Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
dzieki za odpowiedzi.kurcze juz nie wiem co mam robic tak bardzo tesknie:(
 
smutna30 napisał:
teraz przeniesli go w nagrode na P3

Nie w nagrodę.
A jak mogła mu się opinia zmienić w miejscu zamieszkania/zameldowania/spania skoro odbywa karę pozbawienia wolności i chwilowo opinia mu się "nie wyrabia"?
 
chodzi o to ze tamta opinie co miał to było w innym miescie a ja mieszkam gdzie indziej.i czy moze na to wpływ ze sasiedzi go nie znaja tu gdzie ja mieszkam.i jesli nie w nagrode to czemu go przeniesli z P2 na P3
 
smutna30 napisał:
chodzi o to ze tamta opinie co miał to było w innym miescie a ja mieszkam gdzie indziej.i czy moze na to wpływ ze sasiedzi go nie znaja tu gdzie ja mieszkam.i jesli nie w nagrode to czemu go przeniesli z P2 na P3

u nas kurator w ogóle nie był u sąsiadów zrobil wywiad tylko ze mna
 
To myslisz ze nie musiał by wczeniej mieszkac u mnie zeby kurator zrobił u mnie opinie
 
smutna30 napisał:
To myslisz ze nie musiał by wczeniej mieszkac u mnie zeby kurator zrobił u mnie opinie

nie wiem jak jest w twoim przypadku,
moj lobuz mieszka z mna i jest tu zameldowy
moze nie zaszkodzi podejsc do kuratora na dyzur do sądu i porozmawiac
jak bedzie widział taką potrzeba to przeprowadzi z Toba wywiad
 
Czy o widzenie to poza zakładem karnym na czas nie przekraczający 30 godzin może się starać tylko osadzony, czy mogę i ja?
Jak się to odbywa w ogóle?
 
Może się starać tylko osadzony, Ty co najwyżej jeśli wszystko będzie na dobrej drodze możesz zapewnić adm ZK, że na czas przepustki przyjmiesz osadzonego (i również jeśli będzie taka potrzeba odbierzesz go z ZK) oraz zapewnisz mu warunki sprzyjające właściwemu korzystaniu z udzielonego zezwolenia.
 
Witam. Po jakim czasie odsiadki osadzony może starać się o przepustkę? Pozdrawiam.
 
Czy jest jakakolwiek możliwość, że wychowawca nie przychyli się do wydania przepustki z racji swojego "widzi mi się"? Uważam, że młoda PANI wychowawca dla grupy kilkudziesięciu chłopów to lekkie przegięcie! Czy mogę wnioskować o zmianę wychowawcy dla osadzonego? Pozdrawiam
 
olkcia napisał:
Czy jest jakakolwiek możliwość, że wychowawca nie przychyli się do wydania przepustki z racji swojego "widzi mi się"?

Nie, ponieważ "widzi mi się" nie jest przesłanką do odmowy nagrody.

olkcia napisał:
Czy mogę wnioskować o zmianę wychowawcy dla osadzonego? Pozdrawiam

Nie, ponieważ nie jesteś osobą upoważnioną do składania jakichkolwiek wniosków w postępowaniu wykonawczym.
 
A jednak... Uzasadnieniem na odmowę było :"Nie wiem." To usłyszał od pani wychowawczyni na pytanie jaki jest powód.
 
o przepustkę mozecie starać sie po połowie kary po której przysługuję wpz
a poza tym co ma wychowawca do przepustki-tu chyba decyduje komisja wychowawca tylko wystawia na komisję
 
Z tego co się orientuję to wychowawca wystawia opinię dalej.... ale bez tej opini daje sie nie pójdzie i tu juz mamy uciete skrzydla. Nie wiedzialam, że o przepustkę może się starać dopiero po połowie, myślałam, że wcześniej a po połowie to o warunkowe wyjście. Wydaje mi się, że kilku chłopaków nie odbyło jeszcze połowy kary a już dostają przepustki, ale mogę się mylić.
 
olkcia napisał:
A jednak... Uzasadnieniem na odmowę było :"Nie wiem." To usłyszał od pani wychowawczyni na pytanie jaki jest powód.

Najprostszym uzasadnieniem jest zrobienie sobie przez skazanego rachunku sumienia. Przepustki są nagrodą m.in za wzorowe zachowanie na terenie jednostki penitencjarnej. Trzeba też określić, czy skazany daje rękojmię prawidłowego zachowania poza terenem zakładu karnego. Widocznie wychowawca mając najlepszy ogląd na funkcjonowanie skazanego stwierdził, że pozytywne zaopiniowanie przepustki jest w chwili obecnej przedwczesne.
 
Bardzo możliwe, że tym kierował się wychowawca, ale miło by było, gdyby raczył o tym powiedzieć. Jeżeli chodzi o nagrody i Jego zachowanie w ZK to nie można mu chyba nic zarzucić :) Ma dużo pochwał i nagrodówek.
 
kasiu napisał:
Może przeczytaj dokładniej temat to będziesz pewna..
Miałam tak zrobić, ale jednak postanowiłam "zaryzykować" napisaniem. Przeczytanie 226 stron by mi troche zajęło a jednak znalazł się ktoś tak miły i sympatyczny, który zechciał odpowiedzieć na mój wątek być może powtarzając się. Mam nadzieję Kasiu, iż nie przeszkadzam Ci pisząc....
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra