Iliveagain napisał:
P Nie, no wg. Ciebie nie, bo nie można ich rozłączyć..."
Nie uważam, że zawsze w każdej sytuacji można łączyć roszczenia i" nigdy nie można ich rozłączyć".
Można "rozłączyć" , jak ty to określasz w sytuacji określonej w art. 191 k.p.c.:
Art. 191. Powód może dochodzić jednym pozwem kilku roszczeń przeciwko temu samemu pozwanemu, jeżeli nadają się one do tego samego trybu postępowania oraz jeżeli sąd jest właściwy ze względu na ogólną wartość roszczeń, a ponadto - gdy roszczenia są różnego rodzaju - o tyle tylko, o ile dla któregokolwiek z tych roszczeń nie jest przewidziane postępowanie odrębne ani też nie zachodzi niewłaściwość sądu według przepisów o właściwości bez względu na wartość przedmiotu sporu.
W dyskutowanym przypadku nie ma żadnej wątpliwości, że roszczenia mogą być połączone. Chyba, że i to kwestionujesz?
Ty naprawdę jesteś prawnikiem , bo zadajesz pytanie, jak byś nie miał o niczym bladego pojęcia?
Wbrew temu co piszesz to nie jest problem akademicki, i "dzielenie włosu na czworo" tylko bardzo praktyczny problem.
Gdyby tak było jak piszesz, to wyobraź sobie taką sytuację.
A dochodzi od B zasądzenia kwoty x z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia i sprostowania świadectwa pracy dlatego, że bezprawnie rozwiązano z nim umowę o pracę bez wypowiedzenia.
Sąd nakazem zapłaty orzeka, że B jest obowiązany zapłacić kwotę x z tytułu bezprawnego rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia. Nakaz się uprawomacnia. W konsekwencji powstaje powaga rzeczy osądzonej. Sąd już nie może w postępowaniu o sprostowanie świadectwa pracy nawet badać, czy nastąpiło bezprawne rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia i musi to przyjąć (bo jest powaga rzeczy osądzonej nakazem zapłaty, chyba wiesz co to jest powaga rzeczy osądzonej?). więc wydaje wyrok, że B jest zobowiązany także sprostować świadectwo pracy. Gdzie tu logika? To równie dobrze sąd mógłby od razu zobowiązać do zapłaty i do sprostowania świadectwa pracy, skoro i tak zobowiązany jest to zrobić z chwilą uprawomocnienia się nakazu zapłaty. Po co to drugie postępowanie, skoro i tak sąd byłby zobowiązany to zrobić?
Zamiast upierać się, byś się przyznał do błędu. Nie ma ludzi nieomylnych.
Jeżeli chcesz, to mogę przytoczyć ci więcej cytatów, że w wypadku dopuszczalnej prawem kumulacji roszczeń sąd musi wydać jeden wyrok?
Prawie w każdej książce z postępowania cywilnego jest taka informacja, więc nawet sam, gdybyś tylko chciał mógłbyś się o niej dowiedzieć. Tym bardziej dziwi mnie twój upór, że bronisz twierdzenia, którego w żaden racjonalny sposób obronić się nie da, bo jest po prostu błędne.