To sprawa wierzyciela, co zechce zrobić ze swoimi pieniędzmi - w tym przypadku nieco wirtualnymi, bo przecież są one u Pani. Czyli nie ma on obowiązku kierować sprawy do komornika.
Komornik po stwierdzeniu bezskuteczności egzekucji, kieruje ją do umorzenia, o czym powiadamia strony. I to jest chyba najlepszy moment do spłaty zobowiązania, ponieważ:
1. Pani zobowiązanie ulega zmniejszeniu o koszty komornicze;
2. Znam przypadek, gdy wierzyciel kontaktował się z dłużnikiem i proponował redukcję zadłużenia. Całkiem sporą.
Jest to chyba dość uczciwe rozwiązanie, w końcu przecież te pieniądze bankowi się należą.
Oczywiście, alternatywą jest rozwiązanie hardcorowe, czyli liczenie na to, że przez 10 lat od decyzji o umorzeniu wierzyciel nie skieruje wyroku do ponownej egzekucji.