Problem

  • Autor wątku Autor wątku Dreamm1234
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z tym, że zgadzam się z @loco1 w sprawie odstąpienia od umowy. Odstąpił skutecznie.

Przemyśl, czy chce Ci się szarpać z niepewnym wynikiem przed sądem o koszt przewalutowania. A jeśli chodzi o zwrot przedmiotu, to zażądałeś na piśmie?
 
Syphar napisał:
Z tym, że zgadzam się z @loco1 w sprawie odstąpienia od umowy. Odstąpił skutecznie.

Przemyśl, czy chce Ci się szarpać z niepewnym wynikiem przed sądem o koszt przewalutowania. A jeśli chodzi o zwrot przedmiotu, to zażądałeś na piśmie?
Nie
 
To żądaj, nie wiem na co Ty czekasz cały czas. Odstąpił od umowy. Zgodziłeś się. Jest kwestia ile oddać, z tym przewalutowaniem, ok, to można dyskutować, ale kwotę bezsporną powinieneś już zwrócić. A przedmiotu nie masz. No to wzywaj do wydania.
 
Czekam,bo pisalem z pania z Allegro,ktora chce mi pomoc i mam zwrocic kwote przez Allegro,ale wciaz nie wiem co z tym przewalutowaniem,pisalem do obslugi i czekam na odpowiedz.

Dziala to na zasadzie,ze mialem zwrocic realizacje wyplaty z allegro na moje konto poprzez payu,i tak zrobilem.Czekam na zaksiegowania salda na moim koncie na allegro,i wtedy bede mogl zwrocic przez Allegro Finanse
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Allegro z dużym prawdopodobieństwem przyjmie moje stanowisko, a nie @loco1, z uwagi na swój regulamin. I zwróci na kartę tyle ile z karty pobrało. Faktycznie, zwrot poprzez allegro jest najwygodniejszy dla Ciebie, bo dokonujesz go w sposób taki sam, w jaki Ci zapłacono.
 
Syphar napisał:
Allegro z dużym prawdopodobieństwem przyjmie moje stanowisko, a nie @loco1, z uwagi na swój regulamin. I zwróci na kartę tyle ile z karty pobrało. Faktycznie, zwrot poprzez allegro jest najwygodniejszy dla Ciebie, bo dokonujesz go w sposób taki sam, w jaki Ci zapłacono.
I nie ponosze kosztow przelewu zagranicznego ktore jest bardzo duzy
 
A, to jeszcze poza UE? No to faktycznie.
 
Syphar napisał:
A, to jeszcze poza UE? No to faktycznie.
Tak dokladnie,przy mojej kwocie wychodzi za przelew masakrycznie duzo.
 
Sprawa ma sie tak,allegro przyjelo stanowisko,takie ze mam oddac tylko kwote zakupu tzn za przedmiot I wysylke,a przewalutowanie lezy w gesti kupujacego.
Napisalem do kupujacego a ten dalej mi grozi windykacja jezeli nie oddam calej kwoty,dodatkowo pisze ze nie wywiazalem sie z umowy I zlamalem kodeks cywilny bo rzecz okazala sie nie autentyczna
Co mam zrobic?
Gosciu jest jakis nienormalny ja chce zalatwic sprawe polubownie a on caly czas grozi mi windykacja
co teraz?
 
Sprawa ma sie tak,allegro przyjelo stanowisko,takie ze mam oddac tylko kwote zakupu tzn za przedmiot I wysylke,a przewalutowanie lezy w gesti kupujacego.
Dziwne, gdyby przyjęli inne. To stanowisko wynika z ich regulaminu, nie będą sami swojego podważać.

Napisalem do kupujacego a ten dalej mi grozi windykacja jezeli nie oddam calej kwoty,dodatkowo pisze ze nie wywiazalem sie z umowy I zlamalem kodeks cywilny bo rzecz okazala sie nie autentyczna
Jakiej umowy, przecież od niej skutecznie odstąpił i została rozwiązana. Niech wyda przedmiot. Wzywaj pisemnie poleconym ZPO. Co do złamania kodeksu cywilnego to kompletnie nie wiem o co facetowi chodzi, więc... Bzdura i bajki. Przedmiot był nowy czy używany? Gdzie kupiłeś?

Gosciu jest jakis nienormalny ja chce zalatwic sprawe polubownie a on caly czas grozi mi windykacja
A niech sobie grozi.
 
Syphar napisał:
Dziwne, gdyby przyjęli inne. To stanowisko wynika z ich regulaminu, nie będą sami swojego podważać.


Jakiej umowy, przecież od niej skutecznie odstąpił i została rozwiązana. Niech wyda przedmiot. Wzywaj pisemnie poleconym ZPO. Co do złamania kodeksu cywilnego to kompletnie nie wiem o co facetowi chodzi, więc... Bzdura i bajki. Przedmiot był nowy czy używany? Gdzie kupiłeś?


A niech sobie grozi.

Uzywamy,kupilem na olx

Gosciu oskarza mnie o handel podrobkami,a nic oprocz tej jednej rzeczy nie wystawialem,wystawialem przedmiot z mysla ze jest oryginalny,a teraz on gada ze okazalo sie ze jednak taki przedmiot nie jest,I ze zlamalem prawo cywilne. Mowi ze nawet moze mnie pofatygowac za koszty przejazdu na policje w celu oddania przedmiotu do likwidacji wtff

Cytuje

Szanowny Panie

Jako strona która niewywiazala się z umowy a dodatkowo złamała prawo zgodnie z kodeksem.cywilnym jest Pan zobligowany do pokrycia wszelkich poniesionych kosztów. Na ścisłość mógłbym domagać się nawet zwrotu kosztu dojechania na policję aby dostarczyć im produkt do zniszczenia i podleciał kroków prawnych.

Tak jak napisałem wcześniej, w przypadku braku zwrotnego spełnienia roszczenia w kwocie poniesionych przeze mnie kosztów będę je windykować a to narazi Pana na dodatkowe koszty.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Uzywamy,kupilem na olx
To nie masz problemu. Tak się tylko upewniałem, czy aby tego z jakichś Chin nie sprowadziłeś.

Co do tego cytatu, to ja podziwiam Twoją cierpliwość. Dawno się tak nie uśmiałem, on aby nie pracuje w jakimś kabarecie? Z pewnością by się nadawał.

Masz adres faceta? To wysyłaj wezwanie do wydania rzeczy poleconym za potwierdzeniem odbioru, do przesłania rzeczy na adres przez Ciebie oznaczony na Twój koszt. Wyznacz termin 14 dni, niech ma trochę czasu, w razie niezastosowania się do obowiązku zwrotu zagroź powództwem z art 561 par. 1 kc. I urwij kontakt.

Jeśli się nie dostosuje, złóż powództwo. Najlepiej w tym momencie jakiemuś radcy prawnemu/adwokatowi dać zarobić. Banalna sprawa, a zapłaci za to i tak Twój kupujący. Trochę więcej, niż to przewalutowanie.
 
Syphar napisał:
To nie masz problemu. Tak się tylko upewniałem, czy aby tego z jakichś Chin nie sprowadziłeś.

Co do tego cytatu, to ja podziwiam Twoją cierpliwość. Dawno się tak nie uśmiałem, on aby nie pracuje w jakimś kabarecie? Z pewnością by się nadawał.

Masz adres faceta? To wysyłaj wezwanie do wydania rzeczy poleconym za potwierdzeniem odbioru, do przesłania rzeczy na adres przez Ciebie oznaczony na Twój koszt. Wyznacz termin 14 dni, niech ma trochę czasu, w razie niezastosowania się do obowiązku zwrotu zagroź powództwem z art 561 par. 1 kc. I urwij kontakt.

Jeśli się nie dostosuje, złóż powództwo. Najlepiej w tym momencie jakiemuś radcy prawnemu/adwokatowi dać zarobić. Banalna sprawa, a zapłaci za to i tak Twój kupujący. Trochę więcej, niż to przewalutowanie.
Tylko jest maly problem,bo jego w Polsce nie ma,wiec nie wiem czy to ma sens

Dostalem takie odpowiedzi
Cytuje
Szanowny Panie akurat na prawie się znam ;) i nie straszę tylko informuję.
Prawo jest jakie jest i tego nie zmienimy
Szanowny Panie jak już wspominałem wczesniej. Niech Pan zwróci ile Pan chce albo w ogóle. Cała kwotę niedoplaty będę windykowal.

To dostalem jako odpowiedz na to ze zwroce tylko tyle co dostalem,kazalem mu przeczytac ten regulamin allegro a jesli dalwj go to nie przekona to napisalem ze ma sie zwrocic do obslugi allegro
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Przestań robić z siebie... Nie powiem co. To wyślij wezwanie pocztą rejestrowaną na adres, na jaki dostarczyłeś produkt.

Szanowny Panie akurat na prawie się znam
Widzę. Zapytaj go dla zabawy cóż to za przepis KC rzekomo łamiesz to sprzedając :D

Dobra, szkoda gadać. Co robić - wiesz. A co zrobisz, to Twoja sprawa. Ale ja bym mu nie odpuścił. Wzywaj do zwrotu rzeczy. A jak nie zwróci, to pozywaj. Najwyżej odda pieniądze. Na jedno wyjdzie. Będziesz miał kasę, a nie przedmiot.
 
Powód otwarcia dyskusji: otrzymałem zamówienie niezgodne z opisem
Przesłąny produkt posiada wadę prawną - jest to produkt podrobiony. Rozpoczynam duskusję aby uzmysłowić Sprzedawcy jego powinności. Niestety w korespondencji mailowej wykazuje brak zrozumienia niektórych aspektów. Będę wdzięczny jeśli pracownik Allegro udzieli mu darmowej porady prawnej :)

Kwestia 1 - Sprzedający, w związku z niewywiązaniem się z zawartej umowy ma powinności wynikające z kodeksu cywilnego. Nie domagam się wydania rzeczy wolnej od wad, chociaż mam takie prawo. Domagam się zwrotu kosztów poniesionych, tj. faktycznej kwoty jaką została w związku z transakcją obciążona moja karta kredytowa. Sprzedawca zdaje się nie rozumieć, iż jest zobligowany ponieść WSZELKIE KOSZTY jakie poniosłem w związku z zakupem. Twierdzi, iż pracownik Allegro poinformował go inaczej.

Z mojej strony (skoro odesłanie go do kodeksu ciwilnego nie przyniosło rezultatu) mogę polecić mu lekture w liunku: https://allegro.pl/pomoc/faq/otrzymalem-wadliwy-towar-co-moge-zrobic-9dXkdo46ZIz
W mailu wezwałem Sprzedającego do zwrotu na w/w rachunek dając mu 3 dni na dokonanie przelewu. Brak zwrotu zgodnie z wezwaniem spowoduje windykację należności i dodatkowe koszty z tym związane. 3 dniowy termin uznać należy jako wystarczający do dokonania przelewu.

Kwestia 2 - Sprzedający wydaje się nie zdawać sobie sprawy z konsekwencji związanych z wprowadzaniem w obieg produktów podrobionych. Produkt taki nie podlega zwrotowi a trafia do depozytu policyjnego w celu zniszczenia i podjęcia stosownych kroków prawnych związanych z czynem zabronionym. Może też Allegro lepiej naświetli Sprzedającemu, że złamał po 1 prawo a po 2 regulamin Allegro.

Liczę, że pracownik Allegro będzie miał więcej cierpliwości niż ja :)


Ja juz nie mam nerwow do tego tematu
 
Pieprzy trzy po trzy.

Grozi Ci windykacją ale najpierw to by musiał do Sądu iść.

Twierdzi że chce tylko zwrotu kasy a produkt przekaże Policji w związku z tym że jest podróbką. a w takim razie Policja powinna najpierw zając się sprawą więc wcale na zwrocie kasy by się nie skończyło.

Wezwij go do zwrotu produktu i dopiero wtedy przelejesz pieniądze bo to tak działa, a jego gadanie że nie to bardziej pod wyłudzenie według mnie podchodzi.

Gośc mysli że może cię wyrolowac bo nie mieszka w Polsce , ja bym tak jak pisałem wezwał go do zwrotu produktu i na tym poprzestał do czasu az nie otrzymasz tego zwrotu.

Chce się sądzić bardzo proszę, będzie musiał stawić się w Polsce.

Tyle ja choc mogę się mylić.

Ps. O jaki produkt tak w ogole chodzi ?
 
Ostatnia edycja:
Zwrotu należy dokonać przelewem a nie uznaniem na karcie płatniczej. Uznanie zwrotne spowoduje dla Sprzedającego kolejne koszty związane z przewalutowaniem których będę się domagał.

Ja juz nie wiem co on tak sie zaparl.oddaje w taki sam sposob jaki dostalem a ten jeszcze problem ma
 
Czy ktoś kupującego przymuszał by kwotę umowną zapłacił w jakiejkolwiek innej walucie lub kryptowalucie? Jeżeli umowa jest określona na np. 1000 zł, to płacę 1000 zł. I nie ma znaczenia czy do zapłaty użyłem euro, dolara, bitcoina, etherum czy z-cash. Koszt spread'u walutowego to nie jest strata - to decyzja indywidualna. Nie mam wystarczających środków w złotówkach, więc wymienię inny walor na złote + koszt spread'u.
A jak udowodnić, że np. wymieniłem w kantorze 50 euro by zapłacić złotówkami? I czy w ogóle tak zrobiłem - równie dobrze mogłem złotówki pożyczyć od znajomego i a żądać zwrotu kosztu spredu z uwagi wymiany hrywien ukraińskich na złote.
 
Ostatnia edycja:
Tak samo mi pisala pani z Allegro,koszt przewalutowania to problem kupujacego,bo ogloszenie i zakup byl w pln.
Wiec nie wiem na jakiej podstawie koles chce zwrotu za to.
 
Gośc po prostu pisze bzdury. Czekaj na przedmiot i tyle. Co do tego, że go w Polsce nie ma - a gdzie przedmiot wysyłałeś?
 
Powrót
Góra