Przedawnionezadłużenie w firmie windykacyjnej Best

  • Autor wątku Autor wątku zielona-karolina
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
dostałam wiadomość mailowa z firmy BEst ale nie umiem jej odczytać bo jest ''zaszyfrowana'' w jakimś programie ZIp7...w komputerach tez jestem laikiem i siedzę już 2 dni nad nią i nie otworzyłam. Poprosilam Ich o PDF. W rozmowie telefonicznej dowiedziałam się tyle, że na spłatę tylko kapitału nie mogę liczyć a ''oferta'' spłaty 3800 jest już nie dostępna..bo była na tą chwilę..(?) Oferują mi jednk te -25%. Tyle jest chyba w mailu. Poza tym cały czas negocjator podkreslał że postepują zgodnie z prawem, że jest nakaz zapłaty i 'jak ja mogę nie spłacac jeszcze zadłużenia'. BArdzo dziękuję Wam ze powiedzieliście mi, że po drugiej stronie siedzi zwykły pracownik jako negocjator telefoniczny a windykacja to ''firma'' w której on jest zatrudniony. Taka świadomość w rozmowie jest na serio bardzo przydatna. Równiez przydatna była wiedza że firemka wykupiła to za 20-30% wartości, czyli max 400-600zł.. w miom przypadku.Zmienia to na prawdę świadomość Odnoszę wrażenie że trzeba chwili i dobrego momentu żeby ktoś sie ugiął po druiej stronie..Będę sie kontaktować w najbliższych dniach tak żeby ustalić konkrety, może propozycję ugody i na serio spłaty.. bo chciałabym coś w tym kierunku robić, żeby zamknać temat. Haśko90 to nie oceniona pomoc, serio, dziekuję:)
 
zielona-karolina napisał:
Równiez przydatna była wiedza że firemka wykupiła to za 20-30% wartości, czyli max 400-600zł..
Bez przesady, za taki procent to schodzą wierzytelności hipoteczne. Twój dług został kupiony w pakiecie za maksymalnie 10%.
zielona-karolina napisał:
Będę sie kontaktować w najbliższych dniach tak żeby ustalić konkrety, może propozycję ugody i na serio spłaty..
Najpierw to ty sobie policz ile tak serio miałoby być, a ile wołają. Zresztą w pierwszej kolejności zajęłabym się ustaleniami (jeśli oczywiście nie otrzymałaś nakazu zapłaty z sądu) kwestiami adresów i doręczenia.
 
Dziękuję Amelia2013, to wszystko jest bardzo przydatne:)Jejku, czyli za 200zl(?), żadaja w przypływie łaskawosci ponad 4000tys, a dług realnie wyceniony u nich to na ponad 6 tyś. zł. Co masz na mysli kwestiami adresów i doręczenia? Rozumiem że ma to jakies znaczenie? Właśnie mi odpowiedzieli że wyślą pocztą informacje które były zaszyfrowane i nie. Tyle że ja nie mam pojęcia gdzie wyślą. A nie jestem pewna czy podałam adres korespondencyjny. Z niego ktoś mi jest jeszcze w stanie zeskanować i wysłać, pod warunkiem że nie będzie to polecony.. bo z innych adresów to niema szans..
 
Wiem, że był nakaz zapłaty przez Sąd, czy to oznacza że taka sprawa musiała być w Sadzie? w grudniu 2010r. wierzyciel dochodził do spłaty na etapie egzekucji komorniczej, potem znowu w 2011 była 2 egzekucja komornicza. W sierpniu ubiegłego roku egzekucje umorzono, z powodu braku mozliwości zajęcia( bo niczego tak na prawde nie posiadam).. Powiedzieli tylko że sprawa może wrócic z powrotem do komornika i czy wyrażam chęć spłaty i jak moge to uiścić. Tyle wiem...
 
Mi się wydaje że żadnego nakazu nie maja, tylko straszą. Po co mieli by się bawić w podchody skoro mogą dług oddać do komornika?
 
Tak tylko to mogło być na podstawie BTE wydanego przez PKO BP
 
zielona-karolina napisał:
W rozmowie telefonicznej dowiedziałam się tyle, że na spłatę tylko kapitału nie mogę liczyć a ''oferta'' spłaty 3800 jest już nie dostępna..bo była na tą chwilę..(?) Oferują mi jednk te -25%. Tyle jest chyba w mailu

Takie zagrywki to standard ;) Jeśli zależy Tobie na tym, by dług spłacić i mieć spokój ducha, to poproś, aby wysyłali Tobie pisma na adres, który im wskażesz... Prędzej, czy później, przyjdzie propozycja spłaty 30% i umorzenia reszty ;) Standardowa procedura :)
 
dziękuję Wam;-)..Ciśnienie mi bardzo się podnosi po tych ''rozmowach''..i mam ochotę popłynąć w tym co myślę o tych zagrywkach. Mają przysłać ową mailowa ''zaszyfrowana'' wiad. na adres korespondencyjny teraz już jako wersję papierową... Dobrze wiedzieć takie informacje:-) Jakaś upartość jeszcze we mnie drzemie..więc może się nie poddam w tych ''negocjacjach'' i dotrwam tych 30 lub minus 30% ..a chodzi raczej o spłatę 30% czy minus 30%..?
 
zielona-karolina napisał:
Wiem, że był nakaz zapłaty przez Sąd, czy to oznacza że taka sprawa musiała być w Sadzie? w grudniu 2010r. wierzyciel dochodził do spłaty na etapie egzekucji komorniczej, potem znowu w 2011 była 2 egzekucja komornicza. W sierpniu ubiegłego roku egzekucje umorzono, z powodu braku mozliwości zajęcia( bo niczego tak na prawde nie posiadam)
Ustal u tych komorników na jakiej podstawie prowadzono egzekucje. Zapytaj też firmę na jakiej podstawie sprawa miałaby znów trafić do komornika. Jeśli jest sądowy nakaz zapłaty, weź sygn. akt i nazwę sądu który go wydał.
 
Prostujemy swoje życie razem z mężem w zakresie długów..i spłacamy już inne długi komornicze. Rozmowy z komornikami i wierzycielami są na prawdę trudne.. a my mamy zero pojęcia o prawie i różnych zależnościach..Jak ja mam znaleźć komorników u których prowadzono egzekucję? Podano mi sygnaturę akt, a Sąd to e-sąd w Lublinie..Klauzula wykonalności była na 1.06.2011. Sprawa miałaby trafić do komornika ponieważ jest nakaz zapłaty i ''może to nastąpić w każdej chwili''. Może jednak lepiej się z nimi dogadać, dojść do porozumienia i niech dadzą propozycję ugody..?
 
Niech wam to ktoś pomoże ogarnąć w zakresie doręczeń, sprzeciwów itp.
Na ugodę bym nie liczyła, bynajmniej jeszcze nie teraz. Najpierw jednak polecam to co powyżej. A nuż uda się rozwiązać problem?
 
Robilee napisał:
Zawsze lepiej się dogadać.
Zależy z kim, w jakiej sytuacji itp. Jeśli opcją jaka wychodzi ze sprawy jest wniesienie sprzeciwu i oddalenie powództwa, to o czym się tu wtedy dogadywać
 
Niech zatem ogarnie sprawy co jest i czy wszystko należne. Sam dobrze wiesz, że w gąszczu tematów niektóre windykacje lubią coś przemycić.
 
amelia2013 napisał:
w gąszczu tematów niektóre windykacje lubią coś przemycić.
Poczejmy więc, aż zainteresowana nas zapyta o jakieś nieuzasadnione roszczenie, wtedy podpowiemy co robić.
 
amelia2013 napisał:
Niech wam to ktoś pomoże ogarnąć w zakresie doręczeń, sprzeciwów itp.
Na ugodę bym nie liczyła, bynajmniej jeszcze nie teraz. Najpierw jednak polecam to co powyżej. A nuż uda się rozwiązać problem?
Dziękuję Wam za wypowiedzi, dają do myślenia zupełnie niezorientowanej w temacie osobie.
...jestem laikiem w kwestii prawa, ale wnioskuję po tej wypowiedzi że jest jakieś rozwiazanie pozytywne dla mnie..
..ale sama tematu raczej nie ogarnę...lepiej skorzystać z fachowej pomocy..Tak?
 
Robilee napisał:
Poczejmy więc, aż zainteresowana nas zapyta o jakieś nieuzasadnione roszczenie, wtedy podpowiemy co robić.

...nieuzasadnione roszczenie..a więc jak się za to zabrać..?
 
Powrót
Góra