Profi Credit

  • Autor wątku Autor wątku pawel36
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
damian xxx napisał:
Oczywiście , wprowadzenie w błąd wierzyciela .
A my mówimy o normalnych kredytobiorcach , którym się życie skomplikowało z powodów od nich nie zależnych .

No OK, ja też się z tym zagadzam ale wcześniej była mowa, że ktoś pożyczył i prawie nic nie spłacił. Napisałem, że to nie fajna sytuacja bo mogą to zgłosić. Ktoś odpowiedział, że na 100% policja umorzy bo wystarczy powiedzieć, że zaistniały niespodziewane okoliczności. Pogadałem z kolegą policjantem z dochodzeniówki i odpisałem,że tak prosto i łatwo nie jest i na dowód przedstawiłem wyrok gdzie oskarżony pierwsze co zrobił to godzine opowiadał o "niespodziewanych okolicznościach".
Oczywiście, że nikt nie przewidzi przyszłości i różne rzeczy się zdarzają no ale życie nie jest sprawiedliwe i czasem ma się problemy na które się nie zasłużyło.Dlatego trzeba uważać, dmuchać na zimne, przemyśleć 10 razy zanim się wezmie pożyczkę poza bankową.
 
digiton napisał:
Dzisiaj Profi wysłało do swojego byłego klienta windykatora terenowego. Po koszty zastępstwa procesowego :) Powództwo oddalone w całości, koszty zasądzone na rzecz pozwanego. Jak jeszcze mi będziecie wmawiać, że oni walczą o "swoje", to ja dziękuję. Facet był na tyle nieogarnięty, że nie rozumiał co się do niego rozmawia :D
A co do wyroku karnego: zgadzam się, są takie przypadki i to wcale nierzadkie. Aczkolwiek naprawdę klient musi sobie zasłużyć na coś takiego. Krótko mówiąc musi mieć zamiar. I ten zamiar trzeba mu udowodnić.

Akurat tu jest temat profi kredyt ale ja pisalem ogólnie.
 
Jeżeli wyrok sądowy nic nie mówi to mój trud daremny.
Nakazowy to mówi tyle samo co nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Tam się nawet nie odbyła rozprawa w normalnym trybie z udziałem stron. Także bujać to my, ale nie nas... Wyrok normalny, z uzasadnieniem, to byłoby coś...

Natomiast tak, takich nakazówek jest od diabła. I co z tego? Jak padają jak muchy po sprzeciwie?

A co do wyroku karnego: zgadzam się, są takie przypadki i to wcale nierzadkie. Aczkolwiek naprawdę klient musi sobie zasłużyć na coś takiego. Krótko mówiąc musi mieć zamiar. I ten zamiar trzeba mu udowodnić.
Oj, dawno w karnym nie robiłeś. Przy wyroku nakazowym wnosi się sprzeciw, którego nawet nie musisz uzasadniać, jeszcze prościej jak w cywilnym. W terminie 7 dni. I dopiero odbywa się rozprawa. Nie kojarzę jakiegoś zasypu wyroków z 286kk ostatnimi czasy, co powoduje, że bardziej wierzę policjantowi @darek73, niż panu @negroazor.

@damian_xxx
Oczywiście , wprowadzenie w błąd wierzyciela .
Taaa... Wg. twierdzeń oskarżyciela. To tak jakbyś uznał, że otrzymanie nakazu zapłaty z EPU to już klamka zapadła i dług udowodniony. Podobna sytuacja. Właściwie bardziej korzystna dla, w tym wypadku, oskarżonego, bo sprzeciwu nie musi uzasadniać, napisze proste "sprzeciwiam się wyrokowi z dn. X sygn. akt Y" i koniec.

Pokarz uzasadnienie wyroku.
Uzasadnienie nakazówki w karnym? Raczysz kpić? Przecież nie może pokazać, bo nakazowych sądy nie uzasadniają...

To jest w praktyce taki sam "automat" jak EPU w Cywilnym.
 
Ostatnia edycja:
"Nakazowy to mówi tyle samo co nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym." -
niezupełnie. - Wyrok nakazowy w postępowaniu karnym sąd może wydać na posiedzeniu bez udziału stron i bez przeprowadzania rozprawy, jeżeli okoliczności czynu i wina oskarżonego (obwinionego) nie budzą wątpliwości. Dlatego napisałem wcześniej, że policjantów nie jest łatwo zrobić w konia.

Słoń to takie zwierze które ma nos jak glizda. A glizda ..... i tu referat. Mowa o postępowaniu karnym a nie upominawczym.

"że bardziej wierzę policjantowi @darek73" - podającemu się za policjanta.
"Nie kojarzę jakiegoś zasypu wyroków z 286kk ostatnimi czasy"- a może czas się zainteresować ?
 
Syphar napisał:
Uzasadnienie nakazówki w karnym? Raczysz kpić? Przecież nie może pokazać, bo nakazowych sądy nie uzasadniają...
OK umknęło mi jaki to wyrok.
 
Wyrok nakazowy w postępowaniu karnym sąd może wydać na posiedzeniu bez udziału stron i bez przeprowadzania rozprawy, jeżeli okoliczności czynu i wina oskarżonego (obwinionego) nie budzą wątpliwości.
Analogicznie w cywilnym, nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym można wydać na posiedzeniu bez udziału stron i przeprowadzenia rozprawy, jeżeli okoliczności pozwu i jego zasadność nie budzą wątpliwości. Więc nie wiem, czy nie jest to przynajmniej podobne... Jeśli nie wręcz identyczne.

Tak czy siak, ten wyrok upada na proste "sprzeciwiam się". I odbywa się rozprawa. Więc pokaż no taki, który w opisanej przez Ciebie sytuacji zapadł... Na normalnej rozprawie. Bo na razie, to tak twierdzisz, ale nic nie zaprezentowałeś, poza nakazówką...
 
Ostatnia edycja:
Syphar napisał:
Analogicznie w cywilnym, nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym można wydać na posiedzeniu bez udziału stron i przeprowadzenia rozprawy, jeżeli okoliczności pozwu i jego zasadność nie budzą wątpliwości. Więc nie wiem, czy nie jest to przynajmniej podobne... Jeśli nie wręcz identyczne.

Tak czy siak, ten wyrok upada na proste "sprzeciwiam się". I odbywa się rozprawa. Więc pokaż no taki, który w opisanej przez Ciebie sytuacji zapadł... Na normalnej rozprawie. Bo na razie, to tak twierdzisz, ale nic nie zaprezentowałeś, poza nakazówką...

W postępowaniu nakazowym a nie upominawczym. W upominawczym to tak jakby go nie było i można go przeciągać. Aby wyrok czy tu czy tu został wydany w trybie nakazowym musi spełniać szereg rygorystycznych wymagań.
Szanujmy się i proszę nie oczekiwać ode mnie udowadniania rzeczy oczywistych ponieważ - napiszę na kartce "sprzeciw" i już wyrolowałem cały wymiar sprawiedliwości w tym organy ścigania.
Pan Wąski jest debeściak i jego mafia też jest debeściak.
 
Szanujmy się i proszę nie oczekiwać ode mnie udowadniania rzeczy oczywistych ponieważ - napiszę na kartce "sprzeciw" i już wyrolowałem cały wymiar sprawiedliwości w tym organy ścigania.
Nie wyrolowałeś. Doprowadziłeś do przeprowadzenia procesu. Nie oznacza to, że go wygrasz, ale ani jednego wyroku z wygranego takiego nie przedstawiłeś. Pewnie, że taki sprzeciw nie spowoduje automatycznie wyroku "niewinny", ale spowoduje rozpatrzenie sprawy.

Aby wyrok czy tu czy tu został wydany w trybie nakazowym musi spełniać szereg rygorystycznych wymagań.
Zgadza się. Formalnych. Ale zasadności nikt i tu i tu nie bada.
 
Witam,
Ja też mam problem z tą właśnie firmą. W marcu 2016 roku wzięłam u nich kredyt, po spłaceniu 4 rat straciłam pracę i nie byłam w stanie płacić im dalej. Po dwóch zaległych ratach dostałam informację, że rozwiązują ze mną umowę. Cztery dni temu dostałam sądowy nakaz, a w nim do zapłaty prawie 12000zł pożyczki i 5000zł kosztów sądowych. Od razu skontaktowałam się z adwokatem, który poprosił mnie o przesłanie wszystkich dokumentów, które mam z tej firmy oraz wyrok z sądu, dodam tylko, że był to wyrok zaoczny, a moja sprawa jest prowadzona w sądzie na Warszawskiej Woli. Prawnik radził mi się odwołać, mam pytanie. Czy ktoś z Was miał podobną sprawę z tego właśnie sądu?
Dodam, że w pierwszej kolejności chciałam się z nim i dogadać, że jestem w stanie spłacić im całość kapitału, odsetki,koszty sądowe, ale bez ubezpieczenia. Niestety nie dało się z nimi rozmawiać, więc została mi jedynie droga sądowa.
Jak myślicie jakie mam szanse na wygranie na Warszawskiej Woli, czy mogę prosić o przeniesienie sprawy do sądu w Bielsko Białej (z tego co czytałam tam już ich dobrze znają )? I czy w razie przegranej mogą mi jeszcze dowalić większe koszty sądowe?
 
Czy ktoś z Was miał podobną sprawę z tego właśnie sądu?
Wawa Wola? Nie, ale co to za różnica, sąd to sąd. W tej kwestii każdy działa tak samo, tylko jeden wolniej, inny szybciej...

Dodam, że w pierwszej kolejności chciałam się z nim i dogadać, że jestem w stanie spłacić im całość kapitału, odsetki,koszty sądowe, ale bez ubezpieczenia.
Ale w nakazie nie masz zasądzonych kosztów ubezpieczenia, tylko pożyczone 12000 oraz jak piszesz 5000 kosztów sądowych. Biegłego brali, czy skąd taka kwota? Jakie odsetki jak w nakazie jak piszesz jest tylko pożyczka 12000?

Jak myślicie jakie mam szanse na wygranie na Warszawskiej Woli, czy mogę prosić o przeniesienie sprawy do sądu w Bielsko Białej (z tego co czytałam tam już ich dobrze znają )?
Sąd właściwy dla Twojego miejsca zamieszkania miejscowo.

I czy w razie przegranej mogą mi jeszcze dowalić większe koszty sądowe?
Tak, ale jeśli są jakieś tam ubezpieczenia, odsetki itp, to jak by człowiek przejrzał rozpiskę tych kwot to mógłbym cokolwiek powiedzieć, jakie masz szanse przegrać. Ale to nie może być

prawie 12000zł pożyczki i 5000zł kosztów sądowych
Tylko konkretnie. Te 5000 to też nie są koszty sądowe.
 
W wyroku jest napisane tak : zarzadza sie kwote 11839,29 wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczynomi od dnia 26.09.2016 do dnia zapłaty
Oraz 4975 tytułem zwrotu kosztów procesu,

Moj prawnik nie miał czasu dziś przejrzeć dokumentów dokladnie gdyż jest na urlopie, zajmie się tym w poniedziałek. Chciałabym mieć spokojny weekend jestem w stanie zapłacić im odrazu 12000zl ale nie chcą iść na ugodę żeby umorzy to ubezpieczenie, mam szansę wygrać ?
 
Gigantyczną, ale trzeba będzie zajrzeć w akta sądowe, w tym np. umowę z Profi. Tym to już się prawnik zajmie. Skoro kogoś zatrudniłaś to nie ma sensu teraz się tym zajmować na forum. Oczywiście nie w całości, ale koszty ubezpieczenia nienależne, koszty procesu conajmniej dziwne, skoro to było zaoczne.
 
Z czego mogą wynikać tak wysokie koszty ?
 
Dla spraw wszczętych od stycznia do października 2016 koszty zastępstwa procesowego od tej sumy wynosiły 4800zł, dodając jakieś opłaty sądowe, kwota wydaje się poprawna. Potem koszty obniżono do 3600.
 
Ale jest możliwość zmniejszenia tych kosztów ? I czy jak się odwołał i zauzmy że przegram to drugie koszty tez beda w tej kwocie ? Powiedzcie co robic serio ? Moze wplace im te 12000 a reszte poproaic o raty pomozcie ?
 
Niech panienka porządnie opisze swoją sprawę (ale od tego ma już prawnika), bo raz pisze o nakazie, drugi raz o wyroku zaocznym - z taką (bez)wiedzą, to nie ma co pomagać, niech się męczy ten, komu płaci. :)
 
Jak nie chcesz walczyć to Ci nikt nie pomoże. A na to, czy dojdą nowe koszty jak przegrasz - tak. Ale fakt, nie wiemy w sumie nic.
 
Walczyc chce ale boje sie ze moga mi dolozyc kolejne 5000 za sprawe. I tego się boję. Dostałam nakaz zapłaty i tam jest napisane coś w stylu, że rozprawa była w trybie zaocznym.
 
Sam sprzeciw nic nie kosztuje i należałoby go wnieść. Jeśli będzie to możliwe - to już prawnik oceni, my nie widzimy dokumentów.
 
Powrót
Góra