Przejazd umotywowany do innego miasta

  • Autor wątku Autor wątku wiktormalinowski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
wiktormalinowski napisał:
Ja z pokorą delikatnie, ale raczej nie przyjąłbym mandatu i poprosił grzecznie o skierowanie sprawy do Sądu. Co dalej? jak szybko Sądy będą zajmowały się tymi sprawami? To dobre pytanie... na razie bez odpowiedzi.

Przyjęcie mandatu albo odmowa jego przyjęcia - wolny wybór. Policjant decydując się na wydanie mandatu karnego domaga się oświadczenia: czy go przyjmuje czy nie?
Nie ma kar za odmowę przyjęcia mandatu tylko sąd przejmuje od policji własność sprawy. Działa tu zasada: "ten kto się nie odwołuje ten akceptuje wyrok" a jak ktoś się boi sądu to jego problem i kłania się tu druga zasada, że "ten kto unika sądu ten się przyznaje do winy".
 
emerytwojskowy napisał:
przyjęcie mandatu albo odmowa jego przyjęcia - wolny wybór. Policjant decydując się na wydanie mandatu karnego domaga się oświadczenia: Czy go przyjmuje czy nie?
Nie ma kar za odmowę przyjęcia mandatu tylko sąd przejmuje od policji własność sprawy. Działa tu zasada: "ten kto się nie odwołuje ten akceptuje wyrok" a jak ktoś się boi sądu to jego problem i kłania się tu druga zasada, że "ten kto unika sądu ten się przyznaje do winy".

dziękuję :)!
 
Dlaczego piszecie o mandatach skoro za złamanie zakazu grozi kara administracyjna od której nie ma odwołania?
 
Sernik65 napisał:
Zgadzam się, nawet bardzo nieudolnie. Nadal nic co by wskazywało na uzasadnioną potrzebę życiową.

OK P. Sernik65 :)
(swoją drogą szanuję to forum, bo jest najlepsze z jakichkolwiek jakie widziałem, ale zastanawiam dlaczego ludzie nie podpisują się z imienia? nie mówię tu już o nazwisku ale ok ... nie ważne )

Wracając do tematu. W zasadzie czy potrzebą życiową jest uruchomienie nowej firmy? W czasach gdzie wszystko stoi trzeba myśleć perspektywicznie.
Więc w tym domu, do którego jadę, przygotowuję piętro pod działalność. Nie jest to teraz wymyślona na szybko historyjka :)

Tak jest! mam już faktury na zakup drzwi, kafelki na firmę, którą prowadzę wystawione na początku marca zanim jeszcze były blokady. Do okazania np w sądzie.

Drzwi udało się zawieźć w marcu przed tymi blokadami. Teraz powinienem dowieźć panele, kleje, kolejną glazurę ale trochę obawiałem się iść do Castoramy czy OBI więc myślałem że będę powolutku realizował prace rozbiórkowe, a to dowiezie się później. I tak ten sezon już stracony.

Prowadzę działalność na zasadach hotelowych w Łodzi - mieszkania wynajem pod Booking. teraz to stoi ale kiedyś ruszy i tam też mam plan uruchomienia pokoi pod wynajem. NIEJAKO JADĘ DO przyszłej firmy. Mogę nawet jutro zgłosić miejsce przez CEiDG jako kolejna lokalizacja i wtedy jadę do firmy tak?

Mogę udokumentować to, że jestem w trakcie rozmów z Gminą o podłączenie gazu do firmy, i dofinansowania pod fotowoltaikę - tu mam spotkanie umówione dopiero po 4 maja w Gminie.

Jeszcze nie rejestrowałem kolejnej filii, bo remont potrwa co najmniej kilka miesięcy potem jeszcze meble-wyposażenie więc i tak na pewno najwcześniej wystartuję w przyszłym sezonie wiosenno letnim.

Ale to co się da teraz można robić i to jest życiowa potrzeba, bo dotyczy części mojej firmy. Czy pracować nad rozszerzeniem działalności też mi nie wolno? Czy tak czy mylę pojęcia?
Do wynajmu będzie całe 1/2 domu z osobnym niezależnym wejściem.

Oczywiście pozostaje aktualny poprzedni argument, że jestem tam co roku od wiosny do jesieni i pracuję zdalnie czasem z dojazdem na dzień do Łodzi. Mam duży ogród z którego żyjemy całe lato i nie kupujemy żadnych produktów ani owoców, bo mamy swoje łącznie z przetworami, które jeszcze mam z ub roku. Jak nie pojadę i nie wysieję nasion najpóźniej teraz nie posadzę ziemniaków nie zrobie oprysku na drzewa i krzewy owocowe to to wszystko weźmie w łeb, czyli stracę kolejne pieniądze. Jak nie ogarnę remontu w tym roku to w zimę go nie zrobię bo wtedy muszę być w Łodzi więc stracę kolejny rok na remont w przyszłą wiosnę.

Pozostaje argument że jesteśmy odizolowani, nie spotykamy się chyba że z żoną na grilla bo jeszcze wolno grilla palić. Nie wiadomo jak długo...

Sorry jak piszę to zawsze mi sie wylewa i takie długie teksty wychodzą...
 
Nie wiem o czym piszesz. Czy Wy tam w Łodzi macie stan wojenny? U nas też czsem robią blokady i jak Cię zatrzymają, to mówisz gdzie jedziesz i po co. Ukarali chłopaczka, co to szpanował tatusiowym autem 2 godziny bez celu po mieście. Nawet jak Mówili w TV o karaniu w Olsztynie klientów myjni, to pojechałem moim autem zarejestrowanym na działalność z postanowieniem, że jak byłaby afera, to Policja też przecież auta myja, a ja mam do Klienta jechać obesranym? Jeżdżę po Klientach, robię kosztorysy i tak jak Ty jestem też obszarnikiem 4ha wiśni, i już Miedzianem jechałem beż strachu, a też mieszka w mieście i do sadu mam 20km. Swoimi obawami tylko siejesz strach, jedziesz do siebie, w interesach wara Policji do tego, chcą Ci wystawić mandat odmawiasz. I tyle w temacie.
 
Dzięki Obser :) no właśnie czekałem na doświadczenia tych co jeżdżą oprócz fimy i domu mam też 10 ha czarnej porzeczki która teraz jest w Cz... D... ale jeżdżę tam latem trochę rwać ręcznie bo kombajn się nie spłaci teraz a i muszę trawy wykosić. NO jak czytałeś te relacje to wiesz o co chodzi. w zasadzie zależy mi żeby ruszyć temat bo nie tylko ja jestem w takiej sytuacji.

Kto w kraju jeszcze przejeżdża pomiędzy województwami i miastami? proszę o info jak u was. I serdecznie wszystkim dziękuje za każdy post !!!
 
emerytwojskowy napisał:

Zmiany w ustawie z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 i 1495 oraz z 2020 r. poz. 284, 322 i 374)

Przepis prawny:
Art. 48a. 1. Kto w stanie zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii nie stosuje się do ustanowionych na podstawie art. 46 lub art. 46b nakazów, zakazów lub ograniczeń, o których mowa w:
1) art. 46 ust. 4 pkt 1 lub w art. 46b pkt 5 i 9–12, podlega karze pieniężnej w wysokości od 5000 zł do 30.000 zł […].


wiktormalinowski napisał:
Wracając do tematu. W zasadzie czy potrzebą życiową jest uruchomienie nowej firmy?

A policjant popatrzy na twoje dziecko i żonę i zapyta czy to twój kontrahent i sekretarka...
 
Ostatnia edycja:
Nie,
sprawuję opiekę nad dzieckiem NIEPEŁNOLETNIM, bo samo nie może wyjść na ulicę! i go nie mogę zostawić samopas tak daleko...
A żona jest akurat zatrudniona w firmie na umowę zlecenie :) :D :D jest papier od dłuższego czasu nie od teraz :)
Ale dzięki :) lubię dociekliwych ludzi

byłbyś "dobrym?" policjantem :).

Nie piszę tego złośliwie - wybacz może troszkę uszczypliwie ale zawsze w firmie ceniłem tych, co stawiają pytania i podają wątpliwości niżby mieli zawsze bezmyślnie przytakiwać. Człowiek zaczyna myśleć wtedy.
 
Ostatnia edycja:
1. Nie musisz dziecka zostawiać samopas, możesz je zostawić z żoną.
2. Przecież dopiero jedziesz otwierać firmę, więc nie możesz mieć pracownika.

Zaczynam rozumieć prezydenta Filipin.
 
Hehe muszę jechać z żoną ... Muuuuszę :) bo ją kocham, a poza tym zawsze od ponad 34 lat pracujemy razem i się uzupełniamy :) a jak tu siedzieć samemu przez kolejne miesiące?
Przy remontach mieszkań wcześniej zawsze razem !

Razem z Żoną w ogrodzie razem nawet remonty robimy bo nie daje mi wałka malarskiego do ręki wziąć podobno zbyt niedokładnie maluję... Kafelki fachowiec parę lat temu 3 razy tą samą ścianę kładł bo jak rano przychodził to miał zdjęte ... w końcu się poddał. Zgadnij kto zdejmował a kto kazał to zdjąć..? :)
razem w dwoje kilkanaście lat temu jak płaciły porzeczki do 5 rano pakowaliśmy ze skrzynek w kisteny 25 ton porzeczek... ale wtedy miałem wiecej siły ehhh to były czasy...
pozdrawiam wszystkich ! Bo odszedłem od tematu Sorry :)
 
Sernik65, tylko przy samym zakazie przemieszczania się jest inaczej i nie do końca jasne. Czy tryb administracyjny ma tu zastosowanie? Tęższe głowy ob naszych będą się spierać.
 
Żeby nie robić tasiemców z wyłączeń, kiedy możesz jechać, bo wtedy trzeba by wymyślać tysiące przypadków uzasadnionych. Weryfikację zostawiono Policji i służbom, którzy jak stwierdzą, że przemieszczanie w żaden sposób jest nieuzasadnionego (wg funkcjonariusza, a on nie jest wyrocznią), to może Ci zaproponować mandat kończący sprawę, ale jak Ty jesteś przekonany o swojej słuszności, to odmawiasz. Niech się tym zajmie sąd, nie trzeba się bać, już parę razy w życiu z tego skorzystałem i sądy nie dopatrzyły się wykroczenia (ale były to sprawy z KD)
 
Owszem policjatem się nie dyskutuje tylko przyjmuje mandat albo nie. Ale jak ktoś boi się boi sądu...
 
RE: KORONAWIRUS a przejazdy

Normalna sprawa, że w sezonie letnim wyprowadzasz się poza miasto. Jestem w podobnej sytuacji. Albo siedzenie w mieszkaniu,ale przejazd i zamieszkanie w domu z 20 arowym ogrodem. Z 3 dzieci nikt mnie nie powstrzyma...
 
RE: KORONAWIRUS a przejazdy

Dzięki. Nie chcę pisać w 2 miejscach. Nie wiedziałem gdzie więc najpierw napisałem tu a potem w Haydparku i tam jest spory odzew. tam odsyłam wszystkich zainteresowanych.

Ale wracając do tematu, to chodziło o ważną potrzebę życiową. Uważam że mam! W zasadzie to podeprę się pracą! Szykuję tam pół domu pod wynajem krótkoterminowy i część faktur z marca były na materiały do remontu i już tam są te rzeczy. Tak więc jest to moje miejsce pracy. Do udowodnienia więc żadnych mandatów nie przyjmę trudno pójdę do sądu.

ktoś zapytał a żona i dziecko? Żona akurat jest zatrudniona jako pracownik na papier, a dziecka niepełnoletniego - nie zostawię samego w domu - bo nie ruszy się nawet do sklepu samo!

Nie wiem tylko czy jak mam tam firmę jeszcze nie rejestrowaną i ściągam tam materiały do remontu to czy muszę już zgłosić do CEiDG jako filię tego miejsca pracy? W zasadzie miało być gotowe na sierpień - wrzesień ale w tej sytuacji nie sądzę żeby ruszyły takie miejsca w tym roku na sezon bo kto mi remont zrobi na szybko więc przypuszczam że za rok na wiosnę ruszymy. W każdym razie po 15 jadę ale może już ok 16 poluzują.
Najgorzej jest teraz bo faktycznie ludzie chcą się wyrwać na Święta potem na weekend majowy.
Pozdrawiam wszystkich i Spokojnych - ZDROWYCH Świąt.
Wiktor
 
Ja rozumiem, że można pytać i dociekać jeśli gdzieś się człowiek przemieszcza codziennie i nie chciałby codziennie płacić mandatów, ale raz na parę miesięcy? Jak miałbym gdzieś przejechać raz i tam zostać, to nawet bym nie pytał, najwyżej zapłacę te 500zł i już. A skoro z nowego miejsca zamieszkania jeździłbyś do firmy/lekarza choćby i w innym województwie, to tu już masz jasną podkładkę w postaci tych właśnie wyjątków z ustawy.
 
Sernik65 napisał:
Dlaczego piszecie o mandatach skoro za złamanie zakazu grozi kara administracyjna od której nie ma odwołania?
Muszę napisać parę słów
Czytając twoje wypowiedzi , cieszę się że służby (policja , straż miejska itp.) są jednak ludźmi wyrozómiałymi i spokojną rzeczową rozmową , jednak można przemieszczać się w takich i podobnych sytuacjach jak opisane przez autora .
W moim przypadku wystarczyło tłumaczenie , jadę sprawdzić czy wszystko w porządku z domkiem na działce , czy nikt się nie włamał itp. bardzo kulturalnie i spokojnie .
pozdrawiam
 
damian xxx napisał:
W moim przypadku wystarczyło tłumaczenie , jadę sprawdzić czy wszystko w porządku z domkiem na działce , czy nikt się nie włamał itp. bardzo kulturalnie i spokojnie .
pozdrawiam

Dokładnie.
Wg wielu policjantów do "załatwiania spraw niezbędnych do życia codziennego" zalicza się także dbałość o swój dobytek i mienie.
 
Powrót
Góra