Problemy kierowców jeżdżących na podwójnym gazie - cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Brunonz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam,
Jechałem w 2018 samochodem, 2 promile, zakaz 4 lata, prace społeczne (odrobione z wcześniejszym uznaniem kary za wykonaną), świadczenie pieniężne (5000zł zapłacone w terminie).
Chcę odzyskać PJ po połowie zakazu - tzn. chcę by sąd zmienił formę zakazu na "zakaz.... niewyposażonych w blokadę alkoholową".
Oczywistym jest fakt, że przed odzyskaniem PJ muszę mieć zrobione badania w WOMP oraz kurs reedukacyjny, pytanie moje brzmi natomiast następująco:
1. Czy mogę przed upływem połowy zakazu złożyć wniosek do sądu (np. 3 miesiące przed upływem 2 lat). Wiadomo że na odpowiedź będę trochę czekał, chodzi mi o sam fakt złożenia wniosku (żeby mieć odpowiedź sądu mniej więcej w momencie gdy minie 2 lata zakazu). Nie zamierzam odzyskać PJ przed upływem tych 2 lat (wiadomo że to niemożliwe)
2. Czy są realne szanse, by sąd przychylił się do takiej prośby? Pytam, ponieważ nigdy nigdzie nie słyszałem/czytałem, żeby ktoś odzyskał PJ z adnotacją 69.
Może wśród nas jest ktoś kto osobiście zetknął się z takim przypadkiem i mógłby go trochę przybliżyć?

Pozdrawiam :)
 
odnośnie 1 pytania to nie wiem czy aż 3 miesiące można (ja składałem wniosek jakieś 2 tygodnie przed upływem 1,5 roku) zależy może od miejscowości i ilości spraw bo wiadomo, że jak złożysz wniosek to na 2 dzień na pewno się nim nie zajmą.
jeżeli chodzi o 2 pytanie to ja miałem zabrane na 3 lata, po 1,5 roku złożyłem wniosek i sąd zgodził się na blokadę alkoholową w samochodzie, jest firma z poznania która wynajmuje takie blokady (ja wtedy płaciłem 99 zł za miesiąc)
 
piotr13421 napisał:
Witam,
Jechałem w 2018 samochodem, 2 promile, zakaz 4 lata, prace społeczne (odrobione z wcześniejszym uznaniem kary za wykonaną), świadczenie pieniężne (5000zł zapłacone w terminie).
Chcę odzyskać PJ po połowie zakazu - tzn. chcę by sąd zmienił formę zakazu na "zakaz.... niewyposażonych w blokadę alkoholową".
Oczywistym jest fakt, że przed odzyskaniem PJ muszę mieć zrobione badania w WOMP oraz kurs reedukacyjny, pytanie moje brzmi natomiast następująco:
1. Czy mogę przed upływem połowy zakazu złożyć wniosek do sądu (np. 3 miesiące przed upływem 2 lat). Wiadomo że na odpowiedź będę trochę czekał, chodzi mi o sam fakt złożenia wniosku (żeby mieć odpowiedź sądu mniej więcej w momencie gdy minie 2 lata zakazu). Nie zamierzam odzyskać PJ przed upływem tych 2 lat (wiadomo że to niemożliwe)
2. Czy są realne szanse, by sąd przychylił się do takiej prośby? Pytam, ponieważ nigdy nigdzie nie słyszałem/czytałem, żeby ktoś odzyskał PJ z adnotacją 69.
Może wśród nas jest ktoś kto osobiście zetknął się z takim przypadkiem i mógłby go trochę przybliżyć?

Pozdrawiam :)
nie ma sensu,Sąd może odrzucić wniosek z prostego powodu/nie upłynął wymagany okres/Na Twoim miejscu zrobiłbym spokojnie badania Womp i kurs reedu.Nie jest to łatwa operacja,chyba najtrudniejsza.Nie wiem jak jest teraz /covid-19/ Broń boże jezdzić autem:)i nie narozrabiaj w jakiś głupi sposób.Zapłać wszystkie zaobowiązania i czekaj na termin upłynięcia 1/2 kary.Następnie złóż wniosek i pilnuj tematu.Jak tak zrobisz nie będzie problemów z otrzymaniem zgody.W żaden inny sposób nie przyspieszysz .Nastaw się psychicznie ,że od momentu złożenia wniosku poczekasz 3-mce.Będzie szybciej to się ucieszysz.
 
Za 3 miesiące mija mi okres tych 2 lat, i oczywiście że pierwsze co zamierzam to WOMP, Psychologiczne i kurs reedukacyjny :)
Dopiero jak będę miał komplet wyżej wymienionych badań/kursów to chcę składać wniosek do sądu, może powinienem zadać inaczej pytanie.
Ile przed upływem dwóch lat najrozsądniej będzie złożyć wniosek? Tydzień? Dwa, miesiąc?
Co do Covid19 to kursów na razie niestety nie robią...... eh..... Poczekamy, zrobię resztę na razie
 
a teraz obowiązkowy jest kurs ? jak ja zdawałem to z ulicy prosto poszedłem.
jak przymierzasz się do WOMP to zrób sobie prywatnie próby wątrobowe, żebyś się nie zaskoczył wynikami i nie dostał przymusowego leczenia AA.
Ja po badaniach prywatnych się złapałem za głowę i jakbym poszedł z takimi wynikami to jestem udupiony. póżniej 2 miesiące zero smażonego wspomagacze watroby i wątroba jak nowa :)
 
Dzięki za info, już się dowiedziałem o tym jak to wygląda, swoją drogą to głupota.... Ojciec ma nadciśnienie, cukrzycę itp. więc i próby wątrobowe wychodzą mu nieciekawe, chodź alkoholu praktycznie nie pije (na miesiąc może z dwa piwa wypije, albo i nie nawet).
Mniejsza
Zrobię badania prywatnie najpierw na bank :)

Ja dostałem skierowanie na kurs reedukacyjny, wydaje mi się że jest obligatoryjny. Nie miałeś obowiązkowego kursu? Same badania womp tylko miałeś?

Dobrze wiedzieć, dopytam, gdybym nie musiał tego robić to dobrze by było, po pierwsze to co kosztuje 400zł, a poza tym jak napisałem ze względu na wirusa teraz tego nie robią.
 
ja robiłem tylko psychotesty (ogólnie kabaret) tylko dla pieniędzy.
WOMP najśmieszniejsze jest to, że babka w rejestracji decyduje kto jakie badania będzie robił (a nie lekarz) (Rzeszów)

Ja nie miałem, żadnych kursów zrobiłem badania, zapisałem się na egzamin i tyle, ale ja zdawałem jakieś 4 lata temu to może się zmieniło.
 
A jeszcze tak z czystej ciekawości, po odzyskaniu prawa jazdy jaką miałeś datę uzyskania uprawnień? Byłeś traktowany jak każdy inny kierowca (pomijając wymaganie blokady), czy miałeś również ograniczenia jak młody kierowca (mniejsza ilość punktów) ?
 
w pawie jazdy mam datę uzyskania prawa jazdy 2006 rok czyli tak jakbym w ogóle nie stracił prawka.
jedyna różnica, że 1 prawko miałem dożywotnio, a to drugie już masz z data ważności, po której musisz zrobić badania lekarskie. Ja dostałem na 5 lat ale to już zależy od lekarza (może dać na rok 2 5 lub 10)

i najważniejsze - nie szykuj się, że zdasz za pierwszym razem :) chyba, że trafisz na na prawdę fajnego gościa. Oni mają w papierach za co i czemu straciłeś prawko. mi się udało za 2 razem ale trafiłem na fajnego dziadka ( po egzaminie mi powiedział " teraz Pan szanuj swoje prawo jazdy")

Jak nie zdasz za 1 razem to się nie załamuj bo z reguły mają z góry narzucone, że tacy jak MY mają oblać.
znam ludzi, którzy zdawali za 4-5-6 razem mimo, że jeździli dobrze.
 
Ostatnia edycja:
Już w ogóle nie ma prawa jazdy bezterminowego, najdłużej na 15 lat a w przypadku zawodowych chyba na 5 jeśli dobrze pamiętam.
 
To że egzaminator wie że PJ było za alkohol zabrane to pewnik i nikt mi nie wmówi że jest inaczej, ale nie jest powiedziane że się nie zda za pierwszym razem bo mi się udało. Teraz są przecież kamery, no ale wiadomo że jak będzie chciał uwalić to uwali, wszystko zależy na kogo się trafi. Co do Womp Rzeszów to jest masakra, męczyłem się z nim chyba z pół roku, nie życzę nikomu takich przyjemności, ale za błędy się płaci, a to jest niezła nauczka.
 
ja osobiście nie wspominam WOMP Rzeszów źle :) no może oprócz pobierania krwi bo z pobraniem to nie ma nic wspolnego hehe rzeźnia spuszczanie krwi jak z dzika hehe.
Wszystkie badania zrobiłem w 2 godziny i do domciu czekać na wyniki :)
 
Witam wczoraj bylem na badaniu w sosnowcu wszystko ok tylko zrobilem glupi blad (chciałem być szczery) w ankiecie zaznaczylem w rubryce narkotyki, ze ok 6 lat temu zapalilem marichany jak bylem w Holandii.... Lekarz skierowala mnie na badanie moczu i 6 kwietnia do katowic na konsultacje psychiatryczną kierowców. Boze jak ja jestem na siebie zły za to w ankiecie.... Jak bym nie napisal tego to bym mial spokój.
Badania krwi robilem pare dni wczesniej wszystko w normie. Jakie mogą byc konsekwencje tego? Jak jestem czysty to chyba nie uznają mnie za narkomana? Czy ktos miał podobnie i byl u tego psychiatry?
 
konsekwencje tego to takie, że teraz będziesz się stresował a nie musiałeś hehe i zapewne zrobią odpowiednią adnotacje w prawie jazdy (dostaniesz kod) i jak Cię policja zatrzyma zobaczą że kod za alkohol i kod za narkotyki to jak trafisz na "złego policjanta" to będzie się czepiał o wszystko, aż znajdzie coś za co wlepi Ci np. mandat zabierze dowód rejestracyjny itd
 
Zatrzymali za alkohol i dopiszą sobie narkotyki? Smieszne. U tego psychiatry pewnie zwykła rozmowa. Jak cos to gadam ze jeden jedyny raz tam zapalilem i nic wiecej mu nie gadam.. Masakra to sie wkopalem
 
Czyli jest szansa ze dostane pozytywne orzeczenie?
 
Witam,
Wczoraj mąż został zatrzymany przez policję, miał 1,5 promila alkoholu. Odebrano mu prawo jazdy. Według informacji jakie udało mi się odnaleźć grzywna wynosi od 5000 tys wzwyz, a utrata prawa jazdy powyżej 3 lat. Mąż aktualnie jest na wypowiedzeniu o prace, jedynym źródłem jego dochodu od maja będzie kuroniówka. Wyczytałam ze jeżeli chodzi o grzywnę sąd bierze pod uwagę dochody. Czy jest jakakolwiek możliwość odwołania się i obniżenia wysokości grzywny? Czy mąż będzie musiał ponownie zdawać egzamin na prawo jazdy? I czy jest możliwość odzyskania prawa jazdy?czy warto skorzystać z pomocy adwokata?

Z góry dziekuje za odpowiedz
 
Siupciu napisał:
Witam,
Wczoraj mąż został zatrzymany przez policję, miał 1,5 promila alkoholu. Odebrano mu prawo jazdy. Według informacji jakie udało mi się odnaleźć grzywna wynosi od 5000 tys wzwyz, a utrata prawa jazdy powyżej 3 lat. Mąż aktualnie jest na wypowiedzeniu o prace, jedynym źródłem jego dochodu od maja będzie kuroniówka. Wyczytałam ze jeżeli chodzi o grzywnę sąd bierze pod uwagę dochody. Czy jest jakakolwiek możliwość odwołania się i obniżenia wysokości grzywny? Czy mąż będzie musiał ponownie zdawać egzamin na prawo jazdy? I czy jest możliwość odzyskania prawa jazdy?czy warto skorzystać z pomocy adwokata?

Z góry dziekuje za odpowiedz

Ja mialem tez ponad promil i zabrane na 4 lata 5000grzywny wyrok w zawieszeniu i zakaz prowadzenia pojazdow mechanicznych. Mija 4 rok i bede zdawal egzamin na nowo.
 
Siupciu napisał:
Witam,
Wczoraj mąż został zatrzymany przez policję, miał 1,5 promila alkoholu. Odebrano mu prawo jazdy. Według informacji jakie udało mi się odnaleźć grzywna wynosi od 5000 tys wzwyz, a utrata prawa jazdy powyżej 3 lat. Mąż aktualnie jest na wypowiedzeniu o prace, jedynym źródłem jego dochodu od maja będzie kuroniówka. Wyczytałam ze jeżeli chodzi o grzywnę sąd bierze pod uwagę dochody. Czy jest jakakolwiek możliwość odwołania się i obniżenia wysokości grzywny? Czy mąż będzie musiał ponownie zdawać egzamin na prawo jazdy? I czy jest możliwość odzyskania prawa jazdy?czy warto skorzystać z pomocy adwokata?

Z góry dziekuje za odpowiedz

Kara grzwyny wynosi minimum 5 tysięcy więc Wasza sytuacja może pomóc, aby dostał TYLKO 5 000 zł.
Oczywiście, że będzie musiał zdawać prawo jazdy, ale przed tym wszystkim będzie musiał zrobić badania w WOMP (a tam też zależy na kogo się trafi) - do tego psychotesty
NIE MA MOŻLIWOŚCI ODZYSKANIA W TYM PRZYPADKU PRAWA JAZDY
skoro weźmiecie adwokata to sąd uzna, że jednak nie tak kiepsko u was z pieniędzmi i na 5 tysiącach może się nie skończyć a za wiele adwokat nie zwojuje bo wina ewidentna + adwokat też za 100 zł się nie będzie naginał :)
 
DanZie napisał:
i najważniejsze - nie szykuj się, że zdasz za pierwszym razem :) chyba, że trafisz na na prawdę fajnego gościa. Oni mają w papierach za co i czemu straciłeś prawko. mi się udało za 2 razem ale trafiłem na fajnego dziadka ( po egzaminie mi powiedział " teraz Pan szanuj swoje prawo jazdy")

Jak nie zdasz za 1 razem to się nie załamuj bo z reguły mają z góry narzucone, że tacy jak MY mają oblać.
znam ludzi, którzy zdawali za 4-5-6 razem mimo, że jeździli dobrze.

Dlatego zalecanym jest wykupić 1-2 godziny w OSK przed egzaminem i spokojnie można zdać za pierwszym razem.
Egzaminator Cię oblał? Czy sam się oblałeś łamiąc przepisy PoRD?
Egzaminator Ci kierownicę z ręki wyrywał byś nie zdał?
Egzaminator może dać wynik negatywny tylko z winy egzaminowanego - nie ważne czy ma do czynienia z młodym kursantem czy z alkoholikiem.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra