X
xbazzz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2011
- Odpowiedzi
- 13
witam, moi rodzice kilka lat temu wpadli w tzw pułapkę kredytową, do dnia dzisiejszego mają podobno jeszcze 40 tys do spłacenia. w praktyce wygląda to tak że jeden kredyt spłacali drugim. W rodzinie dochód ma mój tata (renta inwalidzka) oraz ja pracuję za najniższą krajową. Mama i siostra nie pracują. Tata od kilku lat ma komornika na swojej rencie i to tyle jeśli chodzi o "spłacanie zobowiązań" cała reszta idzie rachunki i życie, nie zawsze starcza żeby wpłacić ratę u domokrążców z providenta itp. Ja dodatkowo byłem zmuszony wziąć u nich pożyczkę 3,5 tys bo zepsuł nam się piec centralnego ogrzewania i po prostu trzeba było go wymienić, oczywiście spłacam raty, resztę kasy wydaję na dojazdy do szkoły i takie tam podstawowe rzeczy,
moje pytanie związane jest z dzisiejszą sytuacją, kiedy kobieta z providenta, przyjechała do moich rodziców z jakimś "szefostwem" z warszawy, przez to właśnie że moi rodzice nie płacą tyle ile powinni ( miesięcznie podobno rata 350 zł, a oni płacą 90 )
nie słyszałem całej ich rozmowy i rodzice też nie chcą dużo o tym gadać, ale z tego co słyszałem dużo było krzyku i gróźb, na samym końcu powiedzieli "żegnamy się z państwem i żegnamy się z panem Bartoszem (ja), sami państwo tego chcieli, teraz zrobimy to po naszemu"
to brzmiało dość poważnie, więc moje pytanie brzmi :
co w takiej sytuacji może spotkać moich rodziców, skoro już mają komornika nad sobą i nie są w stanie spłacać na bieżąco swoich długów ??? mogą np kogoś zamknąć w więzieniu ?
czy ja w jakiś sposób mogę mieć przez to nieprzyjemności ? lub jakiś wpis do bazy dłużników lub coś w tym stylu ?
sory jeśli napisałem zbyt chaotycznie ale sam jestem zdenerwowany tą sytuacją, dzięki za pomoc
moje pytanie związane jest z dzisiejszą sytuacją, kiedy kobieta z providenta, przyjechała do moich rodziców z jakimś "szefostwem" z warszawy, przez to właśnie że moi rodzice nie płacą tyle ile powinni ( miesięcznie podobno rata 350 zł, a oni płacą 90 )
nie słyszałem całej ich rozmowy i rodzice też nie chcą dużo o tym gadać, ale z tego co słyszałem dużo było krzyku i gróźb, na samym końcu powiedzieli "żegnamy się z państwem i żegnamy się z panem Bartoszem (ja), sami państwo tego chcieli, teraz zrobimy to po naszemu"
to brzmiało dość poważnie, więc moje pytanie brzmi :
co w takiej sytuacji może spotkać moich rodziców, skoro już mają komornika nad sobą i nie są w stanie spłacać na bieżąco swoich długów ??? mogą np kogoś zamknąć w więzieniu ?
czy ja w jakiś sposób mogę mieć przez to nieprzyjemności ? lub jakiś wpis do bazy dłużników lub coś w tym stylu ?
sory jeśli napisałem zbyt chaotycznie ale sam jestem zdenerwowany tą sytuacją, dzięki za pomoc