Prosze o pomoc w sprawie rozwodowej!

  • Autor wątku Autor wątku jarolp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jarolp

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
2
Mam ogromna prośbę, moi rodzice się rozwodzą.
W związku z tym mam pytanie... czy to ze mój tata nie łoży na utrzymanie rodziny może być wystarczającym powodem do tego by uznać go winnym rozpadu małżeństwa?

I jakie jeszcze mogą być inne powody by uznać mojego ojca winnym rozpadu małżeństwa?

Bardzo proszę o pomoc w tej sprawie.
 
[cytat:1cqs63al]
czy to ze mój tata nie łoży na utrzymanie rodziny może być wystarczającym powodem do tego by uznać go winnym rozpadu małżeństwa?
[/cytat:1cqs63al]
Moim zdaniem nie ma to nic do rzeczy, raczej jest to dowód na jego nieodpowiedzialność, a nie na rozpad więzi małżeńskiej, czy też dowód na jego winę.
[cytat:1cqs63al]
I jakie jeszcze mogą być inne powody by uznać mojego ojca winnym rozpadu małżeństwa?
[/cytat:1cqs63al]
Przepraszam, ale to my mamy wymyslać te powody?
Może w ogóle takich nie ma?
Niech mama dobrze przemyśli swoją decyzję, bo może nie jest aż tak źle, skoro mamy podrzucać pomysły na rozwód.
Rozwód nie jest rozwiązaniem tych problemów i ich nie rozwiąże, tylko je spiętrzy.
 
Nie zgodzę się z poprzednikiem w jednej kwestii- nie łożenie na rodzine w przypadku zwłaszcza panów, stanowi naruszenie ich podstawowych obowiązków jako mężów i ojców, zatem może stanowić podstawę do uznania ich winy w rozkładzie pożycia.

Sąd bada kto jest odpowiedzialny za rozkład małżeństwa i jak w jego trakcie wypełniał swoje obowiązki.
 
[cytat:3w24cy1n]
Nie zgodzę się z poprzednikiem
[/cytat:3w24cy1n]
Twoje prawo mieć inne zdanie, ale to sąd - ostatecznie - zdecyduje, czy jest to sytuacja determinująca rozpad więzi małżeńskiej, czy też nie.
My możemy tylko dywagować. :wink:
 
[cytat="Vegas"]
Przepraszam, ale to my mamy wymyslać te powody?
Może w ogóle takich nie ma?[/cytat]

Gdybyś miał takiego ojca jak ja to byś wiedział co przezywam.
Dziekuje z gory za info wszystkim.
 
[cytat:1zcsupl5]
Gdybyś miał takiego ojca jak ja to byś wiedział co przezywam.
[/cytat:1zcsupl5]
Rozumiem to rozgoryczenie, ale o pewnych sprawach stanowi spełnienie przesłanek, a nie indywidualne odczucia każdego z członków rodziny.
Kro stanowi:
[lex:1zcsupl5]Art. 56. § 1. Jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód.[/lex:1zcsupl5][lex:1zcsupl5]Art. 57. § 1. Orzekając rozwód sąd orzeka także, czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia.
§ 2. Jednakże na zgodne żądanie małżonków sąd zaniecha orzekania o winie. W tym wypadku następują skutki takie, jak gdyby żaden z małżonków nie ponosił winy.[/lex:1zcsupl5]

Tyle prawo, więc jakie okoliczności określają winę strony, decyduje sąd, a nie konkretne zapisy prawa.
Jednakowoż trzeba zauważyć, że sąd z urzędu bada, kto zawinił, a tylko na zgodny wniosek stron (a takiego przecież nie będzie) odstępuje od tej czynności, więc w najgorszym wypadku wszelkie okoliczności wskazujące na winę ojca i tak wypłyną na sprawie.
Mama musi szczerze określić, jakie zarzuty stawia ojcu wnosząc o rozwód, a zadaniem sądu jest analiza przytoczonych faktów i stwierdzenie, czy są to przesłanki do rozowodu oraz przypisania ojcu winy za ten stan rzeczy.
Nie możemy podrzucać - moim zdaniem - tutaj pomysłów na najlepsze powody, tylko sami musicie sobie odpowiedzieć, czy takowe istnieją.
 
Powrót
Góra