wioletka155 napisał:
Tak jak powiedział moj przedmowca, to sprawy indywidualne. Aa czy ten gośc ma obdukcję lekarską i zaswiadczenie o niemożności pracy badz niesprawnosci powyzej 7 dni tak?
Jeśli Ty Jesteś adwokatką, to proszę o zastanowienie się nad sensem swojej wypowiedzi....
Zacznijmy po kolei:
a) od kiedy przy czynie z art. 157 par. 1 k.k. niezbędna jest obdukcja lekarska? Otóż
nie jest ona potrzebna. Wystarczy że organ procesowy wystąpi do szpitala gdzie "składany" był pokrzywdzony, o kserokopię dokumentacji medycznej. Następnie organ prowadzący postępowanie powoła biegłego z zakresu medycyny sądowej aby ten w oparciu o akta sprawy (w szczególności o zeznania pokrzywdzonego i dokumentację medyczną) dokonał "wyceny" tych obrażeń, tj. czy obrażenie te naruszają czynności narządu ciała lub powodują rozstrój zdrowia na okres powyżej dni 7, poniżej dni 7, lub też czy stanowią ciężki uszczerbek na zdrowiu w rozumieniu art. 156 par. 1 k.k
b) co ma do rzeczy zaświadczenie o niemożliwości pracy lub niepełnosprawności?? Czy to oznaczać ma że osobę niepracująca można bić? Albo czy to oznacza że mając zlamaną np nogę nie mogę pracować przy komputerze? Okres niezdolności do pracy jest całkowicie nieistotny dla oceny kwalifikacji prawnej w takim przypadku.
c) jak znam się na medycynie, to
żadne złamanie nie zrasta się w ciągu 7 dni. Już sama taka wiedza, pozwala na przyjęcie kwalifikacji przynajmniej z art. 157 par. 1 k.k.
Tagtsher napisał:
Trenowanie boksu a zawodowe go uprawianie to różnica spora tak więc niekoniecznie musi to być okoliczność przemawiająca na Twoja niekorzyść.
Wręcz przeciwnie. Jeśli ktoś uprawia jakiś sport (zwłaszcza jeżeli dotyczy to sportów związanych z bezpośrednią walką), i czyni to przez jakiś okres czasu, to przynajmniej powinien zdawać sobie sprawę z tego, jakie skutki może wywołać uderzenie człowieka, zwłaszcza uderzenie wielokrotne. Zupełnie inaczej udarza ktoś kto nigdy nie trenował żadnych sportów, a zupełnie inaczej ktoś kto takie sporty uprawiał. Jest rzeczą oczywistą, iż osoba wyszkolona wie gdzie i jak zadawać ciosy, aby możliwie jak najszybciej obezwładnić przeciwnika.
Kolejną okolicznością przemawiającą przeciwko założycielowi tematu, jest prowokowanie do zdarzenia. Po zaczepce agresora, odpowiedział on że jeżeli "chce wyjść na czterech to zapraszam". trudno tego typu słów nie uznać za przynajmniej zachętę do "spróbowania sił". W sytuacji kiedy założyciel tematu uprawia sporty związane z walką, miał prawo przynajmniej uważac, że może ten "sparing" bez problemu wygrać.
Ostatnią kwestią jest zachowanie Worksa już po powaleniu przeciwnika tj skopanie go.
Tego typu zachowanie trudno jest uznać za dzialanie w ramach obrony koniecznej, skoro przeciwnik był juz obezwładniony i nie stanowił zagrożenia.
Nie znając całości materiału dowodowego, byłbym bardzo ostrozny w ferowaniu kategorycznych osądów, że na pewno sprawa skończy się umorzeniem, lub też nadzwyczajnym złagodzeniem kary. Na podstawie samego opisu Worksa, to jedyne co mogę na pewno stwierdzić, to że narobił sobie problemów, i że wiele przesłanek świadczy przeciwko niemu.
{b] Works [/b] - naruszenie nietykalności cielesnej, jest występkiem opisanym w kodeksie karnym w art. 217 par. 1 k.k.