Prostytutka w ciąży z klientem, a alimenty

  • Autor wątku Autor wątku wojtak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
W

wojtak

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2019
Odpowiedzi
4
Witam
Prostytutka z Ukrainy zaciążyła i nie chce zabić dziecka. Czy klient będzie zmuszony płacić na nią alimenty? Dodam, że usługa prostytutki wiązała się tylko z sexem. Po stronie prostytutki było zabezpieczanie się zgodnie z umową. Nie było mowy o dziecku. Czy w takiej sytuacji ja jako strona umowy będę mógł zażądać reklamacji, zamordowania dziecka, lub zwrot kosztów za celowe, świadome wprowadzanie w błąd celem osiągnięcia korzyści majątkowych w postaci alimentów?
 
wojtak napisał:
Prostytutka z Ukrainy zaciążyła i nie chce zabić dziecka.
Słusznie. W Pl aborcja dopuszczalna jest tylko w określonych warunkach.

wojtak napisał:
Czy klient będzie zmuszony płacić na nią alimenty?
Nie na matkę ale na dziecko.

wojtak napisał:
usługa prostytutki wiązała się tylko z sexem. Po stronie prostytutki było zabezpieczanie się zgodnie z umową.
Prostytucja nie wiąże się tylko z seksem.
Potrafisz dowieść treści umowy?

wojtak napisał:
Czy w takiej sytuacji ja jako strona umowy będę mógł zażądać reklamacji, zamordowania dziecka, lub zwrot kosztów za celowe, świadome wprowadzanie w błąd celem osiągnięcia korzyści majątkowych w postaci alimentów?
Oczywiście. Papier przyjmie wszystko. Pani prawdopodobnie Cię zignoruje a rozstrzygnięciem zajmie się sąd.
 
wojtak napisał:
Nie było mowy o dziecku.
Już kiedyś był wątek na forum od drugiej strony. Pani zgodziła się na seks, ale nie zgodziła się na poczęcie i teraz oczekiwała odszkodowania, bo okazało się, że od seksu można zajść w ciążę - kto by pomyślał :o
 
wojtak napisał:
Witam
Prostytutka z Ukrainy zaciążyła

Ale z powietrza zaciążyła?
Skoro spłodziłeś dziecko to będziesz na jego utrzymanie płacił.
 
Shocked napisał:
Nie na matkę ale na dziecko.
Co nie zmienia faktu, że to ona, a nie dziecko będzie tymi pieniędzmi obracać.
Shocked napisał:
Prostytucja nie wiąże się tylko z seksem.
To z czym ? Mówiłem jej, że chodzi mi tylko o sex. Że nie szukam miłości, ani żony. Chyba jaśniej się już nie da?
Shocked napisał:
Potrafisz dowieść treści umowy?
Tak. Spotkanie było nagrywane. Wyjaśniłem na nim warunki umowy, czego oczekuję, co oferuję w zamian. W kosztach usługi były wliczone środki antykoncepcyjne. Musiała je nie brać, a więc mamy korzyść materialną.
forg napisał:
Ale z powietrza zaciążyła?
Skoro amatorka nie potrafi świadczyć usług to niech się do tego nie zabiera.
Zaciążyła bo złamała umowę, którą z własnej woli zaakceptowała. W mojej ocenie winno podlegać reklamacji. Amatorka wykonała usługę, która nie była w umowie.
forg napisał:
Skoro spłodziłeś dziecko to będziesz na jego utrzymanie płacił.
Jakoś z poprzednią studentką z Nepalu nie było żadnych problemów, a byłem z nią rok, a nie raptem 5 miesięcy.
 
Każdy człowiek wie, że nie ma 100% zabezpieczeń (nawet operacyjna sterylizacja może się nie udać), tym samym ryzyko ciąży jest wpisane w każdy stosunek.
 
Przypomniała mi się kwestia z filmu Sztos II: kto się wilka boi, do lasu nie chodzi...
 
wojtak napisał:
W mojej ocenie winno podlegać reklamacji. Amatorka wykonała usługę, która nie była w umowie.
No, jakby się okazało, że ona w ogóle ma zwyczaj kiepsko się zabezpieczać, to uderzaj do UOKiK, bo to może być naruszenie zbiorowych interesów konsumentów.
 
Sprowadzenie cudu poczęcia do poziomu nieprofesjonalnej usługi jest niezwykle wymowne. nawet jak na hydepark zbliżamy się do granicy abstrakcji.

@Ripper. Nie tylko UOKiK ale Sanepid, prokuratura, i GIODO :D
 
DNA zawiera zbiór informacji pozwalających zidentyfikować człowieka, w dodatku pozyskanych niezgodnie z wolą dawcy. Skoro temat już osiągnął kosmiczny poziom abstrakcji to czemu by nie powiadomić GIODO.
 
Teraz mamy PUODO. Dużo lepiej brzmi :D. Można powiedzieć, bardziej w temacie.
 
Fonetycznie to "płodo" jak znalazł do tematu.
 
1.Dlaczego w tej sytuacji umowa mnie nie chroni? Zgodziła się świadczyć usługi na określonych warunkach. To się niczym nie różni od umowy o pracę, czy kredytu, gdzie ponosi się pewne konsekwencje za złamanie danego zapisu.
2. Czy mogę ją wyrzucić z mojego mieszkania razem z jej dobytkiem? Czy jest w jakiś sposób chroniona zważywszy na zaciążenie?
 
wojtak napisał:
1.Dlaczego w tej sytuacji umowa mnie nie chroni? Zgodziła się świadczyć usługi na określonych warunkach. To się niczym nie różni od umowy o pracę, czy kredytu, gdzie ponosi się pewne konsekwencje za złamanie danego zapisu.
Nie da się umówić na coś niemożliwego.
 
wojtak napisał:
1.Dlaczego w tej sytuacji umowa mnie nie chroni?
W tej sytuacji nie było żadnej umowy, bo prostytucja nie może być w Polsce przedmiotem umowy cywilnoprawnej.
 
Czymże innym jak nie umową jest seks za pieniądze?
 
Prostytucja została w Polsce uznana za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, nie może być zatem przedmiotem umowy w rozumieniu prawa. Nie można w Polsce żądać pieniędzy za usługi seksualne.
 
Wszelkie umowy, abstrahując, czy zgodne z prawem, czy nie, zawierane były między klientem i usługodawcą. Dziecko nie ma nic do tego. Jeśli klient jest ojcem, to musi płacić alimenty
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra