Prosze o pomoc PILNE !!!

  • Autor wątku Autor wątku babelek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

babelek

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2007
Odpowiedzi
6
W marcu tego roku, późnym wieczorem, siedziałam na ławce niedaleko swojego domu i czekałam na kolegów. Nagle podeszlo do mnie dwoch chlopakow. Jeden mnie pobil a drugi zabrał telefon. Po wszystkim przyszli moi koledzy i wezwali policje. Pojechałam na komende, zlozyłam zeznania i po dwoch dniach zostali zlapani. Rozpoznalam jednego z nich. Niedawno dostałam wezwanie do sądu na sprawe......sprawa jest 27 listopada,chce dojść do pojednania.. obojetnie, zeby tylko sprawa sie nie odbyla. Byłam w sądzie i pytałam sie czy cos mozna zrobic ale powiedzieli mi ze sprawa sie odbedzie, a ja musze sie stawic bo to jest sprawa z urzedu.... Mam pytanie czy faktycznie nie da sie nic zrobic? Jesli nie, to co mam zrobic zeby usunąc ich z sali jak ja bede zeznawac?????????? Prosze o pomoc :(
 
Możesz poprosić sąd o wyprowadzenie oskarżonych na czas twoich zeznań z sali, jadnak niestety oni itak będą mogli przeczytać twoje zeznania w aktach. To jest sprawa prowadzona z urzędu i powinnaś zeznać prawdę aby zapłacili za to co tobie zrobili. Wiem, że się boisz - idź na sprawę z kimś bliskiem, kto będzie Cię wspierał, w żadnym razie nie mów sądowi, że chcesz pojednania- bo z tego co piszesz poprostu boisz się sprawców, a oni muszą ponieść zasłużoną karę a nie śmiać ci się w twarz.
 
nie chodzi o to że sie boje...tzn boje sie ale przez to ze mam uraz do sądow kiedys przeszłam przez sprawe ktora ciągneła sie przez 2 lata i facet mnie zniszczył..... teraz nawet nie ma mowy ze stawie sie na ta sprawe az mnie paralizuje.... juz wole stracic ten telefon niz przezywac wszystko od poczatku... ale powiedz mi czy mam szanse na pojednanie??????
 
Sprawa już jest i jest ona prowadzona z urzędu. Możesz oczywiście na sprawie powiedzieć, że chcesz się pojednać ze sprawcami itd choć nie mam pojęcia co sąd sobie pomyśli na ten temat- czy chcesz się pojednać z nimi dlatego, że się ich boisz czy dlatego, że nie chce ci się chodzić na rozprawy, czy może dlatego, że nie masz żalu do sprawców...To zwykle sprawcy dążą do pojednania z osobą pokrzywdzoną aby uzyskać łagodniejszy wymiar kary a nie odwrotnie...
 
Na dzień dzisiejszy nie wiem co mam robić, staram sie o tym nie myślec... Jestem totalnie zagubiona.......
 
Powrót
Góra