proszę o pomoc art. 158kk

  • Autor wątku Autor wątku obecnaxx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

obecnaxx

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2008
Odpowiedzi
4
Witam!
Sprawa wygląda następująco: zostałam uderzona przez męzczyznę, który złożył doniesienie na Policji, że to on został pobity :!:

Ów mężczyzna wisi mi kase ( jest to konkubent mojej siostry, mają razem dziecko i żyją razem). Ja prowadzę własną działalność i niespełna rok temu pożyczył ode mnie pieniądze i do dziś nie oddał. Mniejsza z tym. Ostatnio zaczęłam się upominać o kasę, bo zobaczyłam jaki z niego typ (żyje nad stan, wszędzie zadłużony, niezapłacone mandaty, ostatnio rozwalił samochód mojego taty). Zaczął mnie straszyć, żebym się nie upominała o kasę bo "dostanę w wpier***". Zaczął unikać kontaktu z moją rodziną, żeby mu nikt nic nie wypominał... tak było wygodniej. Trzy tygodnie temu był jednak zmuszony przyjechać do mnie, tzn. do mojej siostry, która mieszka obok. Ja, korzystając z okazji, że go widzę zapytałam o kasę.... ten się zdenerwował i zaczął wychodzić z budynku. Rozmowa z nim trwała parę minut na zewnątrz... wnerwił się okropnie, zaczął się trząść, ubliżać mi, aż w końcu mnie uderzył z pięści w twarz...byłam w szoku. Podbiegł mój facet, który stał za mna...a ten typek strącił mu okulary i zaczął uciekać. Przewrócił się przed samochodem i nieco się poturbował... jeszcze krzyczał, że wezwie Policje. Miałam iść na obdukcję, miałam pękniętą wargę i bolał mnie ząb. Olałam jednak sprawę, bo stwierdziłam, że to moja niby rodzina i nie będę robić syfu... Dziś otrzymuję pismo z policji o tym, że jestem oskarżona, razem z moim facetem, o pobicie. Ten, który mnie uderzył śmieje mi się w twarz, że jeszcze zażąda odszkodowania.... nie wiem co robić, nie byłam nigdy karana... :roll:
PROSZE O JAKĄŚ RADĘ!
Pozdrawiam...
 
Odszkodowanie za co? Że on się przewrócił i poturbował?

Świadkowie są?
 
Odszkodowanie za to ze ja prowadzę działalność i wie ze miała bym kasę na ew odszkodowanie. Typek który zawsze zeruje na innych. A świadkiem jest moja siostra która widziała ze mam rozcięta wargę i ze leje mi się krew z ust.
A z tym wcześniejszym tzn 158 to co mam powiedzieć?
 
W wypadku przesłuchiwania w roli podejrzanej masz prawo nic nie mówić. Oczywiście, jeśli chcesz, możesz złożyć wyjaśnienia, przedstawiając w nich swoją wersję zdarzenia, wskazując ewentualnie dowody, które ją potwierdzą oraz żądając ich przeprowadzenia w sprawie.
 
[cytat:prd69xl9]Odszkodowanie za to ze ja prowadzę działalność i wie ze miała bym kasę na ew odszkodowanie.[/cytat:prd69xl9]
Pani wybaczy, ale za to nie przyznają odszkodowań.
 
witam,
wydaje sie wiec ze zlozyl falszywe zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa - szkody jakie sam sobie wyrzadzil chce zakwalifikowac pod pobicie, dobrze rozumiem?
Masz swiadkow zdarzenia, Twoje wyjasnienia na pewno tez pomoga, opinia bieglego moze przemawiac na korzysc (nie znam sie jednak wydaje sie ze inne sa obrazenia od upadku inne od pobicia) - moze byc tak ze po zlozeniu wyjasnien prokurator umorzy postepowanie w Waszej sprawie, stwierdzajac ze przestepstwa (czynu) brak...

pozdrowienia
 
Dziekuje za wszytkie odpowiedzi!
Jednak dalej nurtuje mnie oskarżenie z par 158 jeżeli jestem niewinna jak sie mam bronic?
art158 mówi ze wszyscy sa winni którzy brali udział w bójce.
Pozdrawiam
 
Art 158 branie udzialu w bojce polega na wystepowaniu w roli napastnika (byc moze takze broniacego sie) przez wszystkie strony, Ty zapewne jestes podejrzewana tylko o pobicie, gdyby chodzilo o bojke zapewne zawiadamiajacy tez bylby podejrzanym w tej sprawie...

Mozesz zlozyc wyjasnienia, mowiac jak bylo, masz swiadka wiec sie na niego powolaj, narazie bedzie rozmowa na Policji, do sprawy sadowej jeszcze daleko, zawsze tez mozesz zwrocic sie do adwokata. Zeby sprawa mogla ruszyc dalej, musza Cie obciaac konkretne dowody, same zeznania osoby poszkodowanej (do tego wielokrotnego dluznika) moze byc malo wiarygodna, to zbyt malo.

pozdrowienia
 
Dziękuję za wskazówki!
Jestem już po wstępnym przesłuchaniu. Nie było to dla mnie przyjemne... aspirant traktował mnie jakbym była na 1000% winna... ale pewnie taką mają taktykę.
Sprawca złożył zeznania na dwie strony A4, a moje zajęły niespełna pół strony...
Zobaczę co przyniesie czas i jak prokuratura się ustosunkuje do tego wszystkiego... mam stracha, bo pierwszy raz zdarza mi się coś takiego, ręce i nogi opadają...
Pozdrawiam serdecznie!
Dziękuję raz jeszcze!
 
Powrót
Góra