Problemy kierowców jeżdżących na podwójnym gazie.

  • Autor wątku Autor wątku exceptio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
biezanow_123 napisał:
Tak. Przeciez jest napisane jasno. Ale jest to prawo o ruchu drogowym ktore mowi kiedy policjant zatrzyma prawo jazdy
w pokwitowaniu jest napisanie jako powód: "jazda po spożyciu środka odurzającego" no i wpisane jest - bezterminowo

czy dobrze rozumiem art. 104a Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami
1. Uprawnienia do kierowania pojazdami osoby, której zatrzymano dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdami w trybie art. 135 zatrzymanie prawa jazdy ust. 1 pkt 1 lit. ulegają zawieszeniu na okres od dnia zatrzymania dokumentu przez uprawniony organ do dnia wydania postanowienia o zatrzymaniu prawa jazdy.
Policjant jest organem który może zatrzymać prawo jazdy?
wydanie postanowienie o zatrzymaniu może wydać Prokurator lub Starosta

na tym pokwitowaniu jeżeli do zatrzymania doszło w trybie art. 135 ust. 1 pkt. lit i tak nie można jeździć bo w myśl art. 104a uprawnienia są zawieszone czyli de facto cofnięte w chwili zatrzymania prawa jazdy (zabrania blankietu przez policjanta za pokwitowaniem?)
 
Są zawieszone, później będą "zatrzymane" do wyjaśnienia i dopiero po wydaniu prawomocnego wyroku w sprawie jeśli by Cie złapali to odpowiadasz za złamanie zakazu.

Do tego czasu teoretycznie możesz jeździć, jednak narażasz się na mandat za brak dokumentu + ewentualna notatka policji, że jeździsz pomimo zatrzymanego PJ.

Kenny97 napisał:
Policjant jest organem który może zatrzymać prawo jazdy?
"funkcjonariuszem"

Tak z praktyki to te pokwitowania są G warte. Kiedyś poszedłem na parking i chciałem odebrać samochód, to powiedział, że muszę mieć PJ, więc pokazałem pokwitowanie, to powiedział że nie ma opcji.....
 
czyli uprawnienia od dnia zatrzymania prawa jazdy przez policjanta za pokwitowaniem są cofnięte i nie można jeździć bo wtedy jak złapią to grzywna za jazdę bez uprawnień oraz ewentualne koszty odholowania pojazdu

przeczytaj cały art. 104a (1 ust. dałem wyżej niżej 2 ust.)
2. Do osób, o których mowa w ust. 1, których uprawnienia zostały zawieszone, stosuje się przepisy dotyczące cofnięcia uprawnień do kierowania pojazdami.
art. 135 ust. 1 pkt. 1 lit dotyczy tego kiedy policjant zabierze prawo jazdy za pokwitowaniem więc dotyczy zabrania za pokwitowaniem i ten pkt 2 traktuje policjanta jako organ uprawniony do zatrzymania za pokwitowaniem

następnie jest postanowienie Prokuratora które już na piśmie potwierdza kierowcy cofnięcie uprawnień aż do wyroku Sądu

ja tak to rozumiem

bo oczywiście policjant nie jest organem do wydawania postanowień, nie on wydaje prawa jazdy ale ten art. 104a tak go definiuje skoro jest powiązany z art. 135
 
Ja jeżdżę ale na pełnym ogarnięciu zero chaosu na spokojnie.
Tamtego roku na rondzie gadałem przez telefon a obok po prawej stronie policja zajechała dopatrzyła się że gadam zawinęła mnie ale dostałem tylko mandat. W sumie nie wiedzieli co zrobić ale niby czas 12 miesięcy mi się skończył i dali tylko mandat za telefon i za brak dokumentu.
Teraz są nowe przepisu nie wiem jak to teraz działa.
 
Ostatnia edycja:
Ja, że tak powiem już mam drugi raz taką przygodę pierwszy raz w 2012 roku badania ( pytam bo z tych kruczków nie wiele wiem), ale jeśli chodzi o badania to psychotesty robiłem gdzie indziej, a lekarskie w WOMPIE w Sosnowcu. Psychotesty gdzie indziej, nie że nie chciałem w WOMPIE, ale wtedy na skierowaniu miałem jakąś przychodnię w Katowicach. Mi na badaniach lekarskich nie robili badań krwi, ale gościu co wchodził do lekarza przede mną, jak wychodził słyszałem jak mu lekarka gadała gdzie ma iść na pobranie krwi, ale ziomek wyglądał, jakby pił z 20 lat i wczoraj skończył, bo dziś miał iść na badania, twarz typowo pijacka, trząsł się ( nie bym go oceniał, ale widać było, że alkohol go zniszczył ), bardzo się bałem, że po takim kliencie lekarka się wkurzy i mi też każe iść, a tydzień wcześniej ostro pobalowałem na imprezie. Jedyny problem, miałem u neurologa, niestety jestem po dziecięcym porażeniu mózgowym i mam fakt faktem bardzo umiarkowany stopień niepełnosprawności, lekko utykam na prawą nogę i prawą ręką nie zagrałbym tak dobrze na fortepianie jak lewą :), ale neurolog drążyła, dlaczego mam chudszą lewą nogę, powiedziałem, jak jest i że zdałem prawo jazdy jak zdrowy człowiek, jeżdżę od ponad 10 lat i to w niczym nie przeszkadza, ale i tak mi dała zdolność na 20 lat. Nie wiem czy każdemu tak dają z urzędu, że z bezterminowego dają terminowe?? Lekarze w WOMPIE w SOSNOWCU, są bardzo nieprzyjemni, ja miałem niecałe pół promila za pierwszym razem, a traktowali mnie jakbym wjechał w przystanek pełen ludzi, zabił wszystkich w pijackim amoku... ja wiem, że nie ma usprawiedliwienia do siadania po alko do auta, ale tam te badania bardzo nieprzyjemne....
Szczerze duża niesprawiedliwość, bo nie dość że człowieka ukarał sąd, zabrał prawko, kazał zapłacił, pies drapał to wszystko, ale po tamtych doświadczeniach jak pamiętam badania lekarskie jak zapisywałem się na kurs to był śmiech na sali, każdy debil mógł przejść i po egzaminie puszczali takich na ulice, jak np. moja kuzynka, która gdzieś jadąc jak widziała rondo to parkowała auto i nie jechała dalej. A tu człowiek ma doświadczenie to jeszcze sprawdzają czy alkoholik, a co ma alkoholizm do nie podbicia mi papierów, skoro fizycznie mogę auto prowadzić, bo mam dobry, wzrok, słuch, umiejętności manualne. A to, że ktoś lubi pić to powinna być jego prywatna sprawa, powinni karać za jazdę po pijanemu, jak każą, recydywistą zabierać dożywotnio prawko, ale osobie, która po piwie wsiadła (fakt nie powinna) nic nikomu nie zrobiła, która odpokutowała swoje winy, bo zapłaciła zgodnie z wyrokiem kaskę, nie złamała zakazu sądowego, powinna według mnie z dniem zakończenia kary iść po prostu odebrać dokument i tyle... Jak ją złapią kolejny raz to wedle prawa znów egzekwować...Ja za pierwszym razem, tak samo jak i za tym, dostałem rok zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, więc grzecznie auto stoi w garażu, od czasu do czasu je odpalę, by się nie zastało i uczciwie czekam na 21.04.2017. Na razie do pracy śmigam busem... Więc nie rozumiem dlaczego ja mam przechodzić jakieś badania wątroby itp. skoro to moje prywatna sprawa czy chleje czy nie... I ktoś mi nie da pozytywnej opinii bo mam coś nie tak w krwi... A ilu czynnych alkoholików idzie na kurs, później robi egzamin i taki może, bo niestety nie wpadł... Chore prawo...
Nic rozpisałem się...W poniedziałek będę dzwonić do Sosnowca by się umówić na termin, dam znać ile obecnie tam się czeka...
Pozdrawiam TZW
 
Kenny97 napisał:
2. Do osób, o których mowa w ust. 1, których uprawnienia zostały zawieszone, stosuje się przepisy dotyczące cofnięcia uprawnień do kierowania pojazdami.
Dlatego napisałem, że policjant może sporządzić notatkę, że jeździsz mimo zatrzymanego PJ i później może przekazać ją do sądu. Dalej sąd zadecyduje o wszystkim, czy zwrócić Ci uprawnienia czy jednak orzec zakaz i wtedy takie coś może mieć spory wpływ na wyrok.

Kenny97 napisał:
następnie jest postanowienie Prokuratora które już na piśmie potwierdza kierowcy cofnięcie uprawnień aż do wyroku Sądu
To nie jest jeszcze cofnięcie uprawnienia, to jest dopiero postanowienie o zatrzymaniu PJ do wyjaśnienia sprawy.

icedfan napisał:
W sumie nie wiedzieli co zrobić ale niby czas 12 miesięcy mi się skończył i dali tylko mandat za telefon i za brak dokumentu.
Skoro zakaz się skończył to nie mogli Cie już posądzić o złamanie zakazu.

Tezetwu - Dlatego w CYWILIZOWANYCH krajach jest dozwolone do 0,5 promila . W Polsce to jest jakaś patologia. Mnie też złapano na niewielkim stężeniu i zrobiono ze mnie wariata, psychola, idiotę i wszystko w jednym. Jak im powiedziałem żeby raczej wzięli się za dopalacze to tekst "Niech Pan nie gada jak stara baba" .... To jest właśnie polska policja. Żal.
 
Ostatnia edycja:
piotrek97 napisał:
icedfan rozmawiałem trzy dni po wypadku z lekarzem jak tylko mnie wybudzili i powiedział że mnie pamięta bo był to znajomy mojej mamy i było kiepsko ze mną,a z prawkiem mogą coś przysłać jeszcze ale dopóki mam dokument do kierowania pojazdami to chcę dalej jeździć ponieważ do przystanku 400metrów polną drogą a nikt mnie nie będzie woził po lekarzach.

dziś dzwoniłem do policjanta i powiedział że w mojej sprawie nic nie wie więcej powiedział że prawdopodobnie może nawet nie być sprawy bo nie mają dowodów że prowadziłem bo oni dojechali jak jechałem już do szpitala


Tak z ciekawości, ruszyło się coś? w mojej ocenie dość mało prawdopodobne żeby policja miała problem z ustaleniem kto prowadził samochód w tym przypadku ... może czekają na opinie biegłego ? ale po obrażeniach i śladach w samochodzie (ewentualnie także po odciskach palców oraz próbach zapachowych) z łatwością powinni to ustalić
 
Ja jeszcze mam takie pytanie, dzisiaj przyszło mi "Postanowienie" z sądu jednak brak jest w tym postanowieniu informacji na jaki okres zatrzymuja mi PJ. jest tylko informacją że zatrzymuja PJ od dnia w którym zatrzymała mnie policja.

Czy zatem jeszcze przyjdzie jakieś pismo ?, tak samo nie ma nic na temat gdzie zapłacić grzywną....
 
To było postanowienie o zatrzymaniu PJ. Teraz musisz czekać na wyrok - z niego dopiero dowiesz się, na ile orzeczono zakaz i jaka będzie grzywna.
 
Najpierw jest postanowienie o zatrzymaniu PJ do wyjaśnienia sprawy. Później dopiero sprawa sądowa, na której będziesz, chyba że już na policji uzgodniłeś karę i wyrok - tam będą orzeczone środki karne.
 
Na policji po zatrzymaniu zaproponowano mi 6 miesięcy bez PJ i 500 zł grzywnej (nie przyznałem się do winy), rozumiem że teraz mam czekać na listowne wezwanie na rozprawe sądową czy trzeba się odwołać na to postanowienie w terminie 7 dni, żeby się wyrok nie uprawomocnił ?
 
mysteryman napisał:
Na policji po zatrzymaniu zaproponowano mi 6 miesięcy bez PJ i 500 zł grzywnej
Jakie miałeś stężenie jak Cie złapali?

mysteryman napisał:
rozumiem że teraz mam czekać na listowne wezwanie na rozprawe sądową
Tak.

mysteryman napisał:
trzeba się odwołać na to postanowienie w terminie 7 dni, żeby się wyrok nie uprawomocnił ?
Możesz się odwołać, ale co to da? Teraz czeka Cie sprawa sądowa i tam zostanie Ci wymierzona kara lub zostaniesz uniewinniony.
 
To szczerze nie wiem czy zdołasz coś ugrać w sądzie lepszego. Chociaż ja np przyznałem się bez problemu poddałem dobrowolnie zaproponowanej karze i co mi z tego przyszło? Jak później złożyłem wniosek o blokadę alkoholową to sąd mi odmówił. Tak właśnie traktowany jest uczciwy obywatel tego kraju, którzy uczciwie płaci podatki i inne rzeczy.

Wniosek - nie opłaca się być uczciwym i ułatwiać sprawę. Opłaca się tylko kłamać kombinować i oszukiwać.
 
mysteryman napisał:
Na policji po zatrzymaniu zaproponowano mi 6 miesięcy bez PJ i 500 zł grzywnej (nie przyznałem się do winy), rozumiem że teraz mam czekać na listowne wezwanie na rozprawe sądową czy trzeba się odwołać na to postanowienie w terminie 7 dni, żeby się wyrok nie uprawomocnił ?
super kara nie ma co kombinować i sie odwoływać bo samo postępowanie poźniej będzie trwało sporo dłużej na badaniach spotkałem gościa który mial właśnie tyle i zabrane na 6 miesięcy 5 miesięcy czekał na sprawe i 3 miesiące na skierowanie na badania , w Gdańsku niestety tak jest że dużo osób przez przedłużające się postępowanie i opieszałość sądu który długo wysyła opdpis wyroku do WK nie ma prawka ponad długość zakazu , Ja np miałem zakaz do sierpnia w listopadzie dopiero dostałem skierowanie na badania
 
zalamany_88 napisał:
super kara nie ma co kombinować i sie odwoływać bo samo postępowanie poźniej będzie trwało sporo dłużej na badaniach spotkałem gościa który mial właśnie tyle i zabrane na 6 miesięcy 5 miesięcy czekał na sprawe i 3 miesiące na skierowanie na badania , w Gdańsku niestety tak jest że dużo osób przez przedłużające się postępowanie i opieszałość sądu który długo wysyła opdpis wyroku do WK nie ma prawka ponad długość zakazu , Ja np miałem zakaz do sierpnia w listopadzie dopiero dostałem skierowanie na badania

Nie koniecznie, jak sobie sam przypilnujesz sprawy to odpis wyroku dostaniesz szybciej i możesz sam zanieść do WK i czekasz na skierowanie na badania. Wszystko zależy od ilości takich spraw. W Krakowie trwa to dość szybko...
 
Załamany a jak tam u Ciebie sprawy wyglądają? Ruszyło się coś?

Wysłane z mojego NEM-L21 przy użyciu Tapatalka
 
mysteryman napisał:
odpis wyroku dostaniesz szybciej i możesz sam zanieść do WK
Hmmm, tylko nie bądź zdziwiony jak powiedzą Ci, że musi przyjść drogą "urzędową" :D .

Właśnie jak sprawa nie pójdzie szybko to faktycznie robi się problem z tymi badaniami.
 
Archaco napisał:
Hmmm, tylko nie bądź zdziwiony jak powiedzą Ci, że musi przyjść drogą "urzędową" :D .

Właśnie jak sprawa nie pójdzie szybko to faktycznie robi się problem z tymi badaniami.

dokładnie u mnie tak było i czekałem ponad 2 miesiące aż sąd im to prześle by dostać skierowanie mimo że pokazywałem w urzedzie odpis i byłem już dawno po zakazie , ale to nic było minęło mam już prawko tak czy siak przestawiłem się na rower na dobre wyszło auto sprzedane nie płace za paliwo oc itp a przez rower brzuch zgubiony kondycja nabrana polecam
 
Mam pytanie. Po pracy wybrałem się na piwo po paru wypitych przez 8godzin przeparkowałem auto podjechała policja w wydychanym miałem 1.4 dostałem 2000grzywny 3lata zakazu prowadxenia i 600za brak prawka . Rozłożyłem to na raty gdy przyszła odpowiedź komornik siadł mi za alimenty spłacałem po 20 zł a teraz przyszło mi by zapłacić w całości .napisałem wiedz wniosek o zamianę grzywny na prace społeczne . Czy w takim razie sąd się zgodzi czy bardziej ograniczy wolność?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra