Przekazanie parceli a drowizna

  • Autor wątku Autor wątku hawwah
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hawwah

Użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
38
Dzień dobry!

Proszę o radę:

Mieszkam w domu po rodzicach, który jednak nie jest moją własnością, gdyż stoi na gruncie sąsiada.
Mam dwóch braci, jednego przyrodniego, którego poznałam kilka lat temu i drugiego, który 30 lat temu wyjechał za granicę. Dom utrzymywali moi rodzice, a po ich śmierci ja. Sąsiad byłby skłonny przepisać nam parcelę, na której stoi dom. Gdybyśmy wszyscy troje uczestniczyli w tym przepisie, jako spadkobiercy osoby, która ten dom wybudowała zapłacilibyśmy jedynie podatek od przekazanego gruntu, gdyż to co na nim stoi przewyższa wartość tego gruntu.
Nie jestem w stanie spłacić obu braci. Niby nie mieli roszczeń, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Utrzymuję się z renty, do której dorabiam. Chciałabym wiedzieć, czy przekazanie mi domu jako darowizny, pozwoli im ubiegać się jeszcze w stosunku do mnie o jakąś spłatę. Wiem, że wtedy podatek będzie trzeba zapłacić od całości, ale to konkretna kwota, natomiast roszczenia moich braci to wielka niewiadoma. Ten dom i tak będzie kiedyś ich lub ich dzieci, ponieważ nie mam innych spadkobierców. Chciałabym wyprostować sprawy rodzinne, ale jeżeli miałabym z tego powodu stracić dach nad głową, to po prostu zostawię sprawy tak jak są.

hawwah
 
hawwah napisał:
Gdybyśmy wszyscy troje uczestniczyli w tym przepisie, jako spadkobiercy osoby, która ten dom wybudowała zapłacilibyśmy jedynie podatek od przekazanego gruntu, gdyż to co na nim stoi przewyższa wartość tego gruntu.
Masz na myśli podatek od czynności cywilnoprawnych przy umowie kupna działki od sąsiada?
 
Kiedyś już próbowaliśmy przepis tej parceli załatwić. Niestety nim do tego doszło zmarła właścicielka gruntu i sprawy utknęła w martwym punkcie. Kuzynka chciała nam przekazać parcelę jako darowiznę Notariusz jednak powiedział, że przyjmując ją jako darowiznę, będziemy zobowiązani zapłacić od domu podatek. Natomiast jeżeli wartość domu przekracza znacznie wartość gruntu, na którym on stoi, może ona przekazać nam (czyli wszystkim spadkobiercom osoby, która ten dom budowała; wtedy była to jeszcze moja mama, ojciec już nie żył, i nas troje.) sam grunt. Podatek jest chyba podatkiem od gruntu, a nie od czynności cywilnoprawnych.
 
Przeczytałem temat założony przez Ciebie na forum w 2015 r.

W którym roku Twoi rodzice objęli w posiadanie samoistne działkę na której następnie wybudowali dom? W 1958 roku czy jeszcze trochę wcześniej? Prawdopodobnie data objęcia w posiadanie odpowiada dacie zawarcia umowy (ustnej/pisemnej) zakupu gruntu jeśli sprzedający od razu wydał im ją w posiadanie.
 
To był chyba rok 1953, bo pamiętam z relacji mamy, że maksymalny czas, w jakim trzeba było rozpocząć budowę wynosił 5 lat. Ojciec nie chciał budować nie mając uregulowanej sprawy gruntu. Ostatecznie powstały dwa bliźniacze domy, a nie tak jak to było pierwotnie w planach, jeden.
 
ustawa Kodeks cywilny napisał:
Art. 231
§ 1. Samoistny posiadacz gruntu w dobrej wierze, który wzniósł na
powierzchni lub pod powierzchnią gruntu budynek lub inne urządzenie o wartości
przenoszącej znacznie wartość zajętej na ten cel działki, może żądać, aby właściciel
przeniósł na niego własność zajętej działki za odpowiednim wynagrodzeniem.
§ 2. Właściciel gruntu, na którym wzniesiono budynek lub inne urządzenie
o wartości przenoszącej znacznie wartość zajętej na ten cel działki, może żądać,
aby ten, kto wzniósł budynek lub inne urządzenie, nabył od niego własność działki
za odpowiednim wynagrodzeniem.
Art. 231 kc opisuje dwa roszczenia z których jedno (§1) przysługuje posiadaczowi samoistnemu który wzniósł budynek na cudzej działce a drugie (§2) przysługuje właścicielowi zajętego na ten cel gruntu.
Roszczenie Twoich rodziców o przeniesienie na nich prawa własności działki na podstawie art. 231 §1 kc powstało wraz z datą zakończenia przez nich budowy domu czyli w 1963 roku.
Wtedy powstało również analogiczne roszczenie ówczesnego właściciela działki na podstawie art. 231 §2.
W art. 231 § 1 jest mowa wyłącznie o posiadaczu gruntu w dobrej wierze ale sądy wypracowały interpretację prawa taką że w celu realizacji tego roszczenia przez posiadacza samoistnego w złej wierze traktuje się go na równi z posiadaczem w dobrej wierze jeżeli przemawiają za tym zasady współżycia społecznego.
Można zauważyć że realizacja roszczeń z art. 231 kc jest rozwiązaniem alternatywnym wobec nabycia przez zasiedzenie. Ale czy zawsze? O tym dalej.

hawwah napisał:
Rodzice rozpoczęli budowę w 1958 roku, ukończyli w 1963, pobrali się dwa lata wcześniej.
Twój ojciec objął działkę w posiadanie samoistne w 1953 r. w wyniku zawarcia nieformalnej umowy kupna/sprzedaży ze swoim szwagrem. Jeżeli obejmując działkę w posiadanie samoistne byl w dobrej wierze, a bieg 10-cio letniego terminu zasiedzenia nie był przerywany, to po 10 latach czyli w 1963 r., bedąc już w związku małżeńskim, Twoi rodzice z mocy samego prawa nabyli do majątku wspólnego własność działki przez zasiedzenie.
A jeżeli posiadanie samoistne było rozpoczete w złej wierze to Twoi rodzice nabyli własność działki po 20 latach czyli w 1973 r.
Przypomnę, że postanowienie sądu stwierdzające nabycie przez zasiedzenie nie kreuje zasiedzenia a tylko potwierdza że nabycie własności przez zasiedzenie nastąpiło z mocy samego prawa w konkretnej dacie w przeszłości.
Należy więc założyć że po 1973 r. Twoi rodzice byli już właścicielami działki a na skutek tego wygasły obydwa roszczenia z art. 231 kc i od tamtej pory niemożliwe już było zawarcie ważnej umowy przenoszącej własność działki ponieważ nie istnieje przyczyna dla zawarcia takiej umowy (art. 156 kc). Notariusz powinien odmówić dokonania czynności sprzecznej z prawem.

Zacytuję fragment z opracowania pt. "Budowa na cudzym gruncie", autor dr Michał Warciński (IWS, 2010 r.) -
Posiadacz samoistny gruntu może także nabyć własność zabudowanego gruntu
wskutek zasiedzenia. Jeżeli spełni przesłanki konieczne dla zasiedzenia
gruntu, roszczenie z art. 231 § 1 k.c. wygaśnie ex lege, ponieważ z mocy prawa
posiadacz stanie się właścicielem działki. Sąd w procesie o wykup zabudowanej
działki powinien z urzędu wziąć pod uwagę okoliczność zasiedzenia gruntu przez
powoda i oddalić jego roszczenie jako niezasadne.

Moim zdaniem pozostaje jedynie droga sądowa w celu potwierdzenia że Twoi rodzice nabyli działkę przez zasiedzenie, w 1963 lub 1973 roku.
 
Ostatnia edycja:
Dziwne, że notariusz o tym nie wspomniał. Już nawet zaczęliśmy sprawę załatwiać. W ewidencji gruntów zatwierdzono mi mapy podziału tego gruntu na dwie części, bo wcześniej był to jeden większy obszar (w jego skład wchodziły dwie równoległe działki). Właścicielem całości był szwagier mojego ojca i to on figurował w obu księgach wieczystych. W jednej figuruje po dziś dzień, chociaż zmarł w 1975 roku. Córka szwagra zaakceptowała ten podział. Tyle zdążyła zrobić przed śmiercią. Robiliśmy więc coś, co było niezgodne z prawem?

Jak w takim razie załatwić sprawę zasiedzenia? Trzeba pewnie złożyć jakiś wniosek. Czy może go złożyć również mój przyrodni brat, czy musimy zrobić to wszyscy troje?
 
Na początek dwa sprostowania.
1. Źle obliczyłem upływ terminów zasiedzenia, zarówno w przypadku zasiedzenia w dobrej jak i w złej wierze.
Zasiedzenie zostało rozpoczęte w 1953 r. czyli przed 1 stycznia 1965 r. a więc przed wejściem w życie ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny.
Dla zasiedzenia rozpoczętego między 1 stycznia 1947 r. a 31 grudnia 1964 r. obowiązują przepisy dekretu z dnia 11 października 1946 r. - Prawo rzeczowe.
Art. 50 tego dekretu definiował wymagane okresy posiadania nieruchomości dla nabycia jej przez zasiedzenie. W złej wierze był to okres 30 lat a w dobrej wierze 20 lat.
Art. 50.
§ 1. Kto posiada nieruchomość przez lat dwadzieścia, nabywa jej własność, chyba że w chwili objęcia nieruchomości w posiadanie był w złej wierze (zasiedzenie).
§ 2. Temu, kto posiada nieruchomość przez lat trzydzieści, nie można zarzucać złej wiary.
Art. 51 tego dekretu skracał te okresy o 10 lat dla posiadacza który był wpisany do księgi wieczystej:
Art. 51.
§ 1. Kto bez ważnej podstawy został wpisany do księgi wieczystej jako właściciel, nabywa własność, jeżeli jest od lat dziesięciu wpisany i ma od lat dziesięciu nieruchomość w posiadaniu, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze.
§ 2. Po upływie lat dwudziestu nie można wpisanemu posiadaczowi zarzucać złej wiary.
Napisałaś już wcześniej że: "Właścicielem całości był szwagier mojego ojca i to on figurował w obu księgach wieczystych." więc art. 51 nie ma w tym przypadku zastosowania.
Zastosowanie ma tylko art. 50. W przypadku zasiedzenia w dobrej wierze nabycie własności nastąpiło by w roku 1953+20=1973 a w przypadku zasiedzenia w złej wierze w roku 1953+30=1983.
Jak widać w obydwu przypadkach bieg zasiedzenia nie zdążył zakończyć się przed 1 stycznia 1965 r. (przed wejściem w życie Kodeksu cywilnego) a w związku z tym należy wziąć jeszcze pod uwagę regulacje międzyczasowe ustanowione w przepisach ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Przepisy wprowadzające kodeks cywilny:
Art. XLI.
§ 1. Do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się przed dniem wejścia w życie
kodeksu cywilnego, stosuje się od tej chwili przepisy tego kodeksu; dotyczy
to w szczególności możności nabycia prawa przez zasiedzenie.
§ 2. Jeżeli termin zasiedzenia według kodeksu cywilnego jest krótszy niż według
przepisów dotychczasowych, bieg zasiedzenia rozpoczyna się z dniem
wejścia kodeksu w życie; jeżeli jednak zasiedzenie rozpoczęte przed dniem
wejścia w życie kodeksu cywilnego nastąpiłoby przy uwzględnieniu terminu
określonego w przepisach dotychczasowych wcześniej, zasiedzenie następuje
z upływem tego wcześniejszego terminu.
Art. 172 ustawy Kodeks cywilny wprowadził krótsze niż dekret Prawo rzeczowe wymagane okresy posiadania nieruchomości dla nabycia jej przez zasiedzenie. W złej wierze był to okres 20 lat a w dobrej wierze 10 lat. Te terminy zasiedzenia zmieniły się dopiero 30 września 1990 r. z powodu wejścia w życie ustawy nowelizującej Kodeks cywilny.
Te informacje powinny już wystarczyć do poprawnego obliczenia daty nabycia przez zasiedzenie a właściwie tylko samego roku bo nie znam przecież dokładnej daty dziennej rozpoczęcia zasiedzenia.

Wracamy do obliczeń, dla zasiedzenia w dobrej wierze:
Według dekretu prawo rzeczowe 1953+20=1973
a według przepisów wprowadzających kodeks cywilny: 1965+10=1975
Data 1973 r. jest wcześniejsza niż 1975 r. więc zasiedzenie rozpoczęte w dobrej wierze w 1953 r. zakończyłoby się w 1973 r.

Analogicznie dla zasiedzenia w złej wierze:
Według dekretu prawo rzeczowe 1953+30=1983
a według przepisów wprowadzających kodeks cywilny: 1965+20=1985
Data 1983 r. jest wcześniejsza niż 1985 r. więc zasiedzenie rozpoczęte w złej wierze w 1953 r. zakończyłoby się w 1983 r.

2. Budowę domu na cudzej działce zakończono w 1963 r. a więc roszczenie posiadacza samoistnego o wykup gruntu też powinno wynikać z przepisów dekretu Prawo rzeczowe.
Odpowiedni artykuł dekretu Prawo rzeczowe brzmi:
Art. 73
§2. Jednakże gdy posiadacz w dobrej wierze wzniósł na powierzchni lub pod powierzchnią nieruchomości budowlę lub inne urządzenie, których wartość jest znacznie wyższa od wartości nieruchomości lub jej części, zajętej przez budowlę lub inne urządzenie, posiadacz może żądać, ażeby właściciel przeniósł na niego własność nieruchomości lub jej części za zapłatą zwykłej ceny.
Jest to przepis analogiczny do art. 231 §1 kodeksu cywilnego.
Brakuje natomiast w dekrecie Prawo rzeczowe przepisu analogicznego do art. 231 §2 kc a wobec tego roszczenie przysługujące właścicielowi nieruchomości w ogóle nie powstało.

Należy założyć że najpóźniej po 1983 r. Twoi rodzice byli już właścicielami działki a na skutek tego wygasło roszczenie z art. 73 §2 dekretu Prawo rzeczowe i od tamtej pory niemożliwe już było zawarcie ważnej umowy przenoszącej własność działki ponieważ nie istnieje przyczyna dla zawarcia takiej umowy (art. 156 kc).

hawwah napisał:
Czy może go złożyć również mój przyrodni brat, czy musimy zrobić to wszyscy troje?
To jest dobre pytanie. Twój brat jest spadkobiercą tylko jednego z Twoich rodziców więc wydawało by się że nie ma legitymacji do złożenia wniosku o stwierdzenie zasiedzenia na rzecz obydwojga Twoich rodziców. Sytuację ratuje jednak to że nabycie przez zasiedzenie następuje do majątku wspólnego małżonków (jest to współwłasność łączna) więc spadkobierca nawet jednego z nich może wnioskować o stwierdzenie zasiedzenia na rzecz obydwu małżonków. Chyba że w chwili nabycia przez zasiedzenie (w 1973 lub w 1983 r.) wspólność majątkowa nie istniała z powodu obowiązującej intercyzy, rozdzielności majątkowej, separacji, rozwodu, śmierci jednego z małżonków.
Można we wniosku o stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie podać że Ty jesteś wnioskodawcą a obydwaj bracia są uczestnikami przy czym przyrodni brat jest Twoim pełnomocnikiem procesowym a Ty jesteś pełnomocnikiem do doręczeń dla rodzonego brata mieszkającego za granicą (załączyć obydwa pełnomocnictwa do wniosku). Takie rozwiązanie wydaje mi się najlepsze.

Czy Twoi rodzice żyli jeszcze w 1984 roku?
 
Powrót
Góra