Ripper napisał:
Na czym miałaby polegać ta kompromitacja?
Jeżeli twierdzą i zeznają, że zatrzymanie miało miejsce na drodze publicznej, to przecież w tym zeznaniu, jak również w notatce muszą się znajdować szczegółowy opis czynności i okoliczności. Na przykład, co stało się z kierującym po sprawdzeniu, w jaki sposób dokonano zabezpieczenia pojazdu (został na drodze, został odholowany).
Wszystko to zostało zeznane fałszywie i notatka z czynności również została sfałszowana?
no i tu jest pies pogrzebany, jest notatka urzędowa w aktach sprawy tylko jednego policjanta (siedzącego na miejscu pasażera), tego co wykonywał czynności w aktach sprawy brak jest notatki
w notatce jest, że w miejscowości X zatrzymano do kontroli osobę X i to wszystko o miejscu zatrzymania (dalej w notatce jest, że sprawdzano stan trzeźwości, sprawdzono w bazie danych i odebrano prawo jazdy), nie ma nic co się stało z autem, jak zabezpieczono itp.
później w aktach jest, postanowienie o wszczęciu dochodzenia, że kierowca prowadził pojazd po drodze publicznej w stanie nietrzeźwości, było dobrowolne poddanie się karze, następnie cofnięta zgoda i wniosek o powołanie świadków, biegły, zmieniona kwalifikacja czynu na wykroczenie bo w chwili zatrzymania
biegły ocenił, że kierowca w chwili zatrzymania znajdował się w stanie po spożyciu alkoholu
tzn. kierowca cofnął wniosek o dobrowolne poddanie się karze ponieważ uważał, że policja błędnie zalicza prywatną posesję jako drogę publiczną i złożył wniosek o powołanie świadków aby potwierdzili miejsca zatrzymania, no i po świadkach przesłuchani był patrol który zeznał, że zatrzymano kierowcę na drodze publicznej w innym miejscu
to, że kierował po drodze publicznej już w stanie po spożyciu jest kwestią sporną i dlatego policja teraz chce rozwiać wątpliwości, że tak było dlatego lepiej jest im zeznać, że zatrzymano kierowcę w innym miejscu aby wszystko wskazywało, że tak było
kwestia ruchu lądowego jest jak dla mnie mało istotna odnoście ukarania tego kierowcy bo w sumie ktoś powie: "przecież na prywatnej posesji jak i na publicznej drodze jest ruch lądowy" no ale chyba jest różnica, że kogoś zatrzymano na jego prywatnej działce a później próbuje się to "odkręcać" na korzyść policji zeznając przez nich samych, ze zatrzymano na drodze publicznej i wszystko się zgadza