prośba o pomoc - postanowienie o nałożeniu grzywny

  • Autor wątku Autor wątku adastra87
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
szymono napisał:
proponuję abys nie zabierał więcej głosu
Tak jest! :-)

PS
ale więcej, tzn. ile? Rozumiem, że tyle samo lub trochę mniej będzie mniej więcej do zaakceptowania... Czy tak?
 
Sachalin napisał:
Rozumiem, że tyle samo lub trochę mniej będzie mniej więcej do zaakceptowania... Czy tak?
Widzę, że jesteś większy cwaniak, co? To juz sie nie odzywam.
 
Ostatnia edycja:
Sanepid nie ma kompetencji do stosowania przymusu w realizacji obowiązku szczepień, bo ten obowiązek wynika wprost z ustawy. Nie ma kompetencji do wydawania decyzji wobec osób zdrowych. To wynika z ustawy o działaniu sanepidu.
II OSK 745/12 - Wyrok NSA z 2013-08-01

Do egzekucji obowiązków niepieniężnych prawo ma wojewoda. Ale i wojewoda nie ma prawa do stosowania przymusu, do wydawania decyzji, bo obowiązek wynika z ustawy i rozporządzenia. Uznaje się bezzasadnie, że to Komunikat GIS określa terminy szczepień. Tymczasem ustawa i rozporządzenie MZ określa kto i w jakich ramach czasowych ma być szczepiony. Ustawa określa również czym jest ten komunikat. Lekarz w swoim postępowaniu musi kierować się również ustawą o wykonywaniu zawodu i prawem farmaceutycznym a to stoi w sprzeczności wobec faktu ze wojewoda wyznacza termin szczepienia. Wojewoda nie ma do tego kompetencji.
Sprawy gdzie sanepid bezprawnie obciążył rodziców grzywną zostały wszystkie wygrane. A grzywny zwrócone.
Obecnie ta sama droga administracyjna będzie przebyta żeby NSA wytłumaczył urzędnikom, że działają bezprawnie.
 
lifeiseasy napisał:
Sanepid nie ma kompetencji do stosowania przymusu w realizacji obowiązku szczepień, bo ten obowiązek wynika wprost z ustawy. Nie ma kompetencji do wydawania decyzji wobec osób zdrowych. To wynika z ustawy o działaniu sanepidu.
No i przecież nie wydawał decyzji. Tylko upomnienie.
lifeiseasy napisał:
Ale i wojewoda nie ma prawa do stosowania przymusu, do wydawania decyzji, bo obowiązek wynika z ustawy i rozporządzenia.
I wojewoda też takiej decyzji nie wydaje.
 
W treści upomnienia jest nakaz zaszczepienia dziecka, czyli sanepid decyduje, czy jak wolisz wyznacza termin szczepienia. A termin wyznacza ustawa. Jak zwał tak zwał. Sanepid nie upomina w sensie mówi, że obywatel nie zrealizował obowiązku. Ale pisze ze obywatel ma swoje dziecko zaszczepić inaczej wystawi tytuł wykonawczy. A do tego nie ma prawa.

Inaczej. Jeśli ustawa wprost reguluje jak ma byc obowiązek realizowany to żadna instytucja nie może wymuszać realizacji tego obowiązku według własnego widzimisię. To tak, jak z terminem składania zeznania podatkowego. To tak, jakby na przykład dany urząd skarbowy kazał składać je o dwa tygodnie wcześniej. Nie ma prawa. Upominać ma prawo dopiero wtedy, kiedy termin minie a obywatel obowiązku nie dopełni. Wtedy może stosować egzekucję. Termin obowiązku szczepienia reguluje ustawa a oni za termin uważają komunikat, który żródłem prawa nie jest bo stanowi techniczne zalecenia, które co roku moga sie zmieniać.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
lifeiseasy napisał:
Sanepid nie upomina w sensie mówi, że obywatel nie zrealizował obowiązku. Ale pisze ze obywatel ma swoje dziecko zaszczepić inaczej wystawi tytuł wykonawczy. A do tego nie ma prawa.
Już to pisałem: Upomnienie ma zawierać wezwanie do wykonania obowiązku z zagrożeniem skierowania sprawy na drogę postępowania egzekucyjnego.
I Sanepid ma do tego prawo.
lifeiseasy napisał:
Termin obowiązku szczepienia reguluje ustawa a oni za termin uważają komunikat, który żródłem prawa nie jest bo stanowi techniczne zalecenia, które co roku moga sie zmieniać.
KOmunikat jest wydawany na podstawie ustawy. A to, że sie terminy mogą co roku zmieniać nie ma nic do rzeczy.
 
Sanepid nie ma prawa do wystawienia upomnienia przed upływem terminu obowiązku a tak postępuje. Nie ma prawa wyznaczać terminów szczepień osobom zdrowym.
Powoływanie się na Program Szczepień Ochronnych na dany rok jako źródło stanowiące o terminach realizacji obowiązku jest niezgodne z Art. 87. Konstytucji, który określa źródła powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej. Są nimi Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia. Termin realizacji obowiązku wynika wprost z & 3 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 18 sierpnia 2011 r. w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych. Zgodnie z zapisem w ustawie komunikat Głównego Inspektora Sanitarnego stanowi jedynie szczegółowe wskazania dotyczące stosowania poszczególnych szczepionek, wynikające z aktualnej sytuacji epidemiologicznej i przepisów wydanych na podstawie ust. 10 oraz art. 19 ust. 10 ustawy. Ponadto zgodnie z Ustawą z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej organy inspekcji sanitarnej zostały powołane do sprawowania kontroli przestrzegania przepisów określających wymagania higieniczne i zdrowotne. W ramach przysługujących im kompetencji są one również uprawnione do wydawanie zarządzeń i decyzji lub występowanie do innych organów o ich wydanie- w wypadkach określonych w przepisach o zwalczaniu chorób zakaźnych, co wynika wprost z art. 5 pkt. 4 Ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej. I tak, zgodnie z powyższą ustawą, Powiatowy Inspektorat Sanitarny jest uprawniony do wydania decyzji nakładającej obowiązki na osobę zakażoną lub chorą na chorobę zakaźną albo osobę podejrzaną o zakażenie lub chorobę zakaźną, lub osobę, która miała styczność ze źródłem biologicznego czynnika chorobotwórczego (art. 33 ust. 1 Ustawy z dnia 05 grudnia 2008 r. o zwalczaniu chorób zakaźnych). Bezprawnym więc pozostaje wyznaczanie terminu realizacji obowiązku wykonania szczepień ochronnych przez Powiatowego Inspektora Sanitarnego u osoby nie spełniającej wymogów przewidzianych w ustawie o Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Art. 15. ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji mówi o tym, że egzekucja administracyjna może być wszczęta, jeżeli wierzyciel, po upływie terminu do wykonania przez zobowiązanego obowiązku, przesłał mu pisemne upomnienie, zawierające wezwanie do wykonania obowiązku z zagrożeniem skierowania sprawy na drogę postępowania egzekucyjnego, chyba że przepisy szczególne inaczej stanowią. Czyli wysyłanie upomnienia przed upłynięciem terminu realizacji obowiązku jest bezprawne. Termin precyzyjnie ustala rozporządzenie. Ustawa również określa czym jest komunikat.
 
lifeiseasy napisał:
Czyli wysyłanie upomnienia przed upłynięciem terminu realizacji obowiązku jest bezprawne
Przecież te terminy sa określone własnie w komunikacie.
 
Terminy szczepień są określone w komunikacie. Termin realizacji obowiązku szczepień jest określony w rozporządzeniu. To są w sumie dwie osobne sprawy. Jest obowiązek szczepień. Zasady łącznie z terminem realizacji OBOWIĄZKU są określone wprost przez ustawę. Komunikat to techniczne wskazówki stosowania danych preparatów szczepionkowych. Termin szczepień przeciw danym chorobom to jedno a termin realizacji obowiązku to drugie. I egzekucja dotyczy obowiązku szczepienia a nie terminów szczepień. Kalendarz to wskazanie jedynie. Sanepid nie może wydawać decyzji o terminach szczepień, czy wyznaczać takich terminów. Bo sama procedura nie jest oparta o komunikat a o treść ustawy. Ostatecznie o terminie danego szczepienia, czy szczepienia przeciw danej chorobie, czy szczepienia danego dziecka, czy szczepienia według kalendarza, czy szczepienia w ogóle decyduje lekarz, który ostatecznie ma prawny obowiązek stosować się do ChPL.
 
lifeiseasy napisał:
decyduje lekarz, który ostatecznie ma prawny obowiązek stosować się do ChPL.
Oczywiście, że tak. Ale jeśli zalecenia lekarza nie sa realizowane to ma on obowiązek powiadomić Sanepid.
 
Nie taka jest rola lekarza względem sanepidu. Sanepid nie ma kompetencji do nadzoru czy kontroli realizacji zaleceń lekarza przez pacjenta. Lekarz ma obowiązek informować o ryzyku i zagrożeniu szczepienia jak i nie szczepienia. Sanepidowi ma udzielać informacji na temat stanu wyszczepialności ale nie po to żeby sanepid przymuszał. Zabieg szczepienia jest zabiegiem obciążonym ogromnym ryzykiem. Ponieważ żaden lekarz nie jest w stanie przewidzieć jak dziecko zareaguje na szczepienie, jest to swego rodzaju eksperyment medyczny. Do tego przymuszać nikt nie ma prawa. Do zmuszania rodzica do podjęcia takiego ryzyka również nikt nie ma prawa. Ponadto opinia lekarza nie jest dla rodzica pacjenta wiążąca. Lekarz informuje, decyduje pacjent. Wyjątkiem przewidzianym przez prawo jest ratowanie życia pacjenta. Zabieg szczepienia nie jest taką sytuacją.
 
Ale co wiem? Czytałam. Oczywiście, że tak. W jaki sposób wyrok ten stoi w sprzeczności z tym co piszę?
 
lifeiseasy napisał:
W jaki sposób wyrok ten stoi w sprzeczności z tym co piszę?
Nie chcę tego obszernego orzeczenia rozkładać na czynniki pierwsze, ale szczerze życzę pani powodzenia w działaniach... i zdrowia. Bo nie na wszystkie przypadłości bobrowy łój albo miód może pomóc :-)
 
Ja to obszerne orzeczenie znam. Nie stoi ono w żadnej sprzeczności z tym co piszę. Sarkazm sobie proszę darować. To forum prawne i do takich rad proszę się ograniczyć.
 
lifeiseasy napisał:
Ja to obszerne orzeczenie znam. Nie stoi ono w żadnej sprzeczności z tym co piszę.
lifeiseasy napisał:
To forum prawne i do takich rad proszę się ograniczyć.
Zatem proszę pytającym doradzić i wskazać, jak bardzo WSA/NSA myli się.

lifeiseasy napisał:
Sarkazm sobie proszę darować
A gdzie tam! To żaden sarkazm. Po prostu przypomniałem sobie - nie wiedzieć czemu dlaczego akurat teraz - o spotkanym podczas trekkingu w Górach Rilskich, Białym Bractwie. Czego ja dowiedziałem się o sobie po nocy spędzonej na rozmowach przy ognisku...!
 
Ależ ja nie twierdzę, że wyrok NSA jest mylny. Gdzie tak napisałam? Napisałam, wbrew pańskiej opinii, której poprzeć się faktami panu nie chce, że to co pisze na temat prawnych zagadnień związanych z obowiązkiem sczepień, nie stoi z nim w sprzeczności.
 
Powrót
Góra