Propozycja kary

  • Autor wątku Autor wątku karina0811
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

karina0811

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
5
Mój mąż został aresztowany w Niemczech na plantacji konopi na której pracował w charakterze pracownika budowlanego. Śledztwo nie ujawniło na terenie tejże plantacji jego odcisków palców ani śladów DNA.Znaleziono natomiast w pokoju który zajmował faktury budowlane wystawione na jego dane oraz książkę o uprawie konopi.Został mu postawiony zarzut uprawy konopi oraz handlu marihuaną.Prokurator zgodził się na wyrok 3 lat więzienia.Mąż jest w rozterce.Nie wie czy przyjąć ten wyrok.Będzie to jednoznaczne z przyznaniem się do winy.Nie będę tu dywagować o jego winie bądz nie winie.Najważniejsze jest co wykazało śledztwo a właściwie czego nie wykazało.Na jakiej podstawie chcą skazać mojego męża nie mając niezbitych dowodów o jego winie.
 
Może ktoś obciążył go zeznaniami. Jeśli uważa się za niewinnego, niech nie poddaje się dobrowolnie karze.
 
karina0811 napisał:
Na jakiej podstawie chcą skazać mojego męża nie mając niezbitych dowodów o jego winie.
Gdyby prokuratorzy wnosili do sądu akty oskarżenia jedynie w sprawach, w których istnieją niezbite dowody winy oskarżonego, to nie byłoby wyroków uniewinniających. Po to jest sąd, by zdecydować czy dowody są niezbite.
Temat przenoszę na prawo niemieckie.
 
Nikt nie obciążył go zeznaniami.Nawet adwokat stwierdził że w funkcjonowaniu struktury mafijnej gdzie każda osoba ma przypisaną jakąś funkcję to męża nie można zakwalifikować do żadnej z nich.Dodam jeszcze że drugi oskarżony zostawił odciski palców,ślady DNA i wynajął obiekt pod uprawę na swoje dokumenty i on też dostał propozycję wyroku 3 lat.Mąż nigdy nie był karany w Niemczech,startuje tam z czystą kartą.Propozycja wyroku jest dla nas nie do przyjęcia.Bo tak naprawdę nic na niego nie mają.Z drugiej strony są obawy że że jeżeli nie zgodzi się na ten wyrok to dostanie większy.Z tymi zarzutami które nie są oparte na żadnych dowodach grozi mu od 5 lat.
 
Jeżeli jest tak, jak piszesz, to nie rozumiem dlaczego mąż jest w rozterce czy przyjmować propozycję dobrowolnego poddania się karze, czy nie.
Co do wysokości propozycji wypowiadać się nie mogę - nie znam niemieckiego prawa karnego, nie wiem, jak wygląda tam sytuacja z warunkowym zawieszeniem wykonania kary.
 
Z tego,co pisze Karina, wynika, że jej mąż podejrzany jest o popełnienie zbrodni z § 30 ust. 1 , pkt. 1 i 2 BtMG (Betäubungsmittelgesetz = Ustawa o środkach odurzających); zbrodni, a nie występku, ponieważ dolna granica kary pozbawienia wolności wg. tego przepisu wynosi 2 lata pozbawienia wolności, a zgodnie z § 12 ust. 1 StGB (Strafgesetzbuch = kodeks karny), zbrodnią (inaczej niż wg. polskiego kk) jest czyn zagrożony karą pozbawienia wolności nie niższą niż 1 rok. Wynika z tego zatem, że mąż Kariny ma obrońcę, ponieważ spełnione są dwie przesłanki wg. § 140 StPO (Strafprozessordnung = kodeks postępowania karnego) tzw. "Pflichtverteidigung", tj. obligatoryjnej obrony adwokackiej (Pflichtverteidiger to po niem. obrońca z urzędu. Jeśli mąż Kariny nie wybrał sobie adwokata obrońcy sam, to będzie (albo już został) mu przydzielony obrońca z urzędu. Na podstawie tego, co Karina pisze przypuszczam, że jakiś obrońca już działa, bo tylko tym mogę sobie wytłumaczyć jej twierdzenia, że "prokurator zgadza się na 3 lata więzienia". To twierdzenie jest chyba pewnym przekłamaniem w trakcie komunikowania się, ponieważ prawdopodobnie chodzi o jakieś próby uzyskania przyznania się jej męża do zarzucanego mu czynu. I tu konieczne jest następujące wyjaśnienie: Niemiecka procedura karna nie zna dobrowolnego poddania się karze, jakie przewiduje art. 387 kpk. Od wielu, wielu lat jednak miały miejsce uzgodnienia pomiędzy oskarżonym, jego obrońcą, prokuratorem i sędzią w sprawie wymiaru kary; w pewnym zakresie wzorem były amerykańskie deals powszechne w amerykańskich procesach karnych. Ostatecznie, nigdy te amerykańskie wzory się nie przyjęły w Niemczech w tym sensie, że sądy niemieckie nigdy nie zrezygnowały z formalnego badania prawdopodobieństwa prawidłowości przyznania oskarżonego. Ostatecznie, nie tak dawno bo 29.07.2009 Bundestag uchwalił ustawę "O regulacji porozumień w postępowaniu karnym" (Gesetz zur Regelung der Verstąndigung im Strafverfahren). Wprowadzony został do niemieckiego kpk (StPO) przepis 257 c StPO. Przepis ten legalizuje i formalizuje te karnoprocesowe porozumienia pomiędzy stronami i uczestnikami, i stanowi, że porozumienia te dotyczyć mogą tylko wysokości kary oraz że warunkiem jest przyznanie się oskarżonegodo połenienia zarzucanego mu czynu. Nawet jeśli wyrok zapadnie w wyniku takiego porozumienia, oskarżony może go zaskarżyć do wyższej instancji, jeśli się środka odwoławczego nie zrzekł, a zrzeczenie nastąpiło po zgodnym z § 35 a StPO pouczeniu.
Mężowi Kariny grozi kara pozbawienia wolności, która nawet jeśli miałaby wynosić trzy lata, to jej wykonanie nie może być zawieszone, ponieważ zawiesić wykonanie można tylko,jeśli kara pozbawienia wolności nie przekracza 2 lat, co wynika z §§ 63, 67 StGB (Strafgesetzbuch = niem.kodeks karny).
W tej całej sytuacji, w jakiej znalazł się mąż Kariny widzę dwie możliwości: Bronić się przy pomocy dobrego, aktywnego i inteligentnego obrońcy, przez co rozumiemiem na tym etapie permanetne sprawdzanie, na ile i jakimi dowodami przeciwko niemu dysponuje prokuratura, a także poszukiwanie dowodów na fakty, które go odciążają. Jeśli jednak w jego rozsądnej ocenie, te dowody, którymi dysponuje prokuratura, wystarczają, aby uznać go winnym, to jego obowiązkiem będzie wyjaśnić to "aż do bólu" klientowi i wskazać mu na możliwość ułożenia się z prokuratorem i z sądem co do wysokości kary, czego możliwość daje wspomniany wyżej § 257 c StPO (Strafprozessordnung).
 
Ostatnia edycja:
Ponieważ upłynął czas edytowania, pozwalam sobie, ważną moim zdaniem uwagę, napisać poniżej mojej wcześniejszej wypowiedzi: Otóż § 30 ust. 2 BtMG (Betäubungsmittelgesetz), która to ustawa jest materialnoprawną podstawą karalności czynów, o popełnienie których podejrzany jest mąż Kariny, przewiduje w ustępie 2 "wypadek mniejszej wagi" (minderschwerer Fall). Przyjmując "przypadek mniejszej wagi" sąd ma możliwość wymierzenia kary od 6 (od 3 miesięcy; przepraszam, nie pamiętam jak tam jest to uregulowane; 3 mies., czy 6 miesięcy, a nie mam tu w sobotę w domu pod ręką tekstu). I właśnie ta możliwość jest też pewną szansą dla obrońcy, a przede wszystkim dla męża Kariny. Dlatego obrońca rozważy na podstawie materiału dowodowego w świetle orzecznictwa BGH (które powinien znać), czy można z prokuratorem i z sądem, w ramach § 267 c StPO, dyskutować o wypadku, mniejszej wagi, co w razie powodzenia takich rozmów, otworzyłoby drogę do zawieszenie kary pozbawienia wolności nie przekraczającej 2 lat.
 
Bardzo dziękuję za tak obszerną odpowiedz.Z tego co Pan napisał rozumiem że nawet jeżeli mąż przyjmie propozycję prokuratora to od tego wyroku może składać apelację?Jeżeli tak to adwokat wprowadził mojego męża w błąd.Mąż ma adwokata prywatnego który widzę że bardziej dba o interesy tych którzy go opłacają i którzy pozostają na wolności.Mnie nie stać na adwokata.Czy mąż mógłby się starać o adwokata z urzędu?
 
Sąd ustanowi dla Pani męża obrońcę z urzędu natychmiast, jeśli nie będzie miał żadnego obrońcy; tzn. jeśli wypowie pełnomocnictwo swojemu dotychczasowemu obrońcy z wyboru. Jak już pisałem, w tym postępowaniu, z uwagi na to, że przebywa on w areszcie oraz że podejrzany jest on o popełnienie zbrodni, ma zastosowanie § 140 StPO, zgodnie z którym podejrzany/oskarżony musi być reprezentowany przez obrońcę. Czy wypowiedzenie byłoby uzasadnione, trudno powiedzieć, ponieważ z tego co Pani pisze, nie wynika jakaś rzeczowa podstawa do odebrania mu pełnomocnictwa.
 
.18 września niemalże w ostatniej chwili została odwołana rozprawa sądowa z powodu ciężkiej choroby sędziego.Kolejny termin jeszcze nie jest znany.Mężowi 29 września kończy się tymczasowy areszt.Do tej chwili nie podjęto żadnej decyzji co do jego przedłużenia.Wiem że przedłużenie aresztu powyżej 6 miesięcy w Niemczech jest dosyć trudną procedurą lecz też możliwą do zrealizowania.Tutaj sąd ma na to ograniczony czas z uwagi na to że nastąpiły nieprzewidziane okoliczności.Co będzie jeżeli do 29 sąd nie zdąży przedłużyć mężowi aresztu.Mamy już piątek a w sobotę i niedzielę sądy raczej nie pracują.Czy jest szansa na to aby po tym terminie mąż został zwolniony do domu?Jak długo trwa takie zwolnienie i czy następuje ono na wniosek adwokata? Odnośnie moich wcześniejszych postów.Zatrudniliśmy jeszcze jednego adwokata który po przejrzeniu aktu oskarżenia powiedział że za tą zbrodnię mężowi grozi od 3 do 3,5 roku.I wcale nie musi się do niczego przyznawać bo ta propozycja którą rzekomo otrzymał przysługuje mu z kodeksu karnego i nie jest to żadne złagodzenie kary.Więc jednak miałam podstawy sądzić że ten pierwszy adwokat działa na niekorzyść mojego męża.
 
Wszystkie te informacje, które Pani otrzymuje, są bardzo niejasne i chaotyczne; także ta, w której ktoś twierdzi, że kara, która grozi Pani mężowi, oscyluje między 3 do 3,5 roku. Na jakiej podstawie te prognozy? Proszę zrobić tak: Natychmiast zwróci się Pani do jednego lub drugiego adwokata i każe sobie przesłać faksem lub e-mailem jako załącznik akt oskarżenia (niem.: Anklageschrift). Skoro Pani pisze, że miała lub ma być rozprawa sądowa, to znaczyłoby, że akt oskarżenia został już do sądu wniesiony, a zatem jeden lub drugi albo obaj obrońcy mają już ten akt oskarżenia. Kiedy będzie Pani miała ten akt oskarżenia, może Pani wymazać nazwiska i inne dane, i podłączyć go tu do Pani wpisu. Wówczas będzie można coś konkretnego powiedzieć. Z tego co Pani poprzednio pisała, wynika (opierając się na treści Pani postów), że najniższym wymiarem kary są dwa lata, a górną granicą może być 15 lat, w zależności od tego, o jaki czyn, który opisany jest w akcie oskarżenia, konkretnie chodzi. Skąd zatem takie prognozy o karze? Przecież wymiar kary wynika z tego, co wyjdzie na rozprawie.
 
A czy mógłby się Pan odnieść co do przedłużenia aresztu śledczego w naszej sytuacji.
 
Zgodnie z § 121 StPO (niem. Strafprozessordnung=pol. kodeks postępowania karnego) tymczasowe aresztowanie nie może trwać dłużej niż 6 miesięcy, jeśli nie zapadł wyrok skazujący na pozbawienie wolności. Z uwagi na stopień zawiłości i trudności oraz rozmiar i zakres śledztwa, tymczasowe aresztowanie może być przedłużone przez Wyższy Sąd Krajowy (Oberlandesgericht). Przedłożenie akt temu sądowi przerywa bieg tego 6-miesięcznego terminu. W takich sytuacjach, o jakiej Pani pisze, sąd pierwszej instancji przedkłada Wyższemu Sądowi Krajowemu akta, zanim ten 6-miesięczny termin upłynie. Przedłużenie aresztu nie może być uzasadniane chorobą sędziego. Jeśli zatem akta nie zostały jeszcze przedłożone Oberlandesgericht-owi, a upłynął ten 6-miesięczny termin, nakaz aresztowania musi być uchylony. Trudno mi jednak sobie wyobrazić, że ten sąd nie zadbał o przedłożenie akt do Oberlandesgericht-u (OLG), aby wtrzymać bieg tego 6-miesięcznego terminu z § 121 ust. 1 StPO.
 
Powrót
Góra