Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
gosik534 napisał:
Akte naprawdę jesteś tak uparta w swoich przekonaniach, że dziwię się dlaczego?
Dlatego, że wprowadzasz ludzi w błąd.
gosik534 napisał:
...a jeśli ktoś ma wyrok 1 roku i od razu wychowawca zwraca się z prośbą o przeprowadzenia wywiadu to do ZK dostarczony on jest po jakiś 2 miesiącach , a za chwilę nabiera uprawnień do przepustek to jaki sens jest wysyłanie ponownie wywiadu?
Ano taki, że tamten wywiad to nie wiem pod jakim kątem był przeprowadzany, ale na pewno nie pod takim czy osadzony podczas przepustki ma się dokąd udać, a to "ma się dokąd udać" to podstawa jeśli chodzi o wypuszczenie kogoś na przepustkę.
Poza tym ten przykład z rocznym wyrokiem - owszem zdarza się, że ktoś z takim wyrokiem od razu dostanie podgrupę ...-2 czy nawet ...-3, ale po trzech miesiącach to tak jak piszesz - osadzony nabiera uprawnień do przepustek, a nie, że od razu otrzymuje przepustki. Oczywiście może też być podgrupa ...-1 i uprawnienia do przepustek nagrodowych, ale jeśli chodzi o wywiad środowiskowy to czy to nagrodówki czy systemówki to i tak trzeba przed pierwszą przepustką - bezpośrednio przed pierwszą, a nie 3 miesiące wstecz sprawdzić czy osadzony ma gdzie ją spędzić.
A zresztą, może w jakimś ZK tego nie weryfikują, ale to tylko współczuć później administracji jeśli się okaże, że osadzony podczas przepustki przebywał np. u jakiegoś przestępcy i popełnił wraz z nim jakiś czyn karalny, a nie u rodziny, o której była mowa w jakimś starym wywiadzie, na podstawie którego wychowawca stwierdził, że osadzony właśnie tam się uda...
 
Ja nie wprowadzam ludzi w błąd tylko wiem jak jest i opisuje stan prawdziwy, a nie wymyślony, a zweryfikować czy skazny będzie miał gdzie przebywać można w inny sposób np przez podpisanie przez osobę u której będzie przebywać oświadczenia że będzie go odbierać z przepustek i zapewni mu odpowiednie warunki na czas pobytu. W wywiadzie o który zwraca się dyrektor ZK jest napisane jakie pytania i kwestie ma poruszyć w rodzinie osadzonego miedzy innymi czy nie widzą przeciwskazań do udzielenia mu takich zezwoleń. A weryfikacja gdzie przebywał skazany w trakcie przepustki to kolejne pisma do policji, która to sprawdza, tak więc nie musisz się martwić o administrację ZK, który ma taki system pracy a nie inny. Wszystko to wiem bo pracuję w ZK jako wychowawca udzielamy najwięcej przepustek w naszym okręgu w zeszłym roku nie mieliśmy niepowrotu , w ciągu tygodnia około 100 skaznych wychodzi na przepustki więc nie pisz, że wprowadzam ludzi w błąd. A ciekawe gdzie ty pracowałaś lub miałaś praktykę? Może napiszesz skoro jesteś taka nieomylna ?
 
gosik534 napisał:
A weryfikacja gdzie przebywał skazany w trakcie przepustki to kolejne pisma do policji, która to sprawdza...
Pisałam o tym wcześniej, tyle, że pisałam, że to też czyni się przed udzieleniem przepustki, a do wywiadu odniosłam się teraz, bo piszesz cały czas, że w oparciu o wywiad przeprowadzony po osadzeniu skazanego podejmuje się działania dotyczące udzielenia przepustki.
I być może w Twoim ZK tak się czyni, ale czy nie uważasz, że to trochę dziwne, żeby po osadzeniu pytać rodzinę o to czy przyjmie osadzonego na przepustkę, która nie wiadomo kiedy nastąpi i bazować później na tejże odpowiedzi? Jak może osadzony chce się udać na przepustkę w zupełnie inne miejsce, bo czas niestety robi swoje i tak samo jak rodzina może nagle odwrócić się od osadzonego tak samo osadzony może już nie chcieć utrzymywać z nią kontaktu.
 
Ostatnia edycja:
Akte napisał:
bo piszesz cały czas, że w oparciu o wywiad przeprowadzony po osadzeniu skazanego podejmuje się działania dotyczące udzielenia przepustki.

No skoro tak pisze, to widocznie tak robi. Coś Ty taka uparta??
 
W pewnym sensie tak..., ale na pewno regułą nie jest bazowanie na jakimś wywiadzie, który po prostu jest w aktach i to zwłaszcza przed udzieleniem pierwszej przepustki, bo przecież o pierwszej przepustce tu mówimy, a tu jak wiemy nie ma puszczania skazanego byle gdzie i dopiero po przepustce sprawdzania czy rzeczywiście tam (byle gdzie) był.
 
Akte czytaj uważnie, czy rodzina przyjmie skazanego weryfikuje sie także przed pierwszą przepustką bo osoba odbierająca musi napisać oświadczenie podpisane w obecności funkcjonariusza, tak więc metod pracy jest wiele. Wywiad jest także po to abyś wiedziała w jakie środowisko puszczasz skazanego, bo co mi po tym że rodzina pisze że go przyjmą , a kurator mi pisze że wszyscy w domu pijani, a wszyscy synowie są albo byli w ZK i cały czas kradną, więc nie tylko to jest ważne czy rodzina przyjmie czy nie
 
Ostatnia edycja:
Ja myślę, że Ty Gosik powinnaś pisać uważniej, bo za każdym razem zmieniasz swoją wersję, jak w wątku dot. widzeń bezdozorowych. Najpierw odpowiadasz na pytanie Kajeczki:
kajeczka napisał:
Mój A wczoraj nabrał uprawnien do przepustki.
...czy mam sie spodziewac kogos w domu np.kuratora?czy to wszystko zalezy tylko od dyrektora ZK?
gosik534 napisał:
Kajeczka, a nie było u ciebie kuratora na początku? bo jeśli był już przeprowadzony wywiad to drugi raz pewnie nie przyjdzie,
A nawet nie zapytałaś kiedy był ten początek, a początek mógł być 5 lat temu i co?
Teraz widzę, że prostujesz swoje odpowiedzi, ale ja pamiętam, co pisałaś wcześniej i dla mnie fragment:
to drugi raz nie przyjdzie
był wprowadzeniem w błąd.
 
Ostatnia edycja:
Akte napisał:
I jeszcze raz powtarzam - jakiś wywiad z początku pobytu w ZK w chwili przyznania osadzonemu przepustki nie ma znaczenia tak naprawdę, bo jak się udziela przepustki to trzeba teraz, w tym aktualnym czasie sprawdzić gdzie osadzony będzie przebywał i czy w tym miejscu będzie miał zapewnione podstawowe rzeczy, no bo co tu po wywiadzie z początku pobytu w ZK?
U mnie było dokładnie tak jak tu napisałaś ...
 
Akte napisał:
Praktycznie przed każdą pierwszą przepustką (niekiedy również przed kolejnymi)
Mam rozumiec, ze jezeli P. dostanie przepustke zalozmy 24.05.2010 to w tym czasie przyjdzie jakis kurator lub dzielnicowy ?? a jezeli w ogole nie zastana mnie w domu, to co wtedy ? zostawiaja jakis nr telefonu czy cos ??
 
Sugeruję zakończyć tą "jałową" dyskusję. Jeden wychowawca wyślę prośbę o wywiad, inny nie uzna tego za konieczność, jeszcze inny zrobi wywiad telefoniczny. Nie ma matrycy, według której przyznaje się przepustki.
 
forg napisał:
Jeden wychowawca wyślę prośbę o wywiad, inny nie uzna tego za konieczność, jeszcze inny zrobi wywiad telefoniczny. Nie ma matrycy, według której przyznaje się przepustki.
Mowa była o tym, że regułą nie jest opieranie się o wywiad z początku pobytu osadzonego w ZK i wokół tego toczyła się dyskusja, a nie, że regułą jest przeprowadzanie wywiadu środowiskowego przed udzieleniem przepustki - przecież pisałam na samym początku, że miejsce pobytu jest weryfikowane nie tylko za pomocą wywiadu środowiskowego.
 
Akte napisał:
przed każdą pierwszą przepustką (niekiedy również przed kolejnymi) przeprowadza się rozeznanie w miejscu, w którym osadzony podczas tejże przepustki ma przebywać, może to być zarówno wywiad środowiskowy przeprowadzony przez kuratora jak i wizyta pana dzielnicowego.
QUOTE] naprwdę nie wiem jak ma się to do twojej dzisiejszej wypowiedzi
 
Ano tak się ma, że napisałam, że przeprowadza się rozeznanie i że może to być taki czy inny sposób, a nie tylko i wyłącznie wywiad środowiskowy. (Może to być wywiad z rodziną osadzonego przeprowadzony w ZK - następnie dzielnicowy sprawdza czy pod podanym adresem rzeczywiście mieszka taka i taka osoba itd. itp.)
Ok, ta rozmowa do niczego nie prowadzi i jak wiesz tematu wywiadu środowiskowego nie drążę tu z Tobą tylko w zw. z przepustkami ale i z tym, o czym pisałaś w innym wątku, bo nie wiem dlaczego uważasz, że jakiś wywiad środowiskowy z początku pobytu w ZK jest dobrą bazą do udzielenia przepustki, widzenia intymnego i nie wiem czego tam jeszcze.
Z mojej strony wszystko, kończę tę dyskusję.
 
Uważam, że wywiad środowiskowy przeprowadzony na początku jest cenny ze względu na to ,że skazany jeszcze nie zdąży wszystkiego się dowiedzieć czego oczekuje administracja ZK i na co zwraca szczególną uwagę i powiadomić rodziny co ma mówić. Z tego względu, uważam iż jest bardziej wiarygodny. Nie napisałam że wywiad jest jedynym narzędziem pracy, pisałam o innych metodach sprawdzenia,ale nie zwróciłaś na nie uwagi. Uważam, także że możemy zakończyć naszą dyskusję , dziękuję było miło mimo.
 
chcialabym sie dowiedziec ile jest przepustek 30 godzinnych, zeby mogl dostac parodniowke. (byly dwie 30-godzinne i z dwoch byl odbierany)
 
moj znajomy miał 4 takie 30 godzinne zanim dostał wielodniówke. ale pewnie róznie to bywa.
 
niedawno opuściłem ZK i przepustki udziela komisja penitencjarna ,więc wszystko zależy czy masz poparcie wychowawcy i psychologa to jedyna możliwość uzyskania przepustki.Przepustka wlicza się w odsiadkę szczegóły znajdziesz w KKW.Wiem że warto próbować,5 lat odsiedziałem i odmawiano mi przepustek sprawę rozpatruje Sztrasburg .ŻYCZĘ POWODZENIA :) http://forumprawne.org/images/smilies/icon_wink.gif/bmi_orig_img/icon_wink.gif
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra