prosze o pomoc z prawa KK

  • Autor wątku Autor wątku malami427
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
jezeli jest tyle zarzutow to jest wgl jakikolwiek sens w zatrudnianiu przywatnego obroncy czy moze on zlagodzic wyrok?
 
Ta ilość zarzutów nic jeszcze nie mówi; wszystko zależy od szczegółów tego, co się tam wydarzyło. Poza tym, przypuszczam, że te przepisy są kwalifikacją tych samych czynów; tzn. tych czynów mogło być mniej, niż ilość tych przepisów. Tak jak już napisałem, sąd przydzieli mu obrońcę z urzędu, jeśli Twój narzeczony nie wybierze sobie sam jakiegoś obrońcy. Bardzo ważne jest także, czy był kiedykolwiek karany w Niemczech. Czasami te zarzuty brzmią bardzo groźnie, a potem okazuje się, że same czyny nie były takie ciężkie. Ktoś powinien go odwiedzić i przeczytać w postanowieniu o aresztowaniu, co tam się właściwie wydarzyło, to znaczy: Jaki był właściwie przebieg tego wszystkiego, co mu się zarzuca. W sumie uważam, że powinien mieć obrońcę, ponieważ ktoś musi starannie sprawdzić wszystkie udowadnialne fakty i wybrać z tego wszytko to, co przemawia na jego korzyść; sam nie da sobie rady. Obrońca może też wynegocjować jakiś łagodniejszy dla niego wyrok. Takie porozumienia pomiędzy sędzią, prokuratorem i obrońcą są obecnie w Niemczech dopuszczalne i bardzo często stosowane.
 
Ostatnia edycja:
ja znam caly ten przebieg. nie nigdy nie byl karany ale tych dwoch co z nim to zrobilo to tak. ale wracajac do mojego nazyczonego. wiem ze pojechali do mieszkania dwoch mezczyzn (znajomych) wypili, i potem jednego pobili i zamkneli w domu drugiego zabrali do lasu tez go tam pobili grozili mu ze jak komus powie to go zaibja zdemolowali i mdom i ch okradli. obydwoje mieli polamane nosy siniaki i jeden zebro polamane. i niby tego w lesie do drzewa przywiazali. mieli niby w domu kilka skradzionych rzeczy. i dzis polcja przekazala ze jest jeszcze jeden pobity facet ktory tez gdzies tam od dodmu wywiezli i pobili i okradli. czyli kilkukrotna kradziez. w pl byl to niezkazitelny chlopak wzorowy przyszly ojciec nikt zlego slowa na niego nie powiedzial. ja dalej nie moge uwierzyc w to ze potrafil on cos takiego zrobic. ale mysle ze policja napewno nie pomylila by sie w takiej powaznej sprawie
 
i dzis policja znow robila przeszukanie zabrali jego tel komorkowy i portfel z moja zdjecciem i policjant widzac mojez dj tam pow tak cytuje " taka ladna ddzieczyna a oni takie rzeczy robia" choc nie wiem coo oznaczal ten tekst z jego ust. i tel mojego nazyczonego dalej jest wlaczony wiec wydaje mi sie ze polcija patrzy z kim sie kontaktuje i tak dalej i i podobno ja jako jego bliska osoba tez jestem na czarnej liscie
 
Potrzebny mu jest inteligentny i zaangażowany obrońca, który by go odpowiednio ustawił w tym postępowaniu, i który potrafiłby porozumieć się z prokuratorem. W Niemczech jest tak, że jeśli oskarżony jasno i bez kombinowania wyjaśni cały przebieg tych zdarzeń, to jest wówczas mocno premiowany przy wymiarze kary; np. sądy przyjmują wówczas "tzw. minderschwerer Fall, podobnie jak przy polskim "przypadku mniejszej wagi", a to oznaczałoby, że za ten najcięższy czyn, tzn. § 250 StGB, dolna granica kary mogłaby wynosić 1 rok pozbawienia wolności, a nie 5 lat.
Z Twojego opisu tych wydarzeń nie wynika, że twój narzeczony należał do jakiejś od dłuższego czasu operującej bandy gangsterów. Raczej wygląda na to, że upili się i wszystkie hamulce puściły. Nie sądzę, abyś była na jakiejś "czarnej liście", ponieważ nie miałaś w tym jakiegokolwiek udziału. A poza poza tym nawet jeśli jest Twoim narzecznym, to przecież nie możesz odpowiadać za jego postępowanie. To, że jako jego najbliższa osoba, solidaryzujesz się z jego losem, na pewno nie jest podstawą, aby robić Ci jakikolwiek zarzut. Po prostu stoisz do niego w trudnym czasie, i każdy rozsądny to rozumie. A ta uwaga policjanta? Ano chłopak postawił Cię w nienajlepszą sytuację, zamiast pomyśleć o Tobie choć przez chwilę, kiedy zebrało mu się na takie wybryki.
 
Ostatnia edycja:
on sie do wszystkiego przyznal. ale wtedy do tej dolnej granicy kary dochodza jeszcze kary za inne artykuly tak. darze tego clzowieka wielkim uczuciem on nigdy nie zrobil nic zlego i nie wiem dlaczego wplatal sie w takie cos musiao bardzo wplynac na niego towarzystwo. no ale teraz mozna gdybac. wiem ze sie przyznal do wszystkiego co mu policja zarzucala. dzis niemiecka policja pow ze beda w areszcie do rozprawy. i ja przeez to ze jestem na czarnej liscie nie dostane widzenia ale jego brat dostal. jestes moze zorientowany jakie byly by koszty mniej wiecej niemieckiego prawnika
 
Uzupełniłem ten mój poprzedni post.
No więc to raczej dobry znak, że się do wszystkiego przyznał. Nie sądzę, żeby to już było takie pewne, że nie dostaniesz widzenia. Dopiero kiedy Ci odmówią, możesz tak mówić; na Twoim miejscu napisałbym do prokuratury w Hildesheim o widzenie; tak jak sugerowłem wcześniej. Jeśli chodzi o koszt adwokata? Myślę, że rozsądna cena za kogoś dobrego i zaangażowanego, a przede wszystkim inteligentnego i doświadczonego, to w takiej sprawie
coś pomiędzy 1.500,- a 2000,- Euro. Zrobiłbym tak: Trzeba znaleźć jakiegoś adwokata, poprosić go, żeby to on, ten adwokat, złożył wniosek o przydzielenie go jako obrońcy z urzędu, a następnie umówić się z nim, że do tego wynagrodzenia, które otrzyma z sądu, dopłaci mu się prywatnie. To co piszę jest dozwolone i powszechnie praktykowane. Trzeba się jednak pośpieszyć, bo jeśli sąd przydzieli wcześniej jakiegoś obrońcę z urzędu, ponieważ nie było żadnego życzenia konkretnego adwokata ze strony Twojego narzeczonego, to sąd nie zmieni później tego wcześniej wyznaczonego obrońcę z urzędu na innego obrońcę z urzędu. Oczywiście najpierw musiałby ten adwokat odwiedzić go w areszcie i wziąć od niego pełnomocnictwo, by móc złożyć wniosek o ustanowienie go obrońcą z urzędu.
 
Ostatnia edycja:
tylko policja niby podejrzewa ze ja mialam w polsce sprzedac im te kradzione rzeczy chocto nieprawda, a poza tym oni nawet nie byli w polsce od czasu tego wystepku i nie widzialam sie z nim. znam tego czlowieka i naprawde nie potrafie powiedziec dlaczego tak zrobil. jet to jego pierwszy wystepek a policja traktuje go jak ostatniego kryminaliste czy w niemieckim wezieniu oni dostaja cokolwiek ?? o zabrali ich w roboczych ciuchac z pracy ja nie wiem czy mozna czy mamy mu dowiezc jakies osobiste rzeczy czy cos takiego skoro on nie moze nawet wykonac telefonu
 
obronca z urzedu nie bedzie staral sie go wybronic prawda? to musi byc adwokat z niemiec tak? od nas zaden polski nie moze byc
 
Możesz mu zawieźć rzeczy osobiste, tzn. ubranie, bieliznę itd. Możesz mu wpłacić pieniądze na konto, z których będzie sobie mógł kupować w areszcie; możesz mu nawet przewieźć telewizor, który po sprawdzeniu, będzie mu wydany do używania. Nie wolno mu się na razie kontaktować telefonicznie ze światem zewnętrznym, ponieważ dochodzenie nadal trwa. Nie zamartwiaj się, w tym areszcie nie jest tak strasznie. A jeśli czasami jest źle, to nie ze strony obsługi aresztu, lecz ze strony współaresztowanych.
 
Ja wiem ze jak jego szefostwo probowalo sie dowiedziec czegokolwiek to policja pow ze sprsawa jest przekazana juz od kilku dni do prokuratury. skoro sie przyznali i zeznania swiadkow tez juz sa to dlaczego trwa dochodzenie nadal? to prawda ze jezeli sie jest tam w wiezieniu to panstwo niemieckie placi pieniadze za odsiadke?
 
Bronić może go także polski adwokat, ponieważ jest to obecnie możliwe na podstawie prawa europejskiego, a konkretnie § 25 EuRAG (ustawa o transgranicznych usöugach prawniczych).
Ale w praktyce musiałby to być taki adwokat, który posiada także niemieckie wykształcenie prawnicze; inaczej nie miałoby to najmniejszego sensu. Mam na myśli przede wszystkim niemiecką aplikację sądową (w Niemczech jest tylko jedna aplikacja, aplikacja sądowa). Tacy adwokaci są też w Polsce i pracują w polsko-niemieckich kancelariach prawniczych.
 
Naprawde jestem bardzo wdzieczna ze poswiecasz mi tyle czasu
 
Chciałbym tym pisaniem spowodować, żebyś stopniowo sprawę zaczęła traktować bardziej racjonalnie, tzn. rozumowo, aniżeli emocjonalnie. Od emocji, oczywiście się nie uwolnisz, ale w tej sprawie trzeba też chłodno główkować. Samo zamartwianie się nie da nic. Jeśli jego brat dostał widzenie z nim, to musisz jego brata trochę przygotować, żeby dowiedział się najważniejszych rzeczy.
 
najwazniejszych rzeczy tzn o co ma zapytac? od czwrtku glowkuje i staram sie to "ogarnac" ale dopiero dzis sie troche sprawa ruszyla i dowiedzialam sie wiecej niz przez te wsyzstkie dni
 
Do jakich konkretnie czynów się przyznał, i na czym konkretnie polegało jego uczestnictwo w tych czynach, a także czy prokuratura oczekuje od niego dalej idącego przyznania. Szczególnie chodzi o jego udział w tym ciężkim rozboju (§ 250 StGB).
 
do tego tez sie przyznal do kazdego arykulu. i jeszcze wiem tyle ze pobici zaczeli zadac odszkodowania
 
mozna wgl liczyc na yrok w tzw. "zawiasach"
 
Kara pozbawienia wolności nie mogłaby być wyższa niż dwa lata. Wykonania kar pozbawienia wolności wyższych niż dwa lata nie można zawiesić. Jeśli przy § 250 StGB w jego przypadku przyjęto by tzw. "minderschwerer Fall" (przypadek mniejszej wagi; chociaż te pojęcia w niem. i polskim prawie karnym nie są identyczne), to byłaby szansa, aby kara nie była wyższa niż 2 lata, a ponieważ - jak piszesz - nigdy nie był karany, to sąd na pewno zawiesiłby wykonanie tej kary w jego przypadku. Ale wszystko to zależy od tego, jaki konkretnie był jego udział w tych wszystkich czynach. Jeśli ten udział był wiodący, tzn. w pewnym sensie kierowniczy, to nie mogę wywoływać tu złudzeń o karze pozbawienia wolności poniżej 2 lat.
 
tego wlasnie nie wiem/ bo niby w protokole przeszukania ten drugi byl jako przywodca a dwa dni potem sie okazalo ze wlasnie omj nazyczony pow ze to on< mysle ze to mozliwe bo on mataki charakter> wiec trudno mi tu powiedziec cokolwiek. a czy ty jestes z wykształcenia adwokatem ?
 
Powrót
Góra