Witam forumowiczow. Mam taki problem ze nawet nie wiem jak go opisac chronologicznie. Ale sprobuje, w razie pytan uzupelnie info.
Mieszkam w niemczech od sierpnia 2017, w polsce jest moj maloletninsyn nad ktorym sprawuje opieke prawna babcia (moja mama). Jestem rozwodką, byly maz ma ograniczone prawa do wspoldecydowania w istotnych kwestiach dziecka.
Tu w niemczech, urodzilam drugie dziecko w marcu 2017 i na corke juz dawno otrzymuje KG. pracowalam u niemieckiego prywaciarza, nie bylam oddelegowana.
Na syna wniosek o KG pomagala mi wypelnic niemiecka urzedniczka i jako wnioskodawce zostala wpisana moja mama czyli opiekun prawny dziecka, gdyz oboje maja ten sam polski meldunek. I tu się zaczynają schody. Wyslalam wniosek i tyle zalacznikow że sama juz nie pamietam ile tego bylo. Oczywiscie zalaczylam moj niemiecki meldunek, akt malzenstwa i wyrok rozwodowy, akt ur moj i syna i... Przyszlo pismo z saksonii ze moj wniosek sie "zgubil" i przyslali mi nowy plus zaswiadczenie o stanie rodziny plus zalacznik Kindergeld Ausland. Nie wyslalam ponownie nowego wniosku bo chce im przeslac te kopie ktora im wyslalam w sierpniu 2017 gdyz obawiam sie ze strace 5 miesiecy oczekiwania wpisujac w nowym wniosku dzisiejsza date. I wyslalam mojej mamie to zaswiadczenie o stanie rodziny które musi byc dwujrzyczne jak zreszta kazdy dokument z familienkasse. I tu problem bo przyslali 3 kartki tego zaswiadczenia do podbicia w "meldunkoweym" i dwie byly dwujezyczne a ta trzecia gdzie miala byc przybita polska pieczatka byla wylacznie po niemiecku. I pan w meldunkowym stwierdzil ze ten trzeci papier tez musi byc dwujezyczny i nie podbije mi tego. Obszukalam caly Internet za tym papierkiem zeby byl tez po polsku ale nic. Zatem poszlam szukac pomocy u tej niemieckiej urzedniczki u ktorej mam naprawde gruba teczke w sprawie KG. Ona mi dala druk E401 po niemiecku i po polsku, czyli dwa egzemlarze. Moja mama dzis poszla po pieczatke i znow zostala odeslana z kwitkiem,że to ma po pierwsze podbic wojewodzki (a facet w gminie podbija bo nawet pokazal mamie jak wyglada ten dokument), po drugie to ma byc na druku familienkasse a na stronie internetowej familienkasse byl formularz tylko po niemiecku i po trzecie polski urzednik stwierdzil ze wniosek jest wogole zle napisany bo wnioskodawca powinnam byc ja a nie moja matka mimo ze ja mieszkam w niemczech i tu pracowalam i sie rozliczylam z podatku. A przecoez ludzie tu pracuja a dziadki otrzymuja kase na dziecko.
Prosze o jakies rady bo juz od prawie pol roku to sie za mna ciagnie i konca nie widac. Moj optymizm spadl prawie do zera i jestem bliska odpuszczenia tej sprawy bo juz nie wiem kto mowi "dobrze" - niemiecka czy polska strona?
Prosze o jakas odpowiedz co moge zrobic w obecnej sytuacji? Czy musze pisac nowy wniosek tracac prawie pol roku oczekiwania? Czy moge dalej kontynuowac boj o KG na wniosek mojej mamy?