie jest niezgodne z prawem bo w chwili zwrotu gotowki przedmiot jest moja wlasnoscia
A co do Allegro,to chce byc pewny,ze nie bedzie mial podstaw do tego,zeby jakies winfykacje mi robic bo mu calego kosztu poniesionego na zakup nie zwrocilem
 
Tylko,ze on jak to stwierdzil,towaru mi nie odda bo to podrobka I odda to na policje w celu zniszczenia co rowniez wedlug mnie jest niezgodne z prawem bo w chwili zwrotu gotowki przedmiot jest moja wlasnoscia
To na jakiej podstawie uznałeś reklamację? Jak to uznanie wyglądało? Myślałem, że odesłał, a Ty w zamian zgodziłeś się oddać pieniądze i odstąpić od umowy. To na co w końcu się zgodziłeś? Bo ciężko mówić o reklamacji towaru, skoro nie odesłał... Więc nie wiem, coś Ty uznał. Masz treść pisma, które mu napisałeś? Albo maila, cokolwiek?

A co do Allegro,to chce byc pewny,ze nie bedzie mial podstaw do tego,zeby jakies winfykacje mi robic bo mu calego kosztu poniesionego na zakup nie zwrocilem
I w jaki sposób ma w tym pomóc pośrednik nie będący stroną transakcji, bo nie rozumiem...
 
Przede wszystkim to najpierw powinien ci zwrócić przedmiot a potem ty mu zwracasz kasę.
 
Dostalem w zalaczniku pismo od profucenta,ze przedmiot nie jest autentyczny,wiec na tej podstawie uznalem reklamacje I napisalem ze zwracam pieniadze,ale poprosilem najpierw o zwrot przedmiotu
 
Dreamm1234 napisał:
,a on chce zebym mu jeszcze za przewalutowanie zwrocil,bo placil karta przez payu w innej walucie.
Zatem zwróć mu.
Dreamm1234 napisał:
Ale nie bede placic za przewalutowanie bo to nie moj problem ze koles placil inna waluta
Jednak Twój.
Syphar napisał:
I tak, dokładnie, to nie jest Twój problem.
Ejże?
kc art. 566

§ 1. Jeżeli z powodu wady fizycznej rzeczy sprzedanej kupujący złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy albo obniżeniu ceny, może on żądać naprawienia szkody, którą poniósł przez to, że zawarł umowę, nie wiedząc o istnieniu wady, choćby szkoda była następstwem okoliczności, za które sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności, a w szczególności może żądać zwrotu kosztów zawarcia umowy, kosztów odebrania, przewozu, przechowania i ubezpieczenia rzeczy oraz zwrotu dokonanych nakładów w takim zakresie, w jakim nie odniósł korzyści z tych nakładów. Nie uchybia to przepisom o obowiązku naprawienia szkody na zasadach ogólnych.
 
@loco1 nie pasuje. Na ten moment jeszcze nie odstąpił od umowy (brak zwrotu rzeczy). Owszem, może żądać naprawienia szkody, ale szkoda ta wyrażona jest w PLN, a koszt przewalutowania w tym wypadku nie stanowi kosztu zawarcia umowy.

Dlaczego? Dlatego, że tej umowy nie można było opłacić za pomocą waluty obcej zgodnie z art 3.3 c w zał 7A do Regulaminu.

W związku z tym kupujący posługiwał się walutą PLN. Nie inną. Stąd sposób jej nabycia, w tym konkretnym przypadku, nie interesuje sprzedającego. Kupujący wpłacił PLN, bo nic innego wpłacić nie mógł. Jak je zakupił - to jego problem.

Zupełnie inaczej bym twierdził, gdyby doszło do przelewu na rachunek sprzedającego. Ale wtedy nie byłaby wymagana akceptacja przez kupującego załącznika 7A, a nie istnieje inny powód, dla którego odpowiedzialność za przewalutowanie z art. 566 kc byłaby moim zdaniem wyłączona.
 
Syphar napisał:
Na ten moment jeszcze nie odstąpił od umowy (brak zwrotu rzeczy).
Odstąpił. I sprzedawca uznał reklamację za zasadną. Zwrot nie ma tu nic do rzeczy.
I zacytuję ponownie z wyboldowaniem:
Jeżeli z powodu wady fizycznej rzeczy sprzedanej kupujący złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy albo obniżeniu ceny, może on żądać naprawienia szkody, którą poniósł przez to, że zawarł umowę, nie wiedząc o istnieniu wady, choćby szkoda była następstwem okoliczności, za które sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności, a w szczególności może żądać zwrotu kosztów zawarcia umowy, kosztów odebrania, przewozu, przechowania i ubezpieczenia rzeczy oraz zwrotu dokonanych nakładów w takim zakresie, w jakim nie odniósł korzyści z tych nakładów. Nie uchybia to przepisom o obowiązku naprawienia szkody na zasadach ogólnych.
 
Okej. Rozłóżmy tą szkodę na czynniki pierwsze w tym konkretnym przypadku. Jaka ona jest? Czy przewalutowanie jest tą szkodą? Nie zostało dokonane przez zawarcie umowy (sama umowa uniemożliwia płatność w obcej walucie). Idąc jeszcze dalej - z pewnością nie stanowi kosztu zawarcia umowy, bo tej umowy nie dało się zawrzeć płacąc w obcej walucie.

Zwyczajnie i po prostu - nie wolno tak płacić przy tym regulaminie.

Szkoda w postaci straty na przewalutowaniu nie powstała w tym przypadku w wyniku zawarcia umowy - tej umowy nie dało się zawrzeć w ten sposób. Dlatego napisałem, że zupełnie inaczej sprawa miałaby się przy przelewie bezpośrednim na konto sprzedającego.
 
Powrót
Góra