No i sprawa się wyjaśniła. Wierzyciel- intrium... nawet nie pofatygował się na sprawę, która odbyła się nie dawno po moich zarzutach od nakazu zapłaty.
Nie ma co się denerwować- wierzyciele kupują hurtem przeterminowane długi za mały procent ich wartości powołując się w późniejszym czasie na cesje wierzytelności i doprowadzają do postawienia nakazu zapłaty(ledwie 30 zł wpłacając) gdzie jakiś procent pozwanych - widocznie kuszący i utrzymujący zasadność tego procederu - bez należytej obsługi prawnej zastraszeni płaci lub nie jest w stanie napisać zarzutów do pozwu co skutkuje nadania ważności nakazowi zapłaty i egzekucji w tym do komorniczej włącznie- w moim przypadku z 500 zł plus koszty i odsetki wyszło coś ok 1200 zł.
Podstawą jest zazwyczaj wyciąg z ksiąg rachunkowych który może stanowić podstawę do złożenia pozwu (Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7.10.2009 r. (sygn. akt III CZP 65/09, publ. Biul.SN 2009/10/6) (uznał, iż wyciągi z ksiąg rachunkowych funduszu sekurytyzacyjnego, o których mowa w art. 194 ustawy z dnia 27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych (Dz.U. Nr 146, poz. 1546 ze zm.), stanowią podstawę wydania nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym) tym bardziej że ten nie jest zazwyczaj przedawniony -Nie posunął się jednak dalej i nie nadał funduszom uprawnień do wystawiania tytułów egzekucyjnych, tak jak mogą to robić banki w oparciu o własne księgi bankowe jak również uznać należy, iż zobowiązanie dochodzone na podstawie wyciągu z ksiąg funduszu nie jest zobowiązaniem abstrakcyjnym. Wysokość tego zobowiązania wynika bowiem z zobowiązania pierwotnego Przelanie tej wierzytelności nie jest indosem, lecz zwykłą cesją co reguluje art. 513 § 1 k.p.c
Dłużnik więc może bronić się zarzutami wynikającymi ze stosunku podstawowego, jak i przysługującymi przeciwko nabywcy wierzytelności. Nie można przyjąć więc stanowiska, iż fundusz w oparciu o własny wyciąg z ksiąg pozbawia dłużnika możliwości jakiejkolwiek obrony. Przeciwnie, w ocenie Sądu należność wskazana w wyciągu musiała być realna i przedstawiać faktyczną wysokość wierzytelności. Dłużnik ma zaś prawo skutecznie kwestionować zasadność oraz kwotę swego zadłużenia wynikającą z ksiąg funduszu. Dłużnik może również kwestionować wysokość oraz zasadność nabytej przez fundusz wierzytelności. W przeciwnym wypadku mogłoby dochodzić do różnorakich nadużyć ze strony licznie powstających obecnie funduszy sekurytyzacyjnych. Przerzucenie ciężaru dowodu na dłużnika, który nie dysponuje często dowodami wpłat, ani też nie wie jaka jest dokładnie wysokość jego zadłużenia byłoby niewątpliwie niezasadne i w wielu wypadkach niewykonalne dla dłużnika.
Ustawodawca w art. 194 ustawy o funduszach inwestycyjnych uprościł funduszom dochodzenie nabytych wierzytelności nadając moc dokumentu urzędowego wyciągom z ich ksiąg rachunkowych, co jest podstawą do wydania nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym. Jednakże w żadnym razie nie można przyjąć stanowiska, iż
ustawodawca zwolnił poprzez to fundusze od wykazywania zasadności i wysokości dochodzonego roszczenia.
Pomocne przepisy art.117 -125 k. c. ,art. od 509 k.p.c do 518 k.p.c ,wyrok w uzasadnieniu Sądu Najwyższego z dnia 7.10.2009 r. sygn. akt III CZP 65/09 jak również wyrok w podobnej sprawie z SĄDU REJONOWEGO W BIAŁYMSTOKU z dnia 22 kwietnia 2010 r., Sygn. akt XI Cupr 422/10 , Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 20 pażdziernika 2006 r IV CSK 178/2006
Stanowisko UOKiK względem spółki Intrum Juistitia cyt-" Warszawska spółka Intrum Justitia wywierała na dłużników niedopuszczalną presję, kierując do nich pisma, które wprowadzały w błąd. Działania te naruszały zbiorowe interesy konsumentów – uznała Prezes UOKiK i nałożyła na spółkę karę w wysokości ponad 220 tys. zł ……- sprawdźmy, czy roszczenie wierzyciela nie przedawniło się. Termin przedawnienia wynosi 10 lat lub 3 lata – w przypadku świadczeń okresowych (np. rachunki za telefon) od dnia w którym upłynął termin zapłaty. O przedawnieniu powinniśmy poinformować pisemnie windykatora. Jeżeli ten nie zgodzi się z naszym stanowiskiem, może skierować sprawę do sądu. O tym, że roszczenie jest przedawnione musimy poinformować także sąd. Tylko wtedy sprawa będzie mogła zostać oddalona. Gdy zachowamy się biernie, sąd rozpatrzy sprawę tak, jakby przedawnienie nie nastąpiło;"
Jeśli ktoś jest zbyt zdenerwowany by samemu poszukać odpowiednich zapisów, w gąszczu internetowego często śmietniska- niech pisze
s_zbyszek@interia.pl -się deko przygotowałem od strony zaplecza prawnego- co nie co pościągałem przydatne linki, artykuły k.c , również druków jak i treści podobnych rozpraw i ich uzasadnień. tego co trzeba wiedzieć jest naprawdę malutko, czasem tylko dla spokoju ducha szuka się czegoś jeszcze i jeszcze bo ludziska różne głupoty piszą- część być może pracownicy tych firm windykacyjnych. termin przedawnienia dla usług telekomunikacyjnych jak widać wynosi 3 lata- po tym okresie dług staje się zobowiązaniem naturalnym czyli istniejącym lecz powiedzmy niewymagalnym. w zarzutach od nakazu najlepiej pisać że niewiem, niepamiętam takiego zobowiązania, nic do domu nie przychodziło, wiadomo- gdybym wiedział nie było by tej sprawy- to wierzyciel musi udowodnić ze jakiś dług mamy więc musi się powołać na jakieś zapisy o terminie płatności nr fakury i tu sąd nie ma wątpliwości że dług jest przedawniony.