Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
forever przepustka jest forma nagrody, wiec twoj łobuz misiałby też jakos się wykazać. brane jest pod uwage zachowanie, generalnie przepustki moga być udzielane po odbyciu 1/4 kary, a przed udzieleniem, przepustek wychowawca postawi go na komisje. jesli dostaje wnioski nagrodowe, moze wypisac ze chcialby forme nagrody widzenie bezdozorowe poza zakladem, i wtedy wychowawca rozpatrzy taki wniosek, moze przyjac, moze odrzucic.
 
Mój M ma łącznie do odsiadki 46 miesięcy więc z tego co czytam może starać się o przepustkę po 11 miesiącach?
Teraz pisal jeszcze o złącz wyroków ale nie wiadomo co z tego wyjdzie. Jeśli skróci mu się troszkę wyrok łączny, to czy może dalej się ubiegać o przepustkę??
 
jesli pisal o wyro łączny, to przewaznie jest tak że na wyroku łącznym "sbijają" z kary,. mojemu zbili 9 mscy. wtedy gdy przejda papiery do zk, moze sie starac o przepustke. ale najpierw musza przejsc papiery z sadu do zk, zeby mogli mu na nowo obliczyc długość kary, po ilu moze miec przepustki, wokande itp.
 
9 miesięcy to chyba dużo ale to chyba nie temat przewodni. Mam tylko nadzieję, że papiery sprawnie dostaną na czas do zk, ponieważ chcę jeszcze zapytać, cZy ktoś wie jak starać się o przpustkę losową, chodzi mi o to, by mój M mógł być na chrzcie Naszego Syna
 
generalnie wyrok łączny nie jest tematem tego watku-fakt, ale zapytalas po ilu moze sie starac po przepustke, itp. i o wyroku łacznym wiec napisalam jak wyglada procedura. jak juz pisałam o przepustki mozna sie starac po odbyciu 1/4 kary, jesli chodzi o chrzest to głownie musiałby mieć zaświadczenie z parafi ze dziecko bedzie chrzczone. ale z doswiadczenia wiem ze taki powod w niektorych zk, to nie powod na "losowke" ale staraj sie.
 
Rzecz w tym, że kiedy urodził się urwis pisaliśmy o przepustkę i wychowawca uzasadniając Nam odp negatywną sam powiedział, że co innego gdyby chodziło o chrzciny:) Może się uda, jestem zdania, że próbować warto:D
 
Czytam i czytam i już nic z tego nie wiem :x . Dowiedziałam się od mojego że mam rozmawiać z wychowawcą w sprawie przepustek. Mój może je dostać ale chce bym się zgodziła i podpisała że będzie nocował u mnie w tym czasie (jestem narzeczoną)-bo On u mamy swojej nie może bo mieszkanie należy do Jego siostry z którą jest skłócony od kilkunastu lat (ona się nie zgadza by przebywał w tym mieszkaniu) Ja mieszkam z dzieckiem u swoich już starszych rodziców i nie chce ich w nic mieszać. Nie mogę się doczytać czy gdybym się zgodziła to przyjdzie ktoś do mnie (kurator lub policjant) ? i jak to wogóle wygląda ? może mi ktoś wyjaśnić :?:
 
małles to jest po o zeby w razie czego wiedzieli gdzie go szikac, i do danego miejsca zamieszkania jest przyporzadkowana dana komenda policji, do dzielnicy i wtedy tez tam bedzie musial isc z kartka po podpisanie...a ty podajesz tez adres pod jakim on bedzie po to zeby wiedzieli ze nie bedzie sie szwedal gdzies, ze bedzie mial zapewniony nocleg itp.
 
Dzięki tak właśnie myślałam. Najgorsze jest to że mój chce bym tylko podała adres a nie wie jeszcze gdzie mógłby przenocować (bo u mnie niestety nie ma gdzie) Twierdzi że pomyśli jak wyjdzie,a do tego ja mam bardzo nietolerancyjnych i ostrożnych rodziców i wiem że sobie nie życzą mieć jaki kolwiek kontakt z policją itp.(bo mieli już przejścia z byłym mężem) Słyszałam w jego głosie że ma żal do mnie że to ja nie chce podpisać,a On nie chce się zwrócić do swojej rodziny-wkurzyło mnie to :x
 
małles-napisze tobie tak. ja podałam adres tam gdzie teraz mieszkam, wynajmuje mieszkanie, i am tez do danej dzielnicy moj łobuz bedzie musial isc na komisariat po podpis, ale nie ma problemu zeby mozna było gdzies jechac. my np. pojedziemy do jego rodzicow ktorzy mieszkaja 100 km. od miejsca ktore podałam, i pytalam wychowawcy czy tak mozna i powiedział ze nie ma problemu, wazne zeby tylko poszedl na komende do danej dzielnicy jaka jest podana, a to czy wy bedziecie spac, u ciebie, u niego czy w hotelu to juz wasza sprawa
 
Dzięki. Głównie chodzi mi o to by nie przyszedł do nas kurator, policjant itp (Bo mieszkam razem z rodzicami)... A nie chcę by ich ktokolwiek nachodził.
 
kurcze czy może wie ktos z was dlaczego przepustki wstrzymuję si erównież w razie sprawy w sądzie grodzkim ? kiedy to juz sprawa raz była w czasie przebywania mojego M w ZK, poszedł w międzyczasie do pracy i miał miec przepustke pierwszą 28 września a dzis sie dowiaduje ze niestety nie bo przyszło pismo z sądu grodzkiego jak to działa ??
 
Zakład Karny występuje o informacje czy przeciwko skazanemu któremu mają być udzielone przepustki toczy sie jakas sprawa karna ...
wsio ryba czy to rejonowy, okręgowy czy grodzki ...
toczy się?
toczy!

no to z przepustki nici ...
 
chwascior napisał:
Zakład Karny występuje o informacje czy przeciwko skazanemu któremu mają być udzielone przepustki toczy sie jakas sprawa karna ...
wsio ryba czy to rejonowy, okręgowy czy grodzki ...
toczy się?
toczy!

no to z przepustki nici ...

tak a praca to nie przepustka? skoro pracuje to powinien również nie pracowac nie powinni mu pozwalac pracowac, a pozwolili a sprawa tak toczy sie juz 1,5 roku i z ZK wozili go na sprawe i do pracy tez :> więc gdzie tu logika ze się toczy :) grodzki to wydział rejonowego :>
 
Do Pań, które mają pojęcie o zakładzie karnym w wojkowicach...
Dopiero teraz coś wyczytałam...
Ogólnopolski portal służby więziennej charakteryzując zk wojkowice wspomina o :"Zezwolenia na widzenia bez dozoru, poza obrębem zakładu karnego, z osobą najbliższą lub godną zaufania na okres nie przekraczajacy jednorazowo 30 godzin realizowane są:
a) dla skazanych z zakładu karnego typu półotwartego od soboty godziny 9.00 do niedzieli do godziny 15.00;
b) dla skazanych zakładu karnego typu otwartego od soboty godziny 9.30 do niedzieli do godziny 15.30."
Jak to wygląda w praktyce?
 
z bytomia napisał:
Do Pań, które mają pojęcie o zakładzie karnym w wojkowicach...
Dopiero teraz coś wyczytałam...
Ogólnopolski portal służby więziennej charakteryzując zk wojkowice wspomina o :"Zezwolenia na widzenia bez dozoru, poza obrębem zakładu karnego, z osobą najbliższą lub godną zaufania na okres nie przekraczajacy jednorazowo 30 godzin realizowane są:
a) dla skazanych z zakładu karnego typu półotwartego od soboty godziny 9.00 do niedzieli do godziny 15.00;
b) dla skazanych zakładu karnego typu otwartego od soboty godziny 9.30 do niedzieli do godziny 15.30."
Jak to wygląda w praktyce?

trzeba stanac na komisji przepustkowej...potocznie widzenie bezdozorowe 30 h poza terenem ZK to przepustka wlasnie. jak juz ma przyznane przepustki to wypisuje wniosek nagrodowy na widzenie bezdozorowe 30h
 
akos6 dziękuję bardzo. Jakoś przy okazji innych tematów nie mogłam uzyskać informacji
;)
Nie wiesz jak to wygląda z "dostępnością" tych przepustek w Wojkowicach?
 
pewnie jak wszedzie. trzeba miec 1/4 kary u pierwszy raz skazanych. poczytaj w temacie przepustek bo nas zaraz pogonia :)
 
Witam, jako że to moj pierwszy post witam wszystkich forumowiczów.
Mam takie pytanie, Mój miał komisje penitencjarna w czwartek.
Dyrektor, kierownik ochrony, i wszyscy inni zgodzili sie na przepustke, ale mamy problem z wychowawca, ktory nie chce podpisac wniosku o udzielenie przepustki. Mówi, ze nigdy takich wniosków nie podpisywal i teraz tez nie ma zamiaru.
Czy ktos inny moze podpisac wniosek?
Czy wychowawca w ogole ma taki obowaizek, czy to zalezy od jego humoru?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra