Problemy z dłużnikiem...

  • Autor wątku Autor wątku forumowiczx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
F

forumowiczx

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2017
Odpowiedzi
3
Witam.

Człowiek miał miękkie serce i chciał pomóc koledze, teraz kolegi już nie ma, pieniędzy również...

Sytuacja wygląda tak: 3 miesiące temu udzieliłem pożyczki na kwotę 18 tys zł koledze, umówiliśmy się na spłatę 1000zł miesięcznie. Problem już był przy pierwszym miesiącu, gdzie miałem dostać pieniądze każdego 10-tego. Twierdził że zmienił prace i dostanie na koniec miesiąca wypłate. Po kilkunastu upomnieniach w końcu otrzymałem pierwszą spłatę, ale żeby było mało to z obcego konta.

W kolejnym miesiącu już się dogadaliśmy że może zapłacić na koniec miesiąca. No i jak wiadomo żadnego przelewu nie otrzymałem.

Nie mam ochoty dłużej się denerwować więc chciałbym ten dług sprzedać albo zrobić mu naprawdę spore problemu żebym był pewien że dostane te pieniądze w danym terminie.

Jednak byłbym za tym żeby sprzedać dług komuś innemu.

Mam spisaną umowę jednak bez notariusza.

Mam również nagranie video z 3 świadkami i razem z nim jak spisujemy umowę i omawiamy warunki.

Jakie rozwiązania możecie doradzić?

Z góry dziękuje.

Pozdrawiam
 
forumowicz, kupuję od Ciebie ten dług kolegi po rynkowej stawce czyli 5% jego wartości, drożej go nie sprzedasz. Ładny interes się kroi.
 
forumowiczx napisał:
Jakie rozwiązania możecie doradzić?
1. Przed sądowe wezwanie do zwrotu pożyczki - termin 7 dni,
2. Pozew do sądu o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym - (nie baw się w e-sąd)
3. a później komornik,
 
Problem polega na tym:
"umówiliśmy się na spłatę 1000 zł miesięcznie"
Zatem pozostałe raty nie są wymagalne.
Pożyczka jest na czas określony.
Wypowiedzieć ją można, jeżeli strony przewidziały taką możliwość.
Teoretycznie można kombinować z art 458 kc. Ale osobiście wątpię w skuteczność
 
Alladyn_A napisał:
forumowicz, kupuję od Ciebie ten dług kolegi po rynkowej stawce czyli 5% jego wartości, drożej go nie sprzedasz. Ładny interes się kroi.
Nie wprowadzaj forumowicza w błąd. Nie myl "pakietówek" sprzedawanych przez banki dużym przedsiębiorstwom specjalizującym się w windykacji z całą resztą rynku obrotu prawami majątkowymi. Kupuje się i sprzedaje wierzytelności nawet za 100% kwoty głównej. Wszystko zależy od jakości towaru (wierzytelności) i stron transakcji.
 
digiton napisał:
"umówiliśmy się na spłatę 1000 zł miesięcznie"
Zatem pozostałe raty nie są wymagalne.
Pożyczka jest na czas określony.
Wypowiedzieć ją można, jeżeli strony przewidziały taką możliwość.
Bez obejrzenia umowy ani rusz.
Ja Malinowski napisał:
Kupuje się i sprzedaje wierzytelności nawet za 100% kwoty głównej. Wszystko zależy od jakości towaru (wierzytelności) i stron transakcji.
Kupuje się za 5%, a kupuje się też nawet za 100% kwoty głównej. Racji niby nie sposób ci odmówić - ale po co mieszasz? Za 100% to możesz sprzedać roszczenie z faktury do potrącenia, z odsetkami za 2 lata i 11 miesięcy (albo 1 rok i 11 miesięcy, w zależności od źródła) gdzie kupującemu wystarczy taki biznes. W opisywanej sprawie nikt do potrącenia nie weźmie, roszczenie prywatne, brak zabezpieczenia, nakazu nie ma itd. Kot w worku. Spróbuj samemu wysondować ile byś wziął to usłyszysz i przestaniesz wypisywać rzeczy nierealne
 
marian.pazdzioch napisał:
Bez obejrzenia umowy ani rusz.
Kupuje się za 5%, a kupuje się też nawet za 100% kwoty głównej. Racji niby nie sposób ci odmówić - ale po co mieszasz? Za 100% to możesz sprzedać roszczenie z faktury do potrącenia, z odsetkami za 2 lata i 11 miesięcy (albo 1 rok i 11 miesięcy, w zależności od źródła) gdzie kupującemu wystarczy taki biznes. W opisywanej sprawie nikt do potrącenia nie weźmie, roszczenie prywatne, brak zabezpieczenia, nakazu nie ma itd. Kot w worku. Spróbuj samemu wysondować ile byś wziął to usłyszysz i przestaniesz wypisywać rzeczy nierealne
Chyba mnie kol. źle zrozumiał. Nie twierdziłem, że akurat ta wierzytelność jest warta dużo (zwłaszcza 100%), tylko sprostowałem fałszywą informację, że za wierzytelność można otrzymać jedynie 5% wartości (niby takie prawo rynku).
Np. w przypadku udokumentowanej umowy pożyczki i z jakąś podstawową wiedzą o dłużniku (dającą nadzieję na wypłacalność) osobiście dałbym 50% (od czasu do czasu kupuję wierzytelności do osobistej windykacji). Oczywiście tu nie składam takiej oferty, bo nie zamierzam łamać regulaminu forum.
 
Malinowski, Ty sobie kup ten dług nawet za 110% jego wartości jak masz kaprys, ja wyraźnie napisałem za ile kupuję.
 
Alladyn_A napisał:
Malinowski, Ty sobie kup ten dług nawet za 110% jego wartości jak masz kaprys, ja wyraźnie napisałem za ile kupuję.
To Wy tu handlujecie?
 
Ja Malinowski napisał:
Chyba mnie kol. źle zrozumiał. Nie twierdziłem, że akurat ta wierzytelność jest warta dużo (zwłaszcza 100%), tylko sprostowałem fałszywą informację, że za wierzytelność można otrzymać jedynie 5% wartości (niby takie prawo rynku).
Zrozumiałem doskonale, ty zaś nie zrozumiałeś co napisałeś. A brzmi to mniej więcej tak:
- Mam do sprzedania seicento, cena 2 tys zł
- Wiesz, za samochód to można dostać i 300 tys zł, w zależności od marki, rocznika i stanu
 
Ja bym za to od ręki dał 15%, ale to także nie jest oferta. Po prostu - trzeba sobie uśwadomić, że kwota zależy od kupującego. A i to - dopiero po wypowiedzeniu. Na daną chwilę - czekaj na raty. Umowa jest spisana - zapewne przewiduje możliwość jej wypowiedzenia.
 
marian.pazdzioch napisał:
Zrozumiałem doskonale, ty zaś nie zrozumiałeś co napisałeś. A brzmi to mniej więcej tak:
- Mam do sprzedania seicento, cena 2 tys zł
- Wiesz, za samochód to można dostać i 300 tys zł, w zależności od marki, rocznika i stanu
Oj, nie. Napisałem tylko jednemu z forumowiczów, że wprowadza w błąd twierdząc, że nikt nie zapłaci za wierzytelność więcej niż 5%. Tyle.
 
Ja Malinowski napisał:
Oj, nie. Napisałem tylko jednemu z forumowiczów, że wprowadza w błąd twierdząc, że nikt nie zapłaci za wierzytelność więcej niż 5%. Tyle.
Może przeczytaj co zostało napisane, a co napisałeś ty, skonfrontuj, znajdź różnice
forumowiczx napisał:
więc chciałbym ten dług sprzedać
Alladyn_A napisał:
forumowicz, kupuję od Ciebie ten dług kolegi po rynkowej stawce czyli 5% jego wartości, drożej go nie sprzedasz.
 
marian.pazdzioch napisał:
Może przeczytaj co zostało napisane, a co napisałeś ty, skonfrontuj, znajdź różnice
O co Ci chodzi? Zwróć uwagę na te stwierdzenia o "cenie rynkowej" i "drożej go nie sprzedasz". Do tego się odniosłem. Założyłem oczywiście, że wpis jest zgodny z regulaminem, więc stanowi poradę, nie zaś jest stanowiskiem negocjacyjnym zainteresowanego.
Oznacza to, że pytający został fałszywie poinformowany, że rynkowa cena wierzytelności wynosi 5% oraz, że nie ma on szansy sprzedać swojego prawa majątkowego za wyższą kwotę niż równowartość 5% kapitału wierzytelności.
Jeśli to jednak były negocjacje handlowe (niedozwolone na forum), to po prostu negocjujący użył kłamstw (o cenie rynkowej i niemożności uzyskania wyższej kwoty od oferowanej) w celu uzyskania możliwie największego zysku. O tym też warto było poinformować założyciela wątku.
Po co Ty się ciskasz?
 
Ja Malinowski napisał:
Oznacza to, że pytający został fałszywie poinformowany, że rynkowa cena wierzytelności wynosi 5% oraz, że nie ma on szansy sprzedać swojego prawa majątkowego za wyższą kwotę niż równowartość 5% kapitału wierzytelności.
Rozmawiamy o konkretnym przypadku, gdzie realiów nie oszukasz a ty zaczynasz wykład teoretyzujący. Stąd podałem ci przykład z samochodem. Znajdź mu klienta co zapłaci minimum 80% albo sam kup za 100% i sprawa się rozwiąże, będziesz mógł nam tu udowodnić jak bardzo się nie znamy i żyjemy w permanentnym błędzie i oderwaniu od rzeczywistości
 
marian.pazdzioch napisał:
Rozmawiamy o konkretnym przypadku, gdzie realiów nie oszukasz a ty zaczynasz wykład teoretyzujący. Stąd podałem ci przykład z samochodem. Znajdź mu klienta co zapłaci minimum 80% albo sam kup za 100% i sprawa się rozwiąże, będziesz mógł nam tu udowodnić jak bardzo się nie znamy i żyjemy w permanentnym błędzie i oderwaniu od rzeczywistości
Nie jestem od szukania klienta. Sam nie kupię, bo na forum nie zawiera się transakcji. Pisałem natomiast o realiach. Tego typu wierzytelności nie sposób kupić za 5% (chyba, że wiemy o niej, że jest nic nie warta bo dłużnik ma kilku komorników, nie pracuje itp.). Jeśli dłużnik jest "perspektywiczny", to można, jako kupujący, wynegocjować jakieś 30 - 40% (gdy wierzyciel naprawdę ma dość). Częściej 50-70%
5% to cena za pakiet kompletnego chłamu. Dla Ultimo i podobnych hurtowników windykacyjnych.
Jak Tobie udaje się kupować sensowne wierzytelności (możliwe do odzyskania w przewidywalnym terminie) za mniej niż 50%, to tylko wzbudzasz moją zazdrość.
 
Ostatnia edycja:
Podziwiam mariana.pazdziocha, ja Malinowski Ci nie odpisałem "bo mi ręcę i nie tylko opadły - uszy"

forumowicz, kupuję od Ciebie ten dług kolegi za ( po rynkowej stawce czyli - wypada) 5% jego wartości, drożej tż go możesz sprzedać, może nawet za 95% jego wartości. Ładny interes się kroi.
Malinowski -teraz zadowolony i uśmiechnięty?
 
Alladyn_A napisał:
Malinowski -teraz zadowolony i uśmiechnięty?
Dowaliście się koledzy do mnie, to proszę wyjaśnijcie, gdzie popełniłem błąd.
Postawiłem tezę, że cena rynkowa opisanej w wątku wierzytelności nie wynosi 5% tylko więcej. I dalszą tezę, że za podobną wierzytelność można uzyskać cenę odpowiadającą kilkudziesięciu procentom (raczej 50%, nie 95%). Jesteście pewni (na jakiej podstawie), że błądzę?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra