Przedawnienie długu z karty kredytowej

  • Autor wątku Autor wątku kammm123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ale koperta z sadu wydzial cywilny w elblagu.
Dziwi mnie ,ze do calej dokumentacji nie dolaczyli ani umowy z bankiem ani wyciagow etc.
 
To może powiedz jakie kartki przyszły - zapewne trzeba jakoś zareagować by nie pokpić sprawy, jeśli to naprawdę s sądu. Najlepiej to wklej skany
 
Mam jeszcze jedno pytanie. Jesl isprawa juz raz byla u komornika czyli zapadl wyrok. Czy mozna w tej samej sprawie zasadzic drugi wyrok ?
 
tomaszgr napisał:
Mam jeszcze jedno pytanie. Jesl isprawa juz raz byla u komornika czyli zapadl wyrok. Czy mozna w tej samej sprawie zasadzic drugi wyrok ?
Za pierwszym razem był BTE z klauzulą - czyli nie wyrok. Teraz jest powództwo i jesli chcesz się bronić to reaguj.
 
Witam. Opiszę swoj problem ponieważ nie wiem jak się zachować przy zaistniałej sytuacji. W dniu dzisiejszym 21.07.2015 odebrałem telefon od przedstawiciela firmy "KRUK". Poinformowano mnie że mam do spłaty zadłużenie w związku z tym że w 2006 roku podpisałem umowę z CITI o uzytkowanie karty kredytowej. Firma KRUK przyjeła sprawę od CITI w 2014 roku. Kapitał do spłaty na karcie wynosi 600zł, a kapitał razem z doliczeniam przez firmę Kruk wynosi juz prawie 1200zł. Poinformowano mnie też że wysłano pisma na adres zameldowania z przed pięciu lat których nikt mi nie przekazał i pewnie nie odebrał. Dla mnie to jest potęzne zdziwienie że po około sześciu latach dowiaduje się ze mam jakieś zadłużenie.
Kartę używałem przez około dwa lata. Maksymalnie do roku 2009. W tym też roku 2009 przeprowadziłem się do innej miejscowości. Wydawało mi sie że karta była spłacona. Od tamtej pory nie miałem żadnej informacji na temat karty czy też zadłużenia. Co w tym przypadku mam zrobić jak się zachować? Gdybym wiedział że karta nie jest spłacona i brakuje te 600zł to bym to uregulował. A teraz 1200zł? Proszę o poradę.
 
Przy następnym telefonie poproś o przesłanie ci sądowego nakazu zapłaty.

Jeśli takowego nie było to z miejsca poproś aby więcej do ciebie już nie dzwoniono. Nic nie uzgadniasz, nic nie uznajesz. Roszczenie wówczas jest od paru lat przedawnione. W razie pozwu z sądu znów zapytasz co zrobić z natrętami.

Chyba że masz ochotę spełnić żądania Kruka to powyższe po prostu zignoruj
 
Bardzo dziękuję za tak szybką odpowiedź.
 
Powrót
Góra