Prokura Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty.

  • Autor wątku Autor wątku dagy111
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Czyli pismo może wynikać z niewiedzy komornika o tym że konto jest moje a jego dłużnika,czy też celowo próbuje wykorzystać naszą niewiedzę? co powinienem zrobić?
 
rafal_26 napisał:
Pani Aneto proszę o przeczytanie CAŁOŚCI tematów pokrewnych.

Wszystko jest tam wyjaśnione, a szczególnie, że:

nie jest konieczne dochowanie terminu, jeśli adres był błędny, nie jest konieczne złożenie skargi na klauzulę, bo to opóźnia sprawę.

Dlatego trzeba zrobić to, co napisał kolega powyżej.

Wnosimy SPRZECIW, w którym piszemy, że nie doręczono nam skutecznie nakazu, bo mieszkaliśmy w tym czasie w miejscu X (dołączamy zaświadczenie o zamledowaniu), a nakaz wysłano w miejsce Y.
W drugim zdaniu piemy krótko: Nie zgadzam się z nakazem zapłaty roszczenie jest przedawnione.

Tak sformułowane pismo PODPISUJEMY, ładujemy do koperty i wysyłamy do sądu.

Koniec tematu.

Dziękuję za informacje.
Nie złożyłam sprzeciwu licząc na to ze spłacimy dług w ratach. Niestety dzisiaj mama otrzymała zawiadomienie o Zajęciu rachunku bankowego i zakazie wypłaty, na który mama otrzymuje rentę. :mad:
W pierwszej chwili pomyślałam aby to spłacić w całości i mieć z głowy. Ale jak podsumowałam kwotę wpłaconą z kwotą nadal należną, okazuje się że nie spłaciłam nawet złotówki z kwoty głównej. A jeszcze będą dochodzić koszty komornicze 15%. :(

Mam wrażenie, że im dłużnej czytam o tym temacie to wiem coraz mniej i robię się coraz głupsza. :(

Proszę o radę co robić. Zastanawiam się czy mogę zgłosić jeszcze sprzeciw czy dalej spłacić to zadłużenie?
1. Czy w obecnej sytuacji mogę złożyć sprzeciw na brak dostarczenia wyroku?(informacje od komornika mama dostała pod koniec lipca) Jeśli tak, czy w ogóle jest sens to robić? Jeśli dobrze rozumiem rozpoczęcie spłaty zadłużenia w ratach długu powoduje, iż termin przedawnienia jest liczony na nowo. Zatem wierzyciel może (i pewnie za chwilę) wystąpi z nowym wnioskiem do sądu, a wtedy i tak będę zobowiązana spłacać je na nowo. Poprawcie mnie jeśli coś źle rozumiem.

2. Jeśli dobrze zrozumiałam - najbardziej opłaca się spłacić zadłużenia bezpośrednio u wierzyciela - koszt komornika to zdaje się 5%, przy egzekwowaniu z rachunku to 8%, zaś przy wpłacie własnej 15%. Natomiast spotkałam się również z informacją, że przy wpłatach większych kwot nie ma to większej różnicy. Być może coś przekręciłam lub źle zrozumiałam w tym temacie dlatego proszę o wyjaśnienie i/lub radę jak ewentualnie spłacać taki dług aby koszty były jak najniższe.

Poradźcie co robić
 
1. wszystko mieszasz; nie złożyłaś sprzeciwu, więc czego oczekujesz??

2. minimalna opłata to coś około 280 zł; dlatego przy niskiej kwocie może to nie mieć znaczenia; przelicz sobie procenty i sprawdź;
 
Wszytko mieszam, bo nic z tego nie rozumiem. Jeśli są chwilę kiedy myślę ze już wiem o co chodzi okazuje się że czegoś nie przewidziałam bo najzwyczajniej o tym nie wiedziałam.

Dlatego też proszę o radę.

Z tego co napisałeś pozostaje nam spłata tego zadłużenia, co tez już robimy.
Teraz jednak nachodzą mnie nowe wątpliwości. Spłaty całego tego zadłużenia (mamy) chciałam dokonać z mojego kredytu. Jednak jak ponownie wczytałam się w otrzymane ostatnio pismo o zajęciu rachunku bankowego komornik pisze o opłacie za znaleziony majątek.
Cyt. "Do każdego przekazu kwoty należy doliczyć opłatę stosunkową w wysokości 13% oraz opłatę za przelew 2,75 zł. W przypadku jednorazowego potracenia całej należności, należny doliczyć opłatę stosunkową w wysokości 13% (8% przekazanej kwoty + 5% za znaleziony majątek), jednak nie mniej niż 1/20 przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego czyli nie mniej niż 154,04zł oraz opłatę za przelew 2,75zł"

Tu znowu nie rozumiem.
1. Na rachunek mamy wpływa tylko renta. O posiadanym rachunku i otrzymywanej rencie komornik otrzymał informacje w lipcu tego roku bezpośrednio od nas (w oświadczeniu w którym mama deklarowała spłatę w ratach były zawarte również informacje o uzyskiwanych dochodach - czyli rencie i rachunku). Czy zatem w tej sytuacji komornik możne pobierać dodatkowe opłaty 5 % za znaleziony majątek?
2. Czy jeśli spłacę zadłużenie mamy w całości z mojego kredytu, to dla komornika będzie to znaleziony majątek od którego jest pobrana opłata 5%?
3.Czy wspomniane 5% od odnalezionego majątku jest de facto opłatą stałą, naliczaną automatycznie gdy komornik znajduje majątek? Rozumiem, że znaleziony majątek jest majątkiem znalezionym przez komornika i fakt jego ujawnienia przez strony zainteresowane nie zmienia jego prawnego zaszeregowania nawet w przypadku osobistego ujawnienia majątku przez dłużnika? Jednym słowem co to jest ujawniony majątek. Google w temacie milczą.
4.W art 53a jest zapis "komornik pobiera opłatę stałą w wysokości 5% szacunkowej wartości tego majątku, nie więcej jednak niż 100% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego." Jak ma się ten zapis do zapisu z pisma od komornika? Czy będzie to 5% od kwoty przekazanej czy od kwoty szacowanej wartości majątku?

Zaznaczę, że nie chodzi mi aby uniknięć spłaty tego zadłużenia, a jedynie ewentualnie o poniesienie najniższych kosztów.

Proszę o pomoc
 
Witam. Przeszedłem wszystkie stopnie konfliktu z Pro-kura co jest pochodnym od Kruka i nie tylko pod względem nazwy, która z padlinożernego kruka przeistacza się w równie agresywnego kura. Pomimo że część "prawo-uległych" forumowiczów będzie wykrzykiwać że jestem złym człowiekiem, gdyż nie oddałem długu, ale wiem swoje. Bank wypowiedział mi umowę, pomimo że wina nie do końca leżała po mojej stronie, tylko urzędu państwowego, a poza tym kredyty są ubezpieczone pod wieloma względami, więc mi go nie żal. Kruk przez wiele lat próbował mnie zastraszyć formą i treścią wysyłanych pogróżek. Potem już zmieniłem adres. Nagle okazało się że po 12 latach komornik zajmuje mi wynagrodzenie, więc zacząłem walkę. Jakie mamy sądownictwo i prawo - wiemy wszyscy. E-sądy nawet nie zwracają uwagi na sprawiedliwość i domniemanie niewinności. Przysłano im kilka pisemek z mydlanym uzasadnieniem, więc sędzia łup pieczątkę i już jest nakaz zapłaty. Nie ważne że przedawnienie sięga nie 3 tylko 12 lat. Pracy mogą być pozbawiani zwykli robole ale nie sędziowie czy prokuratorzy, którym du... poprzyrastały dokumentnie. Moim pierwszym odruchem było szukanie informacji. To zalecam wszystkim, a w szczególności poszkodowanym, a nie jak część obecnych na różnych forach - wpisać kilka pytań w wątku i czekać aż ktoś odpowie i to z konkretnymi zaleceniami. To jest lenistwo! Kolejność działań była taka: stos pism do e-sądu, czyli oświadczenia, zebrane dokumenty (kopie), sprzeciwy, zażalenia, wnioski o dostarczenie nakazu, pisma procesowe... Wszystko co tylko mogłem dołączyć. Po kilku miesiącach, bo przecież sędziowie też ludzie, otrzymałem cofnięcie nakazu, uchylenie klauzuli wykonalności i ustalenie braku podstaw, itd. Wówczas Prokura przelewem odesłała zagrabione wynagrodzenie, lecz nie do końca mnie to satysfakcjonowało, więc złożyłem pozew przeciwko nim o zapłacenie odsetek ustawowych, zwrot różnicy która wynika z posiadanych dokumentów, o zasądzenie odszkodowania. Od prawie 2 lat dokumenty i pisma przenoszone są z Wa-wy do Wrocławia (gdyż wcześniej podałem adres ich siedziby w Warszawie), Gdy zbliża się termin rozprawy, to ich prawnik wysyła jakieś beznadziejne pismo i już termin przesunięty. Grają na zwłokę i liczą że się zmęczę. Na razie czekam na przesłuchanie (wreszcie).
W necie jest dużo porad, więc SZUKAJCIE! Życzę odporności i wytrwałości. Jeśli jest dziurawe prawo to dla wszystkich jednakowo! Jeśli będę mógł komuś pomóc to będzie to moje kolejne zwycięstwo nad "legalnymi" oszustami. Oszustami, gdyż oszukują sądy i przestraszonych obywateli w celu pozyskania kolosalnego dochody. Kolosalnego, gdyż z 500 zł zaległości które wykupują hurtem za kilkanaście procent, robią koszty wielkości 2500 zł, więc jak to można określić ?!
 
Ostatnia edycja:
Nie spłacajcie za wszelką cenę tylko WALCZCIE !
 
Witam jestem nowy moja mama poszła dzisiaj do banku wypłacić pieniądze i dowiedziała się ze konto jest zajęte przez komornika.A wierzycielem jest Prokura Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty. Chodzi o to ze nie dostała żadnego pisma od tej firmy.Proszę o odpowiedz bo nie wiemy co w takiej sytuacji zrobić
 
Było tyle razy - w banku należy się dowiedzieć jaki to komornik, u komornika - sygn akt, datę i sąd jaki wydał nakaz, w sądzie kwestie doręczenia - kiedy i na jaki adres. Jak będziesz to wiedział to możesz tu wrócić
 
Witam, w imieniu mojej teściowej napisałem trzy pisma do sądu: 1) ZAŻALENIE NA POSTANOWIENIE O NADANIU TYTUŁOWI EGZEKUCYJNEMU KLAUZULI WYKONALNOŚCI 2) WNIOSEK O PRZYWRÓCENIE TERMINU DO ZŁOŻENIA SPRZECIWU OD NAKAZU ZAPŁATY 3)SPRZECIW OD NAKAZU ZAPŁATY; chodzi oczywiście o sprawę z doręczeniem wezwania zapłaty i cała wcześniejszą korespondencją na niewłaściwy adres. Bardzo szybko dostaliśmy odpowiedź z sądu, Wniosek o przywrócenie terminu został odrzucony bez podania przyczyny dlaczego skoro zostały przedstawione w moim odczuciu rzetelne dowody? A co do zażalenia i sprzeciwu: „sąd wzywa do uzupełnienia braków sprzeciwu od wyroku zaocznego oraz zażalenia poprzez uiszczenie kwoty po 30 zł od każdego ze środków oraz dołączenia ich odpisów w terminie 1 tygodnia…” co do tych odpisów to prawda nie zostały dołączone rozumiem, że to jest kopia wniosku tylko czy z załącznikami??? Co do opłat to rozumiem, że w sumie 60 zł? Proszę o pomoc lub odesłanie do odpowiednich postów.
 
Zastosowałeś niewłaściwą procedurę, teraz brnąc w to zakopiesz się jeszcze mocniej i zamiast szybko sprawę wyprostować, to będziesz się kopał z koniem całkowicie bez sensu. Sąd prawidłowo odrzucił wniosek o przywrócenie terminu, gdyż termin nie zaczął biec. Mówiąc krótko nie ma czego przywracać na obecnym etapie, stąd takie postanowienie, całkowicie prawidłowe.

Co należało zrobić? Należało wnieść sprzeciw od wyroku zaocznego, udowodnić zamieszkiwanie pod innym adresem aniżeli ten z pozwu oraz w sprzeciwie zawnioskować o:
- stwierdzenie skutecznego wniesienia sprzeciwu, ze skutkami art. 345 k.p.c.
- oddalenie powództwa w całości
- zawieszenie rygoru natychmiastowej wykonalności wyroku zaocznego, na podst. art. 346 §1 k.p.c. i doręczenie tego postanowienia
- zwrot wniesionej opłaty od sprzeciwu od wyroku zaocznego, w myśl art. 348 k.p.c.
- doręczenie odpisu pozwu na aktualny adres zamieszkania, wskazany w pkt. 3.1.1.

Sprzeciw podlega opłacie, bodajże połowie stawki opłaty od pozwu, czyli 2,5% od wartości przedmiotu sporu. Cofnij więc zażalenie (jest ono całkowicie bez sensu w tej sytuacji i tylko znacząco opóźnia całą procedurę) oraz złóż 2 egzemplarze sprzeciwu z załącznikami, napisane wg wskazówki powyżej
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź, czyli jeżeli dobrze rozumiem złożyć sprzeciw od wyroku zaocznego (to jest to samo co sprzeciw od nakazu zapłaty?) zrobię to zgodnie ze wskazówkami, a co w przypadku cofnięcia zażalenia, czy muszę napisać jakieś formalne pismo czy zostanie cofnięte automatycznie? Opłaty liczyć 2,5% od kwoty sporu czyli bez opłat sądowych? Jeżeli złoże sprzeciw i zostanie pozytywnie rozpatrzony to co kolejno należy zrobić?
 
gosc9999 napisał:
czyli jeżeli dobrze rozumiem złożyć sprzeciw od wyroku zaocznego (to jest to samo co sprzeciw od nakazu zapłaty?)
Ten sam formularz, tylko u góry zaznaczasz odpowiednią opcję
gosc9999 napisał:
a co w przypadku cofnięcia zażalenia, czy muszę napisać jakieś formalne pismo czy zostanie cofnięte automatycznie?
Dodatkowe pismo o treści, że cofasz zażalenie z dnia w przedmiocie nadania klauzuli wykonalności. Jak zażalenia nie opłacisz to ono będzie odrzucone wtedy automatycznie, z tym że dłużej to potrwa.
gosc9999 napisał:
Opłaty liczyć 2,5% od kwoty sporu czyli bez opłat sądowych?
Tak, jest to kwota wartości przedmiotu sporu podana w rubryce 6.1 w formularzu pozwu
gosc9999 napisał:
Jeżeli złoże sprzeciw i zostanie pozytywnie rozpatrzony to co kolejno należy zrobić?
To już potem się dowiesz, bo nie wiadomo co konkretnie sąd przyśle
 
Dobrze to teraz mogę zacząć pisać, muszę się spieszyć gdyż mamy tylko czas do piątku, swoją drogą dlaczego dużo ludzi pisało aby złożyć te 3 wnioski które ja złożyłem a Pani proponuje całkowite inne wyjście z tej sytuacji? Wartość zadłużenia co prawda nie była duża bo ok 200 zł ale teraz jak doszły wszystkie koszty sądowe to zrobiło się ponad 600 zł, teściowa ma bardzo niską rentę ok 650 zł a komornik powiedział, że co najwyżej może jej rozbić na 4 raty. Jest to bardzo niesprawiedliwe, że przez błędną korespondencja należy płacić koszty których tak naprawdę nie było się świadomym. Mam nadzieję, że uda nam się pozytywnie rozwiązać ten problem. Na koniec miałby tylko jeszcze pytanie: Opłatę mogę przelać na konto i załączyć potwierdzenie zapłaty? I czy sąd nie będzie się czepiał tego, że zostały złożone już 3 wnioski a teraz przedstawiamy jakby nie patrząc inne zażalenie?

Co do opłaty..czy nie musi ona wynosić min 30 zł? bo w moim przypadku 2,5% ze 180 zł to ok 5 zł ?
 
Ostatnia edycja:
gosc9999 napisał:
swoją drogą dlaczego dużo ludzi pisało aby złożyć te 3 wnioski które ja złożyłem a Pani proponuje całkowite inne wyjście z tej sytuacji?
Odpowiedź masz w piśmie z sądu :) Termin się przywraca w sytuacji jego uchybienia. Tutaj uchybienia nie ma, jest za to brak prawidłowego doręczenia, przez co terminowi nie uchybiono, tylko on po prostu w ogóle nie zaczął biec. Z kolei zażalenie na klauzulę w takiej sytuacji tylko opóźnia uzyskanie pożądanego efektu czyli możliwość umorzenia egzekucji komorniczej
gosc9999 napisał:
Opłatę mogę przelać na konto i załączyć potwierdzenie zapłaty? I czy sąd nie będzie się czepiał tego, że zostały złożone już 3 wnioski a teraz przedstawiamy jakby nie patrząc inne zażalenie?

Co do opłaty..czy nie musi ona wynosić min 30 zł? bo w moim przypadku 2,5% ze 180 zł to ok 5 zł ?
Tak, przy tej w.p.s. będzie to 30 zł, jak wezwał sąd (teraz dobrze doczytałam że 3 dychy to od zażalenia i sprzeciwu). Możesz przelewem na wskazane konto sądowe doąłczająć potwierdzenie zapłaty.
Z wnioskami sąd się nie czepia, tylko rozpatruje to, o co wnosisz. Cofniesz zażalenie (za które już oczywiście nie płacisz), to zamknie sprawę zażalenia i zajmie się właściwym sprzeciwem.
 
Ostatnia edycja:
Jaki zgłosić zarzut? nieskuteczne doręczenie wyroku? Ten cały dług tak w ogóle to powstał z niespłaconej raty/zaległych odsetek z umowy kredytowej z 02.2008 roku, w sprzeciwie do nakazu zapłaty powoływałem się na przeterminowanie długu czy w aktualnym sprzeciwie też poruszać ten wątek czy to jeszcze nie ten etap? Tylko jest taka sprawa ze nie uchowały się żadne umowy dotyczące tego kredytu jedyne co to po wglądzie do akt zapisaliśmy wspomnianą datę zawarcia umowy oraz kwotę kredytu a tak na prawdę nie wiemy (anie teściowa nie pamięta) na jaki okres była rozłożona spłata..czy w takim razie możemy w jakiś sposób udowodnić przedawnienie?
 
Zarzuty wpisuje się w zależności od wniosków dowodowych i twierdzeń powoda - np. że roszczenie jest nienależne, powód nie posiada czynnej legitymacji procesowej. Zarzut przedawnienia sugeruję podnieść dopiero na rozprawie, to powód będzie musiał wykazać iż roszczenie jest nieprzedawnione, jeśli chce ten zarzut obalić.
 
A czy pozwana będzie musiała udowadniać przedawnienie długu? Rozumiem ze nie wnioskować o rozpatrzenie sprawy w trybie zaocznym pod nieobecność pozwanej
 
gosc9999 napisał:
A czy pozwana będzie musiała udowadniać przedawnienie długu?
Zasadniczo to ciężar dowodowy spoczywa wówczas na powodzie. Nie mniej jednak należy czytać co powód napisze w odpowiedzi i argumentować przeciwko tym twierdzeniom. Słowem należy trzymać rękę na pulsie.
 
Powrót
Góra