przedawnie długu - podstawa prawna

  • Autor wątku Autor wątku kikurek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
mazina napisał:
komornik nie może zająć mojego osobistego majątku,

Osobistego nie. Natomiast może zająć rzeczy, które są we współposiadaniu pani i męża. Wynika to wprost z przepisu. Czy tak zrobi, zależy od uporczywości wierzyciela...
 
Tak już wiem że wszystko co wspólne może zająć komornik
zajął już konto bankowe bo on był współwłaścicielem, mieszkania zająć nie może bo mąż jest tylko zameldowany...mam nadzieje że się nie myle.
rozdzielność już jest zrobiona więc moje dochody są zabezpieczone przed zajęciem.
 
rafal_26 napisał:
Zapewne cały małżeński majątek jest owocem prowadzonej działalności. Więc z punktu widzenia etyki tak to wygląda.
Na pewno uregulowanie przed nowelizacją z 2005 roku było znacznie korzystniejsze dla wierzycieli.

Konstrukcja z art. 52 § 1a kro, praktycznie wierzycielom niewiele daje - zważywszy, iż małżonkowie i tak już rozdzielność mają.
Natomiast w poprzednim stanie prawnym - zrobienie sobie rozdzielności - nie miało żadnego wpływu na możliwość nadania klauzuli na współmałżonka.

W obecnym stanie prawnym jest znacznie trudniej dla wierzycieli - ale takie widocznie było zamierzenie ustawodawcy. Ja byłem i jestem zwolennikiem rozwiązania pośredniego ( takie pomysły zaistniały przy pracach nad projektem - ale w ostateczności je zarzucono ).
 
mazina napisał:
rozdzielność już jest zrobiona więc moje dochody są zabezpieczone przed zajęciem.

W cale to nie jest takie pewne. Chyba, że jest to rozdzielność wynikająca z mocy orzeczenia sądu.
 
Sprzeciw złożony teraz czekam na odpowiedz e-sądu.

rafal_26 napisał:
W cale to nie jest takie pewne. Chyba, że jest to rozdzielność wynikająca z mocy orzeczenia sądu.

Nie nie z mocy orzeczenia sądu, rozdzielność podpisana u Notariusza, co prawda nie mieliśmy majątku do podziału chodziło właściwie o zabezpieczenie moich dochodów...czy to nie wystarczy?
 
Taka czynność może być uznana za bezskuteczną w stosunku do wierzyciela.
 
Czyli jedynym pewnym zabezpieczeniem byłaby rozdzielność orzeczona przez sąd.

Uważam jednak że ten wierzyciel nie ma podstaw (bo przecież jakieś musiałby mieć) żeby uzyskać nakaz zapłaty na mnie, tzn. zająć moje dochody, zająć mój samochód itp.
 
Witam wszystkich serdecznie.
W ultimo mam dług od umowy kredytowej(sprzedaż ratalna) która to umowa była zawarta w 2001r wynika wiec z wielu postów iż wymagalność spłaty tego zadłużenia wygasła chyba ze wznowimy rozmowy z windykatorem. Kilka dni temu dostałem pismo w sprawie Ultimo od firmy detektywistycznej i coś w rodzaju nakazu zapłaty w nim zawarte ale przejdę do rzeczy :) po przeczytaniu kilku stron postów zgłupiałem i nie wiem jak się zachować wobec wierzyciela Bo dług jest przedawniony wiec mógłbym podnieść zarzut przedawnienia jednak nie wiem czy w takim wypadku nie będzie to uznaniem zadłużenia wobec tej firmy a tym samym "wznowieniem" całego postępowania w związku z nieformalną mediacją tak wiec moje pytanie brzmi milczeć czy wnieść zarzut przedawnienia?
 
Proszę użyć opcji szukaj na forum : przedawnienie. Zarzut przedawnienia można podnieść tylko i wyłącznie przed Sądem, czyli musi dojść do złożenia pozwu przez wierzyciela.
 
Powrót
Góra