Problemy kierowców jeżdżących na podwójnym gazie - cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Brunonz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
RE: Jazda pod wpływem alkoholu

mariooo_87 napisał:
Jeśli nie będę pił 5 lat i wątroba dojdzie do zdrowia i moja psychika również to dlaczego mam nie przejść tych badań?

Masz 33 lata. Od kilku lat jesteś alkoholikiem. Właśnie udowodniłeś to na drodze. Prawie 3 promile a ty czujesz się "ok". MASAKRA.
Rzekomo od kilku lat się walczysz z chorobą. I co? I nic. Jak dla mnie może więzienie cię obudzi z tego "snu". Bo jak nie to nie przejdziesz badań.
 
RE: Zabrane Prawo Jazdy za alkohol---zakaz się skończył

Dzięki za odpowiedź. Naświetliłeś mi drogę.
Jeszcze mam pytanie:
1) badania psychologiczne- tutaj nie widzę problemu, pójdę prywatnie

2) kurs reedukacyjny- na stronie word pisze, że muszę mieć skierowanie. Skąd go wziąć?(starostwo?)

3) badania lekarskie- idę do womp'u i się normalnie zapisuję na badania? Czy muszę skierowanie zdobyć? (starostwo?)


Badania zacząć tak jak napisałem 1-2-3, czy inna kolejność?

*Wiem, że mogę pojeździć popytać, czy też podzwonić ale od tego też jest forum ;) -- (*na myśli mam to co napisałem teraz)
 
Ostatnia edycja:
forg napisał:
Masz 33 lata. Od kilku lat jesteś alkoholikiem. Właśnie udowodniłeś to na drodze. Prawie 3 promile a ty czujesz się "ok". MASAKRA.
Rzekomo od kilku lat się walczysz z chorobą. I co? I nic. Jak dla mnie może więzienie cię obudzi z tego "snu". Bo jak nie to nie przejdziesz badań.
Zgadzam się i dodam od siebie oby nie przeszedl tych badań.
 
Do badań na pewno kilka lat. Mam zamiar ogarnąć się do tego czasu, nigdy więcej nie ruszyć już alkoholu, przejść terapię. Uczęszczać na AA i trzeźwieć. Oczywiście, że mi bardzo wstyd za to co zrobiłem i długi czas jeszcze się nie otrząsnę z tego czym mogło się to skończyć. Z tego co rozmawiałem z adwokatem i biorąc pod uwagę, że nikomu na całe szczęście nie zrobiłem krzywdy i nigdy nie byłem za nic karany, to na bezwzględne więzienie nie powinienem być skazany. Niezmiernie bardzo żałuję, ale czasu już nie cofnę :(
 
Za jazdę w stanie dostało się 10 pkt karnych tymczasowych. Wyrok mam na 4 lata czyli punkty mam zablokowane czy jak? Jak sprawdzam w CEPiK to nie mam już tych punktów choć wcześniej widniały jako tymczasowe.
 
Witam. 30 grudnia 2019 , pechowy dzień a zarazem mocny kopniaka w dupe 0.92 promila. Wyrok nakazowy 5 tys. kary, 1000 zł grzywny i 3 lata bez prawka. Nigdy nie karany , żadnego punktu, prawko 18 lat, czwórka dzieci, hipotek. Wniosek o WUP był złożony ale nie przeszło. Dobrze że się tak skończyło , a nie gorzej.
 
mleko843 napisał:
Witam. 30 grudnia 2019 , pechowy dzień a zarazem mocny kopniaka w dupe 0.92 promila. Wyrok nakazowy 5 tys. kary, 1000 zł grzywny i 3 lata bez prawka. Nigdy nie karany , żadnego punktu, prawko 18 lat, czwórka dzieci, hipotek. Wniosek o WUP był złożony ale nie przeszło. Dobrze że się tak skończyło , a nie gorzej.

Do promila prokurator daje 3 lata, powyżej już 4 latka i tak dalej.
Co ma być to będzie. Poprawiamy się :)
 
JaksonBB napisał:
Do promila prokurator daje 3 lata, powyżej już 4 latka i tak dalej.
Co ma być to będzie. Poprawiamy się :)
Tak jest.
Mam pytanie jak się niezda jazdy za pierwszym razem, to trzeba po tym robić odnowa kurs. Czy można podchodzić kolejny raz?
 
Ostatnia edycja:
mleko843 napisał:

Już zapłaciłem te 5000 i 1000 i 290 kosztów sądowych ( minus 300 co na policji zapłaciłem jako zabezpieczenie )

Nauczka jest choć nie do końca wtedy miałem świadomość że mam jeszcze promile...

Alkofind Elite teraz robi robotę. Za późno ale wiem rano czy już przeszło czy jeszcze nie....

Powiem, warto zainwestować w dobry alkomat. Nie wiadomo czy rano nie masz 0.1.... a może tak być :)

Żyjemy dalej i czekamy do połowy kary.

PS. Z WOMP jeszcze nie dostałem to uj im w pupe.
 
JaksonBB napisał:
Już zapłaciłem te 5000 i 1000 i 290 kosztów sądowych ( minus 300 co na policji zapłaciłem jako zabezpieczenie )

Nauczka jest choć nie do końca wtedy miałem świadomość że mam jeszcze promile...

Alkofind Elite teraz robi robotę. Za późno ale wiem rano czy już przeszło czy jeszcze nie....

Powiem, warto zainwestować w dobry alkomat. Nie wiadomo czy rano nie masz 0.1.... a może tak być :)

Żyjemy dalej i czekamy do połowy kary.

PS. Z WOMP jeszcze nie dostałem to uj im w pupe.
Ja twierdzę że nic się nie dzieje bez przyczyny, tak jak piszesz alkomat, pierwsza rzecz jaką zakupie po odzyskaniu prawo jazdy. Koszta sądowe 170 zł i czekam jak się uprawomocni wyrok nakazowy. Mi w zabezpieczenie przejeli czy jak to się pisze tam , samochód, też sobie przypominam jak się broniłem , tłumaczyłem przed rodzinom, że to tylko sześć piw, że to nie możliwe.
 
Panowie, orientuję się ktoś czy te badania do WK mam zanieść osobiście? Czy może ktoś z rodziny je donieść, bo taką mam pracę że nawet nie mam kiedy :(
 
Szybkie pytanko- mam kilkuletni zakaz na kategorię B, nie zrobiłem badań WOMP.

Czy w związku z niezrobieniem tych badań mogę ubiegać się o kategorię A? czy może niezrobienie badań w WOMP eliminuje mnie ze wszystkich kategorii?
 
Krzysztof696 napisał:
Szybkie pytanko- mam kilkuletni zakaz na kategorię B, nie zrobiłem badań WOMP.

Czy w związku z niezrobieniem tych badań mogę ubiegać się o kategorię A? czy może niezrobienie badań w WOMP eliminuje mnie ze wszystkich kategorii?

Eliminuje. W WK będą widzieli powód zabrania Ci prawa jazdy B. No chyba, że w orzeczeniu masz zakaz prowadzenia pojazdów podlegających pod kategorię B, a nie "zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów silnikowych" ...
 
migele napisał:
Eliminuje. W WK będą widzieli powód zabrania Ci prawa jazdy B. No chyba, że w orzeczeniu masz zakaz prowadzenia pojazdów podlegających pod kategorię B, a nie "zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów silnikowych" ...
No i tak. Mam zakaz prowadzenia pojazdów do 2024. Dostałem 4 listy z wydziału komunikacji o wszczęciu postępowania administracyjnego. Jedne na badanie do womp. Drugie to badanie psychologiczne. Trzecie to na na kurs reedukacyjny.

Nie są to skierowania tylko jakieś pisma.

Co mam zrobić?
 
JaksonBB napisał:
No i tak. Mam zakaz prowadzenia pojazdów do 2024. Dostałem 4 listy z wydziału komunikacji o wszczęciu postępowania administracyjnego. Jedne na badanie do womp. Drugie to badanie psychologiczne. Trzecie to na na kurs reedukacyjny.

Nie są to skierowania tylko jakieś pisma.

Co mam zrobić?

To standardowy u nich tryb postępowania - działają w trybie KPA i najpierw muszą otworzyć postępowanie i Cię o tym poinformować, dopiero następnie po stwierdzeniu skuteczności doręczenia i braku złożenia skargi/zażalenia wysyłają Ci właściwą dokumentację skierowań (u mnie było to po ok 2 tygodniach od pism dotyczących wszczęcia postępowań). Skierowania określają rzekomy okreś, kiedy należy je wykonać, ale w naszym przypadku nie należy się nim wogóle przejmować.
 
migele napisał:
To standardowy u nich tryb postępowania - działają w trybie KPA i najpierw muszą otworzyć postępowanie i Cię o tym poinformować, dopiero następnie po stwierdzeniu skuteczności doręczenia i braku złożenia skargi/zażalenia wysyłają Ci właściwą dokumentację skierowań (u mnie było to po ok 2 tygodniach od pism dotyczących wszczęcia postępowań). Skierowania określają rzekomy okreś, kiedy należy je wykonać, ale w naszym przypadku nie należy się nim wogóle przejmować.

Tak właśnie powiedziała Pani przez telefon z WK. Datami się nie przejmować. :beer:

Kto mnie do Sosnowca zawiezie? heheheee

PS. Heparegen juz biorę....
 
Ostatnia edycja:
RE: Jazda pod wpływem alkoholu

mariooo_87 napisał:
Witam, mam 33 lata i nigdy nie byłem karany. Jestem alkoholikiem, który od kilku lat z różnym skutkiem walczy z chorobą (mam różne wypisy, również wypisy z prób samobójczych). Generalnie z prawem nie miałem nigdy żadnych kłopotów. Prowadzę czynnie własną działalność gospodarczą. Od czwartku zacząłem pić piwo do stanu upojenia, w nocy spać, w piątek klin i znowu popijanie piwa przez cały dzień, no i nadszedł wczorajszy dzień. Wypiłem do południa kilka piw i położyłem się spać. Jakoś po 18 się obudziłem i czułem się w miarę ok, i coś mnie podkusiło, że podjadę autem po jedzenie. Po drodze zaczepiła mnie jakaś kobieta, że wymusiłem na niej pierwszeństwo i chyba jestem nietrzeźwy, powiedziałem, że jest ok i pojechałem dalej, ale już w kierunku domu. Ktoś zaobserwował to zjawisko i jechał za mną i zatrzymał mnie na bocznej uliczce i wezwał policję. Okazało się, że miałem aż 2,7 promila mimo, że czułek się jakby normalnie (alkohol z kilku dni się skumulował). Nie awanturowałem się, samochód został zholowany na parking policyjny a ja trafiłem na komendę, tam również zachowywałem się spokojnie i kontaktowo. Policjanci również byli ok. Kobieta, która pierwsza chciała mnie zatrzymać będzie świadkiem w sprawie. Po wypełnieniu przez nich wszystkich papierków, dostałem pokwitowanie zholowania samochodu oraz pokwitowanie zatrzymania prawa jazdy. Co mi grozi? Jak długo czeka się na rozprawę? Czy policja będzie wzywała jeszcze na przesłuchanie? W jaki sposób odebrać samochód? Na 7 września mam wyznaczony termin przyjęcia na terapię. Czy to, że się leczę i leczyłem może być jakimś złagodzeniem wyroku? Oczywiście do wszystkiego się przyznaję i okażę skruchę i żal za moje postępowanie.

Dziś byłem na komendzie, propozycja:
- 6 lat bez prawka
- 8000zł na fundusz
- 1650zł grzywny
- rok na 2 lata zawiasy
- koszty sądowe

Czy to trochę nie za dużo te 6 lat jak na 1 konflikt z prawem?
 
Panowie a jak to jest jak już będzie można podejść do egzaminu? Wypowie się ktoś? Bardzo ciężko zdać ponownie? I czy egzaminatorzy wiedzą w końcu za co było zabrane
 
JaksonBB napisał:
Tak właśnie powiedziała Pani przez telefon z WK. Datami się nie przejmować. :beer:

Kto mnie do Sosnowca zawiezie? heheheee

PS. Heparegen juz biorę....

Podparłem się co prawda procedurą KPA, ale popieram to także własnym doświadczeniem - skierowania dostałem w pierwszej połowie 2019 roku, a badania w WOMP Sosnowiec robiłem teraz 3 września (i lekarskie i psychologiczne). Uzyskałem na 2 lata (z kodem 1.1.68 ) :-D
Teraz tylko czekam na decyzję sądu .... już prawie 2 miesiące a termin posiedzenia niejawnego nawet nie wyznaczyli :-(
 
Pl4y, nie- egzaminator nie wie o tym, tak jest na śląsku i mam info z pierwszej ręki bo bliski kolega miał zabrane prawko i jak zdawał to instruktor nic nie wiedział bo sam po jego jeździe zapytał się czy miał wcześniej prawo jazdy i potwierdził, ze nie maja danych na temat za co było zabrane prawo jazdy a przy zapisie na egzamin miał ze było to pierwsze podejście.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra